|
Duma i uprzedzenie - film doskonały ;) |
| Najzabawniejsza ekranizacja DiU |
| '40 |
|
17% |
[ 6 ] |
| '80 |
|
2% |
[ 1 ] |
| '95 |
|
57% |
[ 20 ] |
| '05 |
|
22% |
[ 8 ] |
|
| Głosowań: 20 |
| Wszystkich Głosów: 35 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 22:25 Duma i uprzedzenie - film doskonały ;)
|
|
|
Niedługo będę mogła powiedzieć, że widziałam 4 ekranizacje DiU i z radością się z Wami podzielę swoimi wrażeniami.
Chciałabym też zrobić miniankietę. Niestety nie umiem tak zrobić, żeby przy każdej kwestii byly 4 (albo i więcej) możliwości zaznaczania...
Która DiU: jest najzabawniejsza
jest najbardziej wzruszająca
ma najlepszą muzykę
ma najprzystojniejszego Darcy'ego
ma "najlepszego" pastora Collinsa
ma najbezczelniejszą Lydię
oj, można długo
Osobiście nie sądzę, żeby jakaś wcześniejsza ekranizacja pobiła muzykę 2005 a Darcy CF, ale kto wie |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 22:32
|
|
|
Śmieszna w posób niezamierzony jest na pewno ta wersja najstarsza. A jeśli chodzi o humor celowy to chyba ostatnia. Uwielbiam scenę przy stole - wtedy, gdy pan Collins chwali ziemniaki i mówi o komplementach. Teraz już zawsze smak ziemniaków będize mi się kojarzył z wytwornymi komplementami |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 07:55
|
|
|
| Admete napisał/a: | Śmieszna w posób niezamierzony jest na pewno ta wersja najstarsza. A jeśli chodzi o humor celowy to chyba ostatnia. Uwielbiam scenę przy stole - wtedy, gdy pan Collins chwali ziemniaki i mówi o komplementach. Teraz już zawsze smak ziemniaków będize mi się kojarzył z wytwornymi komplementami |
Oj, biedna ty, biedna... Lepiej przerzuć się na kaszę, bo nie wiem czy to ci dobrze wpłynie na żołądek, jeśli często będziesz konsumować wytworne komplemencki... |
| Ostatnio zmieniony przez Gunia Pon 19 Cze, 2006 02:40, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Monika
Mark Darcy desperately wanted

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 630 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 10:39
|
|
|
O tak, ta z '40 roku jest śmieszna. Może nie za jakieś błyskotliwe dialogi, ale za tą staroświecką grę, Lizzy strojąca dziwne miny, no i te stroje (chyba z lat 20 XIXw) |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:03
|
|
|
O ile się nie mylę, to do tej ekranizacji wykorzystano część kostiumów z "Przeminęło z wiatrem". Różnica w czasie między akcją jednej a drugiej książki jakieś 50 lat, ale kto by się tym przejmował. |
|
|
|
 |
KIKA
córka marnotrawna

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 129 Skąd: Bogatynia
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:21
|
|
|
a widziałyście reklamę P&P 2005 w tele. (z okazji wydania jej na DVD i VHS)
słowa "genialna ekranizacja" tu chyba lekko przesadzili...... |
_________________ 2775021 |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:26
|
|
|
| Do geniuszu to tu jednak trochę zabrakło... |
|
|
|
 |
KIKA
córka marnotrawna

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 129 Skąd: Bogatynia
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 13:55
|
|
|
| Maryann napisał/a: | | Do geniuszu to tu jednak trochę zabrakło... |
też tak uważam.... film podobał mi się, ale nie jest "genialną ekranizacją"... |
_________________ 2775021 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 14:50
|
|
|
Hmm, aby zagłosować, będę musiała odrobić zaległości i obejrzeć "DiU" z 1940 i 1980 roku
Mam nadzieję, że niedługo mi się uda |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 14:59
|
|
|
| Moja "DiU" 1980 ciągle się ściąga - UFF ! Szybciej chyba doszłabym pieszo do Londynu i z powrotem. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 19:10 Re: Duma i uprzedzenie - film doskonały ;)
|
|
|
| genialna? Od kiedy? |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 19:36
|
|
|
Od kiedy trzeba, żeby zwróciła się kasa wydana na jej produkcję. |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 21:23
|
|
|
[quote="Maryann"]O ile się nie mylę, to do tej ekranizacji wykorzystano część kostiumów z "Przeminęło z wiatrem". Różnica w czasie między akcją jednej a drugiej książki jakieś 50 lat, ale kto by się tym przejmował. [/quote]
Ja to nawet miałam wrażenie, że Lizzy w jakiś sposób jest (świadomie lub nie) upozowana na Scarlett... i te stroje faktycznie w takim balowym stylu |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 21:26
|
|
|
[quote="Maryann"]Moja "DiU" 1980 ciągle się ściąga - UFF ! Szybciej chyba doszłabym pieszo do Londynu i z powrotem.[/quote]
Znacznie szybciej możemy się spotkać, bo to to samo miasto przecież. A DiU '80 dzięki uprzejmości Pewnej Małopolanki mam
Jakby co, daj znać |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 21:57
|
|
|
| izek napisał/a: | Ja to nawet miałam wrażenie, że Lizzy w jakiś sposób jest (świadomie lub nie) upozowana na Scarlett... i te stroje faktycznie w takim balowym stylu |
Słabo pamiętam tę wersję, ale wydaje mi się, że masz rację. Może to było świadome - w końcu film powstał w rok po "Przeminęło z wiatrem", a może to tylko taka maniera aktorska ?
| izek napisał/a: | | Znacznie szybciej możemy się spotkać, bo to to samo miasto przecież. A DiU '80 dzięki uprzejmości Pewnej Małopolanki mam |
Dzięki, będę pamiętać. Ale jak na razie doczekałam do 70 % to może wytrzymam i resztę ? |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 11:05
|
|
|
| Marianno, dzielna jestes !!! |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 11:10
|
|
|
Się staram. |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 09:32
|
|
|
oglądnęłam i zagłosowałam. I widzę, że się wpisałam w większość (choć raz )
Jeśli nie liczyć DiU '40, która faktycznie jest bardziej śmieszna niezamierzenie, to najwięcej smaczków znalazłam w wersji '95 - w większości chyba za sprawą najlepszej pani Bennet i pastora nie do pobicia |
|
|
|
 |
Sanjana

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 66 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 13:07
|
|
|
Ja zagłosowałam na DiU z '95 dla mnie jest niesamowita i najlepsza!!!
Co prawda oglądałam oprócz niej jeszcze tylko tą z '05 ale nawet nie będę pisać jakie miałam "wrażenia" po jej obejrzeniu, bo szczerze mówiąc nie zrobila na mnie żadnego wrażenia |
_________________ Look back...Look back at me |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 16:08
|
|
|
| Czy też mogłabym się załapać na "DiU" '80? |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 23 Maj, 2006 23:00
|
|
|
| Dla mnie rowniez P&P 95 jest najlepsza. |
|
|
|
 |
Ania
sthorntonowana ^^

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Stamtąd...
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 23:17
|
|
|
| DiU'80 pamiętam jak przez mglę, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Dlatego bardzo chciałabym raz jeszcze zobaczyć i porównać jak teraz po 95 i 2005 odebrałabym tę starą wersję, od której u mnie zaczęła się austenomania. |
|
|
|
 |
Ania
sthorntonowana ^^

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Stamtąd...
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 23:22
|
|
|
| A póki co, za najlepszą ekranizację uważam 95' i to zdecydowanie za obsadę (moze oprócz Jane) za klimat, stroje, za scenę przy fortepianie ... |
|
|
|
 |
Nimloth [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 14:46
|
|
|
'95 jest po prostu najlepsza , choć w sumie nie wiem, czy powinnam się wypowiadać, bo widziałam tylko '05 i '95 . |
|
|
|
 |
Kati

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 64 Skąd: z Zielonego Wzgórza
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 15:04
|
|
|
jestem ZA Dumą z 95 :grin:
widziałam wszystkie dostępne, 1940,1980,1995,2005 i muszę przyznać że:
każda jest inna, różne spojrzenia, co innego uwypuklone, inna obsada i gra aktorów, inne emocje i tło ..................
każda ma swoją atmosferę i urok, każda wersja ma w sobie to coś niepowtarzalnego
staram się ich nie porównywać .............. choć zawsze bedę z ogromnym sentymentem powracać i oglądać P&P z 95
co mi się NIE podobało? współczesne Dumy, szajs aż boli :sad:
O! podobała mi się wersja hinduska - współczesna, ale te ich tańce, stroje, muzyka ......... piękne......z przyjemnością oglądnęłam, raz , bo raz, ale z przyjemnością
|
|
|
|
 |
|
|