|
Kontynuacje |
| Autor |
Wiadomość |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 21:34
|
|
|
| Omawialiśmy na forum ten Dworek. Miałam podobne refleksje jak Pyza. Zresztą od razu swój egzemplarz książki oddałam w obieg. Anaru chyba. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 21:44
|
|
|
| Najpierw chyba mnie. Nie dokończyłam. I to chyba ja przekazałam Anaru? |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 21:51
|
|
|
Do mnie też trafił
Doczytałam, ale nie podobało mi się. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 22:16
|
|
|
| Nie jest to straszna lektura, bo książka jest dobrze napisana, tylko niedorzeczna. Szkoda, bo temat bardzo dobry. Nie trzeba było wtryniania tam wojny w Hiszpanii i chomików pod pachami Lizzy. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 22:43
|
|
|
Oraz pozamałżeńskich dzieci pana Benneta i kogo się jeszcze dało |
_________________
 |
|
|
|
 |
Fibula

Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 2202 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 23:48
|
|
|
Dla mnie okropna lektura, gorsza od dzieła opisującego losy Mary, już nie pamiętam czyjego autorstwa (McCullough!), która dużo wcześniej też mnie rozczarowała. I od Śmierci przybywającej do Pemberley też. Żadnej nie polecam. |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 10 Sie, 2022 15:09
|
|
|
Tyle ostatnio rozmawiałyśmy o Emmie, że dogrzebałam się całkiem udanej kontynuacji. Autorka nazywa się - a raczej nosi pseudonim - Joan Austen - Leigh, książka to Emma i inni.
Nie spodziewałam się wiele i miło się zaskoczyłam. Jest to powieść epistolarna, a bohaterem zbiorowym jest społeczność Highbury. Emma, pan Knightley, Jane i Frank, Harriet itd pojawiają się tylko jako bohaterowie listów innych osób. Główną autorką i korespondentką jest pani Goddard, właścicielka pensji dla panien.
Zaczynamy w momencie, kiedy to, po śmierci pana Woodhouse, Emma i pan Knightley wraz z potomkiem wyprowadzają się do rodowej posiadłości Knightleyów, a Izabella i John wynajmują Hartfield nowej rodzinie. Jane i Frank mają dwóch synów, a po śmierci pani Bates zabierają pannę Bates do Escombe. Eltonowie wynoszą się do Londynu, parafia ma nowego wikarego i nowe perspektywy randkowe w związku z tym. Życie w Highbury toczy się po staremu niespiesznie, ale na swój sposób ekscytująco.
Jest sporo nowych postaci, pani Elton koresponduje ze sławną siostrą Seliną z Maple Growe, pani Goddard ma nowe pensjonariuszki, bardzo chciałaby znaleźć męża Elżbiecie Martin - i tak dalej i tak dalej.
Inteligencji nie obraża. Nie ma póki co rażących anachronizmów. Jeśli ktoś lubi ten świat, może sobie do niego całkiem miło wrócić. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 10 Sie, 2022 15:42
|
|
|
Ja to chyba kiedyś czytałam...odnoszę takie wrażenie. Na pewno czytałam - takie wydanie:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/110489/emma-i-inni |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 10 Sie, 2022 18:41
|
|
|
Tak to właśnie to. Proszyński i Spółka. |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Śro 10 Sie, 2022 20:32
|
|
|
| Trzykrotka, mam obie, dobrze napisane, tak obok "Emmy" rozgrywa się akcja. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 11 Sie, 2022 08:36
|
|
|
| Świat Emmy też? Widzę, że to tej samej autorki. |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Czw 11 Sie, 2022 10:55
|
|
|
| Tak, są dwie, obie dobre. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 11 Sie, 2022 13:20
|
|
|
Ooo, dobrze wiedzieć, Trzykrotko |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 11 Sie, 2022 20:24
|
|
|
Cała przyjemność po mojej stronie To naprawdę przyjemnie się czyta. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 12 Sie, 2022 14:28
|
|
|
Kliknęłam obie na All |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 19 Sie, 2022 08:20
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Autorka nazywa się - a raczej nosi pseudonim - Joan Austen - Leigh, |
No więc to nie pseudonim, a jej prawdziwe nazwisko, jest pra-pra-wnuczką bratanka JA, który dołączył do nazwiska ojca panieńskie nazwisko matki JA , o ile się zorientowałam z artykułu Północnoamerykańskiego Towarzystwa Jane Austen https://jasna.org/persuasions/printed/number11/austen_leigh.htm
Pseudonimem jest nazwisko Joan Mason-Hurley , pod którym wydawała jakieś inne utwory .
Świat Emmy przeczytałam wczoraj , rzeczywiście przyzwoicie napisane, utrzymane w stylistyce JA , bardzo miło sie czyta. Nie rozumiem tylko wolty z fałszywą odpowiedzią na list, podrobioną przez Franka Churchilla niczego to nie wnosi , do niczego nie prowadzi, ani nie ma żadnego uzasadnienia, z wyjątkiem potwierdzenia że to nieciekawy typ, akcja całkowicie bez sensu i wręcz nieprawdopodobna w swoim przebiegu |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 19 Sie, 2022 08:46
|
|
|
Pewnie musiała być jakaś sensacyjka, żeby za nudno nie było Generalnie Frank od początku jest przedstawiony jako nieciekawy typ. Podobnie Eltonowie - a przecież, choć czytelnik wie, jaka z nich "przyjemna" parka, to wśród mieszkańców Highbury byli bardzo popularni.
A to ciekawe z tą autorką! Dzięki, nie wiedziałam |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 19 Sie, 2022 09:48
|
|
|
Pewnie tak, ale zupełnie nielogicznie i od czapy. Pani goddard korzysta z uprzejmości franka , zeby przekazać list do siostry, a ten go nie przekazuje tylko fałszuje odpowiedź, która przychodzi pocztą i na dodatek jest najwyraźniej napisana charakterem pisma siostry, bo pani Godard się nie orientuje, że to oszustwo babol jak cholera. Ponadto nawalił tłumacz i korekta - zamiast pań Bates uporczywie stosuje formę państwo Bates, a pierwszy list jest datowany na rok 1913 no i drobiazgi typu zamiana formy żeńskiej czasownika na męską, ale to to detale.
Ogólnie lektura rzeczywiście bardzo miła , dzięki za polecenie |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 19 Sie, 2022 14:30
|
|
|
| Z wszystkich kontynuacji ta wydała mi się najbardziej austenowska z ducha i rozumiem teraz, że autorka podeszła z szacunkiem do materiału wyjściowego. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 21 Sie, 2022 19:02
|
|
|
| Tak, zdecydowanie. Świat Emmy toczy się niejako równolegle do samej Emmy, jednak zdarzenia opisywane w Emmie nie są jedynym i głównym wątkiem , raczej jednym z kilku równoległych, i to jest fajne , bo ogląda się Emmę niejako z drugiej strony, oczami osób spoza jej sfery i spoza centrum wydarzeń. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 29 Sie, 2022 08:17
|
|
|
Skończyłam Emmę i innych , i mam nieco mieszane uczucia. Autorka robiła co mogła, ale wg mnie połynęła w stronę harleqina albo czegoś podobnego . Nadmiar zdarzeń sensacyjnych i mało prawdopodobnych plus nie mające realnych podstaw happy endy . Nie spodobało mi się też zdemonizowanie Jane i Franka i uczynienie z Franka okrutnika bez serca - owszem, nicponiem był , lekkomyślny był, głupio postępował, ale zdawał sobie sprawę z niewłaściwości swoich postępków , i wszystko wskazywało na to , że ożeniwszy się z Jane ulegnie jej właściwemu wpływowi, sporządnieje i wydorośleje. A tutaj nieliczący się z nikim i z niczym - nawet z Jane - despota, przetrzymujący ciotkę w odosobnieniu.
Tak samo państwo Elton stali się chamsko prostaccy, pozbawieni nawet pozorów dobrego wychowania, nie mówiąc o aspiracjach pani Elton do bycia wyższą sferą towarzyską z zasobami wewnętrznymi .
Urokiem powieści JA jest to, że nie potrzebuje trzęsienia ziemi , by stworzyć interesującą opowieść, wystarczy jej zwyczajne, codziennie życie. Tutaj niestety nie obeszło się bez trzęsień ziemi , i to niezanadto uzasadnionych. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|