Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
zooshe - Pon 18 Maj, 2015 08:10
Obejrzałam wczoraj Producentów.
Nie zostałam jeszcze kupiona ale nie sposób odmówić jej oryginalności. Takie variety show w dramie. Ponoć pomimo wysokich ratingów drama miała sporo negatywnych komentarzy od rodzimej widowni. Poza Koreą opinie są raczej pozytywne.
Mnie najbardziej się podoba pokazanie telewizyjnego świadka od kulis. Oczywiście nie ma mowy o otwartej krytyce ale tych kilka ledwo rzuconych aluzji i tak daje do myślenia. Np jak wyśmiano działania komisji nadzoru czuwającej aby do umysłów młodych Koreańczyków nie przedostały się jakieś plugastwa. Albo przedstawienie prezeski agencji gwiazd która głodzi swoich podopiecznych jako Lord Vader.
Romansu póki co nie ma za wiele i jak dla mnie mogło by tak pozostać. Bardzo podoba mi się sposób w jaki przedstawiono tą dziwną relacje dwójki producentów. Najpierw jako konkurentów w pracy którzy sobie docinają. Potem okazało się że są długoletnimi przyjaciółmi a teraz dochodzi do tego jakieś dziwne uczucie do którego żadne z nich nie chce się przyznać.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 08:54
Hwajung 9 w obrazkach - oczywiście spoileruję ale nie wiem czy ktoś jeszscze się za dramę weźmie:
Bardzo mi się obecnie podoba król i na jego działania patrzę z przyjemnością - nawet a może zwłaszcza te w nieoczywisty sposób podstępne
Ładne scena z synem, tylko syn jest nieszczególnie dobrany - ten to dopiero ma nieruchawą twarz Oby się potem okazało, że umie grać (jeśli będzie potrzebny, na razie CSW rządzi )
Nocna wycieczka krajoznawcza po lesie i kamieniołomie bardzo mi się podobała - śliczne też te namioty
A skoro mowa o wycieczkach krajoznawczych- ta po tajnych zakątkach Japonii - gabinecie strachu, dzielnicy czerwonych latarni, propozycji sauny koedukacyjnej i stosownego oburzenia (bo do czerwonych latarni to można panie poznawać, ale do sauny z paniami już się nie godzi )
Na pierwszym zdjęciu jest mój ulubiony statysta - ten fantazyjnie obwieszony koszami
No i oczywiście jak Japonia to i ogrody stosownie się prezentują
Kanemaru! Pieszczący swój miecz
Ze innych twarzy, które rozpoznaję nieraz już choćby po głosie - przyjaciel Koszmity (przewija się od początku), szuja z Healera, tata-śpiączka z KMHM:
No i główni bohaterowie - podoba mi się wątek głównej dwójki, dobrze że nie wskoczyli od razu na poziom "och to ty - big love", zresztą co by robili kolejne 40 odcinków Ładnie się klaruje co ona ma mu za złe - tj. ładnie zostało przeinaczone co on myśli o obecnym królu
A Przodownik Koplani - jeśli pojedzie za nią do Joseonu to bardzo bym chciała, by jego z nią wątek pozostał w sferze Świrusowej - tj. niewypowiedzianego nigdy na głos uczucia, pomocy, bezgranicznego wsparcia obustronnego.
Ergo: zachwyconam
Przede wszystkim to jest uczta dla oczu ale i fabula bardzo dobra póki co. I oby tak dalej
Agn - Pon 18 Maj, 2015 10:38
| BeeMeR napisał/a: | | Ja dobrze kojarzę że to Druga z Gumiho? Aktorsko to nawet niższa klasa niż B, ona dość nieciekawie grała. |
W ogóle panny nie kojarzę, chyba w niczym nie widziałam... czy widziałam?
A że znają się 3 miesiące - może to małżeństwo kojarzone? Też tak może być.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, gdzie Twoje wrażenia z Hwajung 10? Wprawdzie przeczytałabym dopiero po obejrzeniu, ale obejrzę już dziś |
A nie dawałam obrazków? Wydawało mi się, że dawałam, ale może mi się tylko tak wydawało. Aaaaa, już wiem, bo pisałam kilka zdań bezobrazkowo. A no to muszę to niniejszym nadrobić.
Zaraz to uczynię.
| BeeMeR napisał/a: | | Przodownik Koplani - jeśli pojedzie za nią do Joseonu to bardzo bym chciała, by jego z nią wątek pozostał w sferze Świrusowej - tj. niewypowiedzianego nigdy na głos uczucia, pomocy, bezgranicznego wsparcia obustronnego. |
Wieść gminna mówi, że on będzie takim bardzo zaufanym, wiernym "ochroniarzem" Hwa Yi. Wolałabym, by w ogóle nie pakowano go w żaden wątek miłosny z królewną, podoba mi się po przyjaźń. Zresztą to już by było trzech facetów startujących do tej samej kobiety, jak by w Joseonie nie było innych panien.
No to lecę robić fotki z 10tki.
Agn - Pon 18 Maj, 2015 10:45
Ale zanim - pracują! Pracująąąąą!!!
Fotka kumpelska też jest, a jak!
I ja chcę do Korei! Tam sobie można chodzić po ulicach itd. i nadziewać się na plakaty promocyjne!
(Swoją szosą - ten plakat zasponsorowali fani Junkiego.)
Agn - Pon 18 Maj, 2015 11:42
No dobrze, to tak szybko...
Spora część odcinka to akcja ratowania księżniczki przy jednoczesnym zgarnianiu siarki.
Przodownik zajmuje się samym wyciąganiem Hwa Yi zza krat, a nasz Joo Won zajmuje się siarką. Generalnie panowie się tak umówili. Oczywiście po drodze to i owo się posypało, ale przecież żaden plan nigdy nie jest wykonany w 100%. Pytanie - kiedy Joo Won w tym pośpiechu zdołał się przebrać?
Po drodze bardzo ładna scena w lesie, kiedy Ja Gyung (Przodownik) każe uciekać Hwa Yi, przysięga, że nie ważne co, wszędzie ją znajdzie, po czym zostaje, by walczyć z goniącymi ich Japończykami. Nie zrobiłam capsów z walki, bo wychodziły rozmazane plamy, w końcu to się szybko dzieje. Ale aktor serio ładnie kopie. Co prawda zastanawiające jest, kiedy on się tae kwon do zdołał nauczyć, jak całe życie zasuwa w kopalni, ale mniejsza.
Oczywiście udało się Hwa Yi zabrać ze sobą, choć z komplikacjami, bo statek za szybko odpłynął etc. Ale Joo Won wrócił na łódeczce i ją zabrał. Na statku stwierdzono, że Hong Joo Wona brakuje w ekipie, ale on nagle wyskakuje jak Filip z konopii, twierdzi, że cały dzień w kajucie sobie czytał. A Hwa Yi zaokrętowana jest jako pokładowy majtek.
W samym Joseonie historia Hwa Yi zaczyna się sypać, bo nie zna miasta, udaje, że pamięta, ale zostaje złapana na kłamstwie. Póki co nic z tego nie wychodzi.
Chwila dla króla! Król ranny, w związku z tym mamy fanserwis!
Niestety, dość szybko się ubrał, by pogadać z Ministrem Knujem i go awansować.
Wszyscy w domu, tj. w pałacu i mamy ciekawą rozmowę Gwanghae i Joo Wona.
A także element komediowy - córka służki znów zachwyca się Joo Wonem.
I wreszcie - wejście In Woo.
Po czym się skapnął, że ma przed sobą kobietę? Po jej ręce. Nie wiem, czemu, pewnie, że delikatne, choć po tylu latach zasuwu w kopalni nie miała prawa mieć delikatnych rączek. Ale niech tam. Panna z kopa posłała go na ziemię, na to nadciąga Joo Won i wielka tajemnica zostaje ujawniona. Hah! Ciekawość, co teraz Joo Won z tym zrobi.
Na zakończenie kilka brzydkich widoczków.
Oraz Gwanghae z zabawką.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 12:42
| Agn napisał/a: | Wieść gminna mówi, że on będzie takim bardzo zaufanym, wiernym "ochroniarzem" Hwa Yi. Wolałabym, by w ogóle nie pakowano go w żaden wątek miłosny z królewną, podoba mi się po przyjaźń. Zresztą to już by było trzech facetów startujących do tej samej kobiety, jak by w Joseonie nie było innych panien. | No ale on się chował w kopalni, Hwa Yi była pierwszą i jedyną dziewczyną z jaką się stykał to się spokojnie mógł zabujać bezwiednie - w każdym razie ja jego przyjaźń/miłość prędzej łyknę niż tego trzeciego w Joseonie, bo tam właśnie panien od metra.
Fotki sugerują, że dalej będzie też ładnie - super, przekonam się naocznie wieczorem
Trzykrotka - Pon 18 Maj, 2015 15:03
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | Ja dobrze kojarzę że to Druga z Gumiho? Aktorsko to nawet niższa klasa niż B, ona dość nieciekawie grała. |
W ogóle panny nie kojarzę, chyba w niczym nie widziałam... czy widziałam?
A że znają się 3 miesiące - może to małżeństwo kojarzone? Też tak może być.
|
Kojarzysz, ona grała w BBF pannę - garncarkę, tę która uczyła przyjaciółkę Jan Di. Jest taka wyłupiastooka i - no właśnie spiczasta. Powaliła go na kolana w 3 miesiące, nic, tylko ronić łezkę i cieszyć się. Gdyby on był wciąż na takiej fali sławy, jak przed kilku laty, to o niej trąbiliby jak teraz o Suzy.
Agn, co ty masz w podpisie Dzięki, zacytowanam!
A zdjęcia z planu i spoza planu Scholara strasznie mnie cieszą! Męska ekipa śliczna nad podziw, a jaki plakat! Pomarzyć o takich fanach
Producenci pokazali się i w pierwszym źródełku. Trzeba będzie sprawdzić, choćby dla tego "eksperymentalnego" formatu, o którym się rozpisują. Czasami lubię nowinki.
Sprawdzałam sobie dzisiaj, co pokaże się po tym, co już się kończy i dotarło do mnie, że w tygodniu żegnamy FFI! Jakoś szybko mi zleciało...?
Admete - Pon 18 Maj, 2015 16:02
Sensory Couple tez żegnamy.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 16:10
Garncarki z BBF nie pamiętam za bardzo - tj była, wiem, ale jak wyglądała to pojęcia nie mam.
Wiem za to skąd się wziął pomysł z Alicji z dzielnicy CH. , że jak się zrywa z panną to się od tego umiera - no bo skądże, jak nie z Sonaty?
Tak więc spoilerowania ciąg dalszy:
Winter Sonata 10
Świetnie mi się to ogląda (do cerowania rajstopek, przyszywania urwanych guzików etc.), bo to dokładnie taki rodzaj melodramatu jaki - w rozsądnych ilościach - w pewien sposób lubię. Sporo rzewnej muzyki, spojrzeń w dal i na siebie w milczeniu, czasem ktoś coś powie. Bardzo mi się podoba jak Yujin i LMH odbudowują relację. Za motyw przewodni obierają gwiazdy - a szczególnie Gwiazdę Polarną, która ma wskazać drogę jej do niego i na odwrót.
Drugi natomiast miota się, dalej nie przyjmuje zerwania raz drugi i trzeci do wiadomości, a jak prośbą i groźbą nie daje rady to postanawia umrzeć. Rzuca pracę, kładzie się do łóżka i odmawia jedzenia i picia.
No i to powoduje, że wszyscy, ale to wszyscy drugoplanowi bohaterowie namawiają Yujin by wróciła do Drugiego dla jego dobra (ją i jej dobro mając wyraźnie totalnie w d.), też proszą, grożą, szantażują emocjonalnie, argumentując "no co ci zależy, tyle lat byliście parą, mieliście się pobrać to bądźcie dalej razem, przecież on inaczej umrze". A mamusia delikwenta, która dotychczas była pannie zdecydowanie przeciwna pierwsza - ale jej się akuratnie dziwię bo matka zrobi wszystko, nawet głupie rzeczy by ratować dziecko.
Taaa, jasne, z tego się kroi naprawdę zdrowy związek...
Panna nie chce, waha się ale i nie życzy sobie śmierci przyjaciela - a jeszcze LMH zawozi ją do szpitala czym niejako oddaje w ręce Drugiego, o czym oboje wiedzą i nad czym boleją. Drugi w towarzystwie Yujin zdrowieje i oznajmia wkrótce przy kolacji z rodzicami, ze po rychłym ślubie wyjadą z Yujin za granicę studiować. Oczywiście nie konsultował tego z nią, bo po co. Kto by się przejmował tym, że ona ma pracę, którą kocha.
Tak więc każdy ma swoje marzenie lub zdanie do wypowiedzenia:
Agn - Pon 18 Maj, 2015 16:21
| Cytat: | | No ale on się chował w kopalni, Hwa Yi była pierwszą i jedyną dziewczyną z jaką się stykał to się spokojnie mógł zabujać bezwiednie |
Jasne, że tak, ale wolałabym nie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Kojarzysz, ona grała w BBF pannę - garncarkę, tę która uczyła przyjaciółkę Jan Di. Jest taka wyłupiastooka i - no właśnie spiczasta. |
Ach, faktycznie! Jak mi wspomniałaś, to sobie przypomniałam. Dawna miłość Casanovy.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, co ty masz w podpisie |
Twoje własne słowa, których się tak łatwo nie wyprzesz. Było mnie nie prowokować.
| Trzykrotka napisał/a: | A zdjęcia z planu i spoza planu Scholara strasznie mnie cieszą! Męska ekipa śliczna nad podziw, a jaki plakat! Pomarzyć o takich fanach |
Mnie tez. Pewnie niedługo będziemy bombardowani fotkami z planu.
Zamierzam was nimi zasypywać, co tylko się pojawi.
| BeeMeR napisał/a: | Wiem za to skąd się wziął pomysł z Alicji z dzielnicy CH. , że jak się zrywa z panną to się od tego umiera - no bo skądże, jak nie z Sonaty? |
Whaaaat...?
| BeeMeR napisał/a: | | Rzuca pracę, kładzie się do łóżka i odmawia jedzenia i picia. |
No i wtedy się pewnie z tego odrzucenia umiera. Daj znać, jak mu idzie umartwianie się.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 19:57
No mało się nairytowałam, że drama próbowała mi wmówić, jak to od zerwania dostaje się PTSD i się umiera? Wszyscy się trzęśli strasznie nad bohaterem głównym, żeby tylko panna z nim nie zerwała bo tak ciężko przeżył poprzednie zerwani iż omal nie umarł (czytaj: pojechał na wakacje i udawał, że nic się nie stało, nie było zerwania a może i dziewczyny. tj. żony)
| Agn napisał/a: | No i wtedy się pewnie z tego odrzucenia umiera. Daj znać, jak mu idzie umartwianie się. | Umiera się z braku jedzenia,wycieńczenia oraz chęci do życia. Umartwiać to się umartwia panna bo nie jest z tym, z kim by chciała tylko z tym, którego już kilka razy rzucała i się nie udało. Snuje się jak zombie, bez życia. Tylko agresywna nie jest
Agn - Pon 18 Maj, 2015 20:27
| BeeMeR napisał/a: | Tylko agresywna nie jest |
Nie łazi z otępiałym wzrokiem i nie wyje: "Móóóózg!"?
Trzykrotka - Pon 18 Maj, 2015 20:54
No żesz... Nie spodziewałam się, że mnie relacja z dramy może wkurzyć. Sonacie się udało. Mam ochotę zacytować Ferdka Kiepskiego: a zasadził panu kto kopa w d....? I rozumiem, że wszyscy pląsają wokół królewicza, zamiast mu tego kopa zasadzić? Jak to jest romantyczne, to ja się wyrzekam rom-komów, słowo daję...
Tak, Sensory też się kończy - biegnę do 13. Gosia zaczęła oglądać i powiedziała mi dziś, że jest zachwycona postacią mordercy - sunbae zarabia punkty, może częściej go będziemy widywać
Admete - Pon 18 Maj, 2015 21:00
Mnie Sunbae - morderca odstręcza okropnie, prawie nie mogę na niego patrzeć. Ja źle znoszę takie postacie.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 21:46
| Agn napisał/a: | Nie łazi z otępiałym wzrokiem i nie wyje: "Móóóózg!"? | Właśnie łazi z otępieniem, ale nic nie wyje
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie spodziewałam się, że mnie relacja z dramy może wkurzyć. Sonacie się udało. | Ale weź pod uwagę, że relacje jak moja są subiektywne i nie oddają klimatu dramy - a jak wspominałam mnie się obecnie ogląda dobrze - no pomijając wątek leczenia gościa związkiem z kobietą, która go ewidentnie nie kocha i nie chce.
Też uważam, że przydałby mu się kop w d...
A mnie się Subae podoba w tej roli ogromnie - jego gra spojrzeniem się znacznie poprawiła. No i nie jestem obiektywna, bo on mi się już w INR3 podobał bardziej niż Sung Joon do którego też mam słabość, póki z jego postaci nie zrobiono dupka tak trochę na siłę.
edit:
Hwajung 10.
w chwili obecnej bez wahania oddałabym księżniczkę Przodownikowi
on mi się działaniem naprawdę ze Świrusem kojarzy - i już za samo to ma plusa.
Trzykrotka - Pon 18 Maj, 2015 22:34
| Admete napisał/a: | | Mnie Sunbae - morderca odstręcza okropnie, prawie nie mogę na niego patrzeć. Ja źle znoszę takie postacie. |
My zdecydowanie mamy inaczej Ja nie znoszę jego bohatera, ale podziwiam jak on go gra, bo gra bardzo dobrze. Nie jest to jeszcze mistrzostwo świata, ale przykuwająca uwagę rola. Bardzo dobrze wygrany jest kontrast między elegancją, polorem i pozorną łagodnością szefa Kwona, a jego wstrętnym wnętrzem.
Agn - Pon 18 Maj, 2015 22:52
| Admete napisał/a: | | Mnie Sunbae - morderca odstręcza okropnie, prawie nie mogę na niego patrzeć. Ja źle znoszę takie postacie. |
Sunbae jest niezły w roli mordercy (a w 13tce znów zrobił ten swój zwis na nietoperza z gołą klatą), ale też nie mogę lubić tej postaci. Ciężko lubić złego człowieka.
| BeeMeR napisał/a: | | w chwili obecnej bez wahania oddałabym księżniczkę Przodownikowi |
Też mi się ta postać podoba, ale... a zresztą, już pisałam, co "ale".
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo dobrze wygrany jest kontrast między elegancją, polorem i pozorną łagodnością szefa Kwona, a jego wstrętnym wnętrzem. |
O, to to! To prawda.
Lecz dla mnie to wciąż drama Miśka i Sunbae nie sprzątnął mu show sprzed nosa.
PS Oglądam 14-tkę. Mam nadzieję, że jeszcze drama pokaże, o co chodziło z zagadką Shina. Męczy mnie to.
Trzykrotka - Pon 18 Maj, 2015 23:32
Nie sprzątnął całkiem - ale połowę ukradł na pewno .
A że ja Miśka bardzo - subiektywnie - lubię, to się cieszę za nich obu.
Natomiast scena niszczenia książek jest ohydna i nie moge się z nią pogodzić - tutaj w całości popieram oburzenie BeeMer. I już nie dodam, że przeszukanie przez demolowanie to nie są metody, które kiedykolwiek zaakceptuję. Za bardzo mi się z określonymi służbami kojarzą. Nie chcę, żeby bohater, którego lubię, robił takie rzeczy.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 23:34
| Agn napisał/a: | kiedy Joo Won w tym pośpiechu zdołał się przebrać? | jak to kiedy - w okamgnieniu Nie takie rzeczy w przedszkolu robił... Tak to szło?
| Agn napisał/a: | | Po drodze bardzo ładna scena w lesie, kiedy Ja Gyung (Przodownik) każe uciekać Hwa Yi, przysięga, że nie ważne co, wszędzie ją znajdzie, po czym zostaje, by walczyć z goniącymi ich Japończykami. Nie zrobiłam capsów z walki, bo wychodziły rozmazane plamy, w końcu to się szybko dzieje. Ale aktor serio ładnie kopie. | I dziwisz się że ja mu pannę z marszu oddaję
Swoją drogą Japończyki bardzo wyraźnie się starały nie machnąć go włóczniami
| Agn napisał/a: | wejście In Woo.
Po czym się skapnął, że ma przed sobą kobietę? Po jej ręce. Nie wiem, czemu, pewnie, że delikatne, | Byłam pewna, że z marszu odgadnie kobietę, a może pozna księżniczkę, ale nie wiedziałam czy powie o tym przyjacielowi - cieszę się, że się nie zawiodłam
Cudna jest ta drama, zwłaszcza wizualnie Reszta zachwytów jutro
Agn - Pon 18 Maj, 2015 23:34
Mnie się wydaje, że on robił to specjalnie. Bo tak zwalał te książki, ale nieszczególnie na nie patrzył. Uporządkowany Sunbae mógł się wnerwić, a chyba o to chodziło Miśkowi - o reakcję.
Agn - Pon 18 Maj, 2015 23:43
| BeeMeR napisał/a: | | jak to kiedy - w okamgnieniu Nie takie rzeczy w przedszkolu robił... Tak to szło? |
No masz mnie!
| BeeMeR napisał/a: | | Swoją drogą Japończyki bardzo wyraźnie się starały nie machnąć go włóczniami |
Kto by tam zwracał uwagę na jakichś wrednych Japończyków z półłysymi pałami, jak tu koreańskie nogi elegancko latają?
| BeeMeR napisał/a: | | nie wiedziałam czy powie o tym przyjacielowi - cieszę się, że się nie zawiodłam |
Ja też nie i bardzo miło mi było zobaczyć, że powiedział od razu. Teoretycznie nie miał powodów, by ją kryć - a bo to ją zna? Włamuje się przebieraniec na terytorium, to wiadomo, że raczej się ją sypnie. Acz znamy też trochę dramaland, więc tym bardziej cieszą niektóre rzeczy.
Swoją szosą - na soompi oglądający powiedzieli, że In Woo zbadał puls Hwa Yi i stąd poznał, że to kobieta.
Btw zapowiedź 11-tki: https://www.youtube.com/watch?v=VVjsJZYikKY
Joo Won jakiś strasznie cnotliwy jest, ręki nie pozwala nawet tknąć kobiecie.
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2015 23:44
| Agn napisał/a: | | Uporządkowany Sunbae mógł się wnerwić, a chyba o to chodziło Miśkowi - o reakcję. | Może i tak, ale scena ta i tak mnie boli.
A walenie choćby i Złego w pysk przy ludziach nieświadomych niczego, włamywanie mu się do domu bez pewności i dowodów, czy grożenie pistoletem z marszu to nie do końca mój bohater (mówię o pierwszym, bo drugie przez szybę bardzo mi pasuje, ale to już jest inna, mocniejsza sytuacja).
| Agn napisał/a: | | na soompi oglądający powiedzieli, że In Woo zbadał puls Hwa Yi i stąd poznał, że to kobieta. | a to może być
zwiastuna nie oglądam - jutro będzie odcinek
| Cytat: | Joo Won jakiś strasznie cnotliwy jest, ręki nie pozwala nawet tknąć kobiecie. | Dramalandowych niewiniątek nie znasz?
Agn - Pon 18 Maj, 2015 23:49
| BeeMeR napisał/a: | | Może i tak, ale scena ta i tak mnie boli. |
Mnie też, ale bez przesady - bez problemu łykacie fakt, że Sunbae morduje ludzi (Trzykrotka nawet ładnie napisała kiedyś, że to tylko dodaje tej postaci smaku), ale jak Misiek zwali książki, to prawie troglodyta.
| BeeMeR napisał/a: | | A walenie choćby i Złego w pysk przy ludziach nieświadomych niczego, włamywanie mu się do domu bez pewności i dowodów, czy grożenie pistoletem z marszu to nie do końca mój bohater (mówię o pierwszym, bo drugie przez szybę bardzo mi pasuje, ale to już jest inna, mocniejsza sytuacja). |
Biorąc pod uwagę, że w grę wchodzą emocje (zabił jego siostrę, teraz chce kobietę) + frustracja z całej sytuacji + porwana przełożona = ja mu się nie dziwię. I wybaczę raczej policjantowi narwane zachowanie, niż seryjnemu mordercy kolejną ofiarę.
Zresztą Sunbae, odkąd wiem, że to on, sama mam ochotę przynajmniej walnąć w pysk. Jak Misiek wparował mu do chałupy i z miejsca dał w zęby, to wiwatowałam.
| BeeMeR napisał/a: | | Dramalandowych niewiniątek nie znasz? |
Znam i wciąż mnie cieszą.
Trzykrotka - Wto 19 Maj, 2015 00:07
| Agn napisał/a: | | bez problemu łykacie fakt, że Sunbae morduje ludzi (Trzykrotka nawet ładnie napisała kiedyś, że to tylko dodaje tej postaci smaku), ale jak Misiek zwali książki, to prawie troglodyta. :rotfl |
Kiedy ja wcale nie łykam bez problemu fakt mordowania ludzi - odstręcza mnie postać, podoba mi się gra aktora. Sunbae jest ZUym, więc wedle filmowego kodu może postępować źle. Ale Misiek jest nie tylko pozytywnym bohaterem, ale przede wszystkim - policjantem na służbie. Nie wolno mu włazić komuś do domu bez zaproszenia i nakazu i walić go po mordzie (jak w końcówce 13) ani pod pozorem przeszukania demolować książek. To właśnie robi z niego tryglodytę.
Fajna końcówka 13 - ciekawe, jak teraz chef Kwon wywinie się z pomylonego porwania. Dziś już nie zdążę obejrzeć 14
Agn - Wto 19 Maj, 2015 00:14
Och, jako wyznawczyni zasady "oko za oko, ząb za ząb" czekam chwili, aż Misiek Sunbae wytnie jakiś wzorek na łapie. Najlepiej bez znieczulenia.
I wiem, że nie może, ale równie dobrze policja nie może za bardzo wykorzystać świadka (i to zagrożonego) do podkładania podsłuchu. Łykam to w dramie bez problemu. I cieszy mnie, że Misiek akurat mógł strzelić Sunbae w ryj, bo się to Sunbae należy jak mało komu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wolno mu włazić komuś do domu bez zaproszenia i nakazu i walić go po mordzie (jak w końcówce 13) ani pod pozorem przeszukania demolować książek. To właśnie robi z niego tryglodytę. |
Moim zdaniem są gorsze zbrodnie. Wiem, wściekłabym się, gdyby ktoś mi zwalił książki z regału, ale wobec faktu, że obok stoi facet, który ma na sumieniu ludzkie życie (razy kilka) nie mogę się tym aż tak przejąć. Kocham książki. Wiecie, gdzie pracuję i robię to z miłości do książek. Tylko w dramie mnie to tak nie boli, tak samo jak nie zabolało mnie to aż tak np. w teledysku Chantal Kreviazuk Surrounded.
|
|
|