To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Agn - Sob 18 Lip, 2015 22:58

Aragonte napisał/a:
To teraz mam dylemat, czy dobrać się do trójki z angielskim sosem, czy czekać do wieczora... żebym to ja tylko takie dylematy miała

I co zdecydowałaś? :mrgreen:

Jestem po czwórce. Śliczna jest ta drama. :serce: Tyle było pięknych ujęć nie tylko na piękne oczy Pięknych Oczu, ale w ogóle. Tu w bibliotece, tam wśród płatków idą, w lesie przecudnie... :serce:
Że Lee Yoon jest tym kim jest, to się domyślałam. Ciekawe, kiedy on się dowie, że nijak jego ulubiony sprzedawca książek nie może być Jinem. Znaczy się niby już wie, ale jeszcze (chyba) nie wie, że to dziewczyna.
Nowe wcielenie Myung Hee robi się interesujące. A Gwi zastawia na Sung Yeola sidła z każdej strony, z jakiej się tylko da. Tylko czemu co on użre ofiarę, to musi sobie nad nią stanąć, łapki rozłożyć i unieść twarz ku niebu, to ja nie wiem. Modły przyposiłkowe? :mysle:
W ogóle to och i ach. :serduszkate: I zdecydowanie pokochałam muzykę z tej dramy. :serce2:
zooshe napisał/a:
Jednym tylko aspektem dramy jestem szczerzę zawiedziona. Do końca zostały tylko 4 odcinki a nikt jeszcze nie miał amnezji. Te okazjonalne utraty świadomości mężusia po podawanych mu prochach przecież się nie liczą.

Uważaj! Obawiam się, że to ci musi starczyć za cały wątek amnezji. ;)

Anaru - Nie 19 Lip, 2015 00:27

Ja też cierpliwie poczekam na napisy (prawie cierpliwie :excited: ), w autobusie do Krakowa prawie skończyłam drugi odcinek i zachwyconam. :excited: Juz mówiłam Basi, ze łykam ten serial w całości, nie rozgryzając na kawałki :mrgreen: . Pozachwycam si\e bardziej jak wr\oc\e do mojego komputera bo teraz mi si\e \xle pisze na innej klawiaturze, ale og\olnie cudnie jest i ogl\adam chwilami z wiekim bananem na pysku. :mrgreen:

(ps - jakby tak jutro by\ly napisy to oczywi\scie będzie oglądanie w drodze powrotnej, a jak nie, to później)

Trzykrotko nie nadwyrężaj tego obojczyka, napisy naprawd\e mniej wa\zne :przytul:

Trzykrotka - Nie 19 Lip, 2015 00:30

Trzeci odcinek jest już gotowy, ale trzeba brać poprawkę na upał dzisiejszy apokaliptyczny i dać BeeMer - korektorce czas na spokojne przejrzenie. Czwórki mam już pół godziny (mało gadania, dużo dziania, pięknie!)
Jun Ki chyba jeszcze nie był tak obfotografowany przeze mnie jak teraz :rumieniec:

I dołączam się w bólu do zooshe. Jakże to tak - w porządnym melo nie ma amnezji? Konwencje się zmieniają? Żadnej pewności jutra? Jak żyć? (jak mówi Eeva)

Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 00:32

A można prosić o wersję bez korekty? :kwiatek: Najwyżej potem podmienię :wink:

Edit: Trzykrotko, jak obojczyk? Mam nadzieję, że nie boli za bardzo :pociesz: To kicha z tym złamaniem :(

Trzykrotka - Nie 19 Lip, 2015 00:34

Jasne. Na pw :kwiatek:
Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 00:51

Dziękować :mrgreen: :thanx: :excited:
BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 07:13

Cytat:
zooshe napisał/a:
Jednym tylko aspektem dramy jestem szczerzę zawiedziona. Do końca zostały tylko 4 odcinki a nikt jeszcze nie miał amnezji. Te okazjonalne utraty świadomości mężusia po podawanych mu prochach przecież się nie liczą.

Uważaj! Obawiam się, że to ci musi starczyć za cały wątek amnezji. ;)
Ależ Maska się zaczęła wątkiem amnezji - tj. rodzince wmawiano na życzenie szwagra, że panna po wypadku ma amnezję i nie pamięta szczegółów ze swojego życia - to musi wystarczyć :mrgreen:

Niestety wczorajszy upał w połączeniu z remontem łazienki (koszmar :roll: ale i konieczność) mnie skosił, więc nie dałam rady nic obejrzeć bo głowę miałam kwadratową - ale dziś JunKi przybywam :banan:

Admete - Nie 19 Lip, 2015 08:28

To ja czekam na napisy, może jak wrócę z kościoła, to będą? ;)
BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 08:37

Jest duża szansa ;) jestem już za połową :mrgreen:
Jak przyjemnie oglądać wampiry rankiem :banan_czerwony:

Agn - Nie 19 Lip, 2015 09:00

Anaru napisał/a:
Juz mówiłam Basi, ze łykam ten serial w całości, nie rozgryzając na kawałki .

:cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
Raduje mnie to. :D
Trzykrotka napisał/a:
Trzeci odcinek jest już gotowy, ale trzeba brać poprawkę na upał dzisiejszy apokaliptyczny i dać BeeMer - korektorce czas na spokojne przejrzenie. Czwórki mam już pół godziny (mało gadania, dużo dziania, pięknie!)

Mnie się wziąć i tylko uczyć od ciebie. Postaram się poprawić na przyszłość!
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki chyba jeszcze nie był tak obfotografowany przeze mnie jak teraz

No i patrzcie, maupę, pochwali się, że ma, a nie pokaże.
Pokaż te ujęcia, pozachwycamy się razem! A może i ja kiecuszkę zmienię. ;)
BeeMeR napisał/a:
Jak przyjemnie oglądać wampiry rankiem

Uhmm... *gorliwie potakuje łepetynką*

BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 09:41

Cytat:
No i patrzcie, maupę, pochwali się, że ma, a nie pokaże.
Toż samo sobie myślę :bejsbol:


Odcinek 3 Scholara ponownie za mną - propozycje zmian podesłałam Trzykrotce
Jaka to fajowa drama - ogromnie mi się podoba dalej :banan_czerwony:
A już najbardziej obsada :mrgreen: - oj, bardzo się cieszę że Moonówna nie chciała tej roli, bo na pewno nie podobałaby mi się bardziej niż LYB - ona jest doskonale świeża, młodziutka - wszystkie te jej młodzieńcze minki i zachowania czyta się doskonale. LJK też mi się ogromnie podoba (as to nowość ;) ) - on tu faktycznie jest staruszkiem, 144 lat to nie pryszcz ;) wprawdzie daleko mu do stetryczenia, ale zachowaniem i pewnym znudzeniem światem i ludźmi np. zabiegającymi o niego kobietami tudzież prawieniem mu komplementów - także przez jego ulubionego księgarza :lol:

Odkryłam, że wodospad jest tymże samym co w TPM :mrgreen: No cóż, nocna aura robi swoje ;) Jak zwykle wyszło, że się czepiam niepotrzebnie :P


Ja pożywianie się krwią - dziwne miny i wycie do księżyca - łykam bez problemu, w końcu to ich magiczne źródło siły, energii, pożywienia.
kładzenie delikwenta w mokrej odzieży do pościeli a potem przebieranie bardziej mnie dziwi ;)

Już wiemy, że sunsa to głóg - ludziom krzywdy nie robi, nie bardziej niż zwykłe ostrze, a wampiry boli bardziej, goi się długo, zabija w świetle księżyca - dobrze jak drama precyzuje zasady rządzące jej światem :oklaski: Bardzo to lubię nie lubię jak za wiele zostawia się przypadkowości lub domysłom.
Zachwyconam :banan_Bablu:

Anaru - Nie 19 Lip, 2015 09:53

Aragonte napisał/a:
A można prosić o wersję bez korekty? Najwyżej potem podmienię

Ja bym tez prosila :kwiatek: , potem podmieni\e, ale bardzo chcialabym miec napisy do autobusu :kwiatek:

Trzykrotka - Nie 19 Lip, 2015 10:08

To albo Aragonte, albo siostra twoja - bo ja bede przy komputerze wieczorem :kwiatek:
A zdjecia wrzuce, wrzuce :serduszkate:

Anaru - Nie 19 Lip, 2015 10:17

Dostałam :love_shower: :kwiatki_wyciaga:
ten serial wci\aga jak bagno :love_shower:

BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 12:48

Scholar 3
Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 13:07

BeeMeR napisał/a:
Jest duża szansa ;) jestem już za połową :mrgreen:
Jak przyjemnie oglądać wampiry rankiem :banan_czerwony:

W nocy też, zaręczam :banan_czerwony: Obejrzałam pół trzeciego odcinka z polskim sosikiem i padłam spać.
Jak napiszę, że dużo bardziej podoba mi się z waszymi napisami, to zabrzmi to dziwnie? No cóż, po prostu wtedy wszystko rozumiem :mrgreen:

Chciałam napisać o tym koreańskim głogu, ale widzę, że BeeMeR już mnie uprzedziła :)

Muzyka do Scholara zaczęła mi się nawet podobać.

BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 13:17

Aragonte napisał/a:
Chciałam napisać o tym koreańskim głogu
Właściwie to jest chiński głóg, ale mniejsza o detale. Nie czepiam się też, że blizna dziewczyny przewędrowała znad pachy na czubek ramienia ;)
Z muzyką mam problem z jednym kawałkiem, takim pompatycznym, organowym, poza tym jest ok.

Admete - Nie 19 Lip, 2015 14:42

Z muzyką mam problem o tyle, że niektóre kawałki jakbym już gdzieś słyszała. Mocno sztampowa ;) Trzeci odcinek bardzo fajny, zwłaszcza chłopiec/dziewczyna nad woda i mokre marzenia senne :lol: Ogólnie ona faktycznie jest chłopcem w pewien sposób, to znaczy czuje się bardzo swobodnie, bo nie musi się poddawać konwenansom.
BeeMeR - Nie 19 Lip, 2015 19:06

Admete napisał/a:
ona faktycznie jest chłopcem w pewien sposób, to znaczy czuje się bardzo swobodnie, bo nie musi się poddawać konwenansom.
Masz rację. A w pewien sposób jest wciąż dzieckiem, nie kobietą i mam wrażenie że dopóki KSY tak ją postrzega i tak o niej mówi to giseang nie będzie podskakiwać (no, nie bardziej niż dotychczas ;) ), a prawdziwe pazury to pokaże dopiero jak to się zmieni - lub jak zostanie przemieniona przez Gwi ;)
Anaru - Nie 19 Lip, 2015 19:20

Skończyłam trzeci odcinek i teraz będe czekać na czwarty :excited:
Jaka cudna joseońska pomoc usta-usta :excited: i ten deszcz padający tak często jak w Supernatural :mrgreen: .

Z tym życiem jako chłopiec to mam skojarzenia z ksiązka, którą kończe, tzn z Chłopczycami z Kabulu, tam tez dziewczęta przebrane za chłopców i żyjące jako chłopcy często od urodzenia maja o wiele większą swobodę w poruszaniu sie, możliwoci pracy, zabawy, wszystkiego.

Świetny odcinek i świetne napisy - przy tych mokrych marzeniach to mi sie banan jeszcze poszerzył. :mrgreen: Jak to jest cudnie grane. I Junki świetny w ten ponurej powadze i krzywych usmieszkach, przewracaniu gałami i innych wampirskich zachowaniacvh, Gwi podoba mi sie niezmiernie, dziewczyna sympatyczna i tak ani troche nie męska w zachowaniach, ruchach, usmiechach. :mrgreen:
Ten siwy dym za wampirusiami-pędziwiatrami też mi sie podoba, faktycznie kreskówkowy :mrgreen: .

(wrednie mi się pisze na tenn klawiaturze w podskakujacym autobusie :zalamka: )

W każdym razie powtórzę -zachwyconam i oczarowanam. I zabananowanam całkowicie. :mrgreen:

Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 19:32

Mnie wampiry-pędziwiatry śmieszą - posunęłam się już do stwierdzenia, że mają motorki w tyłku :-P
Junki mi się bardzo podoba jako on, chociaż bardziej lubię - jako postać - bohaterkę i nowego następcę tronu, bawiły mnie jego teksty :D
I wracam do czwartego odcinka.

Edit: Junki walczy! :serduszkate: :oklaski: :cheerleader2: :excited: Tego mi brakowało w tej dramie :mrgreen: Fruwanie po dachach i zapylanie w dzikim pędzie to jednak nie to samo :-P

Czy was też zafrapowały te okularki przeciwsłoneczne? :mrgreen:
http://i1192.photobucket....lar04-00621.jpg

Trzykrotka - Nie 19 Lip, 2015 22:41

Ufff, wśród burzy i zawieruchy skończyłam surową wersję napisów do czwórki.
Robi się coraz ciekawiej, kiedy już mniej więcej dai nam ogarnąć kto jest kim i po której stronie działa. Chiński ahjussi - niegdysiejszy zdrajca Sadonga, dziewczyna podająca Gwi miseczkę z krwią (ostra zawodniczka, co?), ale nie wydająca mu KSY :mysle: I mała księgareczka obrażona ciężko na Mistrza :-D
Rzeczywiście, dziewczyna dzięki temu, że nigdy dziewczyną nie była, ma taką fajną śmiałość i luz w rozmowie i sposobie bycia. jak ona fajnie śmiała się z mokrych fantazji :lol: Całe szczęście, że to nie Moonówna :thud:
Jun Ki
BeeMeR napisał/a:
zachowaniem i pewnym znudzeniem światem i ludźmi np. zabiegającymi o niego kobietami tudzież prawieniem mu komplementów

O to to, dokładnie! To nie jest olimpijski spokój, tylko znużenie życiem, które już za długo trwa. Dlatego może sceny przebudzeń z tego stanu są takie przejmujące. Mam na myśli spotkanie z fałszywą Myeong Hee. Ślicznie Jun Ki to zagrał.

Obaj wampiryczni panowie są nad podziw piękni i miłośnie filmowani




Piękna księgarnia

Gwi
Anaru napisał/a:
Gwi podoba mi sie niezmiernie

I mnie :banan: A ty będziesz miała dodatkową motywację do obejrzenia Valid Love :lol:



Aragonte napisał/a:

Edit: Junki walczy! :serduszkate: :oklaski: :cheerleader2: :excited: Tego mi brakowało w tej dramie :mrgreen: Fruwanie po dachach i zapylanie w dzikim pędzie to jednak nie to samo :-P

Robił tam ten wiatrak, który potem wypróbowywał na samochodzie :mrgreen: Nie do uwierzenia, że to ten sam Jun Ki - żywe srebro, kiedy jako Scholar mówi tym niskim, pięknym głosem :serduszkate:
Okularki mnie ubawiły. Wydaje mi się, że to takie mrugnięcie okiem do widza, bo panna przesłuchiwała świadka jak rasowa reporterka Faktu :lol:

Aragonte pytałaś o obojczyk :kwiatek: Boli punktowo i dokucza, bo to prawy niestety. Ale dam radę i robię wszystko, żeby zrastał się sam i nie trzeba było tego otwierać :trzyma_kciuki:

Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 23:07

Trzykrotka napisał/a:
Ufff, wśród burzy i zawieruchy skończyłam surową wersję napisów do czwórki.

Uśmiecham się w wiadomej intencji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Rzeczywiście, dziewczyna dzięki temu, że nigdy dziewczyną nie była, ma taką fajną śmiałość i luz w rozmowie i sposobie bycia.

Właśnie za to wszystko, co wyliczyłaś, ją lubię - jest taka odświeżająca :D

Trzykrotka napisał/a:
Robił tam ten wiatrak, który potem wypróbowywał na samochodzie :mrgreen:

O, przy tej ewolucji palec od razu poleciał mi do odpowiedniego klawisza, bo musiałam to sobie powtórzyć :D

Trzykrotka napisał/a:
Nie do uwierzenia, że to ten sam Jun Ki - żywe srebro, kiedy jako Scholar mówi tym niskim, pięknym głosem :serduszkate:

Żywe srebro... toż on ma lekkie ADHD :lol:
Mam nadzieję, że jeszcze pozwolą mu sporo powalczyć :trzyma_kciuki:

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte pytałaś o obojczyk :kwiatek: Boli punktowo i dokucza, bo to prawy niestety. Ale dam radę i robię wszystko, żeby zrastał się sam i nie trzeba było tego otwierać :trzyma_kciuki:

Biedna :pociesz: Staraj się nie nadwerężać tego bardziej - napisy nie zając, nie uciekną :wink:

Ile pięknych ujęć! :serce:

Anaru - Nie 19 Lip, 2015 23:36

Aragonte napisał/a:
Fruwanie po dachach i zapylanie w dzikim pędzie to jednak nie to samo :-P

Zabrzmiało mi to ociupinkę dwuznacznie :lol:
(prawie jak http://mistrzowie.org/547683 :lol: )

Trzykrotka napisał/a:
Anaru napisał/a:
Gwi podoba mi sie niezmiernie

I mnie :banan: A ty będziesz miała dodatkową motywację do obejrzenia Valid Love :lol:

A żebyś wiedziała :excited:

Aragonte napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ufff, wśród burzy i zawieruchy skończyłam surową wersję napisów do czwórki.

Uśmiecham się w wiadomej intencji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Och, uśmiecham się równie czarująco ujmująco w tej samej :flirtuje1:

Trzykrotko :przytul: , niech Ci się goi szybciutko i bez problemów. :trzyma_kciuki:
A za napisy to normalnie wyściskałabym :przytul: :cmok: :kwiatki_wyciaga:

Aragonte - Nie 19 Lip, 2015 23:42

Anaru napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Fruwanie po dachach i zapylanie w dzikim pędzie to jednak nie to samo :-P

Zabrzmiało mi to ociupinkę dwuznacznie :lol:
(prawie jak http://mistrzowie.org/547683 :lol: )

No tak, mistrzostwo mowy polskiej z mojej strony :rotfl: W sumie to miało być "popylanie w dzikim pędzie", ale nie chciało mi się tego poprawiać. Agn powinna się spodobać ta, ekhm, gra słów :wink:
Ciekawe, co na takie skojarzenie powiedziałby Junki :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group