|
Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 19:23 |
Megafanfik - czyli D&U oczyma Darcy'ego |
| Autor |
Wiadomość |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 09:19
|
|
|
Teraz już się nie śmiejcie, no bo nawet Fletchera naszego ukochanego zdołowało, musiemy się z nim troszku zsolidaryzować
Rozdz. 11, cz. XV
Trudno było teraz o trzeciej nad ranem i z każdym kolejnym stopniem, prowadzącym w stronę pokoju, określić jak odpłaciły mu się te wszystkie absolutnie wyczerpujące napięcia i emocje mijającej nocy. Gałka w drzwiach jego pokoju przekręciła się, ledwie zdążył ku niej sięgnąć, drzwi spokojnie otworzyły się, ukazując smutnie cichego Fletcher'a na tle blasku jedynej świecy, stojącej przy łóżku.
- Panie Darcy, sir.
- Fletcher - westchnął, siadając - nie myślałem, że wiejskie bale kończą się tak późno.
- Proszę się tym nie kłopotać, sir. Dobrze wykorzystałem ten czas i spakowałem wszystkie pańskie rzeczy, sir - odpowiedział Fletcher wyciągając szmaragdową szpilkę z halsztuka Darcy'ego i zaczynając rozwiązywać węzeł. Kiedy zaczął rozpinać guziki kontrowersyjnej kamizelki, Darcy przyjrzał się ciekawie pochylonej głowie służącego.
- Wszystkie moje rzeczy?
- Tak, sir...i dałem znać do stajni, żeby przygotowali Trafalgara do transportu do Pemberley. Życzy pan sobie jechać wierzchem na Nelsonie, czy również ma być odesłany, sir? - Fletcher opadł na kolana i ostrożnie ściągał wieczorowe spodnie Darcy'ego.
- Wyślij Nelsona do Pemberley...Fletcher, ty wiedziałeś, że nie wrócę? - lokaj spojrzał na niego pytająco.
- Oczywiście, panie Darcy. Wciąż chce pan wyjechać w południe, sir?
Darcy zwrócił się do lokaja niespokojnie.
- Może ty mi to powiesz!
- Och, nie sir. To byłoby przedwczesne z mojej strony i zasłużyłbym na zwolnienie, chociaż słyszałem że lord X jest bardzo zależny od osądu swego lokaja, który towarzyszy mu, jak wiem, nawet przy stole gry w kasynie.
- Też to słyszałem, - odpowiedział Darcy powoli - zatem powinienem powtórzyć. Jaką godzinę sugerujesz, Fletcher?
- Południe to ostatni możliwy termin, sir, który pozwoli panu dostać się do Erewile House dość późno, ale nie za bardzo. Przemawia za tym również to, że jest to najwcześniejsza możliwa pora, na którą lokaj pana Bingley'a zdoła go przygotować. Czy mogę teraz zdjąć pana surdut, sir?
Darcy zerwał się z krzesła i zrzucił z ramion surdut, a kiedy Fletcher po niego sięgnął, również kamizelkę. Był pewien, że usłyszał westchnienie lokaja, kiedy ten odkładał je na tapicerowany taboret. Darcy obserwował go spod spuszczonych powiek, kiedy rozpinał mankiety i kołnierzyk.
- No więc, niech będzie południe. Nie jest ci przykro opuszczać Hertfordshire, Fletcher?
Lokaj nie odpowiedział natychmiast kiedy wylewał gorącą wodę z miedzianego czajnika utrzymującego ciepło przy ogniu, do miednicy na umywalni.
- Słucham, sir? Londyn ma swoje przyjemności i Pemberley jest pięknym miejscem na tej Bożej zielonej planecie. Hertfordshire? Hertfordshire, jak się dowiedziałem, ma swoje własne skarby, sir, a który człowiek chętnie zostawiłby za sobą skarb?
- Właśnie, który człowiek? - szepnął Darcy, a w oczach stanęła mu wizja tego pierwszego spojrzenia Elizabeth tamtego wieczoru: urodziwa postać, niesforne loki, błyszczące oczy, a potem, jej zakłopotaną brew, spokojny głos i bolesne spojrzenie. Darcy zamknął zmęczone oczy.
- Panie Darcy?
- Człowiek, który zna swoje obowiązki, który umie przeciwstawić się swoim naturalnym skłonnościom, zrobiłby to. Taki człowiek, Fletcher, w końcu dowie się, że nie ma czego żałować.
- Jak pan uważa, sir - twarz Fletcher'a nie zdradzała żadnej reakcji na stwierdzenie Darcy'ego, podczas gdy zbliżał się do miednicy i nocnej koszuli leżącej w poprzek kapy - życzy pan sobie jeszcze czegoś, sir?
- Nie, nie, to już wszystko. Już wystarczająco długo cię przetrzymałem. Gdybym się nie kręcił jeszcze koło dziesiątej, proszę obudź mnie.
Fletcher pozbierał rozrzucone ubrania i kłaniając się, wycofał się do drzwi garderoby.
- Panie Darcy, sir - zatrzymał się na progu. Darcy właśnie kończył zdejmować przez głowę koszulę i spojrzał na niego pytająco - Na stole obok kominka, jest trochę brandy, gdyby miał pan ochotę. Dobranoc, sir.
Darcy spojrzał na stół kiedy drzwi cicho się zamknęły. Nie miał zamiaru już nic pić tego wieczoru, o tak późnej godzinie, ale teraz pomysł ten wydał mu się dziwnie pociągający. Być może te ciągle prześcigające się w jego głowie głosy nie pozwoliłyby mu zasnąć. Nalał sobie szklaneczkę, ale zostawił ją na stole decydując się dokończyć ablucji i ubrania się na noc. Kiedy już był gotów, wciąż tam stała, świecąc zachęcająco w świetle ognia. Jego dłoń zamknęła się wokół niej i szybkim ruchem, wlał w siebie połowę zawartości. Ognisty płyn przyjemnie rozgrzewał go spływając w dół, w krótkim czasie jego zwodnicze ciepło rozlało się po całym ciele.
"Obowiązek!" Tak, świetnie znał swoje obowiązki...i konsekwencje ich zaniedbania. Georgiana ledwie została uratowana z przypadku zaniedbania przez niego jego obowiązków. Charles'a nie zawiedzie w podobny sposób. Nie, nawet dla wszystkich tych "skarbów" Hertfordshire.
Darcy szybko wychylił resztę zawartości, zanim jej twarz znowu stanęła mu przed oczyma i odstawił szklankę na tacę. Podszedł do łóżka, odchylił kołdrę, wciąż ciepłą od ogrzewacza i wślizgnął się pod nią, układając kończyny w pozycji najbardziej zachęcającej do spania, a następnie zgasił świecę. Ciemność ogarnęła go tak, jak nieznane mu dotąd efekty spożycia zbyt dużej ilości brandy, wypitej zbyt szybko, wszystko to zbierało teraz swoje żniwo. Para pięknych oczu spoglądała na niego z zakłopotaniem i cierpieniem, a Darcy odwrócił się do poduszki, żeby od nich uciec.
"Dobry Boże - szepnął w głębi ciemności - modlę się, bym postąpił właściwie!"
Koniec I tomu!
W imieniu zespołu ABT (Amatorskiego Biura Tłumaczeń) dziękujemy za uwagę.
Jutro Caroline rozpoczyna Tooooom Drugiiiiiiiiiiiiiiiiiii |
| Ostatnio zmieniony przez Alison Wto 23 Sty, 2007 09:21, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 09:38
|
|
|
Kocham Zespół ABT |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 09:43
|
|
|
| Alison napisał/a: | - Hertfordshire, jak się dowiedziałem, ma swoje własne skarby, sir, a który człowiek chętnie zostawiłby za sobą skarb?
- Właśnie, który człowiek?
(...)
- Człowiek, który zna swoje obowiązki, który umie przeciwstawić się swoim naturalnym skłonnościom, zrobiłby to. Taki człowiek, Fletcher, w końcu dowie się, że nie ma czego żałować. |
To już zakrawa na masochizm... |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 09:48
|
|
|
...przeczytałam, kochane nasze tłumaczki . A wrażenia: pan Darcy miał biedak taką burzę mózgu, palcu mu ziębły z nerwów, w trzewiach mu się przewracało , no jednym słowem, dziw, jak on to wszystko przeżył z tak niewzruszoną miną . |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 11:32
|
|
|
| Marija napisał/a: | ...przeczytałam, kochane nasze tłumaczki . A wrażenia: pan Darcy miał biedak taką burzę mózgu, palcu mu ziębły z nerwów, w trzewiach mu się przewracało , no jednym słowem, dziw, jak on to wszystko przeżył z tak niewzruszoną miną . |
Twardziel jeest! Kochamy twardzieli, nawet jak czasem pobłądzą, ale twardziel też facet, więc błądzi z założenia :razz: |
|
|
|
 |
KIKA
córka marnotrawna

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 129 Skąd: Bogatynia
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 13:02
|
|
|
koniec części pierwszej.... toż to całe 56 stron maczkiem zapisanych..... aż trudno uwierzyć....
KOCHANY ZESPOLE ABT gorące podziękowania za część pierwszą
i czekamy na dalsze ciasteczka.... |
_________________ 2775021 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 13:08
|
|
|
Gratuluję genialnemu ABT ukończenia tłumaczenia pierwszego tomu :grin: :grin:
To czekamy na ciąg dalszy |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Ulka

Dołączyła: 20 Paź 2006 Posty: 693 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 13:49
|
|
|
W imieniu swoim własnym dziękuję zespołowi ABT !
Ależ pięknie sobie rozmawiają Darcy i Fletcher - niby o czym innym, a o tym samym, hihi... |
_________________ "...aż dotąd
i dalej niż dotąd." |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 13:54
|
|
|
W zasadzie, tę obowiązkowość Darcy'ego trudno uznać za wadę ... Jakby był szałaputem, co to i tu, i tam, i "jakoś to będzie", to byśmy go tak nie kochały. No a co, w Bingleyu któraś zabujana?? ??: A tak - bogaty, przystoojny i zasadniczy. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:10
|
|
|
O sorrki Vinnetou, ja zawsze byłam wielbicielką Bingley'a. Uwielbiam takich otwartych, wesołych, zadowolonych z życia ludzi. Przy takich od razu samemu się żyć chce i zapomina się o zmartwieniach jak się patrzy na taką zadowoloną, wiecznie suszącą się w uśmiechu klawiaturkę. Bingley rulez!
Siostry Bingley'a go home!!! |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:25
|
|
|
| Alison napisał/a: | Bingley rulez! Siostry Bingley'a go home!!! | No dobra, co się bedę kłócić . Siostry won, jednym słowem. A swoja drogą, co myślicie o mężu pani Hurst? Szczególnie w serialu, kiedy widać go przeważnie przy piciu, jedzeniu albo drzemiącego w pozie - delikatnie mówiąc- rozwalonej?? :oops: I przy damach !!!! Gdzie tu miłość między państwem Hurst?? |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:30
|
|
|
| Marija napisał/a: | A swoja drogą, co myślicie o mężu pani Hurst? Szczególnie w serialu, kiedy widać go przeważnie przy piciu, jedzeniu albo drzemiącego w pozie - delikatnie mówiąc- rozwalonej?? :oops: I przy damach !!!! Gdzie tu miłość między państwem Hurst?? |
Ja już kiedyś dziwiłam się, że Darcy'ego raziły różne rzeczy u rodziny Bennetów, natomiast chrapanie w towarzystwie, siorbanie i różne takie chamskie pogrywki Hursta jakoś go nie ruszały. Hipakrit, wot szto!
Co do miłości między Hurstami, to jakos nie mam złudzeń, to chyba klasyczne małżeństwo zdroworozsądkowe, chociaż jakbym miała z taką kreaturą dzielić życie codzienne to bym wolała krowy pasać. |
|
|
|
 |
Ulka

Dołączyła: 20 Paź 2006 Posty: 693 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:35
|
|
|
ee, jakie tam życie codzienne, trochę w salonie razem posiedzieli, sypialnie mieli oddzielne nawet w gościach, a że Hurst "wyglądał" na dżentelmena to i przed ludźmi specjalnie wstydu nie było. Na codzień to on w swoich pokojach, on w swoich a damą była i u brata swój dom miała Pozory nade wszystko. acha i pozycja towarzyska! |
_________________ "...aż dotąd
i dalej niż dotąd." |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:35
|
|
|
| Marija napisał/a: | A swoja drogą, co myślicie o mężu pani Hurst? Szczególnie w serialu, kiedy widać go przeważnie przy piciu, jedzeniu albo drzemiącego w pozie - delikatnie mówiąc- rozwalonej?? :oops: I przy damach !!!! Gdzie tu miłość między państwem Hurst?? |
Marija, to chyba nie było małżeństwo z miłości. Gdzieś na początku DiU jest wzmianka, że pani Hurst poślubiła człowieka bardziej z pozycją niż z majątkiem i w związku z tym chętnie pomieszkiwała u brata (w domyśle - bo tak było taniej).
Natomiast jego zachowanie...
| Alison napisał/a: | | Ja już kiedyś dziwiłam się, że Darcy'ego raziły różne rzeczy u rodziny Bennetów, natomiast chrapanie w towarzystwie, siorbanie i różne takie chamskie pogrywki Hursta jakoś go nie ruszały. Hipakrit, wot szto! |
W rzeczy samej... Mi to też jakoś nie pasuje. Że niby Hurst zachowuje się tak w domowych pieleszach, a pani Bennet publicznie ? A co to za różnica ?
Ale Darcy - hipokryta ? On się podobno brzydził udawaniem... ??: |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
| Ostatnio zmieniony przez Maryann Wto 23 Sty, 2007 14:40, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Ulka

Dołączyła: 20 Paź 2006 Posty: 693 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 14:39
|
|
|
| Marija napisał/a: | A swoja drogą, co myślicie o mężu pani Hurst? Szczególnie w serialu, kiedy widać go przeważnie przy piciu, jedzeniu albo drzemiącego w pozie - delikatnie mówiąc- rozwalonej?? :oops: I przy damach |
ale z drugiej strony pamiętacie tę scenę, gdy Darcy rozmawia z państwem Gardiner o Lidii? Jak siedzi pani G. -wyprostowana, elegancka, a jak jej mąż, człowiek przecież w miarę grzeczny-przygarbiony, "sflaczały" bym rzekła..zresztą Darcy tez specjalnie się nie wysila.. Na mnie ta różnica zrobiła ogromne wrażenie... I jeszcze scena w Pamberly mi teraz staje przed oczyma-damy siedzące prościutko, jak na wystawie-i panowie, ech :o Taka już męska natura Dziś jest to samo... :razz: |
_________________ "...aż dotąd
i dalej niż dotąd." |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 15:11
|
|
|
| Ulka napisał/a: | ale z drugiej strony pamiętacie tę scenę, gdy Darcy rozmawia z państwem Gardiner o Lidii? Jak siedzi pani G. -wyprostowana, elegancka,
(...)
I jeszcze scena w Pamberly mi teraz staje przed oczyma-damy siedzące prościutko, jak na wystawie |
Może gorsety mają z tym coś wspólnego ? |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 15:27
|
|
|
| Maryann napisał/a: | | Ulka napisał/a: | ale z drugiej strony pamiętacie tę scenę, gdy Darcy rozmawia z państwem Gardiner o Lidii? Jak siedzi pani G. -wyprostowana, elegancka,
(...)
I jeszcze scena w Pamberly mi teraz staje przed oczyma-damy siedzące prościutko, jak na wystawie |
Może gorsety mają z tym coś wspólnego ? |
Ale akurat w tych czasach to chyba gorsetów (takich jak w "Przeminęło z wiatrem") nie noszono?
O ile pamiętam, panie po prostu były uczone trzymania się prosto... ale mogę się mylić :smile: |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 15:48
|
|
|
No, takich jak w "Przeminęło z wiatrem", to na pewno nie.
Na początku empire'u rzeczywiście postawiono na pełną wolność i naturalność i wtedy rzeczywiście żadne "wspomagacze" tego typu nie były używane - pod pólprzezroczystymi sukniami zresztą byłoby to trudne. Ale z biegiem czasu wróciły - moda nakazywała, żeby mieć smukłą, powiewną sylwetkę. A że nie wszystkie damy taką miały, a i fason z wysoko podniesioną talią nie był szczególnie korzystny... To i gorset wrócił. Trochę innego fasonu, ale zawsze.
Corpus delicti:
przód
i tył
 |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 19:50
|
|
|
Boże, nie wyobrażam sobie chodzić w gorsecie w upalny dzień, zresztą w mroźny też nie A co do walorów sukienek w stylu empire, to właśnie wydaje mi się, że były szczególnie korzystne, bo i talii nie trzeba było mieć smukłej, i bioder trochę, i wszystko się w tej luźnej szmatce chowało, no biustu trochę by się przydało, wtedy ta suknia jakoś leży a nie wisi jak na zabiedzonej Keirze (swoją drogą w tej scenie jak łażą wokół pokoju z Caroline Bingley, to po prostu czarna rozpacz była...). Te suknie, które nastały później, to już jednak wołały o talię, niestety... |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 20:44
|
|
|
Pijany Darcy! |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 20:56
|
|
|
| Gunia napisał/a: | Pijany Darcy! |
Panno Guniu, pan Darcy nie jest pijany. Jeszcze nie... |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 21:06
|
|
|
Hehe. Chciał to brutalniej określić, ale przypomniałam sobie, że jestem Damą. Jak pomyślę o zataczającym się Darcym z chuchem alkoholowym, to normalnie . |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 21:14
|
|
|
Chyba nie sugerujesz, że pan Darcy mógł się ululać przy pomocy jednej szklaneczki brandy ?
To nawet na mnie byłoby chyba za mało... ??: |
_________________ If I could write the beauty of your eyes...
 |
|
|
|
 |
Ulka

Dołączyła: 20 Paź 2006 Posty: 693 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 22:43
|
|
|
| Alison napisał/a: | | wtedy ta suknia jakoś leży a nie wisi jak na zabiedzonej Keirze (swoją drogą w tej scenie jak łażą wokół pokoju z Caroline Bingley, to po prostu czarna rozpacz była...). Te suknie, które nastały później, to już jednak wołały o talię, niestety... |
Emmie T.w R&R tez nienajlepiej w tym stylu... Jennifer stanowczo wygrywa w przedbiegach Ale za to te późniejsze suknie "naddawały" bioder poprzez rozkloszowanie, więc talia mogła się kryć. A zresztą-jak od dzieciństwa wciskana był w gorset... Alison, to nie tak przecież że z dnia na dzień zakładasz tę suknię |
_________________ "...aż dotąd
i dalej niż dotąd." |
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 22:49
|
|
|
ABT to najwspanialszy wynalazek na który trafiłam w swoim życiu ( wpisuje to już n-ty raz niech tylko sie nie uda to sie wkurzę)
"Dobry Boże - szepnął w głębi ciemności - modlę się, bym postąpił właściwie!"
Możesz sie troche pomylić będzie dłuższa książka
Jak mozna mieć mamonę ,piękną posiadłość, udane życie towarzyskie ,a tylko nie mieć tej właściwej kobiety??? ??: |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|