To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Agn - Pon 20 Lip, 2015 01:04

Jutro odpowiem. Dziś tylko wrzucę (akurat na śniadanie będzie) zdjęcia z niedawno podziwianej sceny (tej, którą uznałam za bardzo, bardzo smutną - no bo taka była).


PS Trzykrotko, dzięki za napisy! :kwiatek:
Jak się będziemy dzielić w tym tygodniu?

Aragonte - Pon 20 Lip, 2015 01:45

Dla niektórych na śniadanie, dla innych na późną kolację :wink:
BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 07:51

Cytat:
znużenie życiem, które już za długo trwa. Dlatego może sceny przebudzeń z tego stanu są takie przejmujące. Mam na myśli spotkanie z fałszywą Myeong Hee. Ślicznie Jun Ki to zagrał.
ślicznie zagrał również scenę gdy przez beztroskie, radosne zachowanie dziewczyny przypomniał sobie własną młodzieńczą radość i zakochanie - tak musiało być, to nie mogła być od razu fascynacja nową dziewczyną tylko wydobycie własnych ciepłych odczuć, uśmiechu spod wieloletniej warstwy zamartwiania się jak tu zabić Gwi i sczeznąć - i retrospekcja ładna.

Agn, scena smutna ale piękna i po części też gorąca - może tylko dla mnie ;)

Trzykrotka - Pon 20 Lip, 2015 08:37

Gorąca jak diabli :rumieniec: I po raz pierwszy dziewczyna uczestniczy świadomie (choć nie z własnej woli) w skinshipie.
Mnie się też ogromnie podobała ciepła scena, w której lekko uśmiechnięty Sung Yeol przygląda się rozbrykanej, radosnej Yang Sun. Nie staram się przywiązywać do tej pary, bo także nie mogę uwierzyć, że jest sposób na dobre zakończenie. Ale tak miło się na nich patrzy :serduszkate:

Co do ekspresowego zapylania :rotfl: :rotfl: to myślę, że za zapylanie Jun Ki by się nie obraził, ale za ekspresowe - o ho, mogłoby być gorzej :rotfl:

Napisy są już u BeeMer :kwiatek:
Agn napisał/a:

Jak się będziemy dzielić w tym tygodniu?

Ja chętnie wzięłabym numer parzysty - czyli ty pierwsza :kwiatek:

BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 08:47

Trzykrotka napisał/a:
I po raz pierwszy dziewczyna uczestniczy świadomie (choć nie z własnej woli) w skinshipie.
W takim bliskim i intymnym owszem, ale po raz pierwszy świadomie to bym jednak stawiała na bieg w deszczu przez las - ona tak ładnie na niego patrzy :serduszkate:

Btw. jestem bardzo ciekawa, czemu dziewczyna nie wydała KSY Gwi - c o nią powoduje i jak się jej wątek zakończy :mysle:

Admete - Pon 20 Lip, 2015 09:01

To ja powiem tylko, że czekam na napisy :) I wracam do sprzatania oraz zakupów.
Trzykrotka - Pon 20 Lip, 2015 09:55

BeeMeR napisał/a:


Btw. jestem bardzo ciekawa, czemu dziewczyna nie wydała KSY Gwi - c o nią powoduje i jak się jej wątek zakończy :mysle:

Oraz - kto to w ogóle jest? :mysle: Myślałam najpierw, że to jakiś twór Gwi. I wyraźnie jest cała pod wpływem Gwi, ale jednak nie wydała KSY - kim ona jest? Zrekonstruowaną po wampirzemu Myeong Hee, kimś innym, kobietą z krwi i kości?
BTW: ciekawi mnie też sprawa naszej YS, księgareczki. Co to był za "wypadek" w dzieciństwie, po którym musiała żyć w przebraniu chłopca? Nie bardzo wierzę w psa, który ja pogryzł. Dlaczego książkowy ahjussi zdradził swojego dobroczyńcę Sadonga?

Anaru - Pon 20 Lip, 2015 10:30

Trzykrotka napisał/a:
Napisy są już u BeeMer :kwiatek:

:excited:

W które dni w ogóle wychodzą odcinki?

BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 10:40

Aniu - środa/czwartek.

Trzykrotka napisał/a:
Myślałam najpierw, że to jakiś twór Gwi. I wyraźnie jest cała pod wpływem Gwi, ale jednak nie wydała KSY - kim ona jest
No więc właśnie nie cała pod tym wpływem skoro może mu kłamać ;)
No i czy na jej szyi znajdują się ślady ugryzienia - jakby zastanawiali się obaj panowie-wampiry ;)
Też jestem ciekawa tego wypadku sprzed lat i "psa" :mysle:

Trzykrotka - Pon 20 Lip, 2015 11:31

BeeMeR napisał/a:
No więc właśnie nie cała pod tym wpływem skoro może mu kłamać ;)
No i czy na jej szyi znajdują się ślady ugryzienia - jakby zastanawiali się obaj panowie-wampiry ;)

Tak - obaj są żywo zainteresowani jej szyją :wink:
No i własnie - piękna pani nie tylko może okłamać Gwi - w sensie, że ma własną wolę - ale też chce go okłamać - czyli ma też uczucia. Kamień by się nie poruszył patrząc na cierpienie Sung Yeola podczas spotkania. Tym bardziej to wszystko robi się ciekawe :banan:

Agn - Pon 20 Lip, 2015 12:10

BeeMeR napisał/a:
LYB - ona jest doskonale świeża, młodziutka - wszystkie te jej młodzieńcze minki i zachowania czyta się doskonale.

Mnie też się bardzo podoba. I też się cieszę, że Moonówna nie przyjęła tej roli, bo wtedy nie zobaczyłabym Yoo Bi. :)
BeeMeR napisał/a:
LJK też mi się ogromnie podoba (as to nowość ;) ) - on tu faktycznie jest staruszkiem, 144 lat to nie pryszcz ;) wprawdzie daleko mu do stetryczenia, ale zachowaniem i pewnym znudzeniem światem i ludźmi np. zabiegającymi o niego kobietami tudzież prawieniem mu komplementów - także przez jego ulubionego księgarza :lol:

I tak powinno być moim zdaniem. Wampir ma tylko młode ciało, ale w środku jest ktoś, kto przeżył znacznie więcej lat niż przypada na człowieka.
BeeMeR napisał/a:
kładzenie delikwenta w mokrej odzieży do pościeli a potem przebieranie bardziej mnie dziwi ;)

Fakt, mógł nie kłaść do pościeli, ale pewnie też nie chciał na podłogę, bo twardo. Dżentelmen! :)
Aragonte napisał/a:
Jak napiszę, że dużo bardziej podoba mi się z waszymi napisami, to zabrzmi to dziwnie?

Nieeeeee... *puszy się, choć to nie ona tłumaczyła trójkę* :mrgreen: Dla nas to komplement. :)
BeeMeR napisał/a:
Już wiemy, że sunsa to głóg

Oooo! Dobrze wiedzieć!
Tylko czemu nigdzie nie mogłam znaleźć tłumaczenia tego słówka? :mysle:
Admete napisał/a:
Ogólnie ona faktycznie jest chłopcem w pewien sposób, to znaczy czuje się bardzo swobodnie, bo nie musi się poddawać konwenansom.

Owszem. I to jest fajne, że ona nie jest wyłącznie przebrana za chłopca - znaczy się cała zmiana nie kończy się na stroju. Jest swobodna w byciu chłopakiem, zachowuje się należycie, otrzaskana jest z męskimi zachowaniami, więc nie zwiewa z cnotliwie przysłoniętymi oczami, kiedy widzi świńskie obrazki. No cóż, sprzedaje je od lat, ale wiadomo, że dramaland mógł i w tym przypadku kazać jej wyłącznie chodzić w męskich ciuchach, a nie "być chłopcem".
BeeMeR napisał/a:
w pewien sposób jest wciąż dzieckiem, nie kobietą i mam wrażenie że dopóki KSY tak ją postrzega i tak o niej mówi to giseang nie będzie podskakiwać (no, nie bardziej niż dotychczas ;) ), a prawdziwe pazury to pokaże dopiero jak to się zmieni - lub jak zostanie przemieniona przez Gwi ;)

I tak zdaje się być coraz bardziej zazdrosna. To jej niezrozumienie, czemu Sung Yeol wciąż trzyma przy sobie tę dziewczynę jest mocno podszyte zazdrością. Ratuje ją z opresji, leczy własną krwią (i to kalecząc siebie samego tym całym głogiem, czyli - ważniejsza ona niż on), a gisaeng odmawia życia wiecznego. Czuje już, że coś się święci albo sobie dopowiada to i owo. Czekam, aż wybuchnie, bo to pewnie niedługo nastąpi. :)
Anaru napisał/a:
dziewczyna sympatyczna i tak ani troche nie męska w zachowaniach, ruchach, usmiechach. :mrgreen:

Nie, ale też i nie zupełnie kobieca. Kobiety (w dramach, powiedzmy) nie wymachują tak rękami, kiedy idą (chyba że są głównymi bohaterkami na początku dramy, kiedy są gotowe każdemu spuścić łomot), a ona sobie pozwala na zamaszyste gesty. No i rozmawia też swobodniej na tematy, na które cnotliwej niewieście rozmawiać nie wypada.
Aragonte napisał/a:
Fruwanie po dachach i zapylanie w dzikim pędzie to jednak nie to samo :-P

Ekhm, interesujące wyrażenie. Abstrahując od tego, z czym się to nam kojarzy - co miałaś na myśli z tym "zapylaniem"?
Edycja:
Aragonte napisał/a:
W sumie to miało być "popylanie w dzikim pędzie", ale nie chciało mi się tego poprawiać. Agn powinna się spodobać ta, ekhm, gra słów :wink:

Och, Agn się bardzo podoba. :twisted:
Aragonte napisał/a:
Czy was też zafrapowały te okularki przeciwsłoneczne? :mrgreen:
http://i1192.photobucket....lar04-00621.jpg

Owszem, ale ponieważ w Draculi też były podobne, to łyknęłam bez czepiania się. Zresztą ona tam wyglądała jak taka reporterka przesłuchująca na gorąco świadków zdarzenia, więc zapasowało poniekąd.
Trzykrotka napisał/a:
Okularki mnie ubawiły. Wydaje mi się, że to takie mrugnięcie okiem do widza, bo panna przesłuchiwała świadka jak rasowa reporterka Faktu :lol:

O, nie tylko ja tak myślę! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
To nie jest olimpijski spokój, tylko znużenie życiem, które już za długo trwa. Dlatego może sceny przebudzeń z tego stanu są takie przejmujące. Mam na myśli spotkanie z fałszywą Myeong Hee. Ślicznie Jun Ki to zagrał.

Bardzo mi się podobała scena, jak ją zobaczył i tak szedł bez zastanowienia, jakby go jakaś siła przyciągała, a nie sam z siebie szedł. A potem to mi się już strasznie płakać chciało. :(
Trzykrotka napisał/a:
Obaj wampiryczni panowie są nad podziw piękni i miłośnie filmowani

Mhmmm. :serduszkate: I cieszę się, że się podzieliłaś obrazkami. Żeby mi to było ostatni raz, że się wątek musiał prośbą i groźbą dopominać fotek Junkiego!
Trzykrotka napisał/a:
A ty będziesz miała dodatkową motywację do obejrzenia Valid Love :lol:

I ja się nad tym zastanawiam, ale na pewno nie dotknę już pierwszych dwóch odcinków, bo nie zdzierżę.
Trzykrotka napisał/a:
Robił tam ten wiatrak, który potem wypróbowywał na samochodzie :mrgreen: Nie do uwierzenia, że to ten sam Jun Ki - żywe srebro, kiedy jako Scholar mówi tym niskim, pięknym głosem :serduszkate:

Owszem. Ale fakt faktem - zmiana agencji zaobfitowała czymś innym w jego emploi. I podoba mi się to. Poprzednie też mi sie szalenie podobały (jak wiecie), ale takiej roli Junki jeszcze nie grał, więc moja radocha tym większa. :)
Aragonte napisał/a:
Żywe srebro... toż on ma lekkie ADHD :lol:
Mam nadzieję, że jeszcze pozwolą mu sporo powalczyć :trzyma_kciuki:

Pewnie pozwolą, ale najpierw musi się obudzić do życia, a nie tylko szukania sposobu zabicia wrednego wampira. LYB mu w tym skutecznie pomoże, bo patrzy na nią trochę jak na raroga, trochę z zainteresowaniem, trochę z uśmieszkiem (a te jego krzywe uśmieszki są mistrzowskie). Będzie dobrze. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
ślicznie zagrał również scenę gdy przez beztroskie, radosne zachowanie dziewczyny przypomniał sobie własną młodzieńczą radość i zakochanie - tak musiało być, to nie mogła być od razu fascynacja nową dziewczyną tylko wydobycie własnych ciepłych odczuć, uśmiechu spod wieloletniej warstwy zamartwiania się jak tu zabić Gwi i sczeznąć - i retrospekcja ładna.

Zaiste. Mnie też się to podoba. Zwłaszcza, że 120 lat życia w smutku i nienawiści do samego siebie nie jest tak łatwo pokonać, nawet jeśli ktoś się wyjątkowo pięknie uśmiechnie, ale to nie wystarczy. Też mi się podobało, że właśnie swoją narzeczoną sobie przypomniał. I że jak tylko zobaczył kobietę, która wyglądała jak ona, poszedł do niej, jakby zobaczył cud (no, poniekąd zobaczył).
BeeMeR napisał/a:
Agn, scena smutna ale piękna i po części też gorąca - może tylko dla mnie ;)

Poniekąd była, choć dla mnie przede wszystkim wzruszająca.
Trzykrotka napisał/a:
Ja chętnie wzięłabym numer parzysty - czyli ty pierwsza :kwiatek:

Nie ma sprawy. :)
BeeMeR napisał/a:
Btw. jestem bardzo ciekawa, czemu dziewczyna nie wydała KSY Gwi - c o nią powoduje i jak się jej wątek zakończy :mysle:

Moje nieustające skojarzenia z Draculą każą mi kojarzyć ją jako joseońską Wilhelminę Harker.
Trzykrotka napisał/a:
BTW: ciekawi mnie też sprawa naszej YS, księgareczki. Co to był za "wypadek" w dzieciństwie, po którym musiała żyć w przebraniu chłopca? Nie bardzo wierzę w psa, który ja pogryzł. Dlaczego książkowy ahjussi zdradził swojego dobroczyńcę Sadonga?

O to się nie martwię - ponieważ dorzucili do tego amnezję, to na pewno zostanie wyjaśnione. Może nasza mała księgareczka miała już do czynienia z wampirami?
BeeMeR napisał/a:
No więc właśnie nie cała pod tym wpływem skoro może mu kłamać ;)

On nią ewidentnie rządzi, ale nie zrobił z niej zombi, dziewczyna sama myśli. Gwi powiedział jej, by pamiętała, że zostawił ją przy życiu. Czyli musi z nim współpracować. Ale niekoniecznie musi chcieć wydawać innych ludzi na jego pastwę.

Ufff, zdążyłam. No to zmykam!

Trzykrotka napisał/a:
Boli punktowo i dokucza, bo to prawy niestety. Ale dam radę i robię wszystko, żeby zrastał się sam i nie trzeba było tego otwierać :trzyma_kciuki:

Biednaś z tym złamaniem. Trzymam kciuki za szybkie zrośnięcie i żeby przestało boleć. Zdrowiej!!! :przytul:

BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 12:50

Scholar 4 od Trzykrotki :kwiatek:
BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 13:06

Cytat:
Tak - obaj są żywo zainteresowani jej szyją :wink:
Ale każdy inną stroną - no i jedne zastanawia się chyba czy ugryźć, a drugi czy już jest ugryziona ;)

Cytat:
Tylko czemu nigdzie nie mogłam znaleźć tłumaczenia tego słówka? :mysle:
Bo w pierwszych dwóch odcinkach mowa była o "sunsa" a w kolejnych o "hawthorn" ;)

Trzykrotka napisał/a:
piękna pani nie tylko może okłamać Gwi - w sensie, że ma własną wolę - ale też chce go okłamać - czyli ma też uczucia. Kamień by się nie poruszył patrząc na cierpienie Sung Yeola podczas spotkania. Tym bardziej to wszystko robi się ciekawe :banan:
Ona za bardzo tych uczuć nie pokazała przy spotkaniu tylko zachowała kamienną twarz jak powinna konfucjańska dama niemniej z rozwoju wypadków i dialogu wiemy, że coś kryje - a im więcej mam pytań względem dramy tym bardziej mnie cieszy że jeszcze tyle przed nami :banan_czerwony:

Np. ciekawa jestem bardzo, czy dziewczyna będzie nosić potem kobiece ubrania :mysle:
Ufam, że co jakiś czas co najmniej ;)

Agn - Pon 20 Lip, 2015 13:10

BeeMeR napisał/a:
Bo w pierwszych dwóch odcinkach mowa była o "sunsa" a w kolejnych o "hawthorn"

No tak, "hawthorn" nie sprawiłby mi kłopotu. :?
BeeMeR napisał/a:
Ona za bardzo tych uczuć nie pokazała przy spotkaniu tylko zachowała kamienną twarz jak powinna konfucjańska dama niemniej z rozwoju wypadków i dialogu wiemy, że coś kryje - a im więcej mam pytań względem dramy tym bardziej mnie cieszy że jeszcze tyle przed nami

Owszem, nie okazała, ale też najwyraźniej nie jest zupełnie z nich wyzuta. Też mnie cieszy, że jeszcze tyle przed nami. :love_shower:
BeeMeR napisał/a:
Np. ciekawa jestem bardzo, czy dziewczyna będzie nosić potem kobiece ubrania
Ufam, że co jakiś czas co najmniej

Założę się, że tak. :)

Za napisy dziękuję! Niech wam wynagrodzi ten, którego sobie wymarzycie. :mrgreen:

BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 13:15

Agn napisał/a:
Niech wam wynagrodzi ten, którego sobie wymarzycie. :mrgreen:
I jak sobie wymarzymy, hm? ;)

Z napisami to wiadomo jak jest - dobrze, że są, ale katastrofa z łataniem dziur, różnymi wersjami tych samych nazw itp. Zacytuję Trzykrotkę:
Trzykrotka napisał/a:
Te napisy angielskie są zresztą koszmarne :roll: Muszę się pożalić. Różnice w zapisach np. nazw koreańskich obejmują nawet jeden odcinek, a już między dwoma - nie mówi się. Wiesz, - Sung albo Seong, Sa Dong albo Sadong. Junghyun albo Jung Hyun. Pół biedy przy tych często powtarzających się, ale przy rzadszych nie wyłapiesz. Krótki czas też nie pomaga, nie ma kiedy dopieszczać, sprawdzać. A tłumaczenie robi się co najmniej z dwóch plików, bo najszybciej wrzucają pliki zrobione w np 93%, więc w połowie roboty trzeba dociągnąć drugi plik, już kompletny.

Agn - Pon 20 Lip, 2015 14:19

BeeMeR napisał/a:
I jak sobie wymarzymy, hm?

Tyż. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Z napisami to wiadomo jak jest - dobrze, że są, ale katastrofa z łataniem dziur, różnymi wersjami tych samych nazw itp. Zacytuję Trzykrotkę:

Wiem. I to, niestety, boli. Ja nawet tych powtarzających się często mogę nie wyłapać, bo chcę, żeby było szybko i żebyście nie czekały nie wiem ile.

Agn - Pon 20 Lip, 2015 14:40

PS Praca wre!


Admete - Pon 20 Lip, 2015 14:45

Bardzo fajne zdjecia z planu. Wszyscy pilnie uczą się kwestii ;) dziękuję za napisy, zaraz sobie obejrzę odcinek.
Trzykrotka - Pon 20 Lip, 2015 14:47

Zwłaszcza w nocnych okolicznościach przyrody :lol: :oklaski: Ale najbardziej ubawiła mnie frakcja królewska: sam władca, następca tronu i Gwi nad kartkami papieru :mrgreen:
Admete napisał/a:
zaraz sobie obejrzę odcinek.

Miłego oglądania :kwiatek:

Agn - Pon 20 Lip, 2015 14:49

Trzykrotka napisał/a:
Ale najbardziej ubawiła mnie frakcja królewska: sam władca, następca tronu i Gwi nad kartkami papieru

Też mi się to spodobało. W ogóle zawsze mnie ciut rozbrajają takie zdjęcia, bo drama to wiadomo - drama. A tu hanbok, make-up, joseoński język... i np. Junki ma smartfona w łapce. :lol:

Admete - Pon 20 Lip, 2015 14:51

Smartfona pewnie chowa w tych szerokich rękawach ;) Gwi jako Gwi mi się nie podoba, ale aktor jak najbardziej. Na tej fotce z planu taki cudniasty.
BeeMeR - Pon 20 Lip, 2015 14:51

Admete napisał/a:
zaraz sobie obejrzę odcinek.
Czekam na wrażenia :mrgreen:

Zdjęcia urocze :mrgreen:

Admete - Pon 20 Lip, 2015 15:00

Taki avek mi wyszedł:


Agn - Pon 20 Lip, 2015 15:02

Bardzo ładny. Gwi wygląda, jakby miał załamkę typu: "Ja mam to powiedzieć na głos?!" ;)
Admete - Pon 20 Lip, 2015 15:05

Trochę moze mieć ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group