Zamknięty przez: BeeMeR Pon 09 Cze, 2014 16:19 |
Fajny film wczoraj widziałam IV |
| Autor |
Wiadomość |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5873 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2014 21:36
|
|
|
Tak to jednak ci Późno było, nie doczytałam zarzuconego posta i jakoś uczepili mi się ci pariasi. Myślałam, że chodzi o jakieś kino o niedotykalnych w Indiach. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2014 21:44
|
|
|
Ja zaś myślałam o tym filmie:
http://www.filmweb.pl/fil...%99ci-1996-7902
Który na filmwebie figuruje jako "Nieugięci", ale kiedy go oglądałam 100 lat temu na kasecie video, to tytuł był "Nietykalni". |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 23 Kwi, 2014 10:52
|
|
|
Zerknęłam wczoraj w TV na poczatek Rycerza Króla Artura. Nie przepadam za tą wersję legendy (lukrowaną na amerykańską modłę), ale uwielbiam wdzięk Julii Ormond i czar Seana Connery.
I zawsze czekam na chwilę, w której oczom Ginewry pokazuje się Camelot nocą |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5873 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 23 Kwi, 2014 12:58
|
|
|
Mam wielki sentyment do tego filmu - jako nastolatka byłam na nim w kinie i długo mnie mnie trzymała fascynacja Wtedy podobał mi się Richard Gere (człowiek był młody i głupi ) - później dopiero doceniłam Seana Coonery. Na marginesie - moim zdaniem do dzisiaj flm może się poszczycić jedną z lepszych w historii scen wali na miecze (w końcówce). No i muzyka b. piekna. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 23 Kwi, 2014 15:03
|
|
|
Nie przepadam za tą wersją. Jest dla mnie niezrozumiałym, jak mając do wyboru mdłego Ryśka Gere i Seana Connery'ego można wybrać Ryśka. Może nie jestem wielką fanką Connery'ego, ale... no ludzie. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 23 Kwi, 2014 15:23
|
|
|
| Agn napisał/a: | Może nie jestem wielką fanką Connery'ego, ale... no ludzie. |
No właśnie... |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 23 Kwi, 2014 15:41
|
|
|
| Agn napisał/a: | Nie przepadam za tą wersją. Jest dla mnie niezrozumiałym, jak mając do wyboru mdłego Ryśka Gere i Seana Connery'ego można wybrać Ryśka. Może nie jestem wielką fanką Connery'ego, ale... no ludzie. | No ja miałam dokładnie takie samo WTF?
Tym bardziej, że ja Ryśka nie lubiłam (za wyjątkiem filmu Sommersby ) a Seana jak najbardziej
Teraz Rysiek jest mi doskonale obojętny |
_________________
 |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2014 17:40
|
|
|
Widziałam świetny film. "Locke" z Tomem Hardy'm (niedawna wersja Wichrowych Wzgórz) Jeśli macie szansę zobaczyć jeszcze w kinie, polecam.
Ale uwaga! Film jest reklamowany trochę jako sensacyjny. To nie jest żaden thriller! Trzyma w napięciu, ale wszystko opiera się na zwykłym życiu i rzeczach, które mogą przydarzyć się każdemu Polecam. A Tom Hardy - fenomenalny! Tak jak scenariusz, reżyseria i zdjęcia do tego filmu. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:37
|
|
|
Do Czech razy sztuka
Słodko-gorzki film obyczajowy utrzymany w lekkim, komediowym tonie. To dokładnie to, co chcę obejrzeć myśląc "mam ochotę na czeskie kino", zwolennikom tegoż polecam bardzo.
http://www.filmweb.pl/fil...uka-2008-470313 |
_________________
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 01 Maj, 2014 08:08
|
|
|
Byłam wczoraj na "Medicusie". Muszę przyznać, że film zachęcił mnie do przeczytania książki. Bardzo ładnie zrealizowany, cudne plenery, niezłe aktorstwo (Stellan Skaarsgard, Ben Kingsley , Olivier Martinez), aczkolwiek fani książki mogli pewnie się poczuć rozczarowani spłaszczeniem historii - takie przynajmniej czytałam opinie w necie. Sama historia jest dosyć ciekawa, ale są momenty, kiedy mam wrażenie, że przydałaby się jakaś dynamika, zwrot akcji, może jakaś zagadka... Moja żądza przygody zostaje tu jednak niezaspokojona. Tak jakby reżyser odfajczał kolejne punkty zrealizowane ze scenariusza: OK, wątek angielski mamy zakończony, jedziemy na pustynię... No, dobra - a teraz może jakaś burza piaskowa..., a później miasto, jak miasto - a film traktuje o cyruliku chcącym zgłębiać zagadnienia medycyny - no, to walniemy zarazę, a co. I tak sobie lecimy wzdłuż scenariusza. To moje subiektywne wrażenie, oczywiście. Mocniejszymi akcentami mogły być na pewno chwile, kiedy Rob chwyta za skalpel. Koleżanka siedziała wtedy z zasłoniętymi oczami. Ja też wtedy jakoś bardziej zaczęłam się interesować tym, co się dzieje na sali, niż na ekranie.
Happy end w starej wesołej Anglii - a jakże! No, ale to przygodówka, więc tego się można było spodziewać. Reasumując - film fajny - z małymi zastrzeżeniami, o których wspomniałam wyżej. A za książkę się kiedyś wezmę na pewno. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 01 Maj, 2014 08:09
|
|
|
| Próbowałam kiedyś czytać książkę, ale mi nie wyszło. Film natomiast mogłabym zobaczyć. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Sob 10 Maj, 2014 09:30
|
|
|
mnie też ten Medicus ciekawi, może męża wezmę bo on lubi takowe opowiastki Dzieki Praedziu |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Sob 10 Maj, 2014 16:00
|
|
|
| praedzio napisał/a: | Happy end w starej wesołej Anglii - a jakże! No, ale to przygodówka, więc tego się można było spodziewać. |
Książka też tak się kończy. Twórcy pewnie chcieli być wierni powieści.
Lubię Medicusa i jego dalsze części, choć ostatnia jest najsłabsza.
Chciałam iść do kina jak tylko film wszedł na ekrany, ale jakoś nie mogę się zebrać.
| praedzio napisał/a: | Sama historia jest dosyć ciekawa, ale są momenty, kiedy mam wrażenie, że przydałaby się jakaś dynamika, zwrot akcji, może jakaś zagadka... Moja żądza przygody zostaje tu jednak niezaspokojona. Tak jakby reżyser odfajczał kolejne punkty zrealizowane ze scenariusza: OK, wątek angielski mamy zakończony, jedziemy na pustynię... No, dobra - a teraz może jakaś burza piaskowa..., a później miasto, jak miasto - a film traktuje o cyruliku chcącym zgłębiać zagadnienia medycyny - no, to walniemy zarazę, a co. I tak sobie lecimy wzdłuż scenariusza. To moje subiektywne wrażenie, oczywiście. |
W powieści sporo się dzieje i zanim główny bohater dotrze na pustynię, to czeka go kilka przygód. Dużo jest akcentów żydowskich, to z racji korzeni autora. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 10 Maj, 2014 22:10
|
|
|
| Na fali powrotu do muzyki klasycznej obejrzałam zaległy film Agnieszki Holland o Beethovenie "Kopia mistrza". Wizualnie i aktorsko bardzo dobry, a najlepsza w tym wszystkim muzyka. Jak słucham IX symfonii to zawsze myślę, jakie to niesamowite, że człowiek potrafi coś takiego stworzyć - z jednej strony tysiąclecia wzajemnego mordowania się, a z drugiej Oda do radości. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Nie 11 Maj, 2014 00:36
|
|
|
Admete, też muszę sobie to obejrzeć, na tej samej fali w końcu płynę
A Medicusa pewnie kiedyś obejrzę - książkę czytałam lata temu, więc niewiele już pamiętam. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Nie 11 Maj, 2014 00:49
|
|
|
Medicus mnie kusi, ale pewnie do kina nie dotrę.
Kopię mistrza widziałam, bardzo dobry i piękny wizualnie. Beethoven był bardzo trudnym człowiekiem. Świettny Ed Harris, którego bardzo lubię, nie gorsza Diane Kruger w roli kopistki nut mistrza, muzyka wiadomo - piękna. No i ta IX symfonia, rewelacja...
Zdecydowanie warto obejrzeć. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 11 Maj, 2014 08:41
|
|
|
To może nawet dasz radę obejrzeć Beethoven Virus Dziś zaplanowałam sobie dokładne słuchanie i rozkoszowanie się IX symfonia dyrygowaną przez Karajana. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Nie 11 Maj, 2014 15:05
|
|
|
Oczywiście, że mam zamiar, jak mi się uda dotrzeć do Krakowa, to zamierzam przywieźć sobie odpowiednie materiały. |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 12 Maj, 2014 15:55
|
|
|
Czy ja pisałam o filmie
Misja kadrowego (The Human Resources Manager) (2010)?
Coś mi się nie wydaje, a podobał mi się ten film - taki trochę snuj, trochę film drogi, w trakcie której odkrywa się nieznane dotąd prawdy, czasem aż nadto oczywiste
polecam
Żelary (Zelary) (2003)
Ten film podobał mi się jeszcze bardziej - to słodko-gorzka opowieść o pielęgniarce zaangażowanej również w ruchu oporu, która musi nagle zniknąć - to i jedzie w trudno dostępne góry, gdzie diabeł mówi dobranoc (przepięknie filmowana Mała Fatra ) z mężczyzną, którego ledwie zna a dla ratowania życia musi poślubić (bo w tamtejszej społeczności inaczej się d razem zamieszkać). Polecam bardzo.
zwiastun
http://www.youtube.com/watch?v=tQK6snelUvk |
_________________
 |
|
|
|
 |
olenka1108

Dołączyła: 27 Lut 2014 Posty: 39 Skąd: 3city
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 12:04
|
|
|
Właśnie niedawno pisałam o "Żelarach" (str. 135 tego wątku). Naprawdę dobry film. Widziałaś go w tv? Poluję od dłuższego czasu i nic |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 16:54
|
|
|
Powiedzmy, że było to kino domowe - a zainteresowałam się filmem właśnie dzięki wpisowi tutaj |
_________________
 |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 19:58
|
|
|
| olenka1108 napisał/a: | Właśnie niedawno pisałam o "Żelarach" (str. 135 tego wątku). Naprawdę dobry film. Widziałaś go w tv? Poluję od dłuższego czasu i nic |
W ubiegłym roku leciał ten film co jakiś czas na kanale ale kino +... |
|
|
|
 |
olenka1108

Dołączyła: 27 Lut 2014 Posty: 39 Skąd: 3city
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 20:07
|
|
|
| No cóż, ubiegły rok był u mnie dość ... specyficzny. Ale dzięki za info. Skupię się na ale kino+ przy przeglądaniu tygodniowego programu tv. |
|
|
|
 |
olenka1108

Dołączyła: 27 Lut 2014 Posty: 39 Skąd: 3city
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 20:11
|
|
|
A swoją drogą cieszę się, że natchnęłam kogoś na "Żelary" |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 13 Maj, 2014 20:19
|
|
|
| Ten film ma piękną, liryczną ścieżkę muzyczną... |
|
|
|
 |
|
|