PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Aragonte
Pon 04 Paź, 2021 11:36
Bridgerton, czyli fikcja histe(o)ryczna...
Autor Wiadomość
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4552
Skąd: z daleka
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 10:36   

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
Książki Cartland zyskiwały dzięki świetnym aktorom.
Zdecydowanie, same książki są bardziej sztampowe od przeciętnego harlekina :-P

Materiał wyjściowy był taki, że ekranizacje MUSIAŁY być lepsze, gorsze nie mogły być. :wink:

Już kiedyś dosyć obszernie pisałyśmy o ekranizacjach Cartland. Były (chyba) 4 - przynajmniej tyle mam. :wink:

BTW: jeśli możecie polecić jakieś dobre romanse (nie klasykę typu Bronte, Austen, Mitchell czy Gaskell :-P ), to poproszę o typy.
Mogą być historyczne, a jeśli współczesne to nie żadne soft/hard porno plis. :pomocy:
Chętnie zabiorę jeden lub dwa na urlop. :-P
Nadmienię, że mam przeczytane wszystko Eleanor Burford (vel Victorii Holt vel Phillippy Carr) i Mary Stewart - a takie klimaty romansowo-gotycko-historyczne mi się podobają. :-)
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58798
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 11:50   

Towarzyski poradnik dla panien bez posagu - może coś takiego?

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5024874/towarzyski-poradnik-dla-panien-bez-posagu
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Ania Aga 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 4792
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 14:17   

Annmichelle, a Rosamunde Pilcher czytałaś? "Poszukiwacze muszelek", Spod znaku bliźniąt?
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 18:24   

Mnie się kiedyś książki Mary Stewart podobały. Ciekawe, czy teraz dałabym radę je przeczytać.
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4552
Skąd: z daleka
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 19:54   

Powiem Ci, że polskie tłumaczenia jej powieści są dosyć, hm, marne. Takie toporne językowo.
Polecam w oryginale (kilka przeczytałam też po niemiecku), szczególnie nie przetłumaczoną na polski "The Ivy Tree". Pisałam o niej już na forum jakieś 2 lata temu.
Bardzo fajna historia i na pewno nie klasyczny romans, bardziej taki gotycki klimat z utraconą miłością i wielką mistyfikacją. Plus ładny, rozbudowany język.
Przeczytałam ją dwa razy : najpierw po niemiecku, a później po angielsku, żeby porównać i oba warianty oceniam bdb.
Chyba pierwsza książka, która tak bardzo skojarzyła mi się pod względem klimatu z "Rebeką" du Maurier. Nie chodzi o plagiat czy naśladownictwo, ale o atmosferę.

Ania Aga napisał/a:
Annmichelle, a Rosamunde Pilcher czytałaś? "Poszukiwacze muszelek", Spod znaku bliźniąt?

Czytałam, nawet chyba mam jej dwie książki na półce, ale oprócz tytułów niewiele pamiętam, więc jak mnie nie porwało w wieku nastu lub dwudziestu lat to nie wiem, czy teraz byłoby lepiej? Ale tych tytułów co podałaś nie czytałam, więc może zrobię podejście nr 3 po 25 latach?

Admete - dzięki za typ. :-)
_________________
:-)
 
 
Loana 


Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 4310
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 21:27   

Admete napisał/a:
Ja po prostu nie rozumiem powodu, dla którego ktoś chciałby to czytać.

Bo lubi. Ja jestem takim przypadkiem :) Pojeżdżacie takie czytelniczki jak ja, bo ja akurat lubię romanse historyczne (też z serii Harlequin) i mam ich trochę w domu, bo lubie sobie do nich co jakiś czas wrócić. Odmóżdżają, ale ja tego po prostu potrzebuję. I lubię :) Jeśli czujecie się lepiej pisząc, jakie to te książki są straszne i jak można je w ogóle wydawać to piszcie :P nie przeszkadza mi to, bo uważam, że wszystko dla ludzi :P

A jeśli chodzi o polecenie romansów do czytania to może książki Jadwigi Courth-Mahler? To spokojne romanse bez żadnych scen seksu, czasami propagandowe lekko, ale można poczytać na rozluźnienie :)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58798
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 21:39   

Loana napisał/a:
książki Jadwigi Courth-Mahler?


To taka niemiecka Rodziewiczówna, moja mama czytywała jej książki.

Loana napisał/a:
Bo lubi. Ja jestem takim przypadkiem


Po prostu jest to poza moim pojmowaniem, ale ja jestem niemiarodajna.

Przejrzałam Legimi w dziale romanse i tam właściwie nie ma historycznych. U nas się nie sprzedają? Nie mam pojęcia.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Ania Aga 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 4792
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 21:42   

Nie wiem, kto obecnie pisze romanse historyczne, kiedyś wydawał je Amber, Da Capo, Prószyński chyba
http://www.wydawnictwoamb...ans-historyczny nadal wydaje

https://www.biblionetka.pl/bookSerie.aspx?id=10981 Da Capo
Nie wiedziałam, że wyszła nowa Arystokratka
https://www.gandalf.com.p...rzalem-milosci/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44788
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 03 Lip, 2024 22:28   

Cytat:
książki Jadwigi Courth-Mahler?
czytywałam je końcem podstawówki, jedna bibliotekarka rozważała czy nie daje nam z koleżanką zbyt romansowych książek za wcześnie, druga ją uspokajała, że tam na pewno nic zdrożnego nie ma, najwyżej spojrzą sobie głęboko w oczy - a pan miewał stalowoszare spojrzenie, tyle pamiętam :wink:

Wampiry i wilkołaki czytałam w liceum :lol:

Och, przypomniałam sobie, co mi zazgrzytało w Dziejach Koreańczyków - autor opisujący rozwój kina i filmografii zapewne znał się na datach i nazwach, ale napisać, że nie znajdziemy w filmach scen zmysłowych to jawne wprowadzenie czytelników w błąd. Jasne, że są filmy grzeczne, np z idolami którzy dbają o image, ale są też i bardzo niegrzeczne, w tym brutalne i seksualnie dość dosłowne również.
_________________

 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 07:09   

Loana napisał/a:
Admete napisał/a:
Ja po prostu nie rozumiem powodu, dla którego ktoś chciałby to czytać.

Bo lubi. Ja jestem takim przypadkiem :)

Loana :kwiatek: Jak ja się cieszę że to napisałaś :kwiatek: Ja teraz mało w ogóle czytam, ale kiedyś tam też lubiłam.
Z polecajek: List w butelce, chyba ostatni romans jaki czytałam, podobał mi się. Był film z Costnerem i Paulem Newmanem. No i Nicholas Sparks. Na potęgę kręcą filmy według jego książek.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44788
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 08:17   

Ja też kiedyś lubiłam, jak pisałam. Książek czytałam bardzo dużo, z różnych gatunków, mądre i głupie, jakby to ktoś osądził.
Teraz prawie nie czytam (tylko dzieciom na dobranoc- bo lubiąi ich to wycisza. No chyba, ze trafimy na durną książkę, to wtedy śmiechom i kpinom nie ma końca), słucham. Nie sądzę bym chciała kiedyś słuchać romansu z momentami, na razie wzięłam na tapetę Agatę Christie :mrgreen:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58798
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 08:38   

No to mi wyjaśniłyście ;) To ja nie lubię ;) U mnie w większości kończyło się na przewracaniu oczami ;) Ciekawe czy to wynika z mojego charakteru, czy też z faktu, że czytałam wiele z tego, co mój straszy brat czyli zasadniczo mało dziewczyńskie rzeczy. Jak się człowiek od 13 roku życia wychowywał na "Fantastyce", to musi być skrzywiony :lol: Przy czym lubię ładne historie miłosne wplecione w inne wątki.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44788
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 09:40   

Myślę, że kwestia charakteru albo raczej odmiennych potrzeb, bo i Ania i ja też czytałyśmy fantastykę w ilości hurtowej, co w niczym nie przeszkadzało nam czytywać również wszelakie romanse, w tym harlekiny i da capo, horrory, kryminały oraz literaturę tzw poważną :cool:
_________________

 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4552
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 10:37   

Loana napisał/a:

A jeśli chodzi o polecenie romansów do czytania to może książki Jadwigi Courth-Mahler?

Czytałam na początku lat 90-tych (w wieku jakichś 13-15 lat) :wink: , kiedy jakieś wydawnictwo zaczęło je wydawać. Nie wiem, czy to wina tłumaczeń (w owym czasie w większości tłumaczy brali chyba z łapanek...), ale wydawały mi się dosyć toporne stylowo i zdecydowanie nie zestarzały się dobrze. W tym czasie odkryłam wspomnianą już Victorię Holt i jej powieści wciągnęły mnie od pierwszej książki. :mrgreen:
Widocznie w przypadku Courths-Mahler nie moje klimaty, nie mój styl, nie moi bohaterowie i historie. Tak samo mam z Georgette Heyer (przeczytałam jej podobno najlepszą powieść i nie planuję czytać innych).

Co do książek mam dosyć prostą zasadę - jeśli podczas czytania zaczynam odnosić wrażenie, że sama napisałabym ją lepiej (a pisarką nie jestem :-P ) lub zaczynam przewracać oczami ze zniecierpliwienia/zażenowania/nudy (a nie mam zwyczaju przewracać oczami :-P ) to wiem, że nie jest to książka dla mnie.
Nieważne jaki gatunek i autor.
Po prostu literatura ma mi sprawiać przyjemność, nie mam się przy niej męczyć czy zmuszać do czytania.
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44788
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 10:43   

annmichelle napisał/a:
Tak samo mam z Georgette Heyer
:party:
To były najnudniejsze książki, śmiałyśmy się z siosteą, ze tam się nic nie dzieje prócz picia herbaty :-P
_________________

 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 11:16   

Admete napisał/a:
No to mi wyjaśniłyście ;) To ja nie lubię ;)

To takie proste :-) I podobnie jest z Bridgertonami - masa ludzi lubi, bo lubi i już.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5870
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 11:37   

Annmichelle - Gortnera i naszą Ewę Stachniak znasz? Na wakacje zawsze będę polecać P.G.Wodehouse'a. Może nie romanse, ale radosny kwik gwarantowany :mrgreen:

Zasadzam się na ostatnią Arystokratkę w moich bibliotekach, ale na razie ni ma.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Ania Aga 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 4792
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 12:26   

Wyznacznikiem, czy książką jest dla mnie interesująca jest to, czy obchodzą mnie losy bohaterów, jeśli nie, nie lubię ich, daję sobie spokój.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4552
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 12:34   

RaczejRozwazna napisał/a:
Annmichelle - Gortnera i naszą Ewę Stachniak znasz? Na wakacje zawsze będę polecać P.G.Wodehouse'a. Może nie romanse, ale radosny kwik gwarantowany :mrgreen:

Dzięki za typy. :kwiatek:

Gortner raczej nie dla mnie, bo pisze o autentycznych postaciach w formie beletryzowanej, a to zupełnie nie moja bajka.
_________________
:-)
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5870
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 13:01   

To Stachniak jest taka sama jak Gortner.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Loana 


Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 4310
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 13:13   

Trzykrotka napisał/a:
Loana :kwiatek: Jak ja się cieszę że to napisałaś :kwiatek: Ja teraz mało w ogóle czytam, ale kiedyś tam też lubiłam.

:kwiatki_wyciaga:

BeeMeR napisał/a:
Myślę, że kwestia charakteru albo raczej odmiennych potrzeb, bo i Ania i ja też czytałyśmy fantastykę w ilości hurtowej, co w niczym nie przeszkadzało nam czytywać również wszelakie romanse, w tym harlekiny i da capo, horrory, kryminały oraz literaturę tzw poważną :cool:

Też myślę, że charakter i inne potrzeby. Jak byłam młodsza zaczytywałam się fantastyką i science-fiction, czytałam biografie i różne inne książki. Teraz nie czytam prawie nic, bo wszystko jest dla mnie za ciężkie. Ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę do intensywnego czytania :)

annmichelle napisał/a:
Widocznie w przypadku Courths-Mahler nie moje klimaty, nie mój styl, nie moi bohaterowie i historie. Tak samo mam z Georgette Heyer (przeczytałam jej podobno najlepszą powieść i nie planuję czytać innych).

No Courths-Mahler jest specyficzna, ja lubię część jej historii, bo są jakieś tajemnice albo postacie są miłe i mi pasują. No i krótkie ma te historie, to też plus :P
Jaka to jest najlepsza powieść Georgette Heyer? Mam w domu dwie jej powieści i tyle też przeczytałam, ale przyznam, że albo tłumaczenie mam takie se albo jej styl jest tak strasznie zakręcony, że jedną książkę musiałam dwa razy przeczytać, żeby złapać kto jest kim i o co chodzi :P
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 13:44   

Admete napisał/a:
Ciekawe czy to wynika z mojego charakteru,

To charakter i osobowość :angeldevil: :cheers:
Admete napisał/a:
lubię ładne historie miłosne wplecione w inne wątki.

To to jak najbardziej :cheers: jeżeli romans jest jednym z wileu wątków dziejącej sie innej historii to oczywiście że tak, ale sam romans dla romansu jest dla mnie niezrozumiały, męczący i ogłupiający. Może to dlatego , że intymne życie innych ludzi mnie kompletnie nie obchodzi, nawet jeżeli to są tylko fikcyjne postacie literackie, zwłaszcza jako główny i jedyny temat utworu.
Jedynym wyjątkiem jest Trędowata, ale trudno ją za romans dzisiaj uznać, a sam wątek miłosny jest tam dla mnie tłem dla reszty :twisted:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4552
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 14:17   

Loana napisał/a:
Jaka to jest najlepsza powieść Georgette Heyer?

"Oświadczyny księcia".
Kiedyś czytałam coś na temat jej twórczości i właśnie tę podawano jako najlepszą.
Przeczytałam jakiś rok-dwa lata temu i tabula rasa (a generalnie pamięć do książek mam) : pamiętam tytuł, autorkę i okładkę. :-P .


RaczejRozwazna napisał/a:
To Stachniak jest taka sama jak Gortner.

:wink:
Czyli nie dla mnie. :-|
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58798
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 14:53   

Stachniak jest lepsza od Gortner. W moim odczuciu ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5870
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 15:11   

W moim też :) Ale pomysł ten sam.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.