|
|
Kontynuacje |
| Autor |
Wiadomość |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 04 Cze, 2012 19:47
|
|
|
No bo ktoś sobie wziął DiU , pociachał i nawstawiał w puste miejsca głupot . I to się nazywa napisać książkę |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Lady_Joanna

Dołączyła: 28 Cze 2012 Posty: 208 Skąd: Wałbrzych
|
|
|
|
 |
primavera

Dołączyła: 07 Paź 2007 Posty: 855 Skąd: Misty Avalon
|
Wysłany: Nie 11 Sie, 2013 18:29
|
|
|
no proszę i jako bogaty dorobek naszej rodaczki |
_________________ Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 13 Sie, 2013 07:48
|
|
|
| Ciekawe, jaka jakość. Nie przepadam za fanfikami... |
|
|
|
 |
Akaterine

Dołączyła: 16 Lip 2011 Posty: 5137
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 26 Paź, 2013 07:57
|
|
|
Podpisuje się pod twoim postem - tez chętnie bym to przeczytała. Może będzie na brytyjskim Amazonie.
EDIT: właściwie to jest - nawet nie tak drogo. Jak już znajde pieniądze na to nowe wydanie Tolkiena, to zamówię razem.
http://www.amazon.co.uk/s...ords=Jo%20Baker |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
behemotka
behemotka
Dołączyła: 12 Wrz 2008 Posty: 290
|
|
|
|
 |
Lady_Joanna

Dołączyła: 28 Cze 2012 Posty: 208 Skąd: Wałbrzych
|
Wysłany: Pon 20 Sty, 2014 15:35
|
|
|
O rany Val McDermid napisała przeróbkę Opactwa Northanger |
|
|
|
 |
behemotka
behemotka
Dołączyła: 12 Wrz 2008 Posty: 290
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2014 16:06
|
|
|
kupiłam sobie Sense & Sensibility Joanny Trollope, jak przeczytam dam znać
"Emmę" będzie przerabiał Alexander McCall Smith
na amazonie można pobrać całkiem spore próbki (4 rozdziały) wszystkich 3 książek z serii i sprawdzić czy warto |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2014 19:43
|
|
|
| Ja zaczelam to czytac - ale odpadlam szybko bo za bardzo mi sie wydawala jednak podobna. Ciekawa beded Twojej opinii. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 06 Kwi, 2015 15:29
|
|
|
O, jest ta Jo Baker, którą czytałyśmy, Dworek Longbourn. Sekretny dziennik Lizzie chętnie bym dorwała.
BTW: obejrzałam wczoraj - wiecznie w tą sama przyjemnością - Klub czytelników Jane Austen - znaczy - Rozważnych i romantycznych. Mimo życzeniowego charakteru tej powieści bardzo ją lubię, a film jest bardzo ciepły. Tylko nasz lektor do spółki z tłumaczem W napisach z Lizzie zrobili Elżunię a facet nazwisko autorki czytał jako "Austin." |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pon 06 Kwi, 2015 15:39
|
|
|
Widziałam ten film i podobał mi się. Przyjemny.
Chętnie bym też książkę przeczytała, ale to może kiedyś dorwę w jakiejś bibliotece. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Wto 07 Kwi, 2015 09:01
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Widziałam ten film i podobał mi się. Przyjemny. |
Taki ciepły do wspólnego obejrzenia? W tym wypadku lektor jest plusem. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 07 Kwi, 2015 09:33
|
|
|
Tak, dokładnie - cieply i do wsp olnego obejrzenia. Niechby był lektor, ale nie glupi |
|
|
|
 |
behemotka
behemotka
Dołączyła: 12 Wrz 2008 Posty: 290
|
Wysłany: Pią 08 Sty, 2016 00:30
|
|
|
Drogie Damy
Ostatnio będąc przez dłuższy czas zagranicą skorzystałam z okazji, że nie trzeba płacić a wysyłkę do Polski i nakupiłam tonę książek, m. in. cały wydany dotąd Austen Project i parę innych okołoaustenowskich. Właśnie skończyłam Emmę Alexandra McCalla Smitha i mam pytanie, czy jesteście jej ciekawe, jednocześnie narażając się na spoilery? |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 08 Sty, 2016 00:31
|
|
|
No cóż za pytanie - dawaj!!! Opowiadaj!!! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
behemotka
behemotka
Dołączyła: 12 Wrz 2008 Posty: 290
|
Wysłany: Pią 08 Sty, 2016 00:39
|
|
|
tak się tylko zastanawiam, czy to powinno być w dziale "kontynuacje"?
bo to jest reteling, nawiasem mówiąc już któryś z kolei, może czas na osobny dział?
no i jak właściwie nazwać po polsku reteling?
no i jeśli nie boicie się spoilerów, to napiszę zaraz, tylko myśli uporządkuję |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 08 Sty, 2016 09:33
|
|
|
Ja się nie boję - wal! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
behemotka
behemotka
Dołączyła: 12 Wrz 2008 Posty: 290
|
Wysłany: Pią 08 Sty, 2016 23:56
|
|
|
Ok., na początku chcę przyznać się do dwóch rzeczy:
1. Bardzo lubię Alexandra McCalla Smitha, jego powolny sposób narracji i zgłębianie się w szczegóły
2. Uwielbiam zabawę z oryginalnym tekstem, obracanie i wyginanie go w dowolny właściwie sposób, o ile ma wciąż sens i styl. Nie gorszy mnie nawet Duma i uprzedzenie z zombiakami, tzn. mierzi mnie wykonanie i ordynarne odcinanie kuponów od cudzej sławy, ale sam pomysł w żaden sposób.
UWAGA, UWAGA tu zaczynają się spoilery, kto nie chce ich znać niech zatka uszy, zamknie oczy i nuci głośno „la, la, la” dopóki nie skończę.
- w tej Emmie „historia właściwa” zaczyna się mniej więcej w 1/3 książki, nawet trochę dalej, na początku poznajemy dzieciństwo i młodość pana Woodhouse, to jak pana Taylor trafiła do ich domu od samego początku, poznajemy też historię Johna i Izabelli, poprzednie życie miłosne Knightley’a i Westona itd.
- akcja dzieje się współcześnie, w Anglii, Emma jest świeżą absolwentką kierunku dekoracja wnętrz i zaczyna przymierzać się do otwarcia swojej firmy [ co ma korespondować z jej chęcią układania życia wszystkim w koło]; reszta jest właściwie bez zmian, tylko we współczesnych dekoracjach: ojciec jest hipochondrykiem, panna Taylor jest nianią a potem towarzyszką i sekretarką pana domu, pan Elton jest pastorem z ambicjami, George sąsiadem zarządzającym bogatą farmą z przyległościami itd.
- Emma i Jane nie znały się w dzieciństwie, słyszy o niej tylko z listów, za to w dzieciństwie poznała Franka ale go niemal nie pamięta
- Emma nie przyjaźni się tak długo z Knightley’em, bardzo długo to po prostu sąsiad i przyjaciel ojca
- pana Taylor widzi wady Emmy i myśli o nich z niepokojem, a jednocześnie jest w panien sposób zafascynowana jej osobowością, zwłaszcza w porównaniu z dość prosta Izabelą [jak wiemy, w oryginale tylko Knightley widzi wady Emmy]
- Emma jest przekonana, że Jane patrzy na nią z góry, jest bardzo wyraźnie zazdrosna, wyraźniej niż u Austen; i co ciekawe Jane naprawdę jest przedstawiona w taki sposób, że wiemy, że patrzy na Emmę z góry
- Emma o wiele gorsze zdanie ma o Harriet, niż Emma z oryginału, otwarcie uważa ją za mało inteligentną, często jest rozdrażniona jej naiwnością, zmęczona jej towarzystwem
- intryga Frank/Jane jest rozwiązana w ten sposób, że Frank wmawia Emmie, że jest gejem ale nie chce się ujawnić i pyta, czy może z nią poflirtować na pokaz; Frank kłóci się z Emmą na pikniku i się na nią obraża
- ogólnie i Jane i Frank są pokazani w dużo czarniejszych barwach: Frank ma pretensje do Emmy, że powiedziała Jane, że jest gejem, w ogóle jest bardzo obrażalski, Jane jest jawnie zazdrosna o Emmę, niemiła dla niej w związku z tym, itd.
- prawie nie ma pani Elton, jest tylko powiedziane, że jest celebrytką klasy trzeciej, która zdaje sobie z tego sprawę i szuka kogoś, kto zabawi jej byt i pozwoli kontynuować karierę, właściwie nie ma żadnych interakcji jej z innymi postaciami, pojawia się dosłanie na chwilę
- nie ma wioski jako społeczeństwa w pigułce, miejsce praktycznie nie ma znaczenia
- pani Goddard jest cudnie wyluzowaną hipiską, która prowadzi szkołę angielskiego dla zagranicznych
studentów, piecze „magiczne” brownies i na końcu łączy się z panem Woodhousem i oboje są naprawdę szczęśliwi
- to Harriet przechytrza Emmę – w pewnym momencie idzie po rozum do głowy i zaczyna spotykać się z Robertem, tylko, że w tajemnicy przed Emmą; poza tym to Harriet pierwsza zauważa uczucie między panem Woodhousem i panią Goddard i przyklaskuje temu, to ona namawia George’a, żeby porozmawiał z Emmą o swoich uczuciach
- ciekawie, moim zdaniem, są delikatnie zarysowane problemy Emmy z seksualnością: kiedy Izabella jest w ciąży, 16letnia Emma oświadcza, że nigdy nie wyjdzie za mąż a zwłaszcza nie zajdzie w ciążę, bo cała fizjologia ciąży jest obrzydliwa; Emma wzdryga się na wzmiankę o seksie i zastanawia się, czy to normalne, czy wszyscy tak mają
- ogólnie, mam wrażenie że MacCall Smith jest o wiele bardziej okrutny dla Emmy i innych, pokazuje ich wady bez litości, jednocześnie Emma ma większą samoświadomość, zwłaszcza swoich błędów, krócej tkwi w złudzeniach
Recenzje czytałam dopiero, jak skończyłam, i zorientowałam się, że to jedna z tych książek które się nienawidzi albo uwielbia – zazwyczaj recenzje mają albo pięć gwiazdek, albo jedną, mało jest takich pośrodku. Wydaje mi się, że do pewnego stopnia wynika to z tego, że czytelnicy sami nie do końca wiedzą, czego chcą. Chcę mieć ciasto i zjeść ciastko, spotkać starych bohaterów a jednocześnie mają oni być wrzuceni w inne sytuacje i nie ma to na nich wpływać.
Mnie osobiście książka się podobała, wypunktowała trochę inne rzeczy i sprawy, niż oryginał, doszła do podobnych rezultatów trochę innymi drogami, pokazała bohaterów pod innym kątem, skupiono się na innych aspektach. No i zaczęłam się zastanawiać, do jakiego stopnia zachowania oryginałów wypływały z wychowania i czasów a do jakiego z charakteru. I jak zachowaliby się w innych okolicznościach historycznych, będąc tymi samymi ludźmi, ale mniej skrępowani konwenansami. |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 00:15
|
|
|
Chyba jednak wolę oryginał. Jane obśmiewała postacie wystarczająco dobrze i głównie czytelnikowi ujawniała ich wady, dorzucając jakiejś postaci to bystre oko, z którym widz-czytelnik mógł się utożsamiać.
Jednak bym nie chciała czytać współczesnej Emmy. Zwłaszcza jeśli łazi za mną chęć powtórki oryginału. Ciekawe, czy wciąż będę miała ochotę trzepnąć Emmę w ucho. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 10:05
|
|
|
Też chyba nie mam ochoty. Austen to Austen, a inni niech piszą własne powieści |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 18:28
|
|
|
| behemotka napisał/a: | Ok., na początku chcę przyznać się do dwóch rzeczy:
1. Bardzo lubię Alexandra McCalla Smitha, jego powolny sposób narracji i zgłębianie się w szczegóły
2. Uwielbiam zabawę z oryginalnym tekstem, obracanie i wyginanie go w dowolny właściwie sposób, o ile ma wciąż sens i styl. Nie gorszy mnie nawet Duma i uprzedzenie z zombiakami, tzn. mierzi mnie wykonanie i ordynarne odcinanie kuponów od cudzej sławy, ale sam pomysł w żaden sposób.
UWAGA, UWAGA tu zaczynają się spoilery, kto nie chce ich znać niech zatka uszy, zamknie oczy i nuci głośno „la, la, la” dopóki nie skończę. |
Eeeee , to to jet w ogóle zupełnie inna historia |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 20:31
|
|
|
O jednej z kontynuacji/alternatywnych wersji DiU, czyli o "Dworku Longbourn":
http://pierogipruskie.pl/...e-widac-wiecej/ |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 05 Cze, 2019 21:20
|
|
|
To musi być straszne |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|