|
Chłopi 2023 |
| Autor |
Wiadomość |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 14 Lis, 2023 17:46
|
|
|
| Be przesady 😉 Ja to w ogóle nie pamiętam tego z filmu. To jest adaptacją, pewna interpretacja. A film jest świetnie zrobiony. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Wto 14 Lis, 2023 18:45
|
|
|
| akne napisał/a: | Yyyy... na 99,9 procent Boryna nie bił Jagny. Tylko parobka Witka. A nie chce mi się całej ksiażki przeszukiwać.
Jak tłumaczył Jagustynce: nie jest to we zwyczaju Borynów.
Na sugestię: że trzeba czymś twardszym humory wyganiać.
Jeśli taka ma być sugestia, to ja bojkotuję ten film. |
Książka jest do pobrania w pdf jako wolna lektura i takie cytaty znalazłam:
Rozmowa bab po pożarze stogu (zresztą była w filmie tylko nie wiem na ile dokładnie przywołana)
„— Stary pono tak zbił Jagnę, że leży chora u matki… wiecie to?
— Jakże! zaraz do dnia, powiadali, wygnał ją, skrzynkę za nią wyrzucił i wszystkie
szmaty — dorzuciła milcząca dotąd Balcerkowa.”
„Boryna zaś (...) la wszystkich w domu był twardy, ale już szczególnie dla
Jagusi, boć nigdy tego użyczliwego słowa jej nie dał, a tak napędzał do roboty kiej tego
zwałkonionego konia i w niczym nie folgował, że i nie było dnia bez swarów, a często
gęsto i rzemień bywał w robocie albo i co twardziejsze, bo i w Jagnę wlazł jakiś zły i ciskał
nią na sprzeciw”.
Wbrew pozorom film dość wiernie oddaje wiele wydarzeń z książki |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
akne

Dołączyła: 04 Maj 2010 Posty: 1991
|
Wysłany: Śro 15 Lis, 2023 00:39
|
|
|
| Cytat: | — Stary pono tak zbił Jagnę, że leży chora u matki… wiecie to?
— Jakże! zaraz do dnia, powiadali, wygnał ją, skrzynkę za nią wyrzucił i wszystkie
szmaty — dorzuciła milcząca dotąd Balcerkowa.” |
To są ploty bab. A stwierdzenie: Jakże, to w sumie zaprzeczenie. Czyli ją wygnał, ale nie lezy chora i obita.
Tego drugiego cytatu z narracji nie pamiętam. Widocznie jednak to zawsze przegapiałam, gdy czytałam książkę. Skoro to mówi narrator, to znaczy, że jednak i ... do tego przyszło u Borynów |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 15 Lis, 2023 08:01
|
|
|
Achata, super, że znalazłaś cytat.
| achata napisał/a: | „Boryna zaś (...) la wszystkich w domu był twardy, ale już szczególnie dla
Jagusi, boć nigdy tego użyczliwego słowa jej nie dał, a tak napędzał do roboty kiej tego
zwałkonionego konia i w niczym nie folgował, że i nie było dnia bez swarów, a często
gęsto i rzemień bywał w robocie albo i co twardziejsze, bo i w Jagnę wlazł jakiś zły i ciskał
nią na sprzeciw”. |
Toż tam przemoc psychiczna i fizyczna była. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 15 Lis, 2023 08:41
|
|
|
| akne napisał/a: | | A stwierdzenie: Jakże, to w sumie zaprzeczenie. Czyli ją wygnał, ale nie lezy chora i obita. |
Ja bym to raczej odczytała jako potwierdzenie - a jakże! pewnie że tak ! tym bardziej że jest po tej kwestii "dorzuciła", czyli potwierdziła.
| annmichelle napisał/a: | | Toż tam przemoc psychiczna i fizyczna była. |
Normalne życie polskiej wsi i normalny los kobiet. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Śro 15 Lis, 2023 13:54
|
|
|
W filmie było chyba "Boryna tak zbił Jagnę, że przez dwa dni z chałupy nie wychodziła" bo i czasu nie było tłumaczyć, że wygnał a potem przyjął (pewnie po interwencji Dominikowej) ale traktował jak psa.
W filmie tego sińca nie pokazali. Widać go tylko w scenach usuniętych.
Cytaty z pdf-u łatwiej znaleźć i wkleić. Ogólnie lepiej się książkę elektroniczną wertuje - tylko ugrzęznąć w niej łatwo bo po latach odkrywam na nowo i dostrzegam sporo analogii między mentalnością ludzi tamtej epoki i obecnej (pomijając gwarę i zmianę stylu życia).
W końcu "natura ludzka jest niezmienna"
Gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć - naści linka
https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/chlopi/ |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Pią 19 Sty, 2024 12:18
|
|
|
Od 23.01 nowych "Chłopów" będzie można obejrzeć na Canal+.
Ja spróbowałam przyjrzeć się w międzyczasie wyrywkowo serialowej wersji Rybkowskiego ale postacie Jagny i Antka odrzucają mnie tam totalnie.
Jagna jak dla mnie za stara a Antek to taki obleśny tłuścioch, że nie daję rady. Ich taniec w karczmie w porównaniu z wersją kinową i książką wypada bardzo blado- ona jeszcze umie tańczyć, on- totalnie nie potrafi.
Zapusty to jakaś dosłowna pornografia () .
Widać, że historię pokazano męskim okiem i według samczego postrzegania miłości.
Scenografia i rekwizyty są bogate i starannie dobrane a Hańcza to świetny Boryna ale to dla mnie za mało.
Dziwię się, że ten serial ma status kultowego. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
akne

Dołączyła: 04 Maj 2010 Posty: 1991
|
Wysłany: Pią 19 Sty, 2024 23:47
|
|
|
| achata napisał/a: | Od 23.01 nowych "Chłopów" będzie można obejrzeć na Canal+.
Ja spróbowałam przyjrzeć się w międzyczasie wyrywkowo serialowej wersji Rybkowskiego ale postacie Jagny i Antka odrzucają mnie tam totalnie.
Jagna jak dla mnie za stara a Antek to taki obleśny tłuścioch, że nie daję rady. Ich taniec w karczmie w porównaniu z wersją kinową i książką wypada bardzo blado- ona jeszcze umie tańczyć, on- totalnie nie potrafi.
Zapusty to jakaś dosłowna pornografia () .
Widać, że historię pokazano męskim okiem i według samczego postrzegania miłości.
Scenografia i rekwizyty są bogate i starannie dobrane a Hańcza to świetny Boryna ale to dla mnie za mało.
Dziwię się, że ten serial ma status kultowego. |
Właśnie rozjechałaś jeden z moich ulubionych seriali. Dziś totalnie niepoprawny politycznie.
Mnie kompletnie za to nie odpowiada nowoczesna Jaguśka, chuda jak patyk alibo panienka ze dworu.
Co do pornografii - fakt. A majtek oczywiście na wsi nie nosili, bo majtki "nosiły tylko dziewki lekkich obyczajów" |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2024 14:59
|
|
|
To przepraszam. Pewnie każdy ma swoją wersję. Mnie ta stara nie pasuje.
Majtek może i nie nosiły ale miało sens takie coś w filmie pokazywać? Reymont aż w takie detale nie wchodził |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 23 Sty, 2024 20:06
|
|
|
| No nie nosiły, dzięki czemu każdy mógł Jagny, że tak powiem, bez trudu użyć. Wieś cnotliwa absolutnie nie była. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 13:10
|
|
|
Żeby było jasne- rozumiem, że na wsi ubierali się (albo i nie) jak ubierali. Był jeden taki mieszczanin, co poślubił siostrę Tetmajerowej żony i nawet szalenie sobie to życie bez portek chwalił, ale to co pokazali u Rybkowskiego na zapustach moim zdaniem nie było potrzebne na ekranie i nie wiem czemu miało służyć, zwłaszcza, że jak te dziewuchy tam nogami fikają to więcej niż pośladki widać.
Moim zdaniem formą optymalną dla ekranizacji "Chłopów" byłby taki miniserial jak robi BBC: jesień, zima, wiosna, lato po ok. 1 godz. na każdy odcinek. Wystarczyłoby żeby bez rozwleczeń całą historię dobrze pokazać |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 14:42
|
|
|
| achata napisał/a: | | nie wiem czemu miało służyć, |
W tych latach nie było polskiego filmu bez gołej baby, więc musiało to być . Powiedzmy że w Chłopach jeszcze da się to uzasadnić pokazaniem obyczajów zapustnych na wsi, ale weź takie Nad Niemnem, gdzie goła Justyna nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia, a jest. Nawet w Lalce panna Izabela w jednym ujęciu stoi pod światło w cieniuteńkiej nocnej koszuli , żeby było widać, że pod nią nic nie ma. W Rodzinie Połanieckich też Połaniecki Maszkową z gorsetu wyłuskuje. Po prostu film polski bez chociaż kawałka gołej baby nie ma racji bytu |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 15:19
|
|
|
Z tym chłopskim "nic pod portkami" to ponoć nie do końca prawda była - jeśli chodzi o dni świąteczne przynajmniej. W Weselu Wyspiańskiego (opartym chyba właśnie na wspomnianym przez Achate prawdziwym ślubie siostry Tetmajerowej) Pan Młody mówi "po spod teraz nic nie wdziewam i zaraz się lepiej miewam" i był to przykład niewiedzy owego młodziana, wyśmiewanej przez chłopów.
Tak mi przynajmniej kiedyś mądre głowy mówiły, sama tego nie wyczytałam |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 15:53
|
|
|
| Źródła dotyczące historii stroju chłopskiego podają, że o ile mężczyźni rzeczywiście jakieś gatkokalesonki nosili, o tyle kobiety z reguły obywały się bez majtek, chyba że była mroźna zima - wtedy zdarzały się wełniane majtasy. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 16:58
|
|
|
Co by było gdyby kobiety, w sumie dotyczyło to tylko panien (zaraz uzasadnię dlaczego), cały czas chodziły bez bielizny - widzicie coś takiego podczas okresu?
A dlaczego głównie panien? Ponieważ mężatki okres miały rzadko: ciąża, połóg, karmienie piersią i znowu ciąża, itd. A jak bieda z nędzą to i okres się zatrzymywał.
Ale jednak panienki nie chodziły z zakrwiawionymi nogami, spódnicami. Ciekawy jest w ogóle temat radzenia sobie kobiet z okresem w wiekach minionych. To jedna z tych kwestii, gdzie historycy w większości trafiają na ścianę. Wiadomo, że historię pisali mężczyźni i jeśli o menstruacji się jeszcze wypowiadali (w zdecydowanej większości wyłącznie negatywnie) to o tym, jak kobiety sobie z nią radziły - już niekoniecznie, bo ich to zupełnie nie interesowało. "Babo, radź sobie sama. Trzymaj mnie z daleka od tego świństwa!".
Właściwie cała wiedza jaką mamy opiera się na skrawkach informacji i zachowanych nielicznych "zdobyczach" materialnych. Mam na myśli czasy przed drugą połową XIX wieku.
Co do golizny to popieram Tamarę - w polskim kinie zawsze "goła baba" musiała być (bez względu na pierwowzór literacki) - oprócz wymienionych - w "Potopie", "Czarnych chmurach" też kilka scen jest.
Najgorzej było chyba jednak w latach 80-tych i 90-tych pod tym względem. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 17:28
|
|
|
| Pasy menstruacyjne - pasek wiązany/zapinany w pasie, do którego przywiązywano/przypinano materiał spełniający funkcję podpaski. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 18:15
|
|
|
Tak, te znamy z reklam gazetowych z drugiej połowy XIX wieku, natomiast o wcześniejszych środkach - jedynie z nielicznych przekazów i zachowanych rzeczy, a jak wiemy ubiory sprzed setek lat ostały się głównie u warstw bogatszych.
Przed erą internetową próbowałam zgłębiać ten temat z czystej ciekawości i naprawdę w materiałach źródłowych (nie opracowaniach!) było ciężko na cokolwiek trafić, więcej domysłów wśród muzealników na zasadzie "to mogło służyć do..." niż czarnego na białym. |
_________________
|
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pią 26 Sty, 2024 22:13
|
|
|
Jako potomkini wielu pokoleń chłopów i znająca trochę tę mentalność śmiem wątpić czy tak łatwo na wsi z gołą pupą latano. Po pierwsze i najważniejsze - na wsi był lęk przed zimnem (w związku z tym też przed wodą 😏), patulono się w wiele warstw, a "te rejony" są szczególnie na zimno nieodporne. Powiedzenie "złapać wilka" ma długą, chyba przede wszystkim wiejską, historię. Owszem, można się domyślać, że mlódki się tym specjalnie nie przejmowały, ale gorliwe matki za nimi na pewno goniły Poza tym myślę, że owo rozpasanie i nieobyczajność miały na pewno miejsce wśród wiejskiej służby (a zatem młodzieży wyzwolonej spod kurateli rodziców) natomiast szanowni gospodarze swoją etykę, także seksualną, mieli.
Pasy menstruacyjne też mi się dziwne na wsi wydają. Prędzej spodziewałabym się jakichś własnoręcznie szytych quasi pantalonów na wzór męskich. Chłopu szyła to i sobie przy okazji. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 16:54
|
|
|
Pas to ogólne określenie konstrukcji, Przewiązana w pasie krajka, do której przywiązywano szmatę przeciągniętą przez krocze i wypchaną mchem czy sianem czy czymśtam. Wiadomo , że taki element garderoby był stosowany i w poprzednich wiekach , i na pewno nie tylko u arystokratek, bo miesiączkowały wszystkie, niezależnie od klasy społeczniej |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 18:05
|
|
|
| Ja pamiętam że gdzieś trafiłam na określenie miesiączkującej wiejskiej dziewczyny że "miała na spódnicy", czyli te sposoby radzenia sobie z sytuacją musiały być bardzo niedoskonałe. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 18:11
|
|
|
| Babcia opowiadała, że koszulę spinała w kroczu agrafką, przy długich spódnicach może krwi tak bardzo nie było widać. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2024 09:05
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | | Ja pamiętam że gdzieś trafiłam na określenie miesiączkującej wiejskiej dziewczyny że "miała na spódnicy", czyli te sposoby radzenia sobie z sytuacją musiały być bardzo niedoskonałe. |
Aine kiedyś o tym pisała, ale mnie się to wydaje jednak mało prawdopodobne, bo jak krew leci po nogach bez żadnego tamowania, to ślady wszędzie zostają, czyli podłoga w izbach byłaby cała zakrwawiona, wszystkie stołki czy ławy, łóżko przesiąknięte, wszystkie posiadane spódnice poplamione, a wywabić plamy krwi z surowego drewna się nie da, bo po prostu wsiąka.Tak samo z wełniaka to chyba niemożliwe przy braku odpowiedniej chemii. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2024 21:08
|
|
|
| Toż przecież nie piszę, że nic nie nosiły, tylko że czasem przeciekało robiąc ślad na spódnicy - wszak i w obecnych czasach potrafi przeciec i poplamić ubranie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 30 Sty, 2024 09:41
|
|
|
| To musiało bardzo solidnie przeciekać, skoro przesiąkało przez koszulę i wełniak, a dobry wełniak jest w wysokim stopniu hydrofobowy, pewnie przez lanolinę z wełny owczej. Chyba że nosiły też spódnice lniane, ale na ten temat niewiele wiem, halki pod wełniakiem - tak, ale to halki . Może latem nosiły jakieś cieńsze ze lnu. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Wto 30 Sty, 2024 11:23
|
|
|
Ale Wam temat pod dyskusję podrzuciłam. |
_________________
|
|
|
|
 |
|
|