Richard Armitage - SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje
Admete - Pią 04 Sty, 2008 21:30
Nawet Ryś nie pomoże, gdy cała reszta do d*** Miałam skojarzenia z Meksykiem, nawet myślałam, że zaraz Zorro gdzieś wyskoczy.
Zajrze do tego drugiego linka, odważna jestem
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 21:35
Ten drugi plik jest lepszy, zobaczycie! Ja bardzo lubie ten 10 odcinek.
(Rys caly czas chodzi w tym filmie w tym odzieniu, poza rzadkimi momentami, gdy odzienie zdejmuje )
Caroline, podrozowali statkiem Ja nie przepadam za tym ostatnim odcinkiem 12/13. Jest tam sporo absurdow.
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 21:41
Jeszcze złapałam taki fragment: http://pl.youtube.com/wat...feature=related chyba już był tu komentowany, muszę powiedzieć, że początek jest obiecujący , chociaż ta zbroja...
EDIT: a w ciągu dalszym to ona chyba proponowanie przyjaźni odłożyłaby na później, gdyby Robin nie zaglądał z okienka A potem znów zbroja...
Rany Józek, jakie kiecki ta laska tu nosi!!
To jest jakieś "średniowieczne" Beverly Hills 90210, prawda?
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 21:44
Och, Caroline, to jedna z najladniejszych scen w tym filmie
Ale obejrzyj jeszcze ten skrot 10 odcinka, do ktorego link podawalam, bo to swietny montaz.
Admete - Pią 04 Sty, 2008 21:44
Nie mogę, leże i kwiczę Wiem, to miało być zmysłowe
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 21:49
Przepraszam, że ja tyle gadam, ale po prostu poza zdjęciami nie widziałam tego filmu, a teraz siedzę tak:
Rysiu, what have you done!!! Wracaj do Milton. Chopie, przecież ty już żadnej porządnej roli nie dostaniesz! A najgorsze, że od czasu do czasu włączają mu się w głosie takie tony, jakie znam z N&S i ten charakterystyczny akcent, to jest po prostu profanacja dla tego głosu i obraza dla Thorntona.
Będę płakać, upadek idola
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 21:59
Stroje Marian krytykowalysmy za kazdym razem, w drugiej serii juz poszli na calosc i nie przejmowali sie realiami, w efekcie wyglada jakby wyszla ze wspolczesnego butiku Za druzyna Robina i nim samym nie przepadam
Z kolei role Szeryfa z Nottingham uwazam za ciekawa lecz groteskowa.
Film ogladam dla Guya-Rysia, choc wstyd mi bylo, gdy dal sie poniewierac temu malemu Robinkowi i musial udawac strszna nieudolnosc w walce z nim.
Wciaz uwazalam, ze Rys mogl sobie darowac role w tym filmie, ale jednak dzieki niej zyskal nowych fanow, zapewniam Was. Na stronach fanow Rysia sa rankingi i okazuje sie ze najwiecej osob lubi go jako Thorntona, a na drugim miejscu jest Guy z Gisborne, daleko w tyle sa pozostale role m.in. Monet.
Dlatego tez moim zdaniem, Guy powinien zginac na koncu tej serii, byla po temu swietna okazja, ale scenarzysci widac wiedzieli, ze on przyciaga widzow...
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 22:05
Monet nie jest wybitną rolą, a serial był raczej w rodzaju dobrych, fabularyzowanych filmów edukacyjnych, więc rozumiem, że nie cieszy się powalającą popularnością.
Ale to jest jakiś absurd, ten film wygląda, jakby realizował go ktoś, kto do tej pory zajmował się japońskimi bajkami animowanymi i postanowił je na zwykłe przełożyć. Po ciul mu te oczy malowali? A to skórzane wdzianko? No po prostu Love parade w stylu gothic...
Niechże on zginie jak najprędzej, najlepiej heroicznie, ratując z opresji Robina jako ukochanego swojej ukochanej. Będzie odkupienie win, everybody happy, fantastycznie i finito tej szmiry dla Rysia!
Gosiu, powiedz szczerze, nie masz wrażenia, że trochę się urok J. Thorntona w Guyu z Gisborne rozmywa?
Sofijufka - Pią 04 Sty, 2008 22:09
Do Damy, która oglądała całość: czy ten biedak Guy zakładał zbroję na GOŁE ciało?
No nie mogę, jak on wyglądał tylko w majtkach i blaszanych legginsach
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 22:11
Nie bylam zachwycona, ze Rys te role przyjal, gdy zobaczylam pierwsze odcinki, ale postanowilam sie rozkoszowac tym, ze go w tym filmie ogladam. Niekiedy ma wlasnie takie spojrzenia i glos taki jak w N&S. Mysle ze dla niego ten film byl jakas przygoda i odmiana. Oczywiscie czasami wstydze sie za niego, ale jak mowie, moge go tu przynajmniej ogladac, zwlaszcza w scenach milosnych i quasi-milosnych. Jego rola tu mimo wszystko ma cos w sobie, jest charakterystyczna postacia i widac, ze ludzie go "kupili" jako Guya, skoro sa takie dyskusje nad tym filmem. Ja takze przyzwyczailam sie do tego filmu bardziej niz myslalam, a moze nie do filmu, tylko do postaci jaka tu stworzyl. Za sama produkcja, jak powiedzialam, nie przepadam.
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 22:12
Sofijufka, on w tej "goracej" scenie przymierzal tylko zbroje. Zbroja zreszta pojawila sie tylko w tym jednym odcinku.
Sofijufka - Pią 04 Sty, 2008 22:12
| Caroline napisał/a: | Przepraszam, że ja tyle gadam, ale po prostu poza zdjęciami nie widziałam tego filmu, a teraz siedzę tak:
Rysiu, what have you done!!! Wracaj do Milton. Chopie, przecież ty już żadnej porządnej roli nie dostaniesz! .
Będę płakać, upadek idola |
Kiedy z C19 wynika, że się do roli Ryszarda III przymierza.... Taki film broniący najbardziej oszczerzonego monarchę Anglii ma powstać...Ojjjj, chciałabym, chciała....
Sofijufka - Pią 04 Sty, 2008 22:15
| Gosia napisał/a: | | Sofijufka, on w tej "goracej" scenie przymierzal tylko zbroje. Zbroja zreszta pojawila sie tylko w tym jednym odcinku. |
Przymierzał? Na golasa? Toż pod zbroję ze trzy warstwy ciuchów wkładano? Luzem by na nim latała! Jak juz chceli go tak... dokładniej pokazać, to w cebrzyku mógł siedziec i się czerpaczkiem polewac! Noooo, stać mógł ostatecznie! Tez by było ślicznie, Marian mógłby go szmatką szorować
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 22:17
| Gosia napisał/a: | | Nie bylam zachwycona, ze Rys te role przyjal, gdy zobaczylam pierwsze odcinki, ale postanowilam sie rozkoszowac tym, ze go w tym filmie ogladam. | Ech, Gosiu, Ty mu chyba wszystko wybaczysz...
nicol81 - Pią 04 Sty, 2008 22:20
| Sofijufka napisał/a: | | Caroline napisał/a: | Przepraszam, że ja tyle gadam, ale po prostu poza zdjęciami nie widziałam tego filmu, a teraz siedzę tak:
Rysiu, what have you done!!! Wracaj do Milton. Chopie, przecież ty już żadnej porządnej roli nie dostaniesz! .
Będę płakać, upadek idola |
Kiedy z C19 wynika, że się do roli Ryszarda III przymierza.... Taki film broniący najbardziej oszczerzonego monarchę Anglii ma powstać...Ojjjj, chciałabym, chciała.... |
Gosia - Pią 04 Sty, 2008 22:21
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 22:22
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 22:32
Harry_the_Cat - Pią 04 Sty, 2008 22:38
To ja dodam jedną rzecz - niestety niezaleznie od naszej opinii o poziomie RH, to w dalszym ciągu pozostaje najbardziej znana z produkcji Rysia. Kocham N&S miłością czystą, ale jednoczesnie jestem swiadoma tego, ze to właśnie RH zapewnił Richardowi popularność - wystarczy przejrzec LJ. Niestety to RH sprawiło, że zaczął się pojawiać na takich imprezach jak BAFTA w roli prezentera (nagrody). Więc summa summarum nie dziwię się, że dalej w to brnie. Szczególnie, że za każdym razem jak jakiś krytyk zjedzie całą produkcję, to Ryska i tak docenia.
Sofijufka - Pią 04 Sty, 2008 23:03
Mnie to przytkało, jak oni przysięgę małżeńską na pamięć znali. A konająca Marian jeszcze ze slicznym uśmiechem. ostatnim tchem melodyjnym wariacje do onej wprowadzała. I potem Robin, dźwigający martwą małżonke w nieskazitelnie białej sukni poprzez piaski pustyni
Caroline - Pią 04 Sty, 2008 23:53
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Szczególnie, że za każdym razem jak jakiś krytyk zjedzie całą produkcję, to Ryska i tak docenia. |
Ja mam takie wyobrażenie, że on ma w czym wybierać i mógłby grać w czymś innym i gdzie indziej talenty objawiać. Rozumiem dlaczego zdecydował się na RH, to duża produkcja, BBC, jedna z ważniejszych ról. Ale po drugim sezonie to już sobie mógłby darować... To on mógł zginąć śmiercią szlachetną...
Ale może jestem w błędzie i dla niego to rzeczywiście jest przepustka do wyższej ligi aktorskiej i nie ma innych ciekawszych propozycji, czytaj: popularność i ważna rola w kiepskim filmie--> szansa na lepsze jakościowo role w przyszłości; ambitne, ale mało widoczne rólki--> głuchy telefon i rosnące rachunki...
Trochę to przykre.
PS: Gosia, najwyraźniej się obraziła, więc cofam moje bluźniercze wypociny, wszak tu się nie obraża cudzych uczuć
Harry_the_Cat - Sob 05 Sty, 2008 00:01
| Caroline napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | Szczególnie, że za każdym razem jak jakiś krytyk zjedzie całą produkcję, to Ryska i tak docenia. |
Ja mam takie wyobrażenie, że on ma w czym wybierać i mógłby grać w czymś innym i gdzie indziej talenty objawiać. Rozumiem dlaczego zdecydował się na RH, to duża produkcja, BBC, jedna z ważniejszych ról. Ale po drugim sezonie to już sobie mógłby darować... To on mógł zginąć śmiercią szlachetną...
Ale może jestem w błędzie i dla niego to rzeczywiście jest przepustka do wyższej ligi aktorskiej i nie ma innych ciekawszych propozycji, czytaj: popularność i ważna rola w kiepskim filmie--> szansa na lepsze jakościowo role w przyszłości; ambitne, ale mało widoczne rólki--> głuchy telefon i rosnące rachunki...
Trochę to przykre. |
Szczerze mówiąc troche tak myślę, że jednak nie wybiera i przebiera w rolach. A byc moze zbiera kasę na swój projekt o Richardzie III. W koncu w ciągu ostatniego pół roku, to o zadnej nowej roli nie słyszałam. Zrobił tego audiobooka, parę razy czytał coś w radiu i tyle.
| Cytat: |
PS: Gosia, najwyraźniej się obraziła, więc cofam moje bluźniercze wypociny, wszak tu się nie obraża cudzych uczuć |
Harry_the_Cat - Sob 05 Sty, 2008 00:22
Bardzo ładne (IMHO) avki znalazłam - może ktoś (czyt: Gosiałek...) będzie chwilowo zainteresowany...
http://electricpeppers.livejournal.com/8263.html
Gosia - Sob 05 Sty, 2008 10:19
Dzieki Harry, kilka zapisalam.
Znalazlam swietny opis i ciekawa analize ostatniego odcinka (opatrzoną fotkami) jesli chodzi o relacje - Guy/Marian:
http://dollsome.livejournal.com/873251.html#cutid1
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 16:00
A tu - do muzyki z Carmen
http://www.youtube.com/watch?v=T2FnU8COLhY
|
|
|