To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - "EMMA" - wspólne czytanie i rozmowy

nicol81 - Nie 25 Sty, 2009 18:43

Tak, Jan to podobny typ, co Palmer, ale chyba znacznie bardziej rodzinny. Strasznie mi się podoba, jak Emma i pan Knightley działają nad rozmyciem konfliktów na linii teść- zięć :mrgreen: No po prostu dwa gołąbki :serduszkate:
A propos filmowych adaptacji- po przeczytaniu tych rozdziałów znowu wydaje mi się, że Strong był za ostrym i gniewnym Knightleyem... :?

Tamara - Nie 25 Sty, 2009 20:14

Pan Woodhouse jest wkurzający co się zowie i wcale się Janowi nie dziwię , bo teść nawija w kółko o tym samym , cholery można dostać :bejsbol: (przynajmniej ja bym dostała :-P )
Anonymous - Nie 25 Sty, 2009 20:21

Tamara napisał/a:
Pan Woodhouse jest wkurzający co się zowie
ale jest starszy i wiele można mu wybaczyć tak jak Pannie Bates wybacza się jej dziwactwa
Tamara napisał/a:
i wcale się Janowi nie dziwię

ale Jan jest wiecznie niezadowolony, chociażby z wyjazdu w odwiedziny do biednej panny Taylor

nicol81 - Nie 25 Sty, 2009 20:53

Tamara napisał/a:
Pan Woodhouse jest wkurzający co się zowie i wcale się Janowi nie dziwię , bo teść nawija w kółko o tym samym , cholery można dostać :bejsbol: (przynajmniej ja bym dostała :-P )

O ile pamiętam, to jak teściu mówił o tym uzdrowisku, do którego mieli jechać 130 mil, to sama Emma zaczęła myśleć, że Jan się zaraz wnerwi i mu się nie dziwiła :mrgreen:

Tamara - Nie 25 Sty, 2009 20:57

Panna Bates nie twierdzi , że tylko jej lekarz ma rację a wszyscy inni się nie znają , poza tym potok jej wymowy jest szalenie bogaty w treści , a nie w koło Macieju , że pan Perry uważa to a nie tamto i ma rację ; jakbym po roku niewidzenia została przywitana taką perorą - nie jest ważne , że dzieci są zdrowsze , tylko to że pan Perry uważa , że morze jest niezdrowe - też by mnie szlag trafił :wsciekla: Inna rzecz , w jaki sposób dać temu wyraz :wink:
Anonymous - Nie 25 Sty, 2009 20:59

Tamara napisał/a:
też by mnie szlag trafił

ale to normalne dla rodziców i teściów... o czym mógł mówić i myśleć starszy pan zamknięty w tym samym towarzystwie i okolicy?

Tamara - Nie 25 Sty, 2009 21:05

Mógł się ucieszyć , że Bella przestała chorować na gardło , ze odpoczęli nad morzem , ze widzi wszystkich wokół siebie , a nie jojczyć , a w domu zamknął się na własne życzenie :confused3: jak pani Emilia Korczyńska nie przymierzając :-P
nicol81 - Pon 26 Sty, 2009 11:29

Zanim przyjechali Knightleyowie, był jeszcze rozdział z wyprawą do biednych. Tam są dwie ciekawe rzeczy- decyzja Emmy o staropanieństwie i jej pomoc ubogim. Jak to wpływa na postrzeganie jej postaci?
Tamara - Pon 26 Sty, 2009 11:42

Co do staropanieństwa - w wieku 20 lat można sobie przyjąć , że się za mąż nie wyjdzie i często się tak robi , dopiero potem zmienia się zdanie , tu Emma nie odbiega od przeciętnej dziewczyny w jej wieku . Pomoc ubogim była obowiązkiem , natomiast w wypadku Emmy ograniczała się do rzadkich wizyt - tak można wnioskować z tekstu , zresztą Emma sama przyznaje , że myśli o ubogich szybko wylatują jej z głowy , choć tak być nie powinno . Nic nie wiadomo o tym , żeby się temu zajęciu jakoś poświęcała ponad przeciętną - nawet nie ma mowy o szyciu dla biednych , co jest regularnie uskuteczniane w MP . Mam wrażenie , że Emma robi tyle , ile przeciętnie wypada osobie z jej pozycją , a jej współczuciu i dobremu sercu należy zawdzięczać , że nie jest to pomoc w stylu lady Katarzyny , łajaniem wpajającej poczucie dostatku i spokoju :-P
nicol81 - Pon 26 Sty, 2009 12:32

Tamara napisał/a:
Co do staropanieństwa - w wieku 20 lat można sobie przyjąć , że się za mąż nie wyjdzie i często się tak robi , dopiero potem zmienia się zdanie , tu Emma nie odbiega od przeciętnej dziewczyny w jej wieku .

Ale odbiega od innych bohaterek Austen, których nie stać na ten luksus niewychodzenia za mąż... Jednak jej pozycja daje jej tą wolność...
Tamara napisał/a:
Pomoc ubogim była obowiązkiem , natomiast w wypadku Emmy ograniczała się do rzadkich wizyt - tak można wnioskować z tekstu , zresztą Emma sama przyznaje , że myśli o ubogich szybko wylatują jej z głowy , choć tak być nie powinno . Nic nie wiadomo o tym , żeby się temu zajęciu jakoś poświęcała ponad przeciętną - nawet nie ma mowy o szyciu dla biednych , co jest regularnie uskuteczniane w MP .

O szyciu rzeczywiście nie, natomiast moim zdaniem Emma rzeczywiście przejmuje się losem biedaków i lubi pomagać. Co jej nie przeszkadza zajmowac się też innymi sprawami...
Tamara napisał/a:
Mam wrażenie , że Emma robi tyle , ile przeciętnie wypada osobie z jej pozycją , a jej współczuciu i dobremu sercu należy zawdzięczać , że nie jest to pomoc w stylu lady Katarzyny , łajaniem wpajającej poczucie dostatku i spokoju :-P

:wink: A czy Emma nie przypomina trochę lady Katarzyny 20 lat wcześniej?

Tamara - Pon 26 Sty, 2009 21:14

nicol81 napisał/a:
A czy Emma nie przypomina trochę lady Katarzyny 20 lat wcześniej?

Ty wiesz , że to niegłupie :mysle: ? Tyle że raczej chyba 30 lat :mrgreen:

nicol81 - Wto 27 Sty, 2009 16:21

No może 25 :mrgreen:
Zastanawia mnie małżeństwo Knightleyów- czy było z miłości? Bo to takie wygodne się wydaje, że akurat u sąsiadów kawaler i panna na wydaniu w stosownym wieku :?

Tamara - Śro 28 Sty, 2009 17:26

Izabela w mężu była zakochana do nieprzytomności , wszak jego zdanie było święte , podziwiała go i dbała o niego nieustająco , a jemu pewnie na początku spodobała się niebrzydka , miła , łagodna i delikatna panna , a potem przy nieustannej adoracji ze strony żony nawet na jej podobieństwo do teścia był w stanie przymknąć oczy , zwłaszcza , że tak jak on poza domem i rodziną świata nie widziała , a dobro męża i dzieci było najważniejsze .
Anonymous - Pią 30 Sty, 2009 10:43

Izabela miała przy okazji bardzo uległy charakter łatwa do zdominowania przez męża, siostrę, ojca....


coś nam topornie idzie to czytanie? kiedy następne trzy rozdzialiki?

nicol81 - Pią 30 Sty, 2009 12:48

No właśnie- czy ta uległość Izabelli to wynik wielkiej miłości czy po prostu taki miała charakter? :mysle:
A w tych rozdziałach to jeszcze omówienie rozmowy pogodzeniowej Emmy i pana Knightleya nam zostało :cheerleader2:
"Więc nasze spory wynikają z tego, że ja nigdy nie mam racji?" :rotfl:

Tamara - Pią 30 Sty, 2009 17:42

Szaleńczo kochała męża , co jest wyraźnie napisane , ale potrafiła przeciwstawić się - łagodnie oczywiście - ojcu , forsującemu pana Perry'ego :roll:
nicol81 - Pią 30 Sty, 2009 18:31

Ale czy to opieranie się ojcu wynikało z miłości do męża czy pana Whigfielda? :mrgreen:
Tamara - Pią 30 Sty, 2009 18:47

Raczej męża , bo to on decydował ,kto bedzie lekarzem domowym :mrgreen:
nicol81 - Pią 30 Sty, 2009 19:40

Ale chyba nie pałał do niego takim uczuciem jak żona :mrgreen:
Drozbiazg- jak Emma mówi, że jeszcze morza nie widziała...

nicol81 - Pon 02 Lut, 2009 13:05

No co, czytamy dalej? Rozdziały 13-15?
Tamara - Pon 02 Lut, 2009 19:18

:ops1: Się pogubiłam co mam czytać , ale już wiem :mrgreen:
nicol81 - Czw 05 Lut, 2009 13:33

No i mamy przyjęcie u Westonów i oświadczyny Eltona. Biedaczek :lol:
Podoba mi się, jak pan Knightley i Emma załatwiają razem ich wyjazd :serduszkate:

Tamara - Czw 05 Lut, 2009 14:29

Ale przedtem choroba Harriet i obserwacje Jana na temat zachowania Eltona i Emmy :mrgreen: jako obiektywny obserwator widział , jak się zachowuje Elton , a Emma tak sobie łepetynę nabiła własnymi pomysłami , że nic , zero kontaktu z rzeczywistością :confused3:
spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 14:32

oświadczyny Eltona są genialne :mrgreen: Uwielbiam tę scenę w obu filmach.
nicol81 - Pią 06 Lut, 2009 13:16

Seria: porady bohaterów JA- oczywiście, Emma
http://www.pemberley.com/....cgi?read=30944 :mrgreen:

Wydaje mi się, że oświadczyny Eltona są w obu ekranizacjach trochę bardziej zaskakujące...Np. brak jest chyba ostrzeżeń Jana :mysle: Zastanawiam się, czy ma to oznaczać, że Jan jest bystrzak, czy raczej że każdy obiektywny obserwator zauważyłby, co jest grane...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group