|
Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 19:49 |
LOTR |
| Autor |
Wiadomość |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 18:52
|
|
|
No to przecież napisałam: osobiście irytuje mnie wątek pt. "Arwena umiera bo jej los związał się z lodem Pierścienia"
A dlaczego nie los innych elfów? A dlaczego nie całe Śródziemie?
Dla mnie to jest nietrafione - i nie mam tu na myśli innych pięknych wizualnie ujęć Arweny jak sobie leży, trzyma książkę itp. Są imho zbędne ale ładne.
Bardzo nie lubię też sceny, gdy Aragorn ścina głowę posła - tego się po prostu nie robi, niezależnie od okoliczności - ale przyznaję, nie pamiętam jak to było w książce. |
_________________
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 20:34
|
|
|
Ok, rozumiem z tą Arweną, aczkolwiek nie podzielam.
Każde jej pojawienie się (no może z wyjątkiem pożegnania Drużyny w Rivendell) na ekranie podobało mi się. Potrzebne były takie chwile oddechu po tych męskich rozmowach i czynach. Szczególnie jak napatrzyłam się na Uruk-hai, orków czy inne poczwary.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo nie lubię też sceny, gdy Aragorn ścina głowę posła - tego się po prostu nie robi, niezależnie od okoliczności - ale przyznaję, nie pamiętam jak to było w książce. |
W książce głowy mu nie ścięli, przeżył poselstwo.
Za to ciekawiej był przedstawiony niż w filmie: nie był opisany tak "nieludzko" pod względem wyglądu, za to miał charakterek i ambicje , a nie takie bezwolne cielę z zębami, bez oczęt.
O śmierci Boromira i Helmowym Jarze już pisałam.
W ogóle dochodzę do wniosku, że przy filmowych "Dwóch wieżach" tyle musieli dodać (pogłębienie postaci, dodanie wątków np. śmierci i pogrzebu syna Theodena plus, oczywiście cała akcja około helmowojarowa ) bo już na etapie scenariusza wypadła im połowa drugiej książki, właśnie przez tę pomieszaną chronologię Tolkiena, o której wspomniałam.
Dlatego filmowy "Powrót króla" to w sumie prawie połowa literackich "Dwóch wież" i "Powrót króla".
Jeszcze co do cytatów z WP, które nie są tolkienowskie, a były w filmach to mowy Theodena i Aragorna przed bitwami (przynajmniej nie w takiej formie), Aragorna "Za Froda!" (lubię ten moment), zdecydowana większość kwestii, które mówi Eowina (że Arwena to wiadomo ).
Tekst Gimlego "Bez honoru za życia, bez honoru po śmierci", jego dialog z Legolasem na murach Helmowego Jaru (to o umieraniu przy boku elfa, a może lepiej przyjaciela).
Acha, co mi się trochę gryzie to Armia Umarłych w kolorze neonowej zieleni, skoro w książce kilka razy stoi jak byk, że była szara. Na filmie ta zieleń też mi zawsze bije po oczach. |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 21:18
|
|
|
| Cytat: | Łączenie Arweny z Pierścieniem było takim dramatycznym elementem, wg mnie poetycko przedstawionym.
|
Mam tak samo jak BeeMer, ale moje uwagi na ten temat znajdują się w wątku Tolkiena, więc nie będę już ich powtarzać. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 21:29
|
|
|
Dla mnie łączenie Arweny z pierścieniem było równie trafionym pomysłem co romans krasnoluda i elfkii |
_________________
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 21:31
|
|
|
Yyyy , proszę więc o przeniesienie wszystkich postów od mojego z poniedziałku (08 Lis, 2021 18:06), do tematu Tolkiena i WP. |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 22:42
|
|
|
Tutaj też mają racje bytu
| Cytat: | | Dla mnie łączenie Arweny z pierścieniem było równie trafionym pomysłem co romans krasnoluda i elfki. |
Zdecydowanie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pią 12 Lis, 2021 23:26
|
|
|
Mnie też to nie "leży". Poprowadzenie książkowej Arweny i jej znacząca nieobecność bardzo mi się podobało - po prostu bytowanie elfów było jakby poza tym całym rozgardiaszem, ich obecność i sposób życia pokazywały, że w gruncie rzeczy istniej coś więcej i znacznie większego niż pierścień i sam Sauron.
Zawsze w ekranizacji brakuje mi Elladana i Elrohira...
Muszę odświeżyć książkę. Zawsze po seansie tęsknię do książkowego Faramira. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Sob 13 Lis, 2021 08:34
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Poprowadzenie książkowej Arweny i jej znacząca nieobecność bardzo mi się podobało |
A mnie był zupełnie obojętny ten wątek - a czytając książkę ostatnie co chcę to obojętności i, uprzedzam, nie chodzi mi tu o jakieś romansowe opisy czy, Bóg wie jaki, wątek miłosny. Wystarczyłoby mi kilka zdań w przeciągu tych 1300 stron.
Dobrze, że chociaż w "Dodatkach" było kilka stron o Aragornie i Arwenie, bo po samej powieści to tak trochę "pokonał smoka , został królem i dostał królewnę za żonę".
Cóż, książka mnie nie zachwyciła, więc możemy tu dyskutować przez sto lat , a i tak będziemy miały odmienne opinie. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Sob 13 Lis, 2021 18:53
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | Acha, co mi się trochę gryzie to Armia Umarłych w kolorze neonowej zieleni, skoro w książce kilka razy stoi jak byk, że była szara. Na filmie ta zieleń też mi zawsze bije po oczach. |
Gdyby byli szarzy, nie byłoby ich w ogóle widać w tych jaskiniach w ciemności |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 10:37
|
|
|
| Tamara napisał/a: |
Gdyby byli szarzy, nie byłoby ich w ogóle widać w tych jaskiniach w ciemności |
Wiem, ale mimo wszystko ta neonowa zieleń kojarzy mi się tak nuklearnie , a to mi z kolei nie pasuje do Sródziemia.
Oglądam sobie (po raz drugi w ciągu miesiąca...) WP, oczywiście, żeby sobie porównać z dopiero co przeczytaną książką.
"Dwie Wieże" to jednak moja ulubiona filmowa część.
Tam jest tyle pięknych scen i dialogów, których w ogóle nie ma w powieści, jak teraz widzę. Cóż, o całym Helmowym Jarze jest tam zaledwie kilka stron...
Sceny z Theodenem - każda jest epicka. Bardzo lubię te emocjonalne sceny np. po pogrzebie syna, przygotowania do obrony Helmowego Jaru ("Kim jestem?"), szarża. No wszystkie po prostu.
Podoba mi się wątek z Boromirem, Faramirem i ich ojcem - kilka minut, a świetnie ukazane relacje między tą trójką.
Sceny Arweny z Aragornem i Elrondem wzruszają mnie i nic na to nie poradzę (i nie chcę poradzić ).
Relacja Eowiny z Aragornem - spojrzenia i niewypowiedziane słowa potrafią pokazać więcej niż długie dialogi. Postać Eowiny jest super poprowadzona w filmach : twarda kobieta, ale nie zimna ryba, ma emocje i je okazuje.
Pojawienie się elfów - wiem, że sporo ludzi miało duże "ale", "bo tego nie było w książce" - a dla mnie to jest właśnie "right" , bardzo mi pasuje do filmowego Elronda i jego charakteru. No i sceny ze śmiercią elfów są dla mnie bardzo mocne...
Dodanie wątku podczas ewakuacji z Eldoras - bardzo ekspresyjny, emocjonalny ("śmierć" Aragorna). W ogóle wątek z koniem Brego ("królewskie nosi imię" - cha, po przeczytaniu książki wiem o co chodziło Aragorowi ) w Eldoras (tego chyba nie było w wersji kinowej, prawda? ) i później bardzo mi się podoba.
Sporo tego , a i to nie wszystko. |
_________________
|
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 10:54
|
|
|
Annmichelle, jak film debiutowal na ekranach, to z przyjaciolmi mielismy skojarzenia z domestosem.
Nie wadzi mi to jakos szczegolnie. W filmie jest sporo zmian wzgledem ksiazkowego pierwowzoru (bo co innego gra filmowo, a co innego ksiazkowo, wiec dla mnie ok), wiec zmiana koloru armii umarlych to pikus. Skoro elfowie mieli oczy szare, a w filmie jak byk niebieskie... Jakie to ma wlasciwie znaczenie dla filmu? Zadnego. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 10:59
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | Dodanie wątku podczas ewakuacji z Eldoras - bardzo ekspresyjny, emocjonalny ("śmierć" Aragorna). |
Dla mnie to bez sensu. Nie lubię takich dodatków "od czapy". Brakuje mi Szarej Drużyny, brakuje motywu miecza potraktowanego jak nalezy. WP Tolkiena jest wzorowane na eposach i dawnych średniowiecznych opowieściach, a o tym twórcy WP czasem zapominali i dodawali jakieś dziwne elementy, żeby "uatrakcyjnić" fabułę. O motywie miecza pisałam w drugim wątku jakiś czas temu, nie pamiętam jednak, kiedy to było.
| Agn napisał/a: | | nnmichelle, jak film debiutowal na ekranach, to z przyjaciółmi mielismy skojarzenia z domestosem. |
Faza był na KB z tym domestosem i niestety zawsze już mam takie skojarzenia. I twierdzę, że dałoby się pokazać grozę Ścieżki Umarłych tak, jak jest to w książce - ale to musiałby być rezyser o innej wrażliwości, na przykład takiej jak ma pan od "Diuny". |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:15
|
|
|
Braku szarej drużyny nie mogę zrozumieć. Bez niej fenomen Aragorna jest niezrozumiały.
Neonowych umarlaków przełykam ze wzruszeniem ramion - wyłazi tu po prostu praktyka Jacksona w horrarach nie zawsze najwyższych lotów.
Mnie jeszcze zawsze drażni spłaszczenie Entów - ten wątek mnie w książce zawsze wzrusza, jest podniosły, w filmie to postaci komiczne. W ogóle ma Jackson problem z oddaniem głębi - właśnie w wątku Entów, Faramira, historii Aragorna... Za to orki wychodzą aż za dobrze
Ale i tak film jest wspaniały. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:19
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Braku szarej drużyny nie mogę zrozumieć. Bez niej fenomen Aragorna jest niezrozumiały. |
Właśnie - zupełnie tego nie pojmuje. Zamiast tego jest Arwena powiązana z losem Pierścienia W czasach KB ( grupy tolkienowskiej - Kompania Boromira ) mówiliśmy na Arwenę filmową - Arewna
Potwierdzam, film jest wspaniały, mógłby być gorszy, ale też lepszy.
Tu się zaczyna dyskusja na temat motywu miecza:
https://forum.northandsouth.info/1416,1575.htm |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:24
|
|
|
Dobrze, że choć Gandalf jest szary a nie kolorowy
O, na przykład tęczowy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:32
|
|
|
Teraz już by był tęczowy zamiast biały |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:38
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Ale i tak film jest wspaniały. |
Czym więcej razy go oglądam tym bardziej mi się podoba.
Osobiście uważam, że dziś nie nakręconoby tak dobrze WP. Sorry, ale z pewnych rzeczy na pewno by zrezygnowano, bo nie są "poprawne politycznie", dodanoby pewnie dużo dodatkowych wątków, z części zupełnie by zrezygnowano, bo "nie są atrakcyjne dla współczesnego widza"....
Cieszę się, że filmy powstały na przełomie wieków, gdzie technicznie były już możliwe pewne rzeczy do zrealizowania, a jednocześnie nie przesadzono z tymi efektami (vide "Hobbity").
A z drugiej strony czuć jeszcze trochę tego ducha wcześniejszej kinematografii (sprzed 2000 roku).
Szkoda, że nie część z Was nie potrafi dostrzec większej głębi charakterów jakiej nadano postaciom w filmach, a której, przykro, ale w wielu przypadkach nie ma w książce.
Aragorn książkowy to jest postać ze spiżu.
Kolejny przykład w książce: śmierć Theodena - przygniótł go własny koń, po czym przez resztę książki sławiony jest jaką to bohaterską i honorową śmiercią zginął. Aż wróciłam sobie do opisu jego śmierci, bo pomyślałam, że może coś przeoczyłam... Ok, był wielkim wodzem, zginął w walce, ale podkreślanie przez wszystkich tej chwały i bohaterskości, nie życia, ale właśnie momentu śmierci, jakoś mi nie pasowało do tego co się wydarzyło.
Agn, jasne, że kolory są sprawą trzecioplanową. Cóż, mnie tam się nie kojarzyło z domestosem , ale właśnie z jakimiś rakotwórczymi substancjami, typowymi dla filmów science fiction, a niekoniecznie fantasy.
Fakt, że w filmie doczekaliśmy przynajmniej dialogu z królem Armii Umarłych, dużo jest dodane (czy dobrze to czy źle to już indywidualny gust widza), ale fakt, że akcja z Armią Umarłych w wykonaniu Tolkiena jest literackim spoilerem. Ale o tym już pisałam kilka postów wcześniej.
Jeszcze raz zaznaczam - naprawdę widzę nowatorskość książki Tolkiena, pracę jaką wykonał. Rozumiem, jaki wpływ miały jego prace na kolejne pokolenia nie tylko czytelników, ale także pisarzy.
Natomiast nie będę pisać, że książka mnie zachwyciła, skoro tak nie było - i nie chodzi mi już nawet o porównania z filmami, ale jedyny bohater, który w jakiś sposób mnie poruszył to Sam, o czym już wspomniałam i Gollum. A chyba powinnam bardziej przejmować się Aragornem... |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 11:51
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | Szkoda, że nie część z Was nie potrafi dostrzec większej głębi charakterów jakiej nadano postaciom w filmach, a której, przykro, ale w wielu przypadkach nie ma w książce |
Inaczej odbieramy książkę. Nic na to nie poradzimy. Dla mnie osobiście książka ma wymiar mityczny, nie jest powieścią psychologiczną.
| annmichelle napisał/a: | | Kolejny przykład w książce: śmierć Theodena - przygniótł go własny koń, po czym przez resztę książki sławiony jest jaką to bohaterską i honorową śmiercią zginął. Aż wróciłam sobie do opisu jego śmierci, bo pomyślałam, że może coś przeoczyłam... Ok, był wielkim wodzem, zginął w walce, ale podkreślanie przez wszystkich tej chwały i bohaterskości, nie życia, ale właśnie momentu śmierci, jakoś mi nie pasowało do tego co się wydarzyło. |
I tutaj wychodzi, że nie wiesz, do czego nawiązywał Tolkien w całej powieści. Nie czytałaś Od Valinoru do Mordoru, książek Shippey'a Nie obraź się, ale zupełnie tracisz kontekst, w którym Tolkien umieszcza swoją opowieść. Zresztą nawet gdybyś przeczytała, to masz inną ( nie gorszą tylko inną ) wrażliwość i po prostu tego czegoś nie łapiesz Nie jest ci to do szczęścia potrzebne. Zasadniczo, gdy czytałam książkę nic o Tolkienie, jego studiach językowych, mitologii, eposach, literaturze średniowiecznej nie wiedziałam, a książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Zauważ, że jesteśmy jak ogień i woda, mamy zupełnie odrębne gusty literackie na przykład.
| annmichelle napisał/a: | | A chyba powinnam bardziej przejmować się Aragornem... |
A dlaczego akurat nim?
Wybacz, ale na twoje stwierdzenie, że akcja z Umarłymi u Tolkiena jest spoilerem po prostu się roześmiałam Dobra, z mojej strony EOT, bo ty jesteś z czytelników, którzy od Tolkiena wymagają rzeczy, których celowo nie zamierzał zamieszczać w swoim tekście. Dyskusja jest więc od razu zbędna, bo nigdy się nie porozumiemy. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 12:28
|
|
|
Tak, zgadzam się z Admete, że chodzi o kontekst. On, choć pozornie nieobecny, aż woła w książce - wszak "najbardziej poruszajace są opowieści nie(d)opowiedziane".
No i właśnie - nie mam potrzeby urealniania postaci. One są quasi mityczne i takie mają być. Zresztą mimo owej "spiżowości" ja w książkowych bohaterach wyczuwam głębię i psychologiczną i emocjonalną.
Wprowadzenie wszystkich do jednej płaszczyzny nie wydaje mi się stosowne. Zresztą - w filmie król Theoden bije na głowę godnością Aragorna, a Boromir, niestety, Faramira. Jednak akcenty powinny być rozłożone inaczej. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 12:35
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Dla mnie osobiście książka ma wymiar mityczny, nie jest powieścią psychologiczną. |
Mnie się bardziej czytało jak mitologiczny epos.
Natomiast sceny humorystyczne czy wątki hobbickie pozwalają trochę tę epickość zmiękczyć, co, moim zdaniem, jest pozytywne w powieści.
Brakło mi tej psychologii postaci, lubię gdy coś nie jest czarno-białe. Dlatego ten Gollum czy Sam, których postaci nie są płaskie psychologicznie.
| Admete napisał/a: | Nie obraź się, ale zupełnie tracisz kontekst, w którym Tolkien umieszcza swoją opowieść. Zresztą nawet gdybyś przeczytała, to masz inną ( nie gorszą tylko inną ) wrażliwość i po prostu tego czegoś nie łapiesz Nie jest ci to do szczęścia potrzebne. |
Szczęście jak szczęście , moją wrażliwość zostawmy też proszę w spokoju.
Może dlatego, że czytając konkretą powieść chcę ją widzieć jako całość, a dodatkowe historie, opowiadania mogą ją pogłębić, wzbogacić, ale nie powinno to wpływać na ocenę książki, nazwijmy to, głównej.
Nie oceniam całej twórczości Tolkiena, ale konkretną jego powieść.
| Admete napisał/a: | | Zasadniczo, gdy czytałam książkę nic o Tolkienie, jego studiach językowych, mitologii, eposach, literaturze średniowiecznej nie wiedziałam, a książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Zauważ, że jesteśmy jak ogień i woda, mamy zupełnie odrębne gusty literackie na przykład. |
I pewnie to jest powód, że inaczej patrzymy na WP. Po prostu.
| Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | A chyba powinnam bardziej przejmować się Aragornem... |
A dlaczego akurat nim? |
Bo jest jedną z przewodnich postaci? Pozytywną do bólu, cudotwórca, to on przywróci ład, jest mu to pisane, itd.
Rola hobbitów zaskoczyła wszystkich.
| Admete napisał/a: | Wybacz, ale na twoje stwierdzenie, że akcja z Umarłymi u Tolkiena jest spoilerem po prostu się roześmiałam |
?
| Admete napisał/a: | | Dobra, z mojej strony EOT, bo ty jesteś z czytelników, którzy od Tolkiena wymagają rzeczy, których celowo nie zamierzał zamieszczać w swoim tekście. |
Ależ on je umieścił w tekście! Tyle, że kilkadziesiąt stron później, jak już było po wszystkim.
WP jest powieścią, nie Biblią, Koranem, nie traktatem moralnym, więc rządzi się prawami literackimi.
Nie jest nowatorskie czy odkrywcze napisać: X wygrał bitwę (następuje inna akcja), acha to teraz opowiemy jak to się stało, że wygrali. Jasne, że można tak konstruować książkę, a że nie oddaje to dramatyzmu i tragizmu sytuacji to już inna sprawa.
| Admete napisał/a: | | Dyskusja jest więc od razu zbędna, bo nigdy się nie porozumiemy. |
Chyba tak będzie lepiej w tym przypadku.
Bez urazy, ale niekoniecznie chcę czytać o mojej ignorancji, "innej" wrażliwości, czy że czegoś "nie łapię".
Rozumiem, że to Twoja ukochana książka, nie widzisz w niej słabych stron i w tym momencie ciężko rzeczywiście dyskutować.
Nie zamierzam nikogo przekonywać do mojego zdania. To jest ciekawe w sztuce - każdy może ją odebrać jak mu w duszy gra, nie ma "jednego, słusznego odbioru".
Miłego dnia. |
_________________
|
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 14:07
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | ("śmierć" Aragorna) |
"Śmiercią" Aragorna nie przejęłam się wcale, bo przecież nie mógł zginąć, dla mnie to akurat takie dramatyzowanie na siłę, którego nie lubię W sumie też śmieszyło mnie trochę, że zawsze to Frodo w ostatnim momencie był ratowany/spadał ze skały/unikał łap Nazgula itd. I ta jego prawie że śmierć po przeszyciu włócznią. Skoro mithrill go chronił, to gra aktorska w rodzaju "ojej, umieram" była przesadą i obwiniam o to Jacksona.
Zaznaczam, że piszę to jako fanka filmów
| annmichelle napisał/a: | Admete napisał/a:
Dla mnie osobiście książka ma wymiar mityczny, nie jest powieścią psychologiczną.
Mnie się bardziej czytało jak mitologiczny epos. |
No i zgadza się, bo LOTR to nie jest klasyczna powieść, tylko ma sporo cech eposu
I z tego względu nigdy nie spełni oczekiwań co do standardowego "dziania się" i utrzymywania suspensu oraz kreacji bohaterów. Tolkien nie pisał tego zgodnie z zasadami rodem z kursów creative writing
Żałuję, że nie znam na tyle języka, żeby docenić np., jak brzmią w oryginale niektóre fragmenty, które językowo stylizowano na epos. Ale to faktycznie wymaga zupełnie innego podejścia - i spotkałam się z wieloma opiniami osób, które z książką zapoznały się po filmie i wolą modyfikacje Jacksona, w tym pogłębione charakterystyki psychologiczne bohaterów Niektóre mi się podobają, ale powiązaniu losów Arweny i Pierścienia mówię stanowcze nie, niezależnie od tego, jak dekoracyjnie wyglądała wtedy Arwena Odbieram to jako naciągane, takie w "hamerykańskim stylu".
Sam to świetna postać i gotowa jestem go bronić własną piersią, jakby co
| BeeMeR napisał/a: | Dobrze, że choć Gandalf jest szary a nie kolorowy
O, na przykład tęczowy |
To ja tu przypomnę, że Saruman w Orthanku stał się "Sarumanem Wielu Barw", znaczy się był właśnie tęczowy
A co do odbioru książki - każdy ma prawo do własnego i nie musi w tym celu czytać opracowań na temat, jeśli nie ma ochoty, chociaż oczywiście one ukazują drugie dno i często sporo wyjaśniają Ja czytałam tego trochę z racji osobistych zainteresowań i pisania magisterki o elfach, ale krucjaty LOTR-owej prowadzić nie zamierzam
Dla mnie "Władca pierścieni" pozostaje książką, która pięknie pokazuje nieuchronność zmian, rozstań, taki słodko-gorzki koniec - i nie obiecuje wcale, że wszyscy spotkają się w Valinorze, bo nie każdemu to jest pisane. Jest smutek, ale bez rozpaczy (taki smutek to ja lubię ), jest melancholia, poczucie przemijania, gotowość zaakceptowania tego, co przynosi życie, ale i śmierć - taki obraz mi pozostał w głowie.
Czy jest słuszny? Na pewno nie dla każdego, ale nikomu tego nie narzucam |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 14:21
|
|
|
| Aragonte napisał/a: | Sam to świetna postać i gotowa jestem go bronić własną piersią, jakby co |
Tak jak pisałam - mnie się najbardziej podobał ze wszystkich postaci.
A fragmenty z nim, Frodo i Gollumem czytało mi się najlepiej i z zainteresowaniem.
| Aragonte napisał/a: |
No i zgadza się, bo LOTR to nie jest klasyczna powieść, tylko ma sporo cech eposu
I z tego względu nigdy nie spełni oczekiwań co do standardowego "dziania się" i utrzymywania suspensu oraz kreacji bohaterów. Tolkien nie pisał tego zgodnie z zasadami rodem z kursów creative writing |
Pewnie, że tak nie pisał.
Co nie zmienia mojego odczucia, że mało które fragmenty mnie wciągały (pomijając te o których wspomniałam).
I zastrzegam, że lubię opisy w książkach i w WP też mi się podobały.
Na pewno ciekawym doświadczeniem dla mnie był powrót do tej książki po tak dłuuuugim czasie. Do niewielu książek z mego dzieciństwa i czasów nastolatkowych wracam, nie tylko z powodu braku czasu (i ilości literatury, którą mam jeszcze do przeczytania po raz pierwszy...), ale w przypadku kilku książek, do których wróciłam "po latach" odebrałam je dużo bardziej krytycznie i zmieniłam moje zdanie odnośnie nich.
W przypadku WP czytało mi się go lepiej niż 30 lat temu. |
_________________
|
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 14:41
|
|
|
| Aragonte napisał/a: | | Skoro mithrill go chronił, to gra aktorska w rodzaju "ojej, umieram" była przesadą i obwiniam o to Jacksona. | Oj tak - z tym "umieraniem" Frodo też mam troszkę problem, znacznie lepiej wypadł moim zdaniem filmowo upadek i zniknięcie Aragorna, zwłaszcza, że dało pole do wprowadzenia wielu pięknych i emocjonalnie ważnych scen - Brego , otwarcie wrót, reakcja Eowiny, nawet Legolasa i jego "you look terrible" lubię
Sam jest cudowny, popieram |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 14:53
|
|
|
| Zapewne pozaluje, ze w ogole sie wtracam w te wymiane zdan, ale napisze - dla mnie to nie bylo umieranie Froda, tylko Mithril chronil przed zabiciem, ale nie przed bolem i reakcja na ow bol. A bol po takim ciosie moze odebrac dech na dlugo i niezle przygniesc. Wiec ja to odebralam jako "oberwal i stracil dech z bolu". Frodo to w koncu nie Rambo. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 14 Lis, 2021 15:01
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Nie czytałaś Od Valinoru do Mordoru, | Ja próbowałam, okropnie mnie znudziło. Nie poradzę. Może gdybym trafiła na audiobook
Zresztą ja lepiej wspominam Silmarillion niż Władcę, ale Władcę czytałam jako małolata wieki temu więc porównanie jest mało miarodajne, mam tego świadomość.
Oczywiście, że Frodo jest mały i nieźle oberwał. No ale po trochu spełnia rolę "damsel in distress"
za to kobiety są silne i zaradne - co osobiście bardzo mi się podoba |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|