|
|
Miasteczko Middlemarch |
| Autor |
Wiadomość |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 10:11
|
|
|
Przyjaciółka mnie przekonała, że skoro mam dobrą fazę czytelniczą to może wezmę się za Miasteczko Middlemarch, które cierpliwie czeka na swoją kolej już dosyć długo.
Dobra, zmobilizowałam się - biorę się za czytanie.
P.S. Oglądałam kiedyś serial, sporo z niego pamiętam, więc mam nadzieję, że lektura nie będzie dla mnie zbyt ciężka ("i tak wiem, jak to się skończy"). |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 12:43
|
|
|
Miasteczko mnie wkurzało nieco, raz ze względu na dosyć karkołomny pomysł na główną bohaterkę , wyobrażającą sobie, że jeżeli wyda się za starego dziada uczonego, to on ją rozwinie intelektualnie, oraz ze względu na nazwisko Willa Ladislava daaawno to czytałam i szczerze mówiąc pamiętam głównie wkurzenie bohaterami i ich pomysłami . Poszukam dziś i spróbuję dołączyć |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 13:37
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Poszukam dziś i spróbuję dołączyć |
No o tym polskim wątku rozmawaiałam sporo z moją przyjaciółką i miałyśmy kilka teorii. Tłumaczka nie ma pojęcia, dlaczego Eliot użyła zniekształconego imienia (Władysław) jako nazwiska i w ogóle nie wie o co chodzi z tą "sprawą polską" (bo to nie jedyny raz Eliot wkręciła polski akcent w swojej powieści).
Ciekawe czy mają coś do powiedzenia w tej kwestii jej angielscy biografowie.
Zaczęłam czytać, ale muszę się trochę wgryźć się w ten styl pisania, bo ostatni raz z XIX wieku to chyba czytałam Willkiego Collinsa, a on jednak pisał już całkiem nowocześnie w porównaniu z Eliot. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 15:57
|
|
|
| Ja nic poza tym co napisałam nie pamiętam, znaczy dość dramatyczny i zawiły klimat ogólnie, jak na romantyzm przystało, ale szczegółów ni huhu. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 16:25
|
|
|
To powinno Ci się dobrze czytać. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 17:28
|
|
|
O ile znowu mnie cholera na bohaterkę nie roztrzęsie |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 16 Sty, 2025 17:41
|
|
|
Teraz już wiesz czego się spodziewać, więc luzik.
Ja ostatnio w książkach miałam kilka patologicznych, wkurzających bohaterek, że Dorothea przy nich to pikuś.
Dobra, milknę albo może moderatorki wydzielą nam temat "Miasteczko Middlemarch" w dziale powieści XIX wieku? |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 13:14
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | może moderatorki wydzielą nam temat "Miasteczko Middlemarch" w dziale powieści XIX wieku? |
Przychylam sie do prośby
Zaczęłam i nic mnie nie wkurza, tekst po prostu miodzio najwyraźniej 20 lat zmienia perspektywę za to - przynajmniej na początku - widzę odwrócony schemat RiR - młodsza realistka , starsza z głową w chmurach i bez doświadczenia życiowego i rozsądku suszony pastor jako odpowiednik Willoughby'ego zapowiada się nader interesująco |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:20
|
|
|
Czyta mi się nieźle, mam lekkie skojarzenia z Gaskell.
Nie jest to wprawdzie Collins (bardzo lubię jego pióro), ale jest ok.
Narazie żaden z bohaterów mnie nie irytuje (choć pastorowa intryguje nieźle ). Czekałam na pojawienie się doktorka (w serialu go lubiłam) i z zainteresowaniem czytam teraz o stanie medycyny w Anglii w roku 1828. |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:28
|
|
|
| Spróbuję wam zrobić wątek, ale nie wiem, czy znów coś nie zniknie jak przy innych. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:33 Miasteczko Middlemarch
|
|
|
| Zacznijcie dyskutować tutaj od nowa, trudno. Widać nie da się obecnie moderować Forum. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:40
|
|
|
Dziękujemy |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:40
|
|
|
To zaczynam.
Na szczęście w temacie książkowym zaczęłyśmy dopiero z Tamarą wymieniać się pierwszymi uwagami, więc spróbuję z pamięci odtworzyć co nieco.
Miasteczko Middlemarch znałam wcześniej z serialu BBC i zabierając się za książkę trochę się obawiałam, że mnie nie wciągnie, bo zbyt wiele pamiętam z serialu.
Narazie jest nieźle (jestem w połowie pierwszego tomu).
Czytając mam lekkie skojarzenia z prozą Gaskell.
Nie jest tu wprawdzie językowo jak u Collinsa (którego sposób pisania lubię), ale jest w porządku.
Czekałam na pojawienie się doktorka i teraz z zainteresowaniem czytam o stanie medycyny w Anglii w roku 1828.
Narazie żadna z postaci mnie nie irytuje, choć pastorowa jest niezłą intrygantką. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 19:52
|
|
|
Ja czytałam MM jakieś 20 lat temu i strasznie mnie irytowała Dorotea swoją wzniosłością , oraz Will Ladislav nazwiskiem, będącym imieniem. Poza tym nic nie pamiętałam .
Teraz zaczęłam lekturę i po pierwsze - mam skojarzenie z RiR , tylko odwrócone role, młodsza jest rozważna, a starsza nieprzytomna i romantyczna, no i suszony pastor w roli Willoughby'ego wydaje sie być bardzo ciekawie zapowiadającym zjawiskiem . Język - miodzio, przypomina mi trochę JA z jej trafnie sarkastycznymi obserwacjami. Po drugie Dorotea mnie wcale nie irytuje, bo dostrzegam jej intensywną mariannowatość, tym ciekawszą, że o ile romantyczność Marianny dotyczyła wyobrażeń o miłości, co jest naturalne u 16-latki, to tu dotyczy sfery wówczas kompletnie niekobiecej , co w połączeniu z zupełnym oderwaniem od rzeczywistości obiecuje mieszankę potencjalnie wybuchową i nie wróżącą nic dobrego.
Ponieważ zaczęłam dziś, na razie dojechałam do momentu, gdy Dorotea oznajmia Celii, że jest zaręczona z suszonym pastorem, i w tym momencie musiałam wysiąść z tramwaju, więc na razie nie wiem co dalej
Tak więc z jednej strony żałuje , że tyle lat tego nie czytałam, z drugiej - cieszę się, bo najwyraźniej doświadczenie i czas zmieniły mi perspektywę i czytam to tak, jakbym nigdy książki nie miała w rękach . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 20:11
|
|
|
Tamara, ja Cię proszę z tym zasuszonym pastorem.
Gościu ma 47 (!!!) lat.
Fakt, Casaubon przedstawiony jest jak starzec.
Jestem w stanie zrozumieć romantyczno-idealistyczne pobudki Dorotei (ma 20 lat i swoje mżonki, biedna gąska), wiem jednak jak to potoczy się dalej i to wg mnie ratuje jej postać, bo inaczej nazwałabym ją gęsią, której się wydaje, że jest wielką intelektualistką, chce zbawiać świat (budowanie domków), a nie ma pojęcia czym jest małżeństwo i np. "obowiązki małżeńskie". Z Casaubonem?!
Dobra to narazie nie analizuję dalej, ale kolejne pojawiające się postaci wprowadzają sporo urozmaicenia (wujaszek-bogol trzęsący całą rodziną , rodzina Vincy, bankier, Mary plus wspomniany doktorek). |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 20:39
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | tym zasuszonym pastorem. |
nie zasuszonym, a tylko suszonym jest opisany jako chudy i z zapadniętymi oczami, czyli musi być suszony, zwłaszcza w wieku 47 lat 200 lat temu
| annmichelle napisał/a: | | inaczej nazwałabym ją gęsią, której się wydaje, że jest wielką intelektualistką, chce zbawiać świat (budowanie domków), a nie ma pojęcia czym jest małżeństwo i np. "obowiązki małżeńskie". |
dokładnie to mam na myśli, mówiąc , że to Dorotea jest romantyczna romantyzm odrywał Mariannę tylko od przyjętych norm obyczajowych, Doroteę oderwał całkowicie od ziemi, ma nie tylko głowę, ale i nogi w chmurach. A mimo to na pierścionek i bransoletkę ze szmaragdami przystała, błyszczu błyszczu wywiera jednak wyjątkowy wpływ na młode panny |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 20:48
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | tym zasuszonym pastorem. |
nie zasuszonym, a tylko suszonym jest opisany jako chudy i z zapadniętymi oczami, czyli musi być suszony, zwłaszcza w wieku 47 lat 200 lat temu |
Oprócz tego łysy i patykowate łydki.
Miodzio po prostu, szczególnie dla ładnej, zdrowej dwudziestolatki.
Nie samą nauką człowiek żyje (choć Casaubon jednak tak, pada w zawoalowany, lecz jednak oczywisty sposób, że jest prawiczkiem), a Dorotea nie okaże się aseksualna (jak jej się być może wydaje, no bo te domki, ta greka, ta łacina, taaaaa ).
Dobra, idę czytać o tej medycynie, tkankach, chorobach zakaźnych, lekach "na wszystko" (to akurat nie zmieniło się przez 200 lat ) i szarlatanach. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 21:02
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | dla ładnej, zdrowej dwudziestolatki. |
jeżeli dziewczyna żyje mózgiem i we własnej głowie, a do tego podświadomie szuka ojca i nauczyciela, może tak być. U niektórych rozwój intelektualny idzie szybciej niż hormonalny |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 21:59
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | dla ładnej, zdrowej dwudziestolatki. |
jeżeli dziewczyna żyje mózgiem i we własnej głowie, a do tego podświadomie szuka ojca i nauczyciela, może tak być. U niektórych rozwój intelektualny idzie szybciej niż hormonalny |
Małżeństwo było jednak wtedy (przynajmniej teoretycznie) na całe życie i nawet jeśli panna nie była "rozbudzona" hormonalnie w wieku 20-stu lat to łatwo sobie wyobrazić, że kilka lat później zacznie mieć inne potrzeby i oczekiwania od męża niż robienie za jego podnóżek i słuchanie z zachwytem jego rozpraw naukowych.
Dlatego wcale się nie dziwię, że część otoczenia Dorotei naciskała na prawnego opiekuna (wuja), żeby przełożył ślub przynajmniej do pełnoletności panny. Bo jednak ślub 6 tygodni po zaręczynach (a para znała się bardzo krótko przed owymi) to nawet nie pierwsza faza fascynacji/zaślepienia. To zaledwie wstępne poznawanie się i u niektórych może "grom z jasnego nieba".
Zresztą przyszły pan młody nawet przez te 6 tygodni zaczął odczuwać, że jego afekt słabnie. Słucham? Halo? Wystarczyło kilka tygodni, żeby gościu zamiast się bardziej zaangażować zaczął stygnąć w swoim zapale?! To się nie może dobrze skończyć. Ani 200 lat temu, ani dzisiaj. |
_________________
|
| Ostatnio zmieniony przez annmichelle Pią 17 Sty, 2025 23:48, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 17 Sty, 2025 23:35
|
|
|
Jak najbardziej się zgadzam, ale jak panna sie uprze to nie ma przebacz. No i powieści by nie było |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Sob 18 Sty, 2025 13:52
|
|
|
Właśnie czytam o zarąbiastym mięsiącu miodowym w Rzymie.
Tamaro, może być trochę SPOILER.
Kurcze, na pewno jest w moim topie najgorszych literackich honeymoon ever.
Oczekiwania małżonka wobec żony to "bezgraniczny zachwyt (dla niego oczywiście - przyp. mój ) i elegancka umysłowość kanarka". Co????
Natomiast Will Ladislaw zdobył mnie charakterystyką (w myślach) w/w pana Casaubona (czyli swojego dalekiego kuzyna) : "zasuszony pedant, produkujący drobne komentarze, tyle samo warte, co skład fałszywych antyków w magazynie za sklepem handlarza starzyzną".
W punkt! Touché! Volltreff!
P.S. Jednak - zasuszony. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Sob 18 Sty, 2025 17:48
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | | elegancka umysłowość kanarka" |
A czego innego oczekiwałaś od suszonego pastora ? przecież żona miała się zajmować małżonkiem i domem, i borze broń nie mieć własnych myśli.
A swoja droga przy okazji omawiania zalet umysłowych oraz defizytów w nich panny Dorotei przypomniała mi się pani Małgosia Minclowa, jak uwodząc Wokulskiego opowiadała, jak to będąc w wieku zakochanej w Wokulskim Kasi Hopferówny była głupiutka jak kanarek nota bene sceny z pania Małgosią w filmie to arcydziełka i czyste brylanty
Mnie Will też szybko zdobył mimo durnego nazwiska, a zasuszony, bo nie był tak powiedzmy - bezpośredni - w wyrażaniu myśli jak ja |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 19 Sty, 2025 13:44
|
|
|
Skończyłam pierwszy tom.
Od połowy czytało mi się dużo lepiej i szybciej niż początek.
Książka momentami przypomina mi styl Dickensa - niektóre scenki jak wyjęte z jego kart. Szczególnie gdy starsze pokolenie ma głos.
Trzymam kciuki za Mary Garth, żeby pozostała jaka jest , Fred niech się ogarnie i najlepiej idzie w diabły (uczyć się albo zarabiać na życie), Will robi dobrą (krecią ) robotę, Dorotea - ech, jak w przysłowiu "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz", Casaubon jest coraz gorszy (cokolwiek robi, mówi czy pisze - irytuje mnie maksymalnie). |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 20 Sty, 2025 08:28
|
|
|
Idziesz jak burza ja od piątku nie ruszyłam. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 20 Sty, 2025 09:58
|
|
|
Tak od połowy tomu mnie wciągnęło, bo zaczęło się sporo dziać i wreszcie zaskoczyłam stopnie pokrewieństwa i powinowactwa między bohaterami.
Podoba mi się robota jaką wykonuje narrator, nie tylko opisanie co kto myśli, czuje, ale też takie życiowe przemyślenia (słuszne lub niekoniecznie) - lubię podążać tokiem myślenia ludzi sprzed set lat, łatwiej zrozumieć kontekst i ówczesny świat.
P.S. Jak skończę to powtórzę sobie serial, bo oglądałam go pewnie ze 20 lat temu.
Wizualnie jednak dobrali aktorów super, no może Mary jest ciut za ładna. |
_________________
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|