To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Admete - Czw 16 Lip, 2015 22:28

Lepiej nie planować ;) dziś nie miałam czasu na oglądanie.
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2015 22:31

Niestety ze dwa razy dzwoniłam ja :rumieniec:
Ale nie jest mi przykro, że rozmawiałyśmy :mrgreen:

zooshe - Czw 16 Lip, 2015 22:39

Trzykrotka napisał/a:
Będziemy się dalej z zooshe cieszyć dramą we dwie. Podobnie zresztą jak Discovery of Romance - czy ja pisałam, że to widziałam i że była to świetna rzecz? :mysle:

I Producentami, także świetna drama.

Trzykrotka napisał/a:
Też z jej rekomendacji :banan:

Odpowiednio zarekomendowałaś KMHM więc jesteśmy kwita.

Admete - Czw 16 Lip, 2015 22:41

Gdyby doba miała więcej godzin...To by się więcej oglądała. A tak - każdy robi jakąś selekcję.
Agn - Czw 16 Lip, 2015 22:46

Dobra, jestem po wodospadzie (nie wiem, o co chodzi BeeMeRkowi, że niby co z nim nie tak? śliczny wodospadzik, malowniczy, romantyczny, pośród nocy w centrum przyrody - ładnie tam), po dzieleniu się oddechem pod wodą i na brzegu.
To mogę iść wziąć prysznic (akurat się przyda) i będę kontynuować. :mrgreen:

(Wspominałam już, że Junki jest cudny?)

Edycja: Mam dziwne wrażenie, że bohaterowie powinni sobie przeczytać tę wampirzą historię sprzed 100 lat i mieliby pewnie w niej zawarty plan zabicia Gwi. Swoją szosą zastanawia mnie, czemu przez 120 lat Sung Yeol nie opracował jakiegoś własnego planu. :mysle: I co sprawia, że jest przekonany, że plan księcia będzie skuteczny. :mysle:

Nasza parka idzie właśnie przez las. Słoneczko przechodzi przez drzewka, jest ślicznie, a oni oboje noremalnie tacy, że ach! :serce:

Edycja II: No nie, ona ma jakąś amnezję sprzed lat. To pewnie będzie istotne.
Zazdrosna gisaeng posłała za Sung Yeolem szpicla - Sung Yeol już go wyczaił. Hehe.
Książę zaś szpicli podążających za nim ustrzeliwuje z łuku - to też jakiś sposób. :)

Edycja III: Rozsądek każe mi iść spać. Takoż czynię. :( Odcinek obejrzany tylko do połowy. :cry2:

Trzykrotka - Pią 17 Lip, 2015 00:33

Agn napisał/a:

Rozsądek każe mi iść spać. Takoż czynię. :( Odcinek obejrzany tylko do połowy. :cry2:

I ja idę, z rozsądku. Ale mam 24 minuty napisów :banan:

Agn - Pią 17 Lip, 2015 05:12

Trzykrotka napisał/a:
Ale mam 24 minuty napisów

*podziwia* Szybka jesteś! :)

Trzykrotka - Pią 17 Lip, 2015 06:21

E, nie :kwiatek: Wszystkie retrospekcje przepisalam od ciebie, a tam na szczescie dialog nie jest przesadnie gesty.
BeeMeR - Pią 17 Lip, 2015 08:18

Agn napisał/a:
nie wiem, o co chodzi BeeMeRkowi, że niby co z nim nie tak? śliczny wodospadzik, malowniczy, romantyczny, pośród nocy w centrum przyrody - ładnie tam
Wygląda trochę jak kiczowate tapety dawnego Windows ;)
No ale przecież ważne co się tam pod wodą i na brzegu działo :serduszkate:

Agn napisał/a:
Swoją szosą zastanawia mnie, czemu przez 120 lat Sung Yeol nie opracował jakiegoś własnego planu. :mysle: I co sprawia, że jest przekonany, że plan księcia będzie skuteczny. :mysle:
Otóż to, własny pomyślunek to nic?

Mnie rozsądek nie kazał iść spać, więc obejrzałam całość odcinka 3 Scholara (a potem sobie powtórzę z napisami pl :kwiatek: ) - jaka to słodka bzdurka - przynajmniej w leśnych spacerach i niekończących się uśmiechach głównej pary :love_shower: Nie mam nic przeciwko lekkiemu (zapewne doi czasu) romansowi/przyjaźni. Changmin jako książę bardzo mi się podoba - tj. on mi się bardzo nie podoba fizycznie ale do roli pasuje fajowo. No i z charakteryzacją wygląda dobre kilka lat starzej niż bez ;) Do giseang zaś dalej nie mam przekonania :P
Zresztą łzawe zapewnienia miłosne to mało frapująca rola :roll: Już szpieg i sztylet z ukrycia był ciekawszym rysem, więc jest nadzieja :mrgreen:

Złapanie potykającej się panny jakby prosto z Arang ;)
Pod koniec, gdy Gwi nachylał się nad królem dostałam niekontrolowanej głupawki - chyba nie całkiem o ten efekt chodziło twórcom :rotfl:

Pochwała czytelnictwa zawsze mile widziana :serduszkate:

Trzykrotka - Pią 17 Lip, 2015 11:35

Ja zawsze popierałam czytelnictwo (i ratownictwo, nie zapominajmy o ratownictwie! :excited: ) - to drama w sam raz pod mój letni gust :serduszkate:

A tymczasem nasza Arang wraca na dramowe podwórko!
http://www.dramabeans.com...rama-oh-my-god/
I to z Jo Subem. Czy oni nie są parą? :mysle: W każdym razie coś razem reklamują i wyglądają tak, że.... uff :serduszkate:

Dziewczynki :kwiatek: mam złamany czubek obojczyka, dacie wiarę? :zalamka: Wróciłam od lekarza z ręką na temblaku. Mam tylko nadzieję, że na tym się skończy oraz, że nie przeszkodzi mi to robić napisy :trzyma_kciuki: Pani doktor kazała rękę przywodzić do siebie, więc jakże lepiej to zrobić, jak nie - kładąc ją na klawiaturze położonej na kolanach?
Wypadek - bo ktoś pytał - miałam na rowerze - straciłam równowagę i wyleciałam z siodełka wprost na chodnik. W 2 dniu wakacji

zooshe - Pią 17 Lip, 2015 12:01

Trzykrotka napisał/a:

A tymczasem nasza Arang wraca na dramowe podwórko!
http://www.dramabeans.com...rama-oh-my-god/
I to z Jo Subem.


Boski So Ji Sub. :paddotylu:

Admete - Pią 17 Lip, 2015 12:03

Oj - tyle czasu siedziałaś z uszkodzonym obojczykiem. Dobrze, że byłaś u lekarza.
Trzykrotka - Pią 17 Lip, 2015 12:07

Pewnie nadal nie poszłabym, gdyby nie nasza sprawna pani agentka ubezpieczeniowa, która wpadła z nowymi drukami polis i dała mi do wiwatu. Bardzo jestem jej wdzięczna.
To nie spuchło, nie dokucza szczególnie, tyle tylko, że krwiak jest duży i cały czas niepokojąco pobolewa. Teraz już wiem, dlaczego :wink:

Admete - Pią 17 Lip, 2015 12:13

Trzykrotko normalnie tak bym ci pogroziła :bejsbol: gdyby nie to, że trzeba delikatnie :przytul: Musze sie zabrać za jakies oglądanie...
BeeMeR - Pią 17 Lip, 2015 13:19

Trzykrotka napisał/a:
Ja zawsze popierałam czytelnictwo (i ratownictwo, nie zapominajmy o ratownictwie! :excited: ) - to drama w sam raz pod mój letni gust :serduszkate:
Ratownictwo tez piękne i godne wszelkiej uwagi - najwyraźniej w odcinku ciąg dalszy - tj. kolejne noszenie na rękach :mrgreen: - w kwestii czytelnictwa jest też piękne ujęcie jak Książę wachluje się świerszczykiem :lol:
Ale i łucznictwo pięknie propaguje:



Trzykrotko - obojczyk - dobrze, że byłaś u lekarza, nie przeciążaj go, żadne napisy nie są tego warte nawet tak doskonałe jak Twoje :kwiatek:

SMA i SJS pięknie wyglądają razem :oklaski:
Dramy ciekawam. Na początek tematu i wyglądu postaci.

Głupotka:
http://www.dramafever.com...popular-dramas/
W większości przypadków to ja jednak cieszę się, że wyszło jak wyszło. Np. że nie ma MGY w Scholarze :P Albo Junki w Chuno - jak on by się odnalazł w tym permamentnym braku koszul - sam jeden zakutany pod szyję? ;) Jang Hyuk był doskonały w tej roli :oklaski:

Trzykrotka - Pią 17 Lip, 2015 13:35

Całe szczęście, że większość z tych pomyslów nie wypaliła, ufff... Moonówna w Scholarze? A kysz!

A propos czytelnictwa, to i tak można je propagować

Zbereźnicy joseońscy, ćinća...! Królowa jak na Królową to jakoś skąpo była odziana pod jedną nędzną szatką. Para poszła w klejnoty. Bo jak sobie przypomnę szatę, którą kreator mody uszyl Królowej na tę samą okoliczność: uczty dla wysłanników Yuanu*, to - khem... :paddotylu:
* w Królewskim Krawcu, rzecz jasna.

Powiem wam, że bystrość mi latem maleje. Dopiero dziś przyszło mi do głowy, że mała - rozczochrana - lekko zapyziala panienka z Ex Girlfriends Club, który teraz kończę, to majestatyczna Królowa z Frozen Flower.

BeeMeR - Pią 17 Lip, 2015 13:40

Cytat:
A propos czytelnictwa, to i tak można je propagować
To się nazywa czytelnictwo ;)

A jak tu ładnie Duszycę propagują - nawet jeśli filmiki nie chodzą to widać o co m/w chodzi - chyba zajrzę (jak skończę to, co obecnie oglądam ;)
http://www.dramafever.com...oh-my-ghostess/

Jakie tu śliczne ratownictwo jest w 4 odcinku Scholara :serce2:
Znaczy - rzekłabym - życie kołem się toczy - raz na Scholarze raz pod Scholarem ;)
Niech oni się tak ratują do końca dramy :serduszkate:

Ooo, przystań ze Strzelca - już i głaz nad wodą był ten sam :mrgreen:

Admete - Pią 17 Lip, 2015 19:00

Hidden identity mnie rozczarowuje. Głównie z powodu tego młodego aktora i jego postaci. Aktor owszem wygląda, ale jego gra nie powala, natomiast postać jest zlepkiem klisz i postępuje głupio. Szef jest dobrą postacią i podoba mi się dziewczyna. O wiele lepsze jest My beautiful bride z ciekawymi postaciami, zwrotami akcji, świetnymi zdjęciami. Gra tam aktorka znana mi z Maids i Divorce, taka wysoka o nieco wyniosłej zołzowatej urodzie. Ma tam stosunkowo niewielką rolę, ale mi się szalenie podoba. Taka ostra jak brzytwa w tych swoich obcisłych mico mini ;) Mnóstwo niejednoznacznych postaci, sprzedajny policjant ma ciekawy wątek. Gra go znany wam z Miseang Park Hae-Joon. Główny bohater odpowiednio zdesperowany i heroiczny, poza tym dobrze zagrany i przystojny ;)
Agn - Pią 17 Lip, 2015 22:33

BeeMeR napisał/a:
Otóż to, własny pomyślunek to nic?

Mnie frapuje, jakim geniuszem musiał być Jung Hyun, że 120 lat egzystencji tego nie przebije. Chyba że Sung Yeol jest przekonany, że Jung Hyun dowiedział się czegoś szczególnego. Sama nie wiem. Ma nóż, ma siłę, wie, gdzie siedzi Gwi... no ale wtedy dramy by nie było, a drama z Junkim to dobro. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Mnie rozsądek nie kazał iść spać, więc obejrzałam całość odcinka 3 Scholara

Ja o poranku dokończyłam. Tuż przed szóstą rano skończyłam, zdążyłam wyłączyć kompa, spakować go i pogalopować na spotkanie z szefową. Go me! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Pochwała czytelnictwa zawsze mile widziana

Prawda. Lubimy mężczyzn czytających. Junki jako uczony promuje zatopienie w lekturze, aż miło.
Gwi też się nie obija.
Trzykrotka napisał/a:
Dziewczynki mam złamany czubek obojczyka, dacie wiarę? Wróciłam od lekarza z ręką na temblaku. Mam tylko nadzieję, że na tym się skończy oraz, że nie przeszkodzi mi to robić napisy Pani doktor kazała rękę przywodzić do siebie, więc jakże lepiej to zrobić, jak nie - kładąc ją na klawiaturze położonej na kolanach?
Wypadek - bo ktoś pytał - miałam na rowerze - straciłam równowagę i wyleciałam z siodełka wprost na chodnik. W 2 dniu wakacji

Ależ pech. :( Zdrowiej szybciutko!!! :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Głupotka:
http://www.dramafever.com...popular-dramas/
W większości przypadków to ja jednak cieszę się, że wyszło jak wyszło. Np. że nie ma MGY w Scholarze Albo Junki w Chuno - jak on by się odnalazł w tym permamentnym braku koszul - sam jeden zakutany pod szyję? Jang Hyuk był doskonały w tej roli

Ja też się cieszę, że wyszło jak wyszło. Nie musiałam oglądać aktora, którego nie lubię w Boysach, nie musiałam męczyć się, oglądając Warm and cozy do końca, bo nie było tam Woo Bina. Junkiego w Chuno żałuję pod tym względem, że miałabym dramę z nim do obejrzenia, ale nie wiem, jak on by z gołą klatą miał ganiać. Może by go pod karabinem na siłkę zaciągnęli, kto wie? ;)
Trzykrotka napisał/a:
A propos czytelnictwa, to i tak można je propagować

Nie liczyłabym, że nasz uczony aż tak daleko się posunie w rozpalaniu ekranu. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Jakie tu śliczne ratownictwo jest w 4 odcinku Scholara
Znaczy - rzekłabym - życie kołem się toczy - raz na Scholarze raz pod Scholarem
Niech oni się tak ratują do końca dramy

*natychmiast udaje się po angielski sos i dobiera do czwóreczki* Powinni ci płacić ekstra za marketing...

Edycja: Och, ładnie. Acz przyznam, że przy tej scenie czułam przede wszystkim wzruszenie i współczucie. Sung Yeol wyglądał na tak zupełnie bezbronnego, że aż mi się smutno robiło. Biedny facet.
Dobrze, że Yang Sun źle zrozumiała jego intencje i skromnie odwróciła twarz. Obawiam się, że gdyby spojrzała mu wtedy w oczy do końca dramy (a przynajmniej przez najbliższe 10 odcinków) widziałaby w uczonym wyłącznie potwora.

Edycja II: Ło kurde, następna scena przypomina, że Sung Yeol to nie pluszowy miś. Okej, wiem, pewnie powiecie, że świecące czerwone oczy i w ogóle ten atak (do tego zakończony podłożeniem świnki, że tak powiem) - dla mnie najważniejsze, że atak nastąpił. I że Sung Yeol zachował się jak należyty wampir. :banan_czerwony: Nawet jeśli zdołał wyhamować (i zabił zwierzątko).

(Coś czuję, że ta drama nie będzie miała happy endu.)

BeeMeR - Pią 17 Lip, 2015 23:04

Ja już po 4 Scholara - podoba mi się :banan:

Pochwała czytelnictwa trwa :oklaski:


Tajny rytuał na Strzelińcu :mrgreen:


Ratownictwo joseońskie najwyższych lotów - z propozycją wspólnego noclegu :twisted:


Jak tu nie być zachwyconą :mrgreen:


Cytat:
(Coś czuję, że ta drama nie będzie miała happy endu.)
też tak coś czuję -raczej nie słyszałam nigdy o odczarowaniu wampira i powrocie do człowieczeństwa - ale na razie staram się o tym nie myśleć i cieszyć jazdą. Myślę, że to książę zabije Gwi - w końcu należy mu się za ojca i to ludzka (ciekawe co - siła/istota?) może coś zdziałać.
Trzykrotka - Sob 18 Lip, 2015 01:26

Nie spoczniemy, nim dojdziemy
I co? Skończone surowe napisy do Scholara 3 :banan: Teraz przy sprawdzaniu dopiero porządnie obejrzę odcinek.

Co mogę rzec: ogromnie podoba mi się Yoo Bi i jej bohaterka. Jest bardzo ludzka w zachowaniach Tak, jak kiedy mówi, że jako chłopiec może czytać, co chce, tak i przyznaje się do "mokrych" fantazji. A Yuu Bi ładnie to gra.
Jun Ki śliczny aż strach, Filmują go z taką miłością, że ani się obejrzałam, jak naznosiłam znów materiał na suknie. Co ujęcie, to zachwyt. Trochę się martwię tylko, że jego KSY jest z konieczności mało ekspresyjny w wyrazie twarzy. Stonowany, nieporuszony z lekkim uśmiechem... Nie ma w tej roli miejsca na takie cudne fochy, jakie strzelali z Arang i na milion różnych wariacji tematu. Ale wierzę, że scholar nie zawsze będzie taki spokojny :trzyma_kciuki:
Cacko wizualne :serce: I wnętrze księgarni i las i pałac... Stroje sa zachwycające.
Wydaje mi się, że ludzie KSY mogą się okazać słabym ogniwem kiedyś. Nie podoba mi się ta ślepy zakochana ginseng, a sługa jest głupi i gadatliwy.
Podobają mi się bardzo kwestie Changmina. Chyba najbardziej jajeczne i zabawne - sam Changmin też mi się podoba jako postać, którą gra.
Jutro czwóreczka :banan: a tu pojawiła się dawna narzeczona!

Agn - Sob 18 Lip, 2015 08:20

Trzykrotka napisał/a:

Nie spoczniemy, nim dojdziemy
I co? Skończone surowe napisy do Scholara 3 Teraz przy sprawdzaniu dopiero porządnie obejrzę odcinek.

Juuuhuuuu!!! To ja sobie zrobię powtórkę. Dziś wieczorem skończę drugi odcinek (wczoraj tak padałam, że nie było sensu - zmęczenie wygrało nawet z Junkim :rumieniec: ).
A potem powtórki po polsku. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Co mogę rzec: ogromnie podoba mi się Yoo Bi i jej bohaterka. Jest bardzo ludzka w zachowaniach Tak, jak kiedy mówi, że jako chłopiec może czytać, co chce, tak i przyznaje się do "mokrych" fantazji. A Yuu Bi ładnie to gra.

Takie jest i moje zdanie. Bardzo mi się Yoo Bi podoba. :)
Trzykrotka napisał/a:
Trochę się martwię tylko, że jego KSY jest z konieczności mało ekspresyjny w wyrazie twarzy. Stonowany, nieporuszony z lekkim uśmiechem... Nie ma w tej roli miejsca na takie cudne fochy, jakie strzelali z Arang i na milion różnych wariacji tematu. Ale wierzę, że scholar nie zawsze będzie taki spokojny

Ja się po 140-parolatku nie spodziewam raczej fochów. To tak jak bym fochów mogła się spodziewać po 90-letniej babci, która już wie, że to nie ma sensu (bo życie to zweryfikowało). Acz emocje to tam grają bardzo ładnie. Mnie się podoba, że on taki stonowany jest w zasadzie przed innymi, ale widać, że pod skórą buzuje złakniona krwi bestia. Mrau.
Trzykrotka napisał/a:
Wydaje mi się, że ludzie KSY mogą się okazać słabym ogniwem kiedyś. Nie podoba mi się ta ślepy zakochana ginseng, a sługa jest głupi i gadatliwy.

Sługa może się kiedyś wysypać nie przed tą osobą, co trzeba. A gisaeng na bank zdradzi uczonego.
Trzykrotka napisał/a:
a tu pojawiła się dawna narzeczona!

A raczej kobieta, która wygląda jak jego dawna ukochana. To była strasznie smutna scena. :(

Zmykam do pracy. Do miłego!

Aragonte - Sob 18 Lip, 2015 11:30

Trzykrotka napisał/a:
Nie spoczniemy, nim dojdziemy
I co? Skończone surowe napisy do Scholara 3 :banan: Teraz przy sprawdzaniu dopiero porządnie obejrzę odcinek.

:oklaski: :oklaski: :excited: :love_shower:

To teraz mam dylemat, czy dobrać się do trójki z angielskim sosem, czy czekać do wieczora... żebym to ja tylko takie dylematy miała :wink:

Admete - Sob 18 Lip, 2015 14:09

Ja tam czekam...
zooshe - Sob 18 Lip, 2015 17:44

Mask

Dzieje się oj dzieje. :excited: Mężuś poznał prawdę o żoneczce i co było do przewidzenia strzelił focha, ale na szczęście drama ma takie tempo, że nie ma czasu na szloch i rozpamiętywanie.

Szwagier uknuł (znowu) szczwany plan przejęcia firmy. :twisted: W tym celu szantażuje teścia, że ujawni kasetę, na której jego żona zabija prawdziwą Eun Ha i planuje także zabicie samego mężusia, więc żoneczka robi, co może, aby do tego nie dopuścić, nawet o mało, co sama nie ginie. Mężuś, co prawda nadal ma focha ale zaczyna się łamać, a wtedy żoneczka wypala że chce rozwodu, gdyż jak wierzy tylko tak jest w stanie go ocalić. Ach ta kobieca logika. :zalamka: A jak kobieta coś sobie wbije do głowy to nie ma przebacz, zwłaszcza w tej rodzince.

Małżeństwo szwagra i szwagrowej zaczyna przypominać Wojnę państwa Rose. Szwagrowa kompletnie sfiksowała i przeszła na ciemną stronę mocy. Oczywiście wie, że to jej mąż stoi za wypadkiem ale nie jest pewna kto miał być jego ofiarą.

Żoneczka tymczasem, aby uzyskać rozwód posuwa się do skrajnych środków oznajmiając rodzince męża, że miała romans ze szwagrem. :rotfl: Rodzinkę a zwłaszcza teściową trafia szlag, a Mężuś znowu strzela focha i zgadza się na rozwód. Strasznie podobały mi się ich kłótnie przy psychologu, który miał orzec czy para faktycznie powinna wziąć rozwód oraz kłótnia o kwiatek, który ona dostała od niego w prezencie. Prawie jakby kłócili się o prawa do dziecka. :rotfl: I to jak usłużni pracownicy próbowali ich ponownie pogodzić.

A potem znowu próba zabicia mężusia i znowu żoneczka go ratuje. W końcu odcinek bez jakiegoś zamachu na życie jest odcinkiem straconym. :zalamka: Tym razem świadkiem jest także szwagrowa. Ciekawe po czyjej stronie ostatecznie stanie męża czy brata? :mysle:

Odcinek kończy się pięknym kissu i podarciem papierów rozwodowych. Nareszcie. Ile można się boczyć?! :excited:

Jednym tylko aspektem dramy jestem szczerzę zawiedziona. Do końca zostały tylko 4 odcinki a nikt jeszcze nie miał amnezji. :foch2: Te okazjonalne utraty świadomości mężusia po podawanych mu prochach przecież się nie liczą. :czekam2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group