To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Sapkowski

trifle - Pią 23 Lis, 2007 15:51

To to jeszcze w ramach życzenia dżinowego było? jeżu, trzeba powtórkę zrobić :rotfl: :rotfl: :rotfl:
snowdrop - Pią 23 Lis, 2007 19:38

Mąż mnie przed chwilką uświadomił .... no takie rzeczy na salonach .... :lol:
Gdyby tylko tam było mniej trupów to bym przeczytała. A narazie mąż kompletuje sagę o Wiedźminie.

Agn - Pon 26 Lis, 2007 19:37

Snowdrop, lepiej, bys wiedziala na przyszlosc, niz bys zyla w nieswiadomosci. A slowko jest, ekhm, noo... fajne, no ;)

Niestety, oddalam juz Chrzest ognia, a szkoda, bo Regisa wyklad o wampirach jest ze wszech miar godny uwagi (jest po prostu genialny). Byl tez swietny cytat o nazwiskach, ale nie przytocze, bo nie pamietam dlugich nazwisk Cahira i Regisa, ani tego, ktore sobie Geralt kiedys obmyslil. ;)
Nawiasem mowiac, po raz nie wiem ktory lista ukochanych bohaterow ulozyla mi sie w w trojeczke na dwoch miejscach, tj.
1. Geralt
2. Regis i Cahir
Jak ja ich uwwwwielbiam... :serce:

Admete - Nie 02 Gru, 2007 19:19

Kolejna bardzo dobra recenzja gry Wiedźmin ;-)

http://www.rpgwatch.com/s...=71&ref=0&id=66

Agn - Pon 03 Gru, 2007 18:53

Niezła.Chociaż mam wrażenie, że podobałaby się jeszcze bardziej, gdyby znano książkowy pierwowzór. Ale! Na amazon.co.uk widziałam zapowiedzi tłumaczenia pierwszego tomu *zaciera łapki* Będę na to polowała, bo zawsze mnie interesowało, co Anglicy zrobią z Sapkiem... :mrgreen:

My z Tarinem doszliśmy do wniosku, że gra ma jedną wadę (no, ja znalazłam dwie, ale ta druga nie odnosi się bezpośrednio do gry samej w sobie). Owa wada - masz jedną grę i, dajmy na to, trzech użytkowników w chałupie. Nie masz możliwości stworzenia profilów poszczególnych użytkowników, np. 1. gra z moimi ustawieniami i do momentu, w którym JA skończyłam 2. gra do momentu i z ustawieniami mojego brata 3. to samo ale np. dla współlokatora. Owszem, możesz zapisać, w którym momencie ty skończyłaś i zacząć grę od początku, ale to się nadpisuje i tylko po datach (czasem godzinowych) można rozpoznać, który moment należy do ciebie. Czy to jest w miarę jasne? Wiadomo o co chodzi? Bo bełkoczę, wiem...
Ja natomiast wadę widzę w tym, co zostało wydrukowane, tzn. opowiadanie, zasady gry, wskazówki, instrukcja etc. Tam jest po prostu błędów od groma i ciut-ciut. Ze spacją się pokłócili, literówki nawet w spisie treści... esz...
Ale za to gra jest naprawdę znakomita! :mrgreen:
A ja już jestem na piątym tomie sagi. *wzdycha*

Mag - Wto 04 Gru, 2007 19:31

Po dwóch tygodniach czekania dostałam moje książki- wydanie piękne, czarne oprawy, bielutki papier i ten zapach.... :thud:
Cudne są, po perostu cudne. :banan_Bablu:

Agn - Śro 05 Gru, 2007 10:10

Masz to wypasione wydanie, całość w 6 tomach, w pudełku z autografem Sapka? *zazdrości*
Liczę na spis wrażeń.

Mam nadzieję, że zrobili porządnie to wydanie, że nie tylko z zewnątrz tak się cudnie prezentuje. Bo jak widzę błędy, jak widzę, że redaktor pokpił sprawę, to mam ochotę szaleć i gryźć. No, ale będę optymistyczna. :mrgreen:

Agn - Pon 10 Gru, 2007 19:02

I umarł temat o Sapku, szkoda...

No nic, ja tylko się pochwalę, jaka ja tępa jestem i jak mi trzeba cegłówką w łeb czasem przyłożyć, bym coś zauważyła.
Sapkowski jest wielbicielem trylogii Sienkiewicza, prawda? DING! Thin klapki z oczu wzięli i spadli... I nagle się okazało, że w historii o wiedźminie Geralcie trochę tych odniesień do trylogii było. Nie wierzycie? No to sami popatrzcie:

I
Sapkowski: W opowiadaniach do zamku królowej Calanthe przybywa niejaki Duny zwany Jeżem i prawi, że mąż Calanthe obiecał mu swoją córkę za żonę, wobec tego on tu przybywa i niniejszym rości sobie do Pavetty prawa.
Sienkiewicz: W Potopie Andrzej Kmicic przybywa do Oleńki i prawi, że jej ojciec obiecał mu ją za żonę, wobec tego on przybywa i niniejszym zapytuje, kiedy ślub.

II
Sapkowki: W Wieży jaskółki pojawiają się błędni rycerze, którzy dopóki nie spełnią określonych ślubów nie wyjawiają swoich nazwisk.
Sienkiewicz: W Ogniem i mieczem Longinus Podbipięta dotąd nie będzie się żenić, póki ślubu nie spełni (trzy głowy jednym cięciem ma ściąć).

III
Sapkowski: Wieża jaskółki, Geralt postanawia rozwiązać drużynę, bo tam, gdzie się wybiera dużo niebezpieczeństw, a on nie zamierza za nikogo brać odpowiedzialności i że to za duże ryzyko.
Jaskier w Pół Wieku Poezji napisał/a:
Gadał i rezonował tak nudnie i tak bez przekonania, że nikomu nie chciało się z nim dyskutować. Nawet elokwentny zwykle wampir zbył go wzruszeniem ramion, Milva splunięciem, Cahir suchym przypomnieniem, że odpowiada sam za siebie, zaś co do ryzyka, to nie po to nosi miecz, by mu pas obciągał.

Sienkiewicz: Ogniem i mieczem, Skrzetuski do kniahini występuje o rękę Heleny.
Cytat:
- Wybierajcie - powtórzył pan Skrzetuski: - aut pacem, aut bellum!
- Szczęście to - rzekła już łagodniej Kurcewiczowa - że Bohun z sokoły pojechał nie chcąc na waszmości patrzyć, bo on już wczora podejrzewał. Inaczej nie byłoby tu bez krwi rozlania.
- Mościa pani, i ja szablę nie po to noszę, by mi pas obciągała


Czy ktoś coś jeszcze wynalazł?

Trzykrotka - Pon 10 Gru, 2007 22:32

Piękne!! :oklaski: Ja co prawda zbyt dawno czytałam, żeby nawiązać, ale przypomniała mi sie wersja tolkienowskiego kuszenia Froda przez Boromira a'la Sienkiewicz i a'la Sapkowski
Agn - Wto 11 Gru, 2007 10:15

Oj, pamiętam to! (Konkretnie to bylo "Kuszenie Boromira", prosze mi tu bez slashow :P ) "Boromir uśmiechnął się paskudnie" :lol:

Nawiasem mowiac przez cala historie wiedzminska dwa teksty przewijaja sie non stop. Pierwszy: "Geralt nie skomentowal." i drugi: "Wiedzmin usmiechnal sie paskudnie." Co sie pojawialy (szczegolnie ten drugi) to ja sie szczerzylam jak glupi do sera. O, tak >>> :mrgreen:

Anonymous - Wto 18 Gru, 2007 03:53

a my ostatnio na fonetyce zastanawialismy sie jak przetlumaczyc slowo Wiedzmin na hiszpanski. Nawet Angel sie poddal (a reszta grupy poprosila o zmiane tematu :D )
Agn - Wto 18 Gru, 2007 12:40

I co? Niczego nie wymyśliliście?

Ja skończyłam sagę, zachlipując się po same uszy. Cahir nie żyje. Regis nie żyje. Dobrze, że Geralt przeżył, chociaż mam wrażenie, że ratowanie Geralta i Yennefer to było niemal deus ex machina. Ale wybaczam. Nie wybaczyłabym śmierci wiedźmina.

Ale Cahir! :cry2: I Regis!!! :cry2:
I Milva też! :cry2:
Angouleme było za mało, bym zdążyła się do niej przywiązać i jej żałować. Tym bardziej, że to była po prostu bandytka. Chociaż od początku do końca była sobą (jej ostatnie słowa! :mrgreen: )
Panie Sapkowski, jak pan mógł wyrżnąć w pień całą drużynę? :cry2:

Anonymous - Wto 18 Gru, 2007 12:51

Nie wymyslilismy, bo zrobila sie dyskusja niszowa i reszta grupy zazadala zmiany tematu na bardziej powszechny, bo nie wiedza o czym mowa.
Admete - Wto 25 Gru, 2007 14:24

Tutaj można głosować na Wiedźmina jako najlepszą grę roku :-)

http://www.gamespot.com/b...ex.html?page=10

Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 15:05

zaglosowalam (po sapkofilskiej znajomosci, bo gry nie widzialam :D ) i Wiedźman rulez !!!
fanturia - Wto 25 Gru, 2007 15:31

To ja też spełniłam obywatelski obowiązek ;)
Harry_the_Cat - Wto 25 Gru, 2007 19:18

Mój kuzyn się chwilił wczoraj swoim egzemplarzem gry, na ktorym ma chyba podpisy WSZYSTKICH, co w cd projekt pracują... :lol:
Agn - Wto 25 Gru, 2007 19:48

Szczęściarz z tego kuzyna...

Lecę głosować! Znając grę (oraz książkę, hehehe) mogę to zrobić z czystym sumieniem. :mrgreen:

Aragonte - Czw 27 Gru, 2007 21:26

Obejrzałam sobie fragmenciki gry u siostrzeńców... Fajna grafika :-)
Aż mi przemknęło przez myśl, czy Sapka (opowiadań, w końcu na drugim tomie sagi zawisłam) sobie nie przypomnieć :roll: (kto ma mój "Świat króla Artura", wrrrr? :bejsbol: ). Ale z drugiej strony mam tyle książek do przeczytania, m.in. "Tiganę" Kaya, że nie wiem, czy wrócę...

Agn - Pon 31 Gru, 2007 19:47

Wroc, wroc! Warto! Naprawde!
No chyba ze nie lubisz swiatow alternatywnych, ktore z Tolkienem niewiele maja wspolnego (tj. bez dokladnego podzialu na dobrych i zlych). Wtedy nie ma zmiluj, nic nie poradzisz. Chociaz powiem szczerze - szkoda. Sapek jest naprawde godny uwagi.

Aragonte - Pon 31 Gru, 2007 20:07

Na razie wgryzam się z przyjemnością w "Tiganę" :-D I już wiem, że będę ścigać na Allegro "Fionavarski gobelin", przepuściłam ostatnio go znowu, następnym razem nie daruję :bejsbol:

Z Sapkowskim to u mnie skomplikowana sprawa - pewne cechy jego stylu uwielbiam, pewne mnie irytują :roll: A co do światów, to chyba wolę takie, które nie są budowane przy użyciu postmodernistycznych tricków :wink:
Ale nie wykluczam, że dam jeszcze szansę panu S. :cool:

Aragonte - Czw 10 Sty, 2008 23:03

Nie jestem wiedźminomaniaczką, ale link może okazać się ciekawy, więc wklejam :-)

http://gry.onet.pl/167009...,wiadomosc.html

Widziałam to intro do gry i mi się też podobało :-D

Mag - Wto 22 Sty, 2008 20:14

Agn napisał/a:
Masz to wypasione wydanie, całość w 6 tomach, w pudełku z autografem Sapka? *zazdrości*
Liczę na spis wrażeń.
:banan_Bablu:
Właśnie to- jest piękne, dobrze się czyta i nie zauważyłam błędów
Agn napisał/a:
Ja skończyłam sagę, zachlipując się po same uszy. Cahir nie żyje. Regis nie żyje. Dobrze, że Geralt przeżył, chociaż mam wrażenie, że ratowanie Geralta i Yennefer to było niemal deus ex machina. Ale wybaczam. Nie wybaczyłabym śmierci wiedźmina.

Ale Cahir! :cry2: I Regis!!! :cry2:
I Milva też! :cry2:
Angouleme było za mało, bym zdążyła się do niej przywiązać i jej żałować. Tym bardziej, że to była po prostu bandytka. Chociaż od początku do końca była sobą (jej ostatnie słowa! :mrgreen: )
Panie Sapkowski, jak pan mógł wyrżnąć w pień całą drużynę? :cry2:
No właśnie , ojciec dobrze mówi jak on mógł zrobić takie coś, takiej drużynie?????
Przeczytałam całość od opowiadań do tomu V w ciągu tygodnia- jedyne plusy przymusowego leżenia- jestem pod wrażeniem całości- fabuły, stylu i doboru bohaterów. Uroda książek zwiększała tylko przyjemność odbioru.

Wiedźma - Pią 15 Lut, 2008 16:21

Agn napisał/a:


Sienkiewicz: W Potopie Andrzej Kmicic przybywa do Oleńki i prawi, że jej ojciec obiecał mu ją za żonę, wobec tego on przybywa i niniejszym zapytuje, kiedy ślub.




W kwestii formalnej, Oleńkę panu Andrzejowi w testamencie przeznaczył nie jej ojciec, a dziaduś, pułkownik Herakliusz Billewicz.

Agn - Pon 18 Lut, 2008 15:44

No... eeee... kiepsko pamiętam trylogię, to dlatego. *wstydzi się*


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group