Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 18:45 |
Wojna i pokój (2007) |
| Autor |
Wiadomość |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 10:38
|
|
|
Ja nagrywałam i co mnie uderzyło
- potwornie skrócona czołówka- jakieś 30s z pamiętnego ponad 2 min oryginału,
- wydłużona scena otwierająca całość- porównałam z wersją czteroodcinkową i te ziemniaczane wykopki trwały wtedy krócej,
- w związku z powyższym mam wrażenie, że cały serial będzie dłuższy- pierwszy odcinek bez reklam i napisów trwa ponad 45 minut a ma ich być 10- czyżby coś dołożono? Scena zamykająca wypada na 39 minucie wersji nam znanej. Wychodzi jakieś 6 minut naddatku.
Za pierwszym razem cytowałyście, że recenzenci mieli żal o ograniczoną batalistykę, może reżyser chciał się zrehabilitować?
Musze obejrzeć ten odcinek w całości i wywnioskować co jest grane. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 10:44
|
|
|
| achata napisał/a: | | a ma ich być 10 | |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 10:46
|
|
|
| achata napisał/a: | | Za pierwszym razem cytowałyście, że recenzenci mieli żal o ograniczoną batalistykę, może reżyser chciał się zrehabilitować? |
taaaak my też załowałyśmy obciętej batalistyki.
Jestem za wydłużeniem scen walk. Preferuję konkretnie walki ksiecia Andrzeja z myślami |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 17:31
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | | taaaak my też załowałyśmy obciętej batalistyki. |
Ja tam chętnie pooglądałabym więcej scen z pól walki.
Ogólnie ten serial jakoś nie podbił bardzo mojego serca - widziałam i dobrze, ale póki co wracać do niego nie będę. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 16:27
|
|
|
| Umknął mi jeden blok reklamowy, ale jest kilka nowych scenek np. Natasza rozmawiająca z Pierrem o jego ojcu albo Mikołaj tańczący z Sonia na urodzinach Nataszy. Poza tym kilka dodatkowych ujęć w już znanych scenach. Na razie żadne wypasy. Zabrakło mi wyjazdu Andrzeja z Łysych Gór- może inaczej sceny zmontowano. Zobaczę w następnym odcinku. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 16:57
|
|
|
| achata napisał/a: | Ja nagrywałam i co mnie uderzyło
- potwornie skrócona czołówka- jakieś 30s z pamiętnego ponad 2 min oryginału,
- wydłużona scena otwierająca całość- porównałam z wersją czteroodcinkową i te ziemniaczane wykopki trwały wtedy krócej,
- w związku z powyższym mam wrażenie, że cały serial będzie dłuższy- pierwszy odcinek bez reklam i napisów trwa ponad 45 minut a ma ich być 10- czyżby coś dołożono? Scena zamykająca wypada na 39 minucie wersji nam znanej. Wychodzi jakieś 6 minut naddatku.
Za pierwszym razem cytowałyście, że recenzenci mieli żal o ograniczoną batalistykę, może reżyser chciał się zrehabilitować?
Musze obejrzeć ten odcinek w całości i wywnioskować co jest grane. |
Nie sądzę, aby coś dołożono. Polsat już kilkakrotnie emitował ten serial / w tym na Polsat Cafe/ i nie pojawiły się żadne dodaktowe ujęcia. Co do scen balistycznych, to takie było założenie scenarzysty i reżysera. Serial miał wyeksponować wątki obyczajowe, ograniczając ujęcia walk do minimum.
A tak w ogólności, to poszatkowanie serialu na 10 krótkich odcinków jest poronionym pomysłem. ... Widz nawet nie zdąży zasiąść wygodnie przez telewizorem, a już jest koniec. Nie sądzę, aby ten zabieg przysporzył serialowi sympatyków, a szkoda... |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 12:00
|
|
|
Poszatkowanie to masakra ale ja włączyłam wersję 4-odcinkową i niektórych scen z minionej niedzieli tam nie było- moim zdaniem coś dorobili.
Co do częstych emisji. Ja odbieram tylko standardowy Polsat i to pierwsza powtórka tego serialu jaką zauważam od 2007 roku.
Znalazłam na filmwebie taką informację:
| Cytat: | | # Początkowo miał być to 10 odcinkowy serial emitowany tylko w Francji i Wielkiej Brytanii. |
To by się zgadzało. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
| Ostatnio zmieniony przez achata Czw 31 Gru, 2009 12:31, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 12:03
|
|
|
| achata napisał/a: | | Ja odbieram tylko standardowy Polsat i to pierwsza powtórka tego serialu jaką zauważam od 2007 roku. |
takoż i ja... dlatego zdziwiłam się jak pisalyście o powtórkach, ale przymknęłam na to oko, albowiem rzadko oglądam TV w ciągu ostatnie tygodnia widziałam dwa odcinki M jak Mdłości i Kubę Wojewódzkiego o i 1 z 10 i tyla... |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 21:41
|
|
|
| achata napisał/a: | | Poszatkowanie to masakra ale ja włączyłam wersję 4-odcinkową i niektórych scen z minionej niedzieli tam nie było- moim zdaniem coś dorobili. |
Hmmm... ... Sądzisz, ze na nowo zmontowano film ? ... Nie miałabym nic przeciwko dodatkowym ujęciom. |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 12:08
|
|
|
| Tak mi się wydaje- chociaż na razie widziałam tylko drobne wstawki. które wymieniłam kilka postów wyżej |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
Biedroneczka [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 14 Cze, 2010 22:18
|
|
|
Będą jakieś dodatkowe sceny? Sorry, że tak z armaty strzelam takie pytanie, ale Bóg mi świadkiem, nie chce mi się tylku postów czytać
Oglądałam ten serial wiele razy i siłą musieli mnie trzymać na fotelu bo aż podskakiwałam z radości na tę ekranizację (kocham Tołstoja!). Nie byłam do końca przekonana co do Nataszy, ale przekonałam się. Clemence uroczo zagrała swoją rolę! Tylko jak ona mogła z tym Kuraginem! Tego zrozumieć nie mogę! Ach i książe Andrzej, taki surowy, niedostępny, o wiele bardziej lubię Pierra (ach Alexander Beyer... następuje seria OCHÓW i ACHÓW). Mieć takiego Pierra, przyjaciela, osobę, która pocieszy... rozmarzyłam się
No i muzyka zachwyca - Polak potrafi |
|
|
|
 |
Elizka20

Dołączył: 30 Sie 2010 Posty: 79
|
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 22:35
|
|
|
Muzyka cudowna!Cudowna
Nataszę co prawda wyobrażałam sobie inaczej czytając książkę,ale nie była zła...
Książę Bołkoński genialny...przystojny,męski....szkoda,że taki posłuszny ojcu..
Kuragin(stary) świetny aktor...przekonuje
A ten Anatol..porażka...także nie rozumiem Nataszy,jak mogła.... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 20:38
|
|
|
Pisze tu, mimo, ze to zupelnie inna ekranizacja - oglada ktos BBC z Lily James? Ja wlasnie skonczylam 3 odcienk i tak nie wiem. Dobrze zrobione, zagrane i piekne. Ale tak mi troche wszystko jedno |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Akaterine

Dołączyła: 16 Lip 2011 Posty: 5137
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 20:43
|
|
|
Ja oglądam, trzeciego jeszcze nie widziałam, ale z dwóch pierwszych odcinków wrażenia mam podobne . |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 20:45
|
|
|
Czy myslisz ze sie juz takie zblazowane zrobilysmy bo tak wiele udalo nam sie obejrzec? Tak jakos coraz trudniej znalezc kostiumowe produkcje, ktore mnie zachwycaja |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 20:48
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Pisze tu, mimo, ze to zupelnie inna ekranizacja - oglada ktos BBC z Lily James? |
Obejrzałam z ciekawości, ale zupełnie nie pasuje mi obsada. Ten serial nie wzbudza we mnie żadnych emocji. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 20:57
|
|
|
| Z emocjami mam dokladnie tak samo! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 21:10
|
|
|
Próbowałam i nie podeszło mi. Kostiumowo to ja teraz skośne wolę. Tam to dopiero jest rozmach. Jak zaczynam jeden odcinek Królowej Seon Deuk, to nawet nie wiem kiedy i jestem przy piątym |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016 22:17
|
|
|
| Mnie się nawet nie chce tego oglądać, nie przepadam z WiP. Darowałam sobie. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pią 10 Cze, 2016 17:37
|
|
|
A ja obejrzałam właśnie najnowszą wersję z Lily James. Też się zgadzam, że coś temu serialowi brakuje, mimo generalnie świetnego aktorstwa (no, może sam książę Andrzej mógłby być lepszy), pięknych widoków, przepięknie i subtelnie poprowadzonych wątków romansowych. Mam teorię, że to po prostu zbyt wierna adaptacja książki. Tam też akcja rozkręca się jak stuletni żółw na maratonie.... Dwa pierwsze odcinki są po prostu nudne.
Natomiast jest coś, a raczej ktoś, dzięki komu wybaczam temu serialowi wszelkie wady. Pierre! Wreszcie taki jak być powinien: nie za stary, nie zepchnięty na margines opowieści, kochany, nieporadny, naiwny idealista - taki jak ma być. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Śro 12 Paź, 2016 23:38
|
|
|
Obejrzałam obsadę i fotki na filmwebie z tego serialu o którym piszecie. Dla Mnie Wiera za stara, Pierre za młody, podobnie jak Książę Andrzej. Suknia na jedno ramię Anny Pavlovej Scherer skandaliczna. Ale wreszcie nieładna ale uduchowiona i z charakterem księżniczka Maria i wierny zapamiętanemu wizerunkowi z książki Denisov.
Nie jestem zwolenniczką skrótów i uproszczeń w niektórych z dotychczasowych ekranizacji. Chętnie podelektowałabym się wątkami pobocznymi i je sobie odświeżyła. Ile to ma odcinków? Poza BBC nie da się obejrzeć? |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2017 18:37
|
|
|
Doszłam do piątego odcinka i mnie się podoba, Chociaż są jak dla mnie chybione momenty i niedopracowane miejscami kostiumy.
Jak dla mnie z ekranizacji zachodnich ta najlepiej oddaje charakter książki.
Jimmy Broadbent jest najgenialniejszym starym Bołkońskim ze wszystkich ekranizacji. Kocham księżniczkę Marię a Andrzej mnie przekonał. Na zdjęciach wyglądał jak jakiś młokos ale bardzo dobrze zagrał.
Pierre jest przekochany ale inaczej wyobrażałam sobie tę postać czytając książkę.
Dobry jest też Mikołaj |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wto 21 Lut, 2017 20:07
|
|
|
Achato - ja także bardzo polubiłam jednak tę ekranizację. Pierra też sobie inaczej wyobrażałam, ale wolę tego filmowego. Książkowy za bardzo niedźwiedzia syberyjskiego przypominał (jeżeli takowe istnieją)
Jeden, jedyny duży minus to scena ponownego spotkania Nataszy i Andrzeja. Nie ma tych emocji, które są w książce; poprzednie ekranizacje lepiej sobie z tym radziły. Za to sama śmierć Andrzeja oddana wspaniale.
Mnie ogromnie ujęła muzyka w tym serialu. Tak subtelnej, a jednocześnie wyrazistej ścieżki dźwiękowej nie pamiętam z innych filmów. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 20:09
|
|
|
Rzeczywiście to ponowne spotkanie Nataszy i Andrzeja wypadło jakoś blado. Zresztą ich wspólny wątek też jak dla mnie jest jakiś słabszy niż w innych ekranizacjach oprócz ślicznej sceny pierwszego spotkania. Za to Maria i Mikołaj- można się rozpłynąć. Tam widać to skrzenie spojrzeń, wewnętrzną radość, że się widzi tą kochaną osobę i jest bardzo ładny wątek muzyczny.
Natasza momentami jest jak dla mnie trochę zbyt martwa. Gdy ją porównuję np. z tą z rosyjskiej wersji, to brakuje mi tej radości i żywiołowości jaką miała w sobie tamta aktorka. Ale jak się odnieść do wersji 2007 i Clemense Poesy, to Lily James pasuje mi o wiele bardziej.
Utknęłam na początku szóstego odcinka, więc na razie jeszcze parę wrażeń przede mną. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
|
|