|
|
Oczko! |
| Autor |
Wiadomość |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 04 Lut, 2024 14:14
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Rola jak na miarę uszyta, a miałam zastrzeżenia na początku. |
Też się teraz nią zachwycam - człowiek naprawdę wierzy, że jej bohaterka jest sprawna i silna. |
Dokładnie. I ten jej dość szorstki głos dobrze się sprawdza. A kiedy ma być piękną kobietą - jest piękną kobietą która potrafi oczarować zasadniczego oficera. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 04 Lut, 2024 21:43
|
|
|
Zaleta tej dramy jest bardzo zgrabny, przemyślany scenariusz. Nie ma tu niepotrzebnych scen, a każda z postaci ma swoją rolę do odegrania. Jest też komedia obok wątków poważnych. Już tylko 4 odcinki do końca. Pojawienie się męża, który nie jest mężem było zabawne - i ten jego angielski |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 05 Lut, 2024 22:37
|
|
|
Mężuś pojawił się jak diabeł z pudełka - i jak czmychał przed mamusią! A angielszczyzna - iście joseońska |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 06 Lut, 2024 14:30
|
|
|
No i jestem po 11 odcinku Marry My Husband - i to na pewno będzie jeden z moich ulubionych I za miłe spokojne sceny randkowania głównych i za ten naprawdę zabawny ślub Minęło w dramie już półtora roku i zaczyna się dużo rzeczy dziać, których nie było w pierwszym życiu. Finałowy boss się też pojawił, dla mnie szkoda, bo wolałabym już tylko samą słodycz z główną parą. No ale jeszcze 5 odcinków, musieli to czymś zapełnić, wiadomo. Ciekawe, co dzisiaj będzie, jestem naprawdę ciekawa. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 06 Lut, 2024 17:35
|
|
|
Wczorajszy odcinek był odpoczynkowy, to teraz będzie drama |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 06 Lut, 2024 18:05
|
|
|
No jest! Boję się oglądać! Naczytałam się już spojlerów i ogólnie mówiąc chyba poczekam do poniedziałku, bo muszę zobaczyć jakie szkody poczyniła WhiteTruckOfDoom-nim |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 06 Lut, 2024 18:55
|
|
|
Skończyłam (przewijąjąc) Rebel, kończę Our Blooming Youth (zostały mi dwa odcinki), dramę ogląda się zadziwiająco dobrze biorąc pod uwagę że na pewno jest za długa i ma romans co najwyżej letni, nasi amatorscy detektywi kombinują dość woooolno, a ten, który ma bliźniaka gra wyjątkowo słabo |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 06 Lut, 2024 23:51
|
|
|
Secret Romantic ja online oglądałam
Ach, co to był za ślub Obejrzałam właśnie 11 odcinek Marry My Husband. Ja mam inny gust do dram, więc muszę powiedzieć, że oglądałam 3/4 odcinka grając równocześnie w Cradle of Empire, bo takie słodkie niekończące się sceny miłego randkowania okropnie mnie nudzą. Ale przecudowny ślub wynagrodził wszystko, już sama koszmarna kiecka panny młodej wiele mogła wynagrodzić. Ale końcówka była nieco mrożąca: rak - można się było spodziewać - pojawił się jednak, no i jest ta końcowa panna - niby narzeczona.
Ach, jak obłędnie wyglądała PMY u boku swojego postawnego lubego kiedy zrobili wielkie ślubne wejście No goddess, naprawdę, byłemu mężulkowi zasłużenie mowę odebrało |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 06:14
|
|
|
| Teraz PMy świetnie wygląda. Wczoraj trochę w końcu czytałam, więc oglądanie poszło na bok. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 12:30
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | Secret Romantic ja online oglądałam
Ach, co to był za ślub Obejrzałam właśnie 11 odcinek Marry My Husband. Ja mam inny gust do dram, więc muszę powiedzieć, że oglądałam 3/4 odcinka grając równocześnie w Cradle of Empire, bo takie słodkie niekończące się sceny miłego randkowania okropnie mnie nudzą. Ale przecudowny ślub wynagrodził wszystko, już sama koszmarna kiecka panny młodej wiele mogła wynagrodzić. Ale końcówka była nieco mrożąca: rak - można się było spodziewać - pojawił się jednak, no i jest ta końcowa panna - niby narzeczona.
Ach, jak obłędnie wyglądała PMY u boku swojego postawnego lubego kiedy zrobili wielkie ślubne wejście No goddess, naprawdę, byłemu mężulkowi zasłużenie mowę odebrało |
A ja akurat lubię oglądać takie sceny miłego randkowania Więc fajnie, że się pojawiają co jakiś czas Ty możesz przewinąć, a ja mogę się pouśmiechać do ekranu
Ślub był super! Powtórzę go sobie za tydzień. Bo jednak nie zdecydowałam się na oglądanie tego 12 odcinka. Poczekam do poniedziałku i zobaczę, czy zamknęli to "noble idiocy". I wtedy obejrzę te zaległe fragmenty, gdzie np Sumin orientuje się, że zebrała te "śmieci" - widziałam fragment i czułam satysfakcję |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 13:05
|
|
|
| Loana napisał/a: |
A ja akurat lubię oglądać takie sceny miłego randkowania Więc fajnie, że się pojawiają co jakiś czas Ty możesz przewinąć, a ja mogę się pouśmiechać do ekranu |
No pewnie Dla każdego coś miłego - i niech tak będzie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 14:32
|
|
|
Ja tam dokończyłam Our Blooming Youth układając puzzle - no bo właśnie, co kto lubi |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 22:25
|
|
|
No to dziś w Marry My Husband po radosnym randkowaniu zostały tylko zdjęcia. Podziało się jak w chińskiej dramie kostiumowej. Oby tylko bohaterów nie ubili na koniec |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2024 22:34
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | No to dziś w Marry My Husband po radosnym randkowaniu zostały tylko zdjęcia. Podziało się jak w chińskiej dramie kostiumowej. Oby tylko bohaterów nie ubili na koniec |
Może i Loana miała rację, tak się tymi scenami napawając
A ja skończyłam, cała uchachana, drugi odcinek Flower Knight - czy ktoś jeszcze traktuje to jako feministyczną i żartobliwą wersję Iljimae? Tylko pani ni czorta nie umie rysować, Iljimae to chociaż piękne kwiatki śliwy malował. Jestem po cud-miód ratowaniu od chłopskiej bandy, po którym to ratowaniu pan strażnik zapamiętale rysował zarys pewnych oczu Pewnie będą dręczyć później i męczyć, jak to w segukach, choćby i fusion, ale na razie lekko i zabawnie jest. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 08 Lut, 2024 16:59
|
|
|
Faktycznie to odwrócone i żartobliwe Iljimae Mam jednak nadzieję, że skończy się radośnie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Czw 08 Lut, 2024 18:05
|
|
|
Też mam taką nadzieję, nie chcę zamordowania głównej pani, czyli damskiego Iljimae Fajna jest, sympatyczna. Serio traktować tej dramy nie można, ale jako rozrywka się sprawdza.
Jak Wam się podobał rysunek tygrysokota? |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 08 Lut, 2024 18:51
|
|
|
| Aragonte napisał/a: | | Jak Wam się podobał rysunek tygrysokota? |
Wyjątkowo |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Czw 08 Lut, 2024 18:52
|
|
|
Zaczęłam Business Proposal - jakie to sympatyczne lekkie pleple
Jestem po 4 odcinku.
edit: w 7 odcinku jestem już dokumentnie zasłodzona, zwłaszcza, że treści tu za dużo nie ma
Nie rozumiem, jakim cudem szefo nie poznał panny mając ją pod nosem i rozmawiając twarzą w twarz w obu wcieleniach, no ale oficer z Matchymakers też nie poznał siostry, tylko swoją wybrankę |
_________________
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 09 Lut, 2024 12:09
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | Zaczęłam Business Proposal - jakie to sympatyczne lekkie pleple |
To jest sympatyczna zabawna drama na odmóżdżenie Taka, co ci daje cukrzycę, ale i tak oglądasz bo cię bawi
| BeeMeR napisał/a: |
Nie rozumiem, jakim cudem szefo nie poznał panny mając ją pod nosem i rozmawiając twarzą w twarz w obu wcieleniach |
Ale ona się chyba ciągle chowała z twarzą jako pracownica, więc powiedzmy, że po twarzy mógł nie poznać. Mnie bardziej zdziwiło, że głosu nie skojarzył. W webtoonie to ona podobno była bardziej odstrzelona kiedy udawała inną osobę, miała mocny makijaż i perukę z zupełnie innymi włosami, więc powiedziałabym, że tam to było bardziej zrozumiałe, że nie rozpoznał. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pią 09 Lut, 2024 13:28
|
|
|
| Loana napisał/a: | | To jest sympatyczna zabawna drama na odmóżdżenie Taka, co ci daje cukrzycę, ale i tak oglądasz bo cię bawi | Tak, głównie jest zabawna i lekka, acz były już momenty lekko żenujące, które przewinęłam, no i niewiele po niej zostaje w pamięci prócz cukru, obawiam się
Bywają chwile, że bardziej mnie interesuje druga para (która już się też dogadała), na pewno ma ładnie nakręconą scenę miłosną, tą wyimaginowaną (?) - w sumie to trochę mi brakowało, żeby pan powiedział jasno i wyraźnie, że wtedy do niczego więcej niż kissu nie doszło, gdy była tak bardzo wstawiona. |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pią 09 Lut, 2024 21:21
|
|
|
Princess Ja Myung Go
Próbowałam obejrzeć, ale z tą dramą jest coś nie tak - wydaje mi się, że to nie jest kwestia tematu (początki Goureyo, tragiczna miłość i zdrada, skutkiem czego podbite zostało młode królestwo Nakrang przez zniszczenie bojowego bębna ostrzegawczego)
https://en.wikipedia.org/wiki/Prince_Hodong_and_the_Princess_of_Nakrang
ani obsady, ale pomysłu na przedstawienie dramy. Już pierwszy odcinek strzela sobie w stopę - zaczyna się rok po kulminacyjnym zniszczeniu bębna, potem skacze ten rok wcześniej i pokazuje owo zniszczenie z wykorzystaniem durnego latania gdy widz jeszcze dobrze nie łapie kto i co i dlaczego, a następnie w drugim odcinku cofamy się ileś lat wstecz do dziecięctwa głównej trójki - wymiękłam bardzo szybko, przed połową drugiego odcinka. Gdzieś przeczytałam że to dzieciństwo trwa 1/3 dramy.... 39 odcinkowej, więc się nie piszę. Skoczyłam do przedostatniego odcinka by jeszcze raz zobaczyć jak młodziutka Park Min Young bije się latając z filmową siostrą (Jung Ryeo-won) niszczy bęben ze względu na księcia (młodziutki Jung Kyung-ho), a potem cała trójka po kolei umiera
https://www.youtube.com/watch?v=D2sMwKpRCTM |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Sob 10 Lut, 2024 20:48
|
|
|
Business Proposal - skończyłam.
Im dalej tym więcej było przewijania, bo coraz więcej było scen głupawych oraz zbędnych, dramatoza z dziadkiem niepotrzebna, a już sama końcówka jest niedorzeczna.
Wyjazd w ostatnim kwadransie dramy na rok totalnie bez sensu drugi pan i rzucenie pracy na rok by składać domki dla lalek to pomysł jeszcze głupszy
Kto zatem prowadził firmę przez ten rok?
No i dramie się udała rzecz niespodziewana - zepsuła sceny miłosne obu par
Tj, nakręciła bardzo ładny materiał wyjściowy a potem go głupio pociachała, że nie wspomnę że tej kontuzjowanej ręce i noszeniu panny
Acz ja się tej ręki aż tak nie czepiam, bo już raz miałam w dramie tak samo - panna uszkodziła rękę, trafiła do szpitala z gipsem/ortezą (kto z lekką kontuzją ręki musi nocować w szpitalu ) a następnego dnia po otrzymaniu nieoczekiwanej wiadomości tak samo zdarła ortezę mówiąc, że ręka jest już zdrowa i było po temacie
Ogólnie drama była sympatycznym ple ple bez cienia prawdopodobieństwa czy wiarygodności, nie widzę też dużej przyszłości dla par, które nie bardzo ze sobą rozmawiają, tylko jedno rządzi i nie słucha, a drugie się musi podporządkować, u głównych rządzi pan, a u drugich pani. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Sob 10 Lut, 2024 22:39
|
|
|
Ja dalej nieśpiesznie sobie oglądam Flower Knight, nadal mam poczucie, że to żartobliwa werja koreańskiego Robin Hooda, czyli Iljimae - aczkolwiek przemycili tam też aluzję do Hong Gil-donga, bo książka dotycząca jego przygód gdzieś się tam zaplątała
Wejście pana w wersji zamaskowanej doprowadziło mnie do śmiechawki Późniejsza walka też A poza tym zapomniałam napisać o epilogu, w którym pani (10-letnia wdowa, która męża nawet nie miała okazji spotkać) przeżywała widok absów pana, którymi epatował w jednej scenie To takie trochę odwrócenie ról (znowu), bo częściej to panowie mają kłopoty ze snem po interakcjach z panią
Edit: a propos aluzji dramowych - moim zdaniem była też żartobliwa aluzja do Królowej Seondeok, z popisem muzycznym bohaterki Zapomniałam o tym kompletnie, ale w czwartym odcinku poleciał motyw muzyczny Mishil i od razu mi się przypomniało |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 11 Lut, 2024 08:46
|
|
|
| Tak, był tam motyw muzyczny Mishil. A pani jest wdową od lat 15 😉 Im dalej, tym ciekawiej. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Nie 11 Lut, 2024 11:55
|
|
|
A ile wdowa ma przeżyć we wdowieństwie, żeby zyskać dla rodziny Bramę Jakąś Tam?
Zabawne były te bezustanne wojenki pań
Nauka wysiadania z palankinu już za mną |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|