To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 10:08

Agn napisał/a:
Krakenica II nie wadzi. N
Mnie wadzi, okropna jest. Może się nie wytrzeszcza, ale głównie krzywi, sepleni (to akurat pikuś) i obnosi szpetne na życzenie oblicze :roll:

Agn napisał/a:
podejrzewam, że tak się w końcu okaże. Niby na usługach Knuja, ale ten Knuj traktuje go jak podnóżka, a takich rzeczy się nie wybacza. A król? Wysłał go w pi... khem, daleko i na długo, pewnie mu to kiedyś wypomni, że musiał odgrywać żebraka.
Obaj go traktują jak niższego rangą (może tak jest, z królem na pewno), ale z Kangiem Szpieg sobie doskonale radzi - tj. mówi mu ile sam chce i niekoniecznie szczerą prawdę - może go tylko urabia. Jednakowoż do króla ma chyba jakież żale - o "rodzinę i tych, co jak rodzina" - znacząco potaknął królewnie.
W każdym razie ta postać jest dla mnei jedną z najciekawszych w tej dramie - jak trzcina - ugina się przed kim musi by dostać swoje, ale się nie łamie i wychodzi na swoje. Czy król będzie rządził dalej czy zostanie obalony on ma zapewnione poparcie (zobaczymy jak długo, na koniec dramy pewnie dostanie za swoje ;) )

Agn napisał/a:
Nie wiem, co BeeMeR chce od tej mapy - jest jaka ma być. :)
Jak to co chce - zachwyca się :mrgreen:

Domkami wszelkiej maści też :love_shower:
I próbą sadzenia warzyw na pylistej ziemi zbrojowni :rotfl:


Agn napisał/a:
No kuffa znajdź pięć różnic. :P
No przecież wyraźnie ma inne oświetlenie w okienku :lol:
Agn - Sob 06 Cze, 2015 10:18

BeeMeR napisał/a:
sepleni (to akurat pikuś)

Ja tam nie słyszę seplenienia, ale to też dlatego, że języka nie znam. Dopóki nie zawarłam bliższej znajomości z angielskim, to też nie wiedziałam, że Sean Connery sepleni. ;)
Mnie nie wadzi, może dlatego, że do porównania mam jej wyczyny z Arang, gdzie się wyłącznie wytrzeszczała. To tutaj mamy niebo a ziemię. A że głównie jej nie ma, to nie ma mi jak wadzić. Pojawia się chyba raz na 3 odcinki, to co mi tam, gorsze rzeczy zniesłam. ;)
BeeMeR napisał/a:
W każdym razie ta postać jest dla mnei jedną z najciekawszych w tej dramie - jak trzcina - ugina się przed kim musi by dostać swoje, ale się nie łamie i wychodzi na swoje.

Przybij piątkę, bo i dla mnie jest to jedna z najciekawszych postaci. Uwielbiam Szpiega.
BeeMeR napisał/a:
Czy król będzie rządził dalej czy zostanie obalony on ma zapewnione poparcie (zobaczymy jak długo, na koniec dramy pewnie dostanie za swoje )

Chyba że drama zrobi jak w Faith - pamiętasz Wujaszka-Knujaszka? Wyjechał sobie i włos mu z głowy nie spadł, to może i temu nic się nie stanie. Obaczym. :)
BeeMeR napisał/a:
I próbą sadzenia warzyw na pylistej ziemi zbrojowni

Nie skapnęłam się, po diabła mu ten popiół ze zbrojowni. Zna się ktoś na ogrodnictwie? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
No przecież wyraźnie ma inne oświetlenie w okienku

Świetnie nam idzie, mamy już chyba 4 różnice nazbierane. :lol:

Trzykrotka - Sob 06 Cze, 2015 11:39

Mmmm, Jun KI do porannej kawy z nadzieją na już-już-już, mmmmm

Scholarze, odbuduj wizerunek koreańskiego wampióra w moich oczach, bo po Orange Marmelade to :frustracja: Gosia namówiła mnie na 4 odcinek i miałyśmy wspólny facepalm na widok tego, co nawywijali scenarzyści.
Agn napisał/a:

Świetnie nam idzie, mamy już chyba 4 różnice nazbierane. :lol:

Co wy chcecie, to najlepsza fucha w seguku: ucharakteryzować się raz a dobrze, przywdziać kostium, zasiąść - panie za takim stoliczkiem, panowie na tronie, a w każdym razie materacyk pod pupą ma być gruby - i tak sobie siedzieć i lekko zmieniać żałośliwe albo groźne miny. Reszta niech tam jeździ konno, papra się w błocie, fechtuje, ucieka, nosi się nawzajem na barana... Ty jesteś ładny, czysty i dniówka leci :banan:
BTW: znalazłam zapomniany przeze mnie blog Quentina, na którym jest teraz też blog Aśka - to dla dziewczyn z dawnego Pomarańczowego info, tych, które znają rzeczone osoby. Quentin ogląda koreańskie filmy, a Asiek recenzuje dramy :cheerleader2: Ot, ciekawostka.

Dokończyłam chwalebnie Unkind Women. Bardzo podobało mi się i zakończenie i cała drama. Zaczęłam ją oglądać z sympatii dla jednego aktora, a zaprzyjaźniłam się z większą ich ilością. Mimo mało zachęcającego tytułu, drama ma tak pozytywne przesłanie, jak rzadko. I pięknie buduje relacji między ludźmi, oraz pokazuje ich rozwój, lub jego brak, który prowadzi do żałosnych skutków. Obsada jest bardzo duża i bardzo dobra. Nie wiem, czy jest ktoś, kto mi się nie podobał aktorsko. Dobry obyczaj z lekką nutką sensacji i równie lekką - romansu. Czyli to, co każda telewizja lubi najbardziej.
Dzięki za polecenie, Agn :kwiatek:

BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 12:23

Agn napisał/a:
pamiętasz Wujaszka-Knujaszka? Wyjechał sobie i włos mu z głowy nie spadł, to może i temu nic się nie stanie.
To by też idealnie do tej postaci pasowało - tj. bezkarność.

A jeszcze odnośnie Miśka i SKKS wątek nie rozpoznania dziewczyny był wybitnie dramalandowy, tu niby jest podobnie, ale szczęściem panicz ogarnął się szybciej (powiedziano mu, wiadomo, ale lepiej tak niż wcale ;) ), już ostatnio nakrzyczał na pannę że za nią tęsknił - tj.l martwił się - jeden pies właściwie - jesteśmy na dobrej drodze ;)
Acz chyba też bym wolała Drugiego jako Pierwszego :mysle:

Agn napisał/a:
Nie skapnęłam się, po diabła mu ten popiół ze zbrojowni. Zna się ktoś na ogrodnictwie? :mysle:
Pewnie najlepiej już ja, jako domorosły rolnik ;)
Popiół to się u nas sypie na drogę i rozjeżdża, a na grządki to kompost, ale kto wie co w Korei z braku nawozów (sztucznych jeszcze na pewno) stosowali ;)

Trzykrotka napisał/a:
najlepsza fucha w seguku: ucharakteryzować się raz a dobrze, przywdziać kostium, zasiąść - panie za takim stoliczkiem, panowie na tronie, a w każdym razie materacyk pod pupą ma być gruby - i tak sobie siedzieć i lekko zmieniać żałośliwe albo groźne miny. Reszta niech tam jeździ konno, papra się w błocie, fechtuje, ucieka, nosi się nawzajem na barana... Ty jesteś ładny, czysty i dniówka leci :banan:
I można sceny z trzech epizodów nagrać za jednym posiedzeniem, co na pewno wyraźnie skraca czas filmowania gdy termin emisji coraz bliżej ;)

Ja jednakowoż wolę tych paprających się błocie czy biegających po lasach - w Chuno 03 panowie pięknie w trawach prali mieczami - trochę wzajem, trochę po trawach, czasem tylko wyglądali jakby tam cichcem sikali, ale to szczególik ;)


Ten to nawet chyba coś poważniejszego robi ;)


Ale generalnie walka była malownicza :mrgreen:
ten ostatni pan to reżyser z Gumiho ;)


Na koniec trzeba było opatrzeć rany - no i spojrzeć na mapę - mówiłam, że lubię mapy :mrgreen:

Aragonte - Sob 06 Cze, 2015 13:24

Agn napisał/a:
Dzień dobry! Wstaliśmy, wzięliśmy prysznic, mamy mokre włosy i jesteśmy śliczni. Kawa na rozbudzenie! :mrgreen:

Mokre włosy, owszem, ale piękną kreseczkę wokół ślepiów też mamy :mrgreen: :serduszkate:

Kiedy ten wampir będzie emitowany, hę?

Trzykrotka - Sob 06 Cze, 2015 13:44

Z początkiem lipca, jak Gunman.
Jesteśmy tacy boscy, że kiedy się budzimy, kreseczka rysuje się pod Pięknym Okiem sama. Sama!

zooshe - Sob 06 Cze, 2015 15:02

Producersi 7
Zdecydowanie za dużo Cindy w tym odcinku. Czuję, że pomimo jej łzawej historyjki i tak nie polubię tej postaci. Najgorzej rozpisana i najbardziej stereotypowa z możliwych, na dodatek aktorsko Gongowa bije ją na głowę.
Po za tym odcinek bardzo mi się podobał zwłaszcza "Of course game" i to jak Seung Chan ćwiczył zanim się odważył nazwać Ye Jin Sunbae. :rotfl:

Agn - Sob 06 Cze, 2015 19:12

Trzykrotka napisał/a:
Gosia namówiła mnie na 4 odcinek i miałyśmy wspólny facepalm na widok tego, co nawywijali scenarzyści.

Opowiedz! Opowiedz!!! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Dokończyłam chwalebnie Unkind Women. Bardzo podobało mi się i zakończenie i cała drama. Zaczęłam ją oglądać z sympatii dla jednego aktora, a zaprzyjaźniłam się z większą ich ilością. Mimo mało zachęcającego tytułu, drama ma tak pozytywne przesłanie, jak rzadko. I pięknie buduje relacji między ludźmi, oraz pokazuje ich rozwój, lub jego brak, który prowadzi do żałosnych skutków. Obsada jest bardzo duża i bardzo dobra. Nie wiem, czy jest ktoś, kto mi się nie podobał aktorsko. Dobry obyczaj z lekką nutką sensacji i równie lekką - romansu. Czyli to, co każda telewizja lubi najbardziej.

Dzięki za polecenie, Agn

Nie ma sprawy. Cieszę się, że ktoś się skusił i oglądał ze mną. ^^ Ładnie i zgrabnie ujęłaś istotę serialu. :)
BeeMeR napisał/a:
kto wie co w Korei z braku nawozów (sztucznych jeszcze na pewno) stosowali

Zastanawiam się, czy mu cokolwiek z tego wyrośnie. :mysle: I skąd wziął ideę. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Ja jednakowoż wolę tych paprających się błocie czy biegających po lasach

I ja takoż. Zwłaszcza, że taki jeden pięknooki regularnie nie przesiaduje z herbatką, tylko zasuwa do co cięższej roboty. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Kiedy ten wampir będzie emitowany, hę?

Zaraz po Warm and cozy. Szykujta się! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Jesteśmy tacy boscy, że kiedy się budzimy, kreseczka rysuje się pod Pięknym Okiem sama. Sama!

Niestety, tak się robi tylko w przypadku osób, które mają +1000 do zajebistości. Nie każdy tak ma. Ech, szkoda, muszę popracować nad zajebistością, bo póki jej nie zdobędę w odpowiedniej ilości, to nie będę miała w ogóle kresek. :P

Dobra, co by tu? Chyba sobie łyknę Warm and cozy właśnie - jest równie gorąco co w tej dramie, hehe. :)
Ale to później, jak się zrobi ciemno. Na razie biorę książkę i spadam na dwór wdychać świeże powietrze. :mrgreen:

BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 19:19

Sonata 17 (spoileruję soilerowo)

Oj, melodramatyczna melodrama - czyli dokładnie taka, jaka powinna być :mrgreen:
Niezliczone tęskne wejrzenia, zamyślenia, rozmarzenia, wspólne plany i ładne zimowe obrazki.
Tiptopkami dochodzimy ponownie do rewelacji, że nasi kochankowie są przyrodnim rodzeństwem. Tj większość czasu są to podejrzenia, domniemania i półsłówka, potem LMH zyskuje chyba pewność - potwierdzenie od matki - i co robi? Żadne tam noble idiocy i zerwanie - oświadcza się jej w trybie natychmiastowym "pobierzmy się dziś wieczorem", sami, na przekór naszym matkom co to się na ślub nie zgadzają - no i po kwadransie wahania panny słowo staje się ciałem, ślubują sobie wzajemną miłość, wierność i szczęście aż tu wparowuje Drugi i przerywa ślub uprowadzając pannę (Jane Eyre? :lol: ) - Godzilla mu powiedział w czym rzecz, a że wcześniej pytał czy to aby nie jego syn prowadzenie mamuśki LMH staje pod znakiem zapytania ;) oraz istnieje furtka, że to może jednak nie ojciec panny spłodził także LMH ;)
Noble idiocy bierze na swoje barki Drugi, który nie podaje pannie prawdziwego powodu uprowadzenia tylko zwala na swoją niemożność pogodzenia z jej zamążpójściem. LMH skonsultowawszy się z Drugim znika.

Agn - Sob 06 Cze, 2015 19:23

A że tak spytam - gdzie tu logika? Dowiaduje się facet, że są przyrodnim rodzeństwem, to się oświadcza? A choć przyswoił wiadomość czy to z szoku tak wyszło, że nie wiedział, co czyni? :P
BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 19:35

A kto szuka logiki w melodramie? :P
On ją tak kochał (och, ach) że chciał ją tajemnie poślubić niezależnie od - najprawdopodobniej - bycia jej bratem. W sumie jego matka nie odpowiedziała stuprocentowo twierdząco na jego pytanie o ojca, tylko "przepraszam" więc czepia się nadziei wbrew nadziei i logiki :P
Wiesz, to nie jest bohater którego bym szczególnie lubiła lub się przejmowała jego losem, nawet mnie jego poczynania nie oburzają (bardziej mnie irytował Drugi i jego poplecznicy szantażyści :nudelkula1_zolta: )

Agn - Sob 06 Cze, 2015 19:36

BeeMeR napisał/a:
A kto szuka logiki w melodramie?

Ja. Czasem. Jak mnie jakieś licho najdzie. ;) Albo jak się zrobi obrzydliwie. ;)

BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 19:40

Jakie obrzydliwie? Toż wiadomo że nie ma opcji aby byli rodzeństwem - ja w każdym razie nie wierzę w to ani przez chwilę więc nie przejęłam się meandrami akcji i poczynaniami bohaterów :P
Aragonte - Sob 06 Cze, 2015 19:46

Trzykrotka napisał/a:
Z początkiem lipca, jak Gunman.
Jesteśmy tacy boscy, że kiedy się budzimy, kreseczka rysuje się pod Pięknym Okiem sama. Sama!

No w sumie jakże mogłam mieć wątpliwości :mrgreen:

BeeMeR, w Chuno raz czy dwa pojawiały się motywy, eee, kibelkowe, ale nawet miało to jakąś tam logikę (przy okazji dowiedziałam się, czego używano jako papieru toaletowego w czasach Joseonu :-P :-P ).

Admete - Sob 06 Cze, 2015 19:48

Pięknie oglądacie i komentujecie ;) ja powróciłam z Pienin i mogę w końcu obejrzeć ostatni odcinek Missing Noir M.
Trzykrotka - Sob 06 Cze, 2015 23:34

Ja coraz mniej widzę u siebie szans na tę Sonatę :frustracja: No chyba, że mnie aktorsko powali. Albo nie wiem sama co. Czasami niedobrze jest pewne rzeczy oglądać od tyłu, bo wtedy "matka wszystkich melo" może okazać się już za bardzo znajoma przez swoje dzieci. Nice Guy popędził mi niezłego kota co do melodramatów :confused3:
BTW: Wachlarz, piękna Hye Kyo, Rachel z Heirs i reszta ekipy odbyli już czytanie Descendants of the Sun. Tego to jestem naprawdę i wręcz chorobliwie ciekawa. Co nawyczyniała tym razem pani scenarzystka wymyśliła. Oby to miało ręce i nogi.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Gosia namówiła mnie na 4 odcinek i miałyśmy wspólny facepalm na widok tego, co nawywijali scenarzyści.

Opowiedz! Opowiedz!!! :mrgreen:


No więc tak: już w 4 odcinku wydała się skrzętnie ukrywana tajemnica, że Pierwsza jest wampirem, a i Drugi takoż. Pierwszy, który wampirów nienawidzi, ale kocha Pierwszą, przegryzł się w sobie i w burzliwą noc (nadchodzące tornado w tle, skraj urwiska, środek nocy, latarnia morska z wątłą barierką) mówi: dobra, jesteś kim jesteś, ale ważniejsze, że to ty. Będę cię kochał, a nie nienawidził. Po czym wpada do wody i mamy co? A jakże - amnezje :paddotylu:
W zapowiedzi odcinka 5 wszyscy są w joseońskich hanbokach :omg:

Jestem po 3 odcinku Producer.
Lekko widać zmianę stylu. Humor dalej jest ten sam, trochę zgryźliwy, trochę hermetyczny. Dalej mamy masę absurdalnych sytuacji i Żóltodzioba, który niechcący ląduje na pierwszej linii frontu. Ale po cichutku zniknął gdzieś styl reportaży i niby - kamera towarzysząca bohaterom. W sumie - zmiana jest kosmetyczna póki co, a zabawa nadal przednia.
Rozumiem, że to Cindy jest Drugą? Myślałam przez moment, że ta panna z Nine, w której kocha się Koszmit. Póki co Cindy mi się nie podoba. Jest na zmianę antypatyczna i apatyczna i po prostu mdła. Gong Hyo Jin ma rolę jak skrojoną dla siebie. Strasznie bawi mnie ciapowaty Koszmit. Czy się go lubi, czy nie, ten chłopak jest niesamowicie "smaczny" w oglądaniu. Ma kapitalną ekranową twarz. Nie napalałam się szczególnie na niego, ale teraz czekam na każdą jego scenę. Ciekawam, jak się rozwinie jego rola, kiedy jego bohater już okrzepnie i zhardzieje.
I wszelkie CA - na koniec 3 odcinka pokazał się (już niemal na napisach) Jang Hyuk w roli eksia Gongowej - ot, siedział sobie i opowiadał, jak wyglądał ich związek. No piękne.

BeeMeR - Sob 06 Cze, 2015 23:42

Trzykrotka napisał/a:
coraz mniej widzę u siebie szans na tę Sonatę :frustracja: No chyba, że mnie aktorsko powali
Nie powali - aktorsko na pewno (ale i nie odstraszy), urodą ani fabułą też nie :P
Ja bym proponowała: obejrzyj dwa pierwsze odcinki bo ładne, a przy pierwszych oznakach zmęczenia dramą (pewnie w trzecim) wysiup całość w kosmos. :kwiatek:
To nie ten poziom zmęczenia dramą co NG, aktorzy też nieco lepsi tj. nie ma takiego drewna jak tam i koturnowych dialogów, ale w inny sposób trąci myszką. No i czym mnie denerwowało to pisałam.

Trzykrotka napisał/a:
Po czym wpada do wody i mamy co? A jakże - amnezje :paddotylu:
W zapowiedzi odcinka 5 wszyscy są w joseońskich hanbokach :omg:
Yyy... :paddotylu:
Aragonte - Sob 06 Cze, 2015 23:44

Winter sonata nie ma u mnie żadnych szans, ale relacje BeeMeRka czytam z zainteresowaniem :mrgreen:
A czy wiadomo coś konkretniejszego o skróconej dramie Psa na Baby? Ktoś na to rzucił okiem? Trzykrotka? Kiepskie to?

Trzykrotka - Nie 07 Cze, 2015 00:55

Aragonte napisał/a:

A czy wiadomo coś konkretniejszego o skróconej dramie Psa na Baby? Ktoś na to rzucił okiem? Trzykrotka? Kiepskie to?

Obejrzałam tylko pierwszy odcinek, więc trudno cokolwiek wyrokować. Podobało mi się, że główna bohatera jest producentką - a więc znów klimat kręcenia dram się kłania.
Bohaterka, aby odratować firmę zadłużoną przez szefa, musi wyprodukować jakiś hit. Dowiaduje się, że szef przed defraudacją, podpisał kontrakt z przebojowym webtonistą na produkcję dramy. Webton opowiada o eks - dziewczynach autora - Kotce, Lisicy i Lwicy. Nasza bohaterka spotyka się z autorem i przekonuje się, że to także jej były chłopak.
Kiedy wiadomość o realizacji dramy według webtonu przenika do prasy, w biurze producentki pojawiają się trzy panie.
Nie oglądało się tego źle, zachwycające też nie było, ale to był tylko 1 odcinek. Nie wiem, w jakim kierunku miało to pójść i nie wiem, czy będę sprawdzać. Na razie zbieram, ale może wysiupię...

Aragonte - Nie 07 Cze, 2015 01:05

Może być całkiem sympatyczne, chyba zerknę na odcinek lub dwa :mysle:
zooshe - Nie 07 Cze, 2015 08:04

Trzykrotka napisał/a:

Jestem po 3 odcinku Producer.
Lekko widać zmianę stylu. Humor dalej jest ten sam, trochę zgryźliwy, trochę hermetyczny. Dalej mamy masę absurdalnych sytuacji i Żóltodzioba, który niechcący ląduje na pierwszej linii frontu. Ale po cichutku zniknął gdzieś styl reportaży i niby - kamera towarzysząca bohaterom. W sumie - zmiana jest kosmetyczna póki co, a zabawa nadal przednia.

A jednak trochę mi jednak szkoda klimatu tych pierwszych odcinków. Obecnie niby kamera nadal gdzieś tam jest ale wszystko odchodzi bardziej w stronę typowego rom-kom.

Trzykrotka napisał/a:

Rozumiem, że to Cindy jest Drugą? Myślałam przez moment, że ta panna z Nine, w której kocha się Koszmit.

Scenarzystka mówiła, że chciała odejść od typowego podziału na pierwszych i drugich i że cała czwórka bohaterów jest równoważna. Tak, że niewadobo do końca kto z kim zostanie sparowany. Na soompi toczą się prawdziwe bitwy o to czy koszmit powinien skończyć z Panią 830 won czy Panią Parasolką.

Trzykrotka napisał/a:
Póki co Cindy mi się nie podoba. Jest na zmianę antypatyczna i apatyczna i po prostu mdła.

Obecnie drama mocno ją cywilizuje ale mimo wszystko nie czuję do niej większej sympatii.

Trzykrotka napisał/a:
Czy się go lubi, czy nie, ten chłopak jest niesamowicie "smaczny" w oglądaniu. Ma kapitalną ekranową twarz. Nie napalałam się szczególnie na niego, ale teraz czekam na każdą jego scenę.

Prawda. Kim Soo Hyun nie jest zupełnie w moim typie, ale w tej roli wypada świetnie. Co więcej nie podejrzewałam go że ma takie dobre wyczucie komedii. :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:

I wszelkie CA - na koniec 3 odcinka pokazał się (już niemal na napisach) Jang Hyuk w roli eksia Gongowej - ot, siedział sobie i opowiadał, jak wyglądał ich związek. No piękne.
Poczekaj na występ Żabula. :rotfl:
W którym z odcinków ma także wystąpić Go Ara. Gdyby nie to że Cha Seung Won pałęta się teraz na planie Hwajung może i jemu przypadło by jakieś cameo.

BeeMeR - Nie 07 Cze, 2015 09:00

Aragonte napisał/a:
Winter sonata nie ma u mnie żadnych szans
Nie mam najmniejszych wątpliwości :lol:
Ale istnieje jeszcze Słonko (na doramaxie lub przy okazji ;) ), Hwajung i milion innych dram - jest z czego wybierać :mrgreen:

zooshe - Nie 07 Cze, 2015 10:41

Producenci odc – 8
Do końca zostały 4 odcinki a nadal nie wiadomo, kto, z kim i jak, ale to nieważne, bo odcinek zafundował mi niezły masarz przepony. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się śmiałam. :rotfl:

Stacja urządziła integracyjny dzień sportu, a jednym z punktów był mecz piłki nożnej.
Oto jak dwóch komentatorów opisuje co się dzieje na boisku:

„- Jak myślisz, która drużyna wygra?
- Oczywiście niebieska.
- Skąd ta pewność?
- Bo w niebieskiej gra prezes.
- Pozwolę się nie zgodzić. To w końcu mecz firmowy i nie jest ważne, kto zwycięży.…ale ktoś biegnie z piłą. Tak to prezes!
- Boisko przypomina morze Czerwone. Obrona dosłownie rozstępuję się przed nim.
- Ale co to za gracz, który próbuje blokować prezesa?
- To żółtodziób Baek Seung Chan
- Czy odważy się odebrać piłkę prezesowi?! - Zrobił to!
- Nie wierzę własnym oczom, Musiał postradać zmysły.
- Na boisku zrobił się harmider. Prezes leży na ziemi. Wszyscy zebrali się wokół niego. Prezes wstaje i daje sygnał, że nic mu nie jest.
- Ktoś biegnie za Seung Chan. To Kim Hong Soon. Brutalnie fauluje Baek Seung Chana, który teraz leży na ziemi.
- Czemu to zrobił? Przecież grają w jednej drużynie!
- Kim Hong Soon ma teraz piłkę. Kopie ją i …piłka znowu trafia do prezesa!
- To zdecydowanie było podanie.
- PD Kim Hong Soon ukradł piłkę koledze z drużyny i przekazał prezesowi.
- Czemu to zrobił? Ma aż tak złe wyniki?
- Prezes nareszcie ma szansę na gola. PD Hong Soon blokuje swoich własnych kolegów.
- Nieprawdopodobna sytuacja, prezes ma dobrą pozycje.
Strzela! Piłka wolno toczy się do siatki. Czemu nikt jej nie zatrzyma? Co robi bramkarz?
- Odsuwa się w przeciwny koniec bramki.
- Jest gooool! Wszyscy się cieszą. Nawet gracze przeciwnej drużyny. “ :rotfl:

BeeMeR - Nie 07 Cze, 2015 10:47

Kusicie Producentami jak się patrzy :lol:
Trzeba będzie spróbować. :mrgreen:

Krzyna złośliwości na dziś:
Para aktorów na których nie mogę patrzeć w jednej dramie :rotfl:
http://www.dramabeans.com...posite-joo-won/

Aragonte - Nie 07 Cze, 2015 13:27

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Winter sonata nie ma u mnie żadnych szans
Nie mam najmniejszych wątpliwości :lol:
Ale istnieje jeszcze Słonko (na doramaxie lub przy okazji ;) ), Hwajung i milion innych dram - jest z czego wybierać :mrgreen:

Zaraz, a to Słonko to właściwie jaki ma tytuł? :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group