To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze

Harry_the_Cat - Sob 16 Lut, 2008 21:40

maniutka napisał/a:
ja jak narazie widzialam to cudo tylko 2 razy i nadal chce wiecej
moze ktos mi poweidziec ile trzeba razy to zobaczyc zeby nie bylo juz chcicy zeby obejzec n&s jeszcze raz


To jeszcze duuuuuuzo ogladania przed Tobą. No bo czy znasz juz listę dialogową na pamięc? ;)

A pytanie jest jak najbardziej zrozumiałe.... :mrgreen:

maniutka - Sob 16 Lut, 2008 21:55

niestety jeszcze dialogow nie znam na pamiec :rumieniec: ale powoli nadrabiam
a teraz to sie ociagam zeby nie zaczac ogladac znowu, bo wtedy przerwac ciezko.
ale cos czuje ze znow utone w XIX wieku :banan_czerwony: :banan_czerwony: :banan_czerwony:

maniutka - Sob 16 Lut, 2008 23:34

Mag13 napisał/a:
Pozostaje liczyć na jakiegoś dżentelmena, że uratuje.... :-)

jak narazie nikt mnie nie uratowal :cry2: ale mam swojego "Ryśka" w domu :cheerleader2:

tak mojego kota nazwal moj brat :rotfl:
a to imie baaardzo mi sie podoba :serduszkate:

Gosia - Nie 17 Lut, 2008 09:38

No wlasnie, czasem zamiast ogladania, wystarczy posluchac sobie sciezki dzwiekowej (którą oczywiscie znam już na pamiec :rumieniec: ) i juz widze wszystkie sceny plastycznie przed moimi oczami. :serduszkate:

P.S. Harry, Malmiku! Jaka sygnaturka ! :lol:
Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie... :rotfl: Tez tak czasem mysle :rumieniec: :mrgreen:

maniutka - Nie 17 Lut, 2008 12:33

oj ma azurki :-| i wszystko nimi drapie
ale chociaz moge sie szczycic ze spie z richardem :banan_Bablu:

Sofijufka - Nie 17 Lut, 2008 12:39

maniutka napisał/a:
oj ma azurki :-| i wszystko nimi drapie
ale chociaz moge sie szczycic ze spie z richardem :banan_Bablu:

Richard ma szczękę drapiącą....

maniutka - Nie 17 Lut, 2008 12:58

moj Richrad jest mlodziutki wiec nie
Sofijufka - Nie 17 Lut, 2008 13:01

ojojoj, jakie cuuudo
Sofijufka - Nie 17 Lut, 2008 17:24

Mag13 napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Richard ma szczękę drapiącą....


A niechby i szczękę..... Ale cała reszta umiarkowanie owłosiona..... Przytulny byłby :ops1:

[cały czas mówię oczywiście o Richardzie- the cat] ;)

Oszyfiście, oszyfiście....

Gosia - Pon 25 Lut, 2008 20:23

Richard opowiadal o łacie w swoich spodniach, jakby chcąc podkreślić, że spodnie nie były nowiutkie, prosto od krawca, ale mialy swoją historię.
No i opowiadal o zegarku, ktory jak sobie to wymyslil, mial nalezec kiedys do ojca Thorntona.

Nellie - Pon 25 Lut, 2008 22:44

Albo to delikatne stukanie porcelany i ciurkanie wrzątku, kiedy Margaret przygotowuje herbatę podczas goszczenia Johna... A zauważyłyście, że w tle są grzmoty?
Gosia - Pon 25 Lut, 2008 22:47

Tak, przed wyjsciem Thorntona z domu on mowi, zeby matka pozamykala okna, bo idzie na burze. A potem biedak musial wyjsc na ten deszcz, gdy nie udala mu się za bardzo rozmowa z Margaret, a ona nie podala mu reki ;)
Pamietam, ze jak ostatnio ogladalam film, zwrocilam na te odglosy uwage.

Caroline - Pon 25 Lut, 2008 22:51

Nellie napisał/a:
Albo to delikatne stukanie porcelany i ciurkanie wrzątku, kiedy Margaret przygotowuje herbatę podczas goszczenia Johna...
A w tej scenie akurat detale mają szczególne znaczenie :) Herbata, porcelana, bransoletka...
Monika - Wto 26 Lut, 2008 09:12

Mi najbardziej słuchowo zapadła w pamięci scena, w której John po odtrąceniu przez Margaret skłania głowę na kolanach matki i mówi z goryczą, że wiedział, że nie jest jej wart. Wszystko jest takie melancholijne i spokojne, a w tle można usłyszeć tykanie zegara.
Gosia - Wto 26 Lut, 2008 17:29

A mnie sluchowo zatyka, gdy w scenie rozmowy Johna z matką, on mówi pamiętne slowa: "Mother I darent believe such a woman could care for me", a potem po slowach matki: "What more proof do you need, that she should act in such a shameless way", on tak gleboko wzdycha - wtedy leżę już na łopatkach. :paddotylu:
A tle leci ta muzyka, którą uwielbiam, która jeszcze dodatkowo nasila to wrażenie.

Gosia - Śro 27 Lut, 2008 19:33

Ja tez mam sciezke dzwiekowa z filmu, jest naprawde znakomita i czasem slucham sobie tylko jej (nie dalej jak dzis w pracy jej sluchalam ;) ) ale brakuje mi w niej paru scen np. ostatnia rozmowa Margaret z panią Thornton.

No i marze o sciezce dzwiekowej z Robin Hooda, a wlasciwie o glosie Guya ;)

Gosia - Czw 28 Lut, 2008 16:57

Mag 13
Zyczenie pierwsze :thud:
O to dokładnie mi chodzilo :kwiatek: I nawet jest zrywanie kwiatka przez Johna :serduszkate: Jestem zachwycona! :D Bardzo lubie te rozmowe, a zawsze mi jej brakowalo.

Zyczenie drugie :thud: :paddotylu: :thud: To więcej niż oczekiwałam :kwiatek: :kwiatek: :serce2:

Musze sie teraz dobrze zastanowic nad trzecim :mysle: A nie mozna miec zlotej rybki na wlasnosc? :wink:

Trzecie zyczenie to na pewno podobny zestaw z drugiej serii Robin Hooda :mrgreen: Czy moge na to liczyć? :kwiatek:

Edit:
Czy nie nadużyje grzeczności zlotej rybki, jesli poprosze o calosc sceny pod tytulem:"I musk ask her" od przyjscia Johna do domu po spacerze i slow:"You still up", az do tej pieknej muzyki, ktora konczy tę scene czyli praktycznie do wyjscia z domu Thorntona w celu oswiadczyn?

I pytanko: jakim programem wyciagasz ten dzwiek?
I w ogole: :przytul:

Gosia - Czw 28 Lut, 2008 20:39

Mag, juz sobie ściągnęłam na mp3ke spełnione przez Ciebie poprzednio życzenie i wprost się zachwycam i jestem w siódmym niebie :serduszkate:
A moze już w ósmym? :love_shower:
Nie wiem, co będzie jak będę miała dźwięki z RH2 :paddotylu: Tam bylo tyle fajnych scen! :excited:
(Aha, jak dla mnie moze nie byc tej muzyczki z RH na początku, tylko od razu dialogi ;) )

No i muszę to powiedziec - kocham głos Rysiaczka :serduszkate:

A teraz sobie slucham "I musk ask her" - jest fenomenalnie! :kwiatek:
Druga wersja jeszcze pelniejsza niz pierwsza. Moge zawsze koncoweczke lekko obciac, bo juz zachodzi na oswiadczyny. Ech, dzis moje życzenia sie spelniaja. Happy day! :-D

Mag, ogromnie Ci dziękuję :thanx: :kwiatki_wyciaga: :thanx: :kwiatki_wyciaga: :thanx:

Gosia - Czw 28 Lut, 2008 21:47

Fantastic! :kwiatki_wyciaga:
Cierpliwie poczekam na dwojeczke! Naprawde warto! :mrgreen:

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 19:40

Mag, okropecznie Ci dziekuje :excited:
Dzis w pracy przesluchalam tamten pliczek chyba ze cztery lub piec razy :mrgreen:
Oczywiscie pod pretekstem, ze ucze sie angielskiego ;)
Są tam takie fragmenty ... wykorzystane tez w klipach np. Desire itp.... :serce:
No i te westchnienia i przydechy :ops1: :serduszkate:
Ryś potrafi byc chwilami taki pieszczotliwy.... :ops1:
Nie zapomne malego slowka: Stay .... Nie musialby drugi raz powtarzac :mrgreen:
Zaraz sobie przeslucham ten pliczek z dwojki :slina:

Mag :przytul: :kwiatki_wyciaga:
Teraz wierze, ze marzenia mogą sie spełniać :paddotylu:

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 20:33

Ja tam nie chce sie wyleczyć. Jest mi calkiem dobrze :cheerleader2:
Juz raz pliczek short przesluchalam :mrgreen: :serduszkate:

Anonymous - Pią 29 Lut, 2008 20:49

Macie ścieżkę z Robina?
Jesteście abso-niesamowite

maniutka - Pią 29 Lut, 2008 21:27

Mag13 napisał/a:
W Wielkiej Brytanii za dużo naszych, omijam z daleka....... :mrgreen:


ale po co zwracac uwage na tych ktorzy pojechali do UK pracowac? :wsciekla:
ja chcialabym sie nauczyc wkoncu angielskiego bo kocham brytyjski akcent, a w spelnieniu mojego marzenia w osiedleniu sie na wyspach przszkodzic tylko fakt ze mam inna milosc z powodu ktorej mam zamiar (ktory juz obmyslam) zamieszkac w Hiszpanii

wiec ucz sie jezyka i jedz a spotkasz Rysia :trzyma_kciuki:
a potem bedziecie :taniec: :taniec: i jeszcze raz :taniec:
a pozniej podzielisz sie znowu z nami swoimi wrazeniemi. pierwszymi czy nie juz nie wazne

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 21:32

Trzeba bedzie przerzucic ostatnie posty do tamtego watku ;)
Gosia - Pią 29 Lut, 2008 21:45

Zlota rybka okazala sie niezwykle hojna, jak przystalo na zlota rybke ;)
I spelnila nawet wwiecej zyczen. :thanx:
a ja moge teraz robic to: :love_shower:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group