|
|
"Mamma mia!" |
| Autor |
Wiadomość |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 12:03 "Mamma mia!"
|
|
|
Myślę, że film "Mamma mia!" zasługuje na oddzielny temat.
Wprawdzie do kin w Polsce wchodzi dopiero za jakiś czas, ale swoją premierę światową już miał i ciekawa jestem opinii forumowiczek, które, tak jak ja, miały okazję go już zobaczyć.
Podobał Wam się?
Mnie zaskoczył pozytywnie. Ciekawa konwencja filmu, taka z humorem, ale nie wymuszonym, raczej z przymrużeniem oka. Widać, że aktorzy mieli sporo frajdy przy kręceniu. Nie chcę tu za dużo zdradzać, ale choć fabuła wydaje się przewidywalna (3 samotnych facetów, 3 samotne babki...), to jednak nie jest tak oczywista jak wygląda, mnie zaskoczyła w dwóch miejscach (których to może zdradzę po premierze w Polsce).
A aktorzy? Meryl Streep ma super głos, podobnie aktorka grająca jej córkę. Colin Firth - nie spodziewałam się u niego wysokiego głosu, a taki ma i czysto śpiewa, gra na gitarze i tańczy. Pierce Brosnan odstaje wokalnie od reszty, ale nadrabia innymi walorami. Kto oglądał najnowszą werję "Rozważnej i romantycznej" rozpozna Willoughby'ego, tym razem biegającego jedynie w gaciach , pląsającego w wodzie i śpiewającego (oczywiście na ślubie będzie w garniaku, ale nonszalacki) - zupełnie inna rola.
Fajne plenery greckie, melodyjne piosenki (kto ich nie zna...), kolory, taniec (panowie w płetwach, greckie "kury domowe" ) - słowem lekko ironiczne potraktowanie musikali, ale mnie takie spojrzenie z mrugnięciem w stronę widza odpowiadało.
Polecam, także panom, którzy nie są sztywniakami lub nie preferują w kinach jedynie nawalanki. Mojemu mężowi też się podobało.
P.S. I nie wychodźcie z kina przed usłyszeniem "Waterloo" na bis. Warto TO zobaczyć. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Pon 04 Sie, 2008 21:48
|
|
|
Już nie mogę się doczekać Taki zestaw panów i Meryl |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 06 Sie, 2008 21:09
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | Zobaczyłam (troche wprawdzie słabo było widać! ) |
Polecam jednak obejrzeć go w kinie. Film traci przy oglądaniu jakichś kiepkich kopii na kompie (domyślam się, że youtube albo pirackie nagranie z kina (!), które krążą po necie).
Co do filmu, hm, mam inne zdanie i nie zgodzę się, że reszta aktorów jest jedynie tłem dla Streep. Sporo tu na forum fanek Firtha, więc mogę je uspokoić, że zagrał on ciekawą postać, w takiej roli go jeszcze nie widziałam (spoilerować nie będę). Amanda też była uroczo, choć aktorka w wywiadach jest zupełnie inna. Przekonałam się, że do tego filmu trzeba odpowiednio podejść i wtedy ma się zabawę.
Ale mogę zrozumieć, że Ci się nie podobał skoro nie lubisz musicali.
Acha i jeszcze jedno - film raczej oddaje hołd latom 70-tym, a nie 80-tym. Akcja filmu też nie dzieje się teraz, tylko jakieś 10 lat temu, czyli wtedy kiedy musical wchodził na sceny. Wtedy zgadza się i te 20 lat Sophie i te lata 70-te (ich końcówka). |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 06 Sie, 2008 22:09
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | jest to w moim przypadku (osoby leciwej ) prawie muzyka mojego pokolenia i trochę się jej za dużo nasłuchałam we wczesnej młodości, by teraz się nią specjalnie zachwycać. |
I to tez powod mojej niecheci do filmow, ktore wykorzystują muzyke z lat 70. Ja po prostu ją doskonale znam i jakos srednio kocham, choc niektore kawalki lubie...
Jednak te fragmenty filmu "Mammia Mia" mnie zainteresowaly, ze wzgledu na Meryl Streep, która chetnie obejrze w roli musicalowej, to moze byc zabawne
Aha, i jest jedna piosenka Abby, ktora naprawde lubie: "Honey, honey". Ciekawe czy zostala wykorzystana w filmie
O! Widze ze tak:
http://www.youtube.com/watch?v=lysKRN-cdg0
Naprawde lubie te piosenke
w calosci:
http://www.youtube.com/watch?v=cqksjgMg5GE
Honey honey, how you thrill me, ah-hah, honey honey
Honey honey, nearly kill me, ah-hah, honey honey
Id heard about you before
I wanted to know some more
And now I know what they mean, youre a love machine
Oh, you make me dizzy
Honey honey, let me feel it, ah-hah, honey honey
Honey honey, dont conceal it, ah-hah, honey honey
The way that you kiss goodnight
(the way that you kiss me goodnight)
The way that you hold me tight
(the way that youre holding me tight)
I feel like I wanna sing when you do your thing
I dont wanna hurt you, baby, I dont wanna see you cry
So stay on the ground, girl, you better not get too high
But Im gonna stick to you, boy, youll never get rid of me
Theres no other place in this world where I rather would be
Honey honey, touch me, baby, ah-hah, honey honey
Honey honey, hold me, baby, ah-hah, honey honey
You look like a movie star
(you look like a movie star)
|
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 06 Sie, 2008 22:17
|
|
|
Ja tam lubię muzykę z lat 70 - zwłaszcza rockową , ale do Abby mam słabość. Wychowywałam się natomiast na muzyce z lat 80 i do niej sentyment mam bardzo duży. Bardzo lubię ścieżki dźwiękowe z seriali Life on mars i Ashes to ashes, których akcja osadzona jest kolejno w latach 70 i 80. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 06 Sie, 2008 23:56
|
|
|
Już nie mogę się doczekac tego filmu! A ścieżka mi się ogromnie podoba - właściwie wszystkie piosenki są świetnie |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 07 Sie, 2008 00:14
|
|
|
Czy to Julie W? Super! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 12:39
|
|
|
Ja się bardzo chętnie wybiorę (już nie mogę się doczekać) ze względu na aktorów oraz piosenki ABBY (to też mój wiek ). Na lato film lekki, łatwy i przyjemny to jest to czego potrzebujemy |
|
|
|
 |
JoannaS

Dołączyła: 06 Sie 2008 Posty: 137 Skąd: Z Falenicy
|
Wysłany: Pon 11 Sie, 2008 13:23
|
|
|
Widziałam dzisiaj plakat - sugeruje sympatyczny, zabawny film. Wybiorę się na pewno. |
_________________ JS |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 12 Sie, 2008 12:51
|
|
|
Podaję za działem news portalu Film Web:
W zaledwie tydzień po premierze, soundtrack do filmu "Mamma Mia!" pokrył się złotem. Oznacza to, że płytę kupiło ponad 10 tysięcy fanów.
W zestawie znalazły się klasyki kwartetu ABBA w zmienionych interpretacjach. Największe hity Szwedów zaśpiewały największe gwiazdy Hollywoodu. Przygotowania nowych wersji piosenek podjęli się m.in. Meryl Streep, Julie Walters, Pierce Brosnan i Colin Firth.
Film stanowi adaptację przebojowego musicalu inspirowanego utworami grupy ABBA. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 13 Sie, 2008 23:23
|
|
|
Kupiłam sobie ścieżkę Mamma Mia!. Fajna, ale Gerry test na śpiewanie zdał zdecydowanie lepiej .
Bardzo podoba mi się głos Amandy Seyfried. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 18:35
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Film jest wielkim ukłonem w stronę lat 80-tych, kiedy przypada filmowa młodość bohaterów. |
W takim razie obejrzę. Mam wielki sentyment do lat 80. Koniecznie muszę to zobaczyć, choć nie nastawiam na "Bóg wie co". Całe miasto jest pełne plakatów. Jak reklama taka wielka, to przeważnie jest rozczarowanie. Ale zobaczymy. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 19:17
|
|
|
| lizzzi napisał/a: | | Mag13 napisał/a: | | Film jest wielkim ukłonem w stronę lat 80-tych, kiedy przypada filmowa młodość bohaterów. |
W takim razie obejrzę. Mam wielki sentyment do lat 80. |
Tak jak już wspomniałam - ten film to ukłon w stronę lat 70-tych, a nie 80-tych. Abba w rozkwicie to jednak lata 70-te, spodnie-dzwony, "bananówy", obcisłe błyszczące ciuchy (a la Elvis w ostatnich latach życia), narodziny dyskotek, starzejące się "dzieci-kwiaty", itd.
To zdecydowanie nie lata 80-te , a właśnie 70-te. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 19:41
|
|
|
I to środkowa część , lata ok. 72-77 .
Annmichelle , masz na myśli spódnice bananowe ? Do dziś pamiętam taką żółto-zieloną widzianą na ulicy . No i buty na platformach , fryzura na topielicę , zarośnięci młodzieńcy...
Zresztą ABBA rozpadła się pod koniec lat 70. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 20:15
|
|
|
| Tamara napisał/a: |
Annmichelle , masz na myśli spódnice bananowe ? |
Tak! O właśnie zapomniałam, a Ty wspomniałaś - buty-koturny.
| Tamara napisał/a: | | Zresztą ABBA rozpadła się pod koniec lat 70. |
Oficjalnie w 1982, ale to zespół-synonim lat 70-tych, tak jak The Beatles (moi ulubieńcy) dla lat 60-tych. |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Sob 16 Sie, 2008 18:18
|
|
|
No jasne, Abba to lata 70. Ale ja mam sentyment do 80, bo to właśnie lata mojej młodości. Dlatego tak się tego uczepiłam |
|
|
|
 |
Copycat

Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 279
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 18:59
|
|
|
Właśnie wróciłam z kina. Rewelacja. Ja od początku jak się dowiedziałam, że taki film powstaje, nastawiłam się pozytywnie i nic a nic się nie zawiodłam. Musicale lubiłam od zawsze. Abbe lubie, Meryl lubie, Pierce'a Brosnana też. Colin wiadomo. Sceneria bombowa. Greckie kucharki mnie rozwaliły absolutnie. Przyjaciółki Meryl rewelacyjne. Na wielkim ekranie z takim nagłośnieniem wszystko brzmi świetnie. Śpiew aktorów zaskoczył mnie baaaardzo pozytywnie. Byłam ze znajomym, też uważa, że świetny film. Po wyjściu z kina cały czas śpiewaliśmy różne fragmenty podskakując przy tym na chodniku jak króliki i robiąc ogólną wioskę. No i ta ironia! DVD będzie moje. Soundtrack też.
Jutro pewnie pójdę znowu :] Tak na poprawę humoru :]
Aa.. Teraz już wiem dlaczego na plakatach wszyscy są ubrani na jasno i skierowani w lewą stronę a Colin jest na czarno i w prawą hihihihihihihihi. |
_________________ Jest tylko jeden sukces - Możliwość spędzania życia po swojemu. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 19:30
|
|
|
Ja idę jutro. Ale słyszałam, że pierwsze wrażenie jest świetna, a refleksja przychodzi następnego dnia... Zobaczymy |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
sibia
sibia

Dołączyła: 24 Sie 2008 Posty: 27 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 19:32
|
|
|
Wróciłam z kina
Wrażenia wpisałam w wątku Colinowym, ale gorąco polecam |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 19:46
|
|
|
"Ten komediowy musical chce być rozkoszny i radosny: wszyscy tu podskakują i popiskują, udając, że świetnie się bawią i ta obligatoryjna wesołość jest po prostu nieznośna. Scenografia jest taka, że nawet plenery wydają się sztuczne, układy choreograficzne przypominają lekcję rytmiki w podstawówce i w ogóle panuje tu atmosfera jak na urodzinach dziesięciolatki. Do tego jeszcze aktorzy muszą Abbę śpiewać, co wychodzi im bardzo średnio (najlepiej Baranski i Streep), a niektórym tragicznie: Brosnan dostał jako agent 007 licencję na zabijanie, ale pozwolenia na śpiew nie powinien otrzymać nigdy - wykonuje SOS, jakby walczył z ciężką obstrukcją. Całość może być żenująca nawet dla miłośników tzw. campu".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza"
Ależ przywalił! Znów się pewnie okaże że tzw krytykom podobają się filmy niezrozumiałe dla przeciętnego oglądacza. Cóż, takie życie. Krytyk jest po to żeby krytykować A ja i tak ten film zobaczę. Mam 3 powody: ABBA, Colin i Pierce Dokładnie w takiej kolejności |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 21:00
|
|
|
| aneby napisał/a: | "Ten komediowy musical chce być rozkoszny i radosny: wszyscy tu podskakują i popiskują, udając, że świetnie się bawią i ta obligatoryjna wesołość jest po prostu nieznośna. Scenografia jest taka, że nawet plenery wydają się sztuczne, układy choreograficzne przypominają lekcję rytmiki w podstawówce i w ogóle panuje tu atmosfera jak na urodzinach dziesięciolatki. Do tego jeszcze aktorzy muszą Abbę śpiewać, co wychodzi im bardzo średnio (najlepiej Baranski i Streep), a niektórym tragicznie: Brosnan dostał jako agent 007 licencję na zabijanie, ale pozwolenia na śpiew nie powinien otrzymać nigdy - wykonuje SOS, jakby walczył z ciężką obstrukcją. Całość może być żenująca nawet dla miłośników tzw. campu".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza" |
Miło mi, a teraz niech Pan, Panie Pawle, wyjmie - parafrazując Bridget Jones - ogórka i wtedy jeszcze raz obejrzy.
Film świetny: zabawny, spontaniczny, kolorowy, wesoły, trochę wzruszający i cudownie melodyjny! Mimo różnego poziomu wokalnego aktorów, naprawdę fajnie się słucha i ogląda. Warto pójść, ale na pewno nie w zupełnie poważnym nastroju.
Przesłuchuję właśnie soundtrack, ale w domu to już nie to samo. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 21:35
|
|
|
Ja też właśnie wróciłam z kina. Film świetny, ubawiłam się bardzo. Najlepsze były takie drobne śmiesznostki a piosenka po napisach rewelacja. Do tego te ciuchy. Wszystkim lubiącym się bawić polecam. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 31 Sie, 2008 16:52
|
|
|
Wróciłam. Ścieżka leci w tle, ale jeśli chodzi o film to... słaby. Spore rozczarowanie - szczególnie aktorsko chyba, biorąc pod uwagę nazwiska na plakacie. Meryl Streep jako Donna - fatalna... W ogóle nie przekonuje mnie ta postać, a już jej "ruch sceniczny" w piosenkach jest momentami... no, chyba muszę użyć tego słowa - żenujący. Zawiedziona też jestem Julie Walters, którą ogromnie lubię. W ogóle trzy przyjaciółki wypadają bledziutko. Z kobiecych ról ratuje się jeszcze jakoś Amanda S. jako Sophie - i śpiewa też chyba najlepiej (obok C. Baranski). Panowie trochę lepiej, ale obawiam się, że to może być kwestia tego, że było ich na ekranie dużo mniej - bo kiedy Pierce zaczął się bardziej udzielać, to też sporo z jego uroku zniknęło....
Problem z tym filmem polega chyba na tym, że najpierw powstały piosenki, a potem na siłę próbowano je wpleść w historię. Nota bene sama historia jest OK, ale to wszystko razem jakoś totalnie nie gra. Pewnie na scenie w teatrze tak bardzo nie razi, to że dialogi i piosenki się kupy nie trzymają... Ale musical nie wyszedł zwycięsko z próby zmierzenia się z ekranem kinowym. Niestety.
Nie odradzam jednoznacznie, bo momentami się nawet uśmiechaliśmy i ABBA to jest jednak klasą sama w sobie, ale dwie gwiazdki Pawła Mossakowskiego, to jednak była słuszna ocena.
BTW - historia Harry'ego nie zaskoczyła mnie ani trochę - podejrzewałam od połowy filmu. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 31 Sie, 2008 22:10
|
|
|
| No to zglupialam troche, bo czytam sobie w mailach bardzo pozytywne wrazenia po obejrzeniu tego filmu, wsrod nich opinię, ze Meryl byla rewelacyjna ... |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|