To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Agn - Czw 25 Cze, 2015 06:39

Żesz k... czemu mnie cofnęło i wykasowało całego posta?! :wsciekla:
BeeMeR napisał/a:
narady oraz bicie czołem w posadzkę z okrzykiem "Choooonaaaa!"

Jak ja tego nie lubię! Ciekawe czy w historycznych czasach faktycznie ministrowie ciągle się tak wydzierali, jak coś chcieli osiągnąć. Bo na miejscu kolejnych królów odpowiadałabym: "Zamknąć pyski, bo łby pourywam!" :roll:
BeeMeR napisał/a:
Mały jest słodziarski, ale podejrzanie nieruchomy - moje by piętnaście razy uciekły na każdym etapie swojego życia odkąd tylko nauczyły się czołgać

Twoje nie były wychowywane na króla. Jestem w stanie to jednak pojąć, śmiechy na bok. Się takiego dzieciaka pewnie od całkowitej maleńkości tresuje na wielmożę, więc siedzenie jak kołek ma wyuczone.
BeeMeR napisał/a:
Tak więc jest to chyba czwarty odcinek z rzędu który kończy się takim obliczem DG:

:rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
To jeden z F44 z Gentlemen's Dignity

Zdaje się, że ten, który ciągle puszczał w trąbę swoją małżonkę.
Trzykrotka napisał/a:
Buteleczka soju może być Tak, to ja! Ciągle ten tytuł wpadał mi w oczy. Nawet nie wiedziałam, że gra tam Jun Ki, ale wystarczył jeden odcinek, żebyśmy się nie mogły z Gosią oderwać.

Chwała ci! I soju! :D
(Naprawdę masz ochotę na soju? ;) )
Trzykrotka napisał/a:
Mówisz - masz Go Ara w bonusie.
https://www.youtube.com/watch?v=tqHTYpkdUrw

No mniam! Mógłby tak jeszcze parę potraw zaprezentować! :mrgreen:
Go Ara mnie uradowała. :D
BeeMeR napisał/a:
Ja wczoraj padłam w połowie Hwajung 21 -

Ja jeszcze nie - dziś sobie zapodam. :D
Trzykrotka napisał/a:
Od kiedy postanowiłam sobie,że przestaję w Warm and Cozy oczekiwać logiki przebiegu relacji Burmistrz-Mróweczka-Pasikonik, oraz spodziewać się, że "następnym odcinku to już na pewno się zacznie..." od razu ogląda mi się na większym luzie.

I nie ma co też mieć nadziei na przejęcie przez Burmistrza roli Pierwszego.
Trzykrotka napisał/a:
Rodzeństwo Burmistrza: hyng, donsaeng i noona plus tatuś na zdjęciu

Mówiłam? Mówiłam? :mrgreen: I co? Warto było, prawda? :D
Trzykrotka napisał/a:
Nie pojmuję tego okropnego zwyczaju chlustania ludziom w twarz wodą :obrzydzenie:

To nie bylko w dramach, ale fakt - tu jest nagminnie. Widać to taki sposób, by komuś nie przylać z liścia, a jednak pokazać mu, gdzie jego miejsce.
BeeMeR napisał/a:
No i tu mnie wreszcie olśniło:
Paro z mężem, Devdas i Chandramukhi

Naprawdę ci się tak skojarzyło? :mysle: Może jak bym oglądała, to by mi też to wskoczyło, ale z opisów - nijak się tam Devdasa, Paro, Chandramukhi i męża Paro nie spodziewałam. :?

Reszta po pracy. :)
Oooo, widzę, że Anaru skończyła CH!!! :excited: To będę miała co czytać wrażenia, jak wrócę...

Tymczasem indżojcie. :D

Admete - Czw 25 Cze, 2015 07:02

W sprawie teasera - kły okropeczne, reszta ciekawie się zapowiada. To kiedy premiera?
BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 07:23

Agn napisał/a:
Jak ja tego nie lubię! Ciekawe czy w historycznych czasach faktycznie ministrowie ciągle się tak wydzierali, jak coś chcieli osiągnąć. Bo na miejscu kolejnych królów odpowiadałabym: "Zamknąć pyski, bo łby pourywam!" :roll:
W której to dramnie (Hwajung?) król się zdenerwował i na nadużywane to rytualne wezwanie "panie, zabij mnie! (jam niegodzien klęczeć przed tobą)" zapoweiedział, że następnego delikwenta faktycznie zabije. Od razu zamknęli paszcze.

Agn napisał/a:
Twoje nie były wychowywane na króla.
No fakt, dobra, poddaję się.

Agn napisał/a:
nijak się tam Devdasa, Paro, Chandramukhi i męża Paro nie spodziewałam. :?
Ja się też nie spodziewałam, ale tak jest. Oczywiście może się jeszcze okazać, że trafiłam kulą w płot, niemniej na razie wszystko na to wskazuje, że nie i że oglądam koreańską wersję Devdasa przemieszaną z masalą innych koreańskości.
Nawiasem - przeczytałam recap bd początkowych odcinków - ile ja rzeczy nie przyswoiłam :thud:
Mignęły obok mnie bo mi się aktorzy mylili, lektor źle czytał, wątki nie kleiły. Może będę musiała powtórzyć - pojedynki na pewno ;) Tylko już wysiupałam, hm,. ale nic straconego, znajdę sposób ;)

Aniu - napisy powinny być na Bace, jedne i drugie - ja kończyłam po angielsku - jakbyś miała problem z pobraniem to służę. :kwiatek:
Cieszę się, że ci się CH podobał :mrgreen:

zooshe - Czw 25 Cze, 2015 07:28

Trzykrotka napisał/a:


Słoneczko odcinek 9
Tym odcinkiem w końcu przenosimy się do Afryki, a sądząc z zajawki, Jung Woo przejdzie kolejny makeover, z eleganckiego bywalca hotelów w Las Vegas, do zakurzonego i spalonego słońcem najemnika z kucykiem.


Ja już za Afryką. Teraz to dopiero zaczynają się noble odiocy. :zalamka:

zooshe - Czw 25 Cze, 2015 07:52

zooshe napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:


Słoneczko odcinek 9
Tym odcinkiem w końcu przenosimy się do Afryki, a sądząc z zajawki, Jung Woo przejdzie kolejny makeover, z eleganckiego bywalca hotelów w Las Vegas, do zakurzonego i spalonego słońcem najemnika z kucykiem.


Ja już za Afryką. Teraz to dopiero zaczynają się noble odiocy. :zalamka:


High Society
Nie wiem do końca o co chodzi z tą dramą. Czy to romkom czy znowu drama o czebolach.
Na linii romantycznej robi się ciekawie. Obie pary szybko ukierunkowały swoje uczucia. Teraz poza na przeciwności. Motywy SJ są jasne chce wpływowej żony ale na ile jego zachowanie jest przejawem wyrachowania a na ile czystego pragmatyzmu póki co się nie domyślam. Drugiego zdarza mi się przewijać ale w scenach poważnych fajnie się go ogląda.
Zabił mnie ten tekst:
Czemu nigdy nie powiedziałeś że mnie lubisz? Czy facet musi mówić drugiemu że go lubi. :lol:

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 09:09

zooshe napisał/a:
Ja już za Afryką. Teraz to dopiero zaczynają się noble odiocy. :zalamka:
Hm, to nie brzmi dobrze... :roll:
Trzykrotka, jakbyś chciała przyspieszyć lub w czasie urlopu skończyć Słonko to się nie krępuj :kwiatek: Ja po weekendzie nadam dramie swoje tempo (nie jakieś szczególnie szybkie, ale bez tygodniowych przerw, bo mnie strasznie wybijają z rytmu)

Chuno 13

Po odejściu załamanego Dae Gila następuje ślub - prosty, a przepięknie filmowany i piękne są te tradycje :serduszkate: w ogóle drama filmowana jest przepięknie, na szóstkę z plusem. Chwilami nawet strona wizualna przesłania fabułę ;)

Tak więc: wzajemne pokłony:


obmywanie rąk:


Picie herbaty (?) - niby razem, ale każde osobno:


I wymiana spojrzeń - już jako małżeństwo: byłej niewolnicy, która udaje, że jest szlachcianką (jednak on się nie zorientował) i byłego szlachcica-żołnierza, który udaje, że wcale nie został zdegradowany do pozycji niewolnika i nie jest ściganym uciekinierem ;)


W międzyczasie Dae Gil roni rzęsiste łzy nad portretem ukochanej, który od 10 lat pokazywał wszystkim spotkanym ludziom, niewolnikom rozpytując o już-nie-pannę

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 09:19

Anaru napisał/a:

Rozgniatanie książki we wraku auta to już absurd do kwadratu :zalamka:

Po dłuższym czasie od seansu takie rzeczy czyta się jak baśń o bazyliszku. Ki pieron, jaka książka? :mysle: W jakim wraku? :mysle:
To ciekawe, swoją drogą, co człowiekowi po latach zostaje w głowie po seansie. Zrobiłam sobie właśnie przegląd cityhunterowych scen w głowie :lol:

zooshe napisał/a:

High Society
Nie wiem do końca o co chodzi z tą dramą. Czy to romkom czy znowu drama o czebolach.

Dokładnie. Chyba dlatego głównie trzyma mnie oglądanie, że kibicuję, w którą stronę to pójdzie. odpowiadałby mi gorzki, mroczny romans... nie powiem. Sung Joon nadaje się do niego idealnie. Na razie ewidentnie para nr 2 odrabia całą należną widzom słodycz i śliczność, para numer 1 jest o wiele bardziej niejednoznaczna.
W 5 odcinku dorzucili sporo bonusów, w postaci kissów obu par i zapędzenia obu panów pod prysznic. Komentarz z dramabeans: a dziś nawet nie są moje urodziny :mrgreen:
Najmniej interesuje mnie wiwisekcja życia zgniłej czebolskiej rodziny, w układzie joseońskim. Ojciec z dziećmi komunikuje się tylko na poziomie interesów firmy, dzieci między sobą niemal tak samo (wyjątek - zaginiony brat z Yoon Hą), ojciec i matka (Król i Królowa) mają swoje odrębne światy (ona - dzieci i dobroczynność, on - korporację), ona zresztą traktuje dzieci - prócz Następcy Tronu oczywiście) tylko jak pionki w grze o jak najlepszą pozycję rodziny. Jest wierny eunuch - kamerdyner Mamusi, jest i oficjalna konkubina, którą Król odwiedza z całym ceremoniałem, dzieci tytułują "młodszą mamą" i zabiegają o protekcję :zalamka: a ona sama ciągle dokopuje Królowej, ale z zazdrości.

Głupotka na dziś: przegląd męskich fryzur w segukach - z objaśnieniem :lol:
http://www.soompi.com/201...tyle-for-men/1/ :zalamka:

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka, jakbyś chciała przyspieszyć lub w czasie urlopu skończyć Słonko to się nie krępuj :kwiatek: J

OK, tak zrobię :kwiatek:

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 09:39

Chuno 13

W międzyczasie: Zły jest tak zuy, że zakrzywia czasoprzestrzeń - oj, chyba dostanie Oskę dla najlepszego Zuego :twisted: w każdym razie jest solidnym kandydatem


I tu mój wkurw:
Pierwsze co panna robi po ślubie, to ucieka, zostawiając list, że jej serce jest pełne dawnego ukochanego i wróci jak będzie gotowa przyjąć jego serce i go pokochać. No czekaj tatka latka... :nudelkula1_zolta: "Wrócę" powiedział Godot :czekam2:
To po toś durna babo wymogła na nim wyznanie miłości, żeby go teraz w trąbę zrobić tuż po ceremonii małżeńskiej i iść do świątyni modlić się za Dae Gila? :nudelkula1_zolta: Żeby niczego od przyszłego męża nie chciała to bym się nie czepiała.


Który, nawiasem, w tej samej świątyni modli się do tegoż samego Buddy któremu latami urągał albo przynajmniej ignorował i jest to przepiękna sekwencja nawracającej się duszy, pokory, rozpaczy, żalu, nadziei w geście unoszonych - odwracanych rąk. Zdjęcia tego absolutnie nie oddają.


Tu przez chwilę myślałam, że się mylę z devdasową interpretacją i Budda wysłuchawszy prośby DG pozwoli im się spotkać wreszcie, panna ucieknie przed skonsumowaniem małżeństwa (nie byłby to pierwszy raz, prawdaż ;) ) albo dla odmiany poczeka aż Idealny honorowo kojtnie by poślubić DG - ale nie spotykają się, a dziewczyna jednak wraca do męża i przyrzekają sobie dozgonną wierność - oboje. Ale nie miłość - to obiecywał jednostronnie on.


A z zewnątrz patrzy na teatrzyk cieni kryjący ewidentne kissu oraz gasnące światło kryjące znacznie znacznie więcej Dae Gil, mając ją wreszcie na wyciągnięcie ręki i mogąc tylko pogłaskać buty, które jej sam ofiarował 10 lat temu (to, że wyglądają jak funkiel-nówki zrzućmy na karb strony estetycznej dramy - tu wszyscy wyglądają nader atrakcyjnie i czysto podczas wędrówek, taplania w błocku itp, panie (wszystkie, nie tylko LDH) ewidentnie mają niewidzialne kuferki z arsenałem kosmetyków, panowie regularnie myją i tapirują włosy, nie będziemy się więc 10-letnich butów czepiać, że tchną nowością i są niezniszczone w najmniejszym stopniu ;) )


W każdym razie dla mnie ten rozwój wypadków i filmowanie od strony DG dowodzi, że to nie jest jednak jak myślałam opowieść o drugiej miłości drugiej OTP ale koreański Devdas.

Nadszedł ranek. Żona ewidentnie dostała zielony jadeitowy pierścień symbolizujący miłość. Udaje się na targ kupić jedzenia dla książątka.


DG odmawia ataku na TH, którego tropił tyle czasu i proponuje powrót do stolicy, gdzie w tajemnicy buduje już dom dla Choi i jadłodajnię dla Wanga - o tym marzą, a on od lat oszukiwał ich na zapłacie za łapanie niewolników - jak się teraz okazało bo wie, że nie potrafią odkładać i wszystko przeputają. Tylko marzenia różowej panny - o kochającym ją mężczyźnie, wiadomo którym - spełnić nie może. Ale ma do niej słabość, zbiera ją na targ kupić nowe ciuchy. Wcześniej panowie się pobili, bo nie byli jednomyślni w sprawie porzucenia zwodu łowcy niewolników, ale powiedzmy sobie szczerze - jeśli Choi nie dał rady Dae Gilowi to Wang nie miał najmniejszych szans.


No i w tym momencie spotykają się-a przynajmniej widzą po raz pierwszy od lat i ona odkrywa, że on żyje. To też jest pięknie filmowane, przy użyciu fruwających jedwabi itp.

zooshe - Czw 25 Cze, 2015 10:08

Trzykrotka napisał/a:

Najmniej interesuje mnie wiwisekcja życia zgniłej czebolskiej rodziny, w układzie joseońskim. Ojciec z dziećmi komunikuje się tylko na poziomie interesów firmy, dzieci między sobą niemal tak samo (wyjątek - zaginiony brat z Yoon Hą), ojciec i matka (Król i Królowa) mają swoje odrębne światy (ona - dzieci i dobroczynność, on - korporację), ona zresztą traktuje dzieci - prócz Następcy Tronu oczywiście) tylko jak pionki w grze o jak najlepszą pozycję rodziny. Jest wierny eunuch - kamerdyner Mamusi, jest i oficjalna konkubina, którą Król odwiedza z całym ceremoniałem, dzieci tytułują "młodszą mamą" i zabiegają o protekcję :zalamka: a ona sama ciągle dokopuje Królowej, ale z zazdrości.

Nawet puścili ono do widza prezentując drugą pare w strojach z epoki. :-P

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka, jakbyś chciała przyspieszyć lub w czasie urlopu skończyć Słonko to się nie krępuj :kwiatek: J

Mnie także o wiele lepiej wchodzi bez długaśnych przerw.

A na wieczór kolejna dawka Mask w którym to pojawia się kolejny potencjalny kochanek w mniemaniu męża oczywiście. :lol:

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 10:09

Trzykrotka napisał/a:
Głupotka na dziś: przegląd męskich fryzur w segukach - z objaśnieniem :lol:
:lol:


Chuno 14

Niewolnicy szkolą się w strzelaniu - najlepsza okazuje się panna, która najlepiej potrafi zachować zimną krew i skupić się na celu. Cieszę się, że jej sie udało postawić na swoim w męskim świecie :oklaski:


Kro się kolejny romans-przez-przyjaźń, który może zakończyć się jako jedyny tu pozytywnie, albo też oboje skończą na torturach, bo porywają się na panów - planują wybić wszystkich, a potem zabrać się za króla - ambitnie, nie powiem ;)


W międzyczasie wysłannik Ming z generałem koreańskim (tj. królem Inju) strzelają z łuku i omawiają gospodarcze aspekty - obu skądeś znam, jednego nawet wiem skąd ;)


Wang postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie zabić HT, ale nie udaje mu się, bo się za wolno zbiera do strzału, a poza tym na drodze staje mu Zły - i wywiązuje się piękna walka (o której wczoraj pisałam) bo Wang nie chce się opowiedzieć kim jest i kto za nim stoi. Jak przy wyschniętym korycie rzeki walczył równy z równym, tak tu jest wyraźna dysproporcja umiejętności - Wang nie ma szans :( najmniejszych :cry2: Ginie zatem :cry2: - nie wiem tylko czy na śmierć, bo Zły go zabiera z sobą do lasu :shock: a dotychczas się nie fatygował trupami.


Różowa panna dojrzewa do czynności gospodarskich: postanawia sprzątać, chce gotować, prać itp, czyli wszystko to, od czego się migała cały czas.


Kłopoty w raju - mąż widzi, że żona straciła humor, wieczorem wreszcie ona zbiera się w sobie by mu wyznać kilka niespodziankowych spraw ze swojej przeszłości. HT ładnie prześwituje piętno prze "pończochę", w ciągu dnia przykrywa to taśmą.
Ciekawe jak Idealny to przyjmie (obstawiam, że im przerwą w ostatniej chwili, bo Złemu się zebrało na fajerwerki)


Fajerwerkami Zły przywołał do siebie kumpli Wanga i wywiązała się kolejne wielce efektowna walka z Choi :excited: :oklaski: . DG biegnie tamże - oczywiście nikt inny fajerwerkami się nie zainteresował póki co ;)

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 10:39

Na dramabeans Scholar z tłumaczeniem tekstów z teasera

http://www.dramabeans.com...alks-the-night/

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 10:55

Szczególnie rozbraja mnie ostatni fragment:
Cytat:
The copy reads: “Protect the world, and save your love.” Gee, no pressure. You forgot: Curb your bloodlust, keep your identity a secret, avoid direct sunlight, and whatever you do, don’t fall in love with a slayer if you have a gypsy curse.

:lol:
ciekawe jak załatwią sprawę dziennego światła - magiczny pierścień jak Damon Salvatore? ;)

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 11:10

BeeMeR napisał/a:
Szczególnie rozbraja mnie ostatni fragment:
Cytat:
The copy reads: “Protect the world, and save your love.” Gee, no pressure. You forgot: Curb your bloodlust, keep your identity a secret, avoid direct sunlight, and whatever you do, don’t fall in love with a slayer if you have a gypsy curse.

:lol:

:lol:
Ale panie mają tam morze miłości do Jun Ki, więc na pewno ogladać i komentować będą.

BeeMeR napisał/a:
ciekawe jak załatwią sprawę dziennego światła - magiczny pierścień jak Damon Salvatore? ;)

W Marmoladzie dostawali specjalny preparat - domięśniowo.

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 14:02

Dziewczyny segukowe - alert! :polska: Na gooddrama pokazał się w końcu film The Royal Taylor z żeńską PSH, Pasikonikiem i Lee YuBi - jeśli jest na gooddrama, to i w źródełku. Nie wiem tylko, czy napisy są równie genialne, jak przy Gangnam Bleus, King's Wrath czy Empire of Lust.
http://asianwiki.com/The_Royal_Tailor

Dziewczyny obsadzone chyba po Pinokiu :lol: PSH gra królową, a Yu Bi konkubinę.

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 14:11

Trzykrotka napisał/a:
The Royal Taylor
Ja to na pewno zobaczę, ale nie pali mi się. Najpierw konkubinę (widziałam scenę pokładzin, przypadkiem trafiłam :thud: ). A jeszcze wcześniej Chuno - nawet na Hwajung chwilowo nie mam ochoty. tj. mam, ale bardziej na Chuno, bo ma zdecydowanie szybsze tempo, nawet jeśli nie dzieje się super dożo to zawsze z przytupem, więc jest o wiele bardziej widowiskowe - a ja kocham widowiska :banan_czerwony: . Rozważam też powtórne obejrzenie (niekoniecznie od razu, ale kto wie - jeśli nie pogubi się drama tu na koniec to ma szansę mnie zachwycić do tego stopnia).

btw. pan,którego beztrosko nazwałam (trzecim już w tej dramie) generałem to król Inju. Mówię o panu z Wilczka/Joseon X-files - no przecież to oczywiste jak teraz spojrzałam, ma smoki na szacie i złote kuku na głowie.
Oto jak dokładnie oglądam/rozumiem dramy - zwłaszcza sageuki :rumieniec:
Ale sądząc po różnych komentarzach nie jestem jedyna której się wszystko plącze do pewnego czasu zanim nie wskoczy na swoje miejsce (tu jakiś 10 odcinek, hehe)

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 14:36

A ja sobie chyba obejrzę, jesli tylko napisy będą nie translatorskie

BeeMeR napisał/a:
Najpierw konkubinę

Konkubinę w sensie, że film Konkubina? z 2012? To sobie moją ulubienicę z Divorce Lawyer In Love zobaczysz :wink:

Wyczytałam, że ma być jakiś special Producentów :mysle: Gdyby taki jak Misaeng, to się nie obrażę.

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 15:08

Cytat:
Konkubinę w sensie, że film Konkubina? z 2012?
chyba tak, bo ten:
https://www.youtube.com/watch?v=zAZfpREyXoE

pan z wąsem (i ten bez wąsa też :P ) wprawdzie zupełnie nie w moim stylu, ale film wydaje się i owszem, więc obaczym :mrgreen:

Trzykrotka, zapytaj przy jakiejś okazji Gosi, czy któreś z tasiemcowych sageuków, które oglądała były jakieś szczególnie plenerowo-widowiskowe, ok? Kto wie co mi do głowy strzeli jak kiedyś będę na głodzie - może i obejrzę/zaczną jakieś długaśne cudo ;) Na razie mi się jeszcze nie znudziły :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 15:29

Zapytam, jasne :kwiatek:

A Konkubinę widziałam - rozpoznaję po trailerze. Ale nie zmogłam jej ani ja ani Gosia - straszna rzeźnia to była. Odpuściłyśmy gdzieś w połowie. Nie żebym cię chciała zniechęcać :kwiatek: bo wiadomo - gusta i wytrzymałość są różne.

Admete - Czw 25 Cze, 2015 17:13

Faktycznie jest, ale trzeba wpisać Royal Tailor bez "the". Napisów jednak nie ma. Trzeci odcinek Hidden identity ma trochę naiwny scenariusz, ale ciekawą walkę wręcz na nadbrzeżu. Ogląda się nadal dobrze. BeeMer twoje opisy Chuno sprawiają, że mam ochotę do tej dramy wrócić. Wolałabym jednak bez lektora.
Anaru - Czw 25 Cze, 2015 18:35

Trzykrotka napisał/a:
Anaru napisał/a:

Rozgniatanie książki we wraku auta to już absurd do kwadratu :zalamka:

Po dłuższym czasie od seansu takie rzeczy czyta się jak baśń o bazyliszku. Ki pieron, jaka książka? :mysle: W jakim wraku? :mysle:
To ciekawe, swoją drogą, co człowiekowi po latach zostaje w głowie po seansie. Zrobiłam sobie właśnie przegląd cityhunterowych scen w głowie :lol:

Super mega ważna książka zakazana do chyba 2030, tajna niezmiernie, ukrywana, wykradana z archiwum, wyrywana z rąk prokuratorowej, książka za którą w końcu pan prokurator oddał życie. Zawierała tajne/poufne dane na temat tajnej misji w Korei Pn., w której zginęło 21 żołnierzy z Korei Pd. z rąk swoich ludzi, właściwie to nie wiem czemu ich zabili, chyba żeby misja była jeszcze bardziej tajna :roll: . W tej książce było zapisanych 5 nazwisk dowódców (w tym prezydenta), którzy za tą misja stali. A dzielny City Hunter ją odzyskał tuż przed zgnieceniem z zgniatarce.

BeeMeR napisał/a:
Aniu - napisy powinny być na Bace, jedne i drugie - ja kończyłam po angielsku - jakbyś miała problem z pobraniem to służę. :kwiatek:

No własnie miałam problem z zalogowaniem się, tzn z przypomnieniem sobie loginu i hasła oraz w ogóle adresów stronek, bo dawno nie używałam i miałam nadzieję, że może ktoś z was ma po prostu te napisy na dysku i podeśle bez większych problemów. Ale spróbuję sobie wygrzebać w takim razie. :?

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 18:39

Trzykrotka napisał/a:
straszna rzeźnia to była.
Spoko - jak Blades of Blood/King's Wrath dałam radę (poprzewijać) i to dam radę ;)
Jakby co to umiem wyłączyć ;)

Admete napisał/a:
mam ochotę do tej dramy wrócić.
miło mi - ciekawe czy podtrzymasz jak dojadę do końca - a choćby po tym, co napiszę po kolejnym odcinku, bo ja tu właśnie przeżywam dramowy foch roku :foch2:
jest w źródełku jakby co ;)

Cytat:
Super mega ważna książka zakazana do chyba 2030, tajna niezmiernie, ukrywana, wykradana z archiwum, wyrywana z rąk prokuratorowej, książka za którą w końcu pan prokurator oddał życie. Zawierała tajne/poufne dane na temat tajnej misji w Korei Pn., w której zginęło 21 żołnierzy z Korei Pd. z rąk swoich ludzi, właściwie to nie wiem czemu ich zabili, chyba żeby misja była jeszcze bardziej tajna :roll: . W tej książce było zapisanych 5 nazwisk dowódców (w tym prezydenta), którzy za tą misja stali. A dzielny City Hunter ją odzyskał tuż przed zgnieceniem z zgniatarce.
Ja to doskonale pamiętam, bo uznałam za absurdalne zgniatanie książki - nawet nie stalowej przecież - w samochodowej zgniatarce :roll:

Aniu, jak masz problem z logowaniem mogę pobrać i podesłać przecież. Jedno i drugie kończyłam po angielsku, Joseon pobierałam nawet ale chyba zostało na innym dysku. Muszkioeterów nie, bo nie będę wracać.

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 19:09

Chuno 15

spoilery giganty

Drama zabiła o jedna osobę za dużo :foch2:
Tej osoby nie powinna była zabijać - a przynajmniej nie do finałowego odcinka :cry2:
Odmawiam komentowania, odmawiam napisania kto został zabity, odmawiam nawet oglądania dalej :foch2: (przynajmniej na dziś)
Tyle, że obecnie Devdas został sam - tj. z Chandramukhi. Tyle, że to już nie jest Devdas, a Gra o Tron: Valar Morgulis, psiakrew. :nudelkula1_zolta: Wszyscy umrą, zwłaszcza ci, których się polubiło. Buuu... :cry2:
W związku z tym obecnie podejrzewam, że na końcu też wszyscy umrą, może jakaś kobieta się ostanie by opłakać poległych, ale zapewne nie ta główna :roll:
Zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy :foch2:

zooshe - Czw 25 Cze, 2015 20:25

Mask
Życie żoneczki nadal nie rozpieszcza. Kiedy próbuje obdarować rodzinkę pieniędzmi zostaje rozpoznana przez kolegę ze szkoły, który kiedyś dał jej pieniądze robiąc przy tym niedwuznaczne propozycje co do formy w jakiej mogłaby się odwdzięczyć. Na domiar złego wyżej wymieniony osobnik robi interesy z firmą męża. A kiedy rodzinka męża domaga się, aby żoneczka objęła posadę w firmie (Oczywiście proponując jej pracę w tym departamencie, w którym kiedyś pracowała, jako sprzedawczyni pod swoim prawdziwym nazwiskiem) spotkanie tych dwojga to tylko kwestia czasu.

Do zderzenia dochodzi w restauracji, w której wspomniany absztyfikant umówił się na spotkanie z mężusiem. Absztyfikant rozpoznaje żoneczkę i znowu robi jej niedwuznaczne propozycje, których mężuś słucha z ukrycia kalkulując, że to już drugi kochanek żony.

Żoneczka wystraszona, że została rozpoznana mówi o wszystkim szwagrowi, który obiecuje „zająć się sprawą”. Tymczasem mężuś próbuje na swój pokraczny sposób zbliżyć się do żony. Kiedy oboje się upijają on najpierw wyznaje, że naprawdę jej NIE LUBI a potem ją całuje. Ona natomiast dostaje napadu szczerości i chce mu wyznać że ona to nie ona...

cdn.

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2015 20:46

Już zacieram rączki na Mask :banan:

A skoro mowa o napisach: nie orientujecie się, czy ktoś tłumaczył może Healera? :kwiatek: Szykuję właśnie pakiecik dla nie angielskojęzycznej koleżanki.

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2015 21:00

Ja już nawet widziałam to kissu z Maski i making of ;)
W Healerze ktoś utknął na 7/20 (Jaszczurki). Za to wyższe sfery tłumaczone są całkiem na bieżąco - już 4 odcinki.

Głupotka całuśna:
http://www.dramafever.com...-kiss---part-2/



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group