Otwarty przez: Aragonte Pią 01 Sty, 2010 21:39 |
Zmierzch, Nów i inne fazy ;) |
| Autor |
Wiadomość |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 11:32
|
|
|
Dopiero teraz widziałaś? Myślałam, że już dawno.
No, dla mnie był piekielnie nudny. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, podobała mi się też komplikacja czworokąta uczuciowego. Zresztą pasuje do historii - na samym początku pada pytanie, czy miłość jest bardziej cielesna czy duchowa? W ciele Mel/Wandy wszystko się wymieszało. Jako połączone istoty odczuwały wzajemnie swoje emocje i brały za własne.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Notabene - czy coś wiadomo o planach Meyer dotyczących kontynuazji "The Host"? |
A diabli ją wiedzą. Kiedyś coś tam niby wspomniała, że pisze, potem było, że ma się książka zacząć od sceny biegania (czyjego? nie wiadomo), a potem ucichło.
Na razie wyprodukowała film Austenland, który chcę koniecznie obejrzeć. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Eeva
Rtyhm is my life

Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 11:37
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Na razie wyprodukowała film Austenland, który chcę koniecznie obejrzeć. |
Ja tez, ja też!
| Agn napisał/a: | | A diabli ją wiedzą. Kiedyś coś tam niby wspomniała, że pisze |
Pewnie tak jak i pisze Zmierzch ze strony Edzia. jak skończy jej sie kasa na wódkę (patrz Sapkowski) to i spłodzi coś nowego |
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 11:41
|
|
|
Zawsze mam opóźnienie Być może jestem teraz w takim stanie że potrzebuję nudnych filmów. Namiastka snu zimowego |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 11:53
|
|
|
| Eeva napisał/a: | | Pewnie tak jak i pisze Zmierzch ze strony Edzia. |
Tego zapowiedziała, że nie skończy, więc nie miej złudzeń.
| RaczejRozwazna napisał/a: | Zawsze mam opóźnienie Być może jestem teraz w takim stanie że potrzebuję nudnych filmów. Namiastka snu zimowego |
Zapodaj sobie coś Kubricka - Oczy szeroko zamknięte albo 2001: Odyseja kosmiczna. Genialne usypiacze. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Eeva
Rtyhm is my life

Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 12:02
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Tego zapowiedziała, że nie skończy, więc nie miej złudzeń. |
O szkoda, bo w sumie to na to liczyłam.
| Agn napisał/a: | | Oczy szeroko zamknięte |
Oglądałam ostatnio, co za dramat i żałość. |
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 13:33
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Zapodaj sobie coś Kubricka - Oczy szeroko zamknięte albo 2001: Odyseja kosmiczna. Genialne usypiacze. |
Oj tam, oj tam.
Mnie się Odyseja podobała, lubię taka duszną klaustrofobiczną atmosferę sam na sam z czymś. Ale faktem jest, że oglądałam to lat temu chyba ze fefnaście, albo i lepiej , chyba sobie kiedyś odświeżę i zobaczę jakie będzie moje współczesne podejście.
Oczy szeroko zamknięte widziałam kiedyś dawno temu (nie aż tak dawno wprawdzie jak Odyseję kosmiczną ) i niewiele mi z niego zostało w pamięci, ale był ciekawy, choć pokręcony. Chyba do odświeżenia również.
Żaden z nich usypiaczem nie był |
_________________
 |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 14:45
|
|
|
| Eeva napisał/a: | Agn napisał/a:
Oczy szeroko zamknięte
Oglądałam ostatnio, co za dramat i żałość. |
Podchodziłam parę razy do tego filmu i nigdy nie dotrwałam do końca. W związku z powyższym nie znam zakończenia. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 14:58
|
|
|
A ja kompletnie nie pamiętam |
_________________
 |
|
|
|
 |
Eeva
Rtyhm is my life

Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
|
Wysłany: Pon 09 Gru, 2013 15:16
|
|
|
| asiek napisał/a: | | Podchodziłam parę razy do tego filmu i nigdy nie dotrwałam do końca. W związku z powyższym nie znam zakończenia. |
Myślę, że nie masz czego żałować. |
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved. |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 10 Gru, 2013 13:26
|
|
|
Eevo, dzięki, zaooszczędziłaś mi kolejnej przymiarki do tego filmu. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 11 Gru, 2013 13:34
|
|
|
Odyseja... No, może nie potrzebuję aż takich filmów "Oczy szeroko zamknięte" - to chyba po tym filmie rozpadło się małżeństwo Cruise'a i Kidman (oni tam grają?).
Wracając do Intruza - odświeżyłam sobie książkę. Rzeczywiście - zdecydowanie lepsza niż film (mimo koszmarnych mejeryzmów i pewnych niekonsekwencji - na które dopiero teraz zwróciłam uwagę). Kilka wątków naprawdę autorce wyszło. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Śro 11 Gru, 2013 14:09
|
|
|
Dzięki tej dyskusji obejrzałam właśnie Intruza (The Host).
Nie znam książki (i nie zamierzam czytać ), więc nie mam porównania. Podobał mi sie pomysł (chociaż takie przejmowanie ciał i pozbawianie ich emocji oraz takiego nieuporządkowanego człowieczeństwa widziałam w iluś różnych produkcjach ). Trochę mi się kojarzyło to polowanie na ludzi gdzieś tam na pustkowiach z filmem o wampirach (tytułu nie pamiętam, nie wiem czy nie Świt (Daybreakers) (2009) ), bardzo mi się podobał pomysł i wykonanie jaskiń z tą woda, zbożem, ładne zdjęcia. No i dwójka aktorów, których lubię, tzn William Hurt i Diane Kruger (co się nakombinowałam skąd ja znam tą aktorkę - to przez te oczy nie chciała mi zapadka w mózgu zaskoczyć )
Dziewczyna (Melanie) całkiem niezła, ale ci dwa całuśni faceci to jakaś tragedia. A właściwie chyba trzej, bo tam jacyś trzej byli - blondyn, brunet i ktoś jeszcze. mylili mi się rozpaczliwie, bo wszyscy jacyś podobni do siebie i jacyś tacy mydłkowaci. Trochę mi szwankowała logika przy poszukiwaniach, przy przejmowaniu ciał (jesteśmy tacy dobrzy i uczynni, nie kłamiemy, nie zabijamy, bierzemy sobie tylko ciała i używamy ich lepiej niż właściciele, spoko). Czy w książce jest wytłumaczone jakoś jak się rozpoczęła inwazja? Jak te świetliste Dusze wniknęły w ludzi? Bo potem to już rękami ciał, a na początku?
| Cytat: | | Mel chce Jardea, Wanda Iana |
Tiaaa, a temu od Wandy wszystko jedno w jakim ciele siedzi, od razu widać, że kocha się tylko duszę. A jakby ją wsadzili w zwolnione z duszy ciało męskie? Albo staruszki? Miała prawdziwego fuksa, że znalazło się wolne dziewczęce ciało.
Natomiast duży minus przez dłużyzny, bardzo dużo dłużyzn. Ale oglądalne jest nawet bez większego bólu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 11 Gru, 2013 14:20
|
|
|
| Anaru napisał/a: |
Tiaaa, a temu od Wandy wszystko jedno w jakim ciele siedzi, od razu widać, że kocha się tylko duszę. A jakby ją wsadzili w zwolnione z duszy ciało męskie? Albo staruszki? Miała prawdziwego fuksa, że znalazło się wolne dziewczęce ciało. |
W książce właśnie dokładnie takie samo pytanie zadaje Ianowi Wanda, zabijając mu zresztą niezłego klina Ale dusze mają też płeć i pod płeć dobierają też żywicieli - więc generalnie Wanda była "kobietą".
W oryginale dłużyzn nie ma oprócz wstawek "miłosnych" (czyli tych mejeryzmów właśnie) - chwilami nie do zniesienia, czego bladym odpryskiem była w filmie "całuśność" bohaterów. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 11 Gru, 2013 21:41
|
|
|
| Anaru napisał/a: | | Czy w książce jest wytłumaczone jakoś jak się rozpoczęła inwazja? Jak te świetliste Dusze wniknęły w ludzi? Bo potem to już rękami ciał, a na początku? |
Było to jakoś opisane, ale na zasadzie, że przybyła Katherine i jej "mąż", oni pierwsi przejęli ciała. Meyer się nie rozdrabniała na ten temat, jednakowoż jest to dość proste - przybyli w ciałach innych żywicieli, ileż to zorganizować porwanie, ogłuszyć i... siup! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Wto 17 Gru, 2013 16:22
|
|
|
A ja obejrzałam w piątek na TVN-ie "Przed świtem" cz.1 (saga "Zmierzch", ale pewnie bywalcy wątku i bez tego świetnie kojarzą tytuł ) - spoko, najbardziej podobały mi się wilki, szczególnie jeden. W sumie nawet fajna była ta scena wpojenia na końcu. Pewnie oglądając te filmy jako nastolatka byłabym zachwycona. Teraz perypetie łóżkowo - ciążowe Belli i Edwarda raczej mnie rozbawiły, ale nie powiem, żebym bardzo cierpiała przy oglądaniu. Szesnastolatka we mnie od czasu do czasu domaga się tego typu rozrywki, a co mi tam. |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 17 Gru, 2013 22:31
|
|
|
| Wilczki były ślicznie zrobione, bardzo mi się podobały. ^^ |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 16:52
|
|
|
Wiecie co... ja myślałam, że wieści o tej książce to jest tylko żart. Ale nie - ona naprawdę będzie wydana.
http://www.empik.com/zyci...74268,ksiazka-p
I teraz w głowie mam jedno - w pierwszej wersji dzielny Edward uratował swoją owieczkę przed zbiorowym gwałtem. Zachodzę w głowę, jak to będzie się prezentowało w wersji odwróconej i czy aby na pewno chcę wiedzieć, jak Stefania opisze napad na chłopaka celem... nie, lepiej o tym nie myśleć. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 17:07
|
|
|
Będziesz musiała się dobrać coby się przekonać |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 17:28
|
|
|
| Odcinanie kuponów od sukcesu. Na nic innego jej nie stać. Żenada. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 17:37
|
|
|
O matko tyll angstu w wykonaniu nastolatki to jeszcze brzmi nieco prawdopodobnie, ale w konaniu nastolatka??? |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 18:27
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | ale w konaniu nastolatka??? |
To wprawdzie błąd, ale idealny.
| Admete napisał/a: | | Odcinanie kuponów od sukcesu. Na nic innego jej nie stać. Żenada. |
Zastanawiam się, czy po 10 latach od pierwszej książki ludzi znów by ogarnął na to szał. Mam niejakie wątpliwości. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 19:02
|
|
|
| Agn napisał/a: | Harry_the_Cat napisał/a:
ale w konaniu nastolatka???
To wprawdzie błąd, ale idealny. |
W sum jest chodzi o zmierzch to faktycznie konanie jest slowem wlasciwym |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Eeva
Rtyhm is my life

Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
|
Wysłany: Pon 11 Sty, 2016 09:15
|
|
|
Haha, no mam to na kindlu zbieram sie zeby przeczytać. Jak przeczytam to powiem co i jak |
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 11 Sty, 2016 10:09
|
|
|
No to czekamy z utęsknieniem na wrażenia |
_________________
 |
|
|
|
 |
Eeva
Rtyhm is my life

Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
|
Wysłany: Pon 11 Sty, 2016 10:09
|
|
|
Nie moge coś się zabrać, ale przeczytam |
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved. |
|
|
|
 |
|
|