Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Agn - Wto 20 Wrz, 2016 19:45
Odpowiem po pracy, teraz na szybko.
Kojarzycie księcia nr 8? Gra go taki jeden nazwiskiem Kang Ha Neul.
Bardzo chcę zobaczyć z nim film, w którym gra poetę.
http://asianwiki.com/Dong...trait_of_a_Poet
A teraz zobaczcie, co znalazłam w swojej księgarni...
http://www.swiatksiazki.p...-myung-4925629/
O tak - to ta sama postać. No chyba sobie przeczytam!
Trzykrotka - Wto 20 Wrz, 2016 20:06
O niech to! Agn, przeczytaj, daj znać, jak było. Zachwyconam, że coraz więcej Korei do nas wkracza pokojowo. Kosmetyki, książki, dramy, filmy. Wczoraj na kanale Polsat Film był obraz Jang Hyukiem, dacie wiarę? Z krzesła spadłam, kiedy to zobaczyłam!
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Aragonte i proszę o więcej, jeśli będzie cos równie ciekawego. |
Na razie rzucę info, które nas wkurzy |
*&$%#@()*&!!!!
Zatłukłabym za te dwie wersje dramy! Niech ich pokręci i kimchi im kołkiem w gardle stanie! Aragonte Czy ty potrafisz sama-wiesz-co z istagrama? No przecież mnie nie powiem co zaraz trafi!
Wymuszony i przedwczesny pocałunek jest jak najbardziej zgodny z powieściowym oryginałem. W BBJX Ruoxi wręcz ugryzła 4 księcia, kiedy ten na stepach Mandżurii tak ją zaatakował. A równocześnie napastnik miał rację mówiąc jej, że w gruncie rzeczy, nie musiałby używać siły, żeby ją mieć. W tym zakończeniu to wszystko jest.
Do tej pory myślałam, że jestem mocna, ale czuję, że powinnam szykować się na wielkie złamanie serca, a już na pewno na ten stutonowy walec, który po mnie przejedzie
Admete - Wto 20 Wrz, 2016 20:21
Ten pan napisał tez książkę, na podstawie której nakręcono Tree with deep roots:
| Cytat: | | Jung-Myung Lee is a Korean writer. A popular writer of historical fiction, his books have sold millions of copies in his native South Korea. Several of his books have been adapted into successful TV miniseries, e.g. The Deep-Rooted Tree (2006) and The Painter of Wind (2007). Other books include The Gospel of the Murderer, The Boy Who Escaped Paradise and The Investigation.The last-mentioned novel was translated by Chi Young Kim and was nominated for the Independent Foreign Fiction Prize. The book was inspired by the real-life experiences of the Korean poet and dissident Yun Dong-ju. |
Może kiedyś uda mi się gdzieś książkę pożyczyć. Film jest dostępny, ale bez napisów.
Aragonte - Wto 20 Wrz, 2016 21:57
| Trzykrotka napisał/a: | Zatłukłabym za te dwie wersje dramy! Niech ich pokręci i kimchi im kołkiem w gardle stanie! Aragonte Czy ty potrafisz sama-wiesz-co z istagrama? No przecież mnie nie powiem co zaraz trafi! |
Nie bardzo (jak na razie), ale Agn potrafi
| Trzykrotka napisał/a: | Wymuszony i przedwczesny pocałunek jest jak najbardziej zgodny z powieściowym oryginałem. W BBJX Ruoxi wręcz ugryzła 4 księcia, kiedy ten na stepach Mandżurii tak ją zaatakował. A równocześnie napastnik miał rację mówiąc jej, że w gruncie rzeczy, nie musiałby używać siły, żeby ją mieć. W tym zakończeniu to wszystko jest.
Do tej pory myślałam, że jestem mocna, ale czuję, że powinnam szykować się na wielkie złamanie serca, a już na pewno na ten stutonowy walec, który po mnie przejedzie |
Widziałam scenę z BBJX - wrzucano ją na Soompi, więc sobie zerknęłam. Tam też Czwarty Książę źle zinterpretował zachowanie bohaterki? Faktycznie go ugryzła
Tutaj jednak jest to znacznie bardziej dramatyczne, obawiam się W sensie ładunku emocjonalnego i całej reszty.
Martwie się nieco, że mogą spaprać postać Hae Soo i fabułę jako taką - mało mają odcinków, mam wrażenie.
Trzykrotka - Wto 20 Wrz, 2016 22:02
ML 8
Zachwycona jestem tym odcinkiem. Może niezbyt obfitował w wydarzenia, ale za to skokowo ustawił relacje uczuciowe - powiedziałabym - w blokach startowych (jak sobie przypomnę, ile lat trwało to w BBJX! No, ale tamten 4 książę donikąd się nie spieszył i miał cierpliwość żółwia z Galapagos). I Wang So został zaakceptowany przez lud Goreyo. I sam ustawił się jako bardzo liczący się zawodnik z grze o tron. I ustalił priorytety z Su. I objawił się jako ten, który "zabije braci, bratanków, wiernych mu ludzi." Pięknie, scenariuszowo moment wybrany jest ta, żeby jak najbardziej szarpnął za serce i Hae Su i Wooka i So i nas, bo przecież teraz musi (no musi, prawda?) dojść do wycofania się przerażonej Su, do zaktywizowania ślamazarnego Wooka, a jeszcze matka z Yoo muszą zadziałać...
Sądząc ze stroju i fryzury, status Su się podniesie - ciekawe, czy zrobię ją jak w BBJX bezpośrednią podręczną samego króla.
Piękne sceny. Całą sekwencją pokrywania blizny makijażem byłabym jeszcze bardziej zachwycona, gdyby podłożono tam lepszą muzykę. Ale muzyka i sposób pokazania rytuału modlitwy o deszcz to już istne cudo, bardzo filmowe, piękne i znaczące.
Agn, czekan na twoje tłumaczenie, bo muszę obejrzeć to jeszcze raz, z porządnymi napisami!
Edit:
| Aragonte napisał/a: |
Widziałam scenę z BBJX - wrzucano ją na Soompi, więc sobie zerknęłam. Tam też Czwarty Książę źle zinterpretował zachowanie bohaterki? Faktycznie go ugryzła
|
Tak, ugryzła, a moment wybrany był przez księcia jak najgorzej. Ona co prawda już coś tam zaczynała czuć, bo - podobnie jak dziś Hae Su wypytała Baek Ah o jego ulubioną herbatę i przekąski, ale trzymała go na dystans. To chiński 13 książę ich spiknął, bo miał uczyć Ruoxi jazdy konnej, a nie bardzo mu się chciało, więc posyłał numer 4 w zastępstwie. Ten biegł ochoczo i prawdopodobnie uznał, że to jej zachęta, a bezkresny step aż kusił do większej intymności ludzi trzymanych w Zakazanym Mieście jak w klatce. Ruoxi miała prawo poczuć się napadnięta, a książę - zaskoczony jej negatywną reakcją.
Aragonte - Wto 20 Wrz, 2016 22:16
| Trzykrotka napisał/a: | | I ustalił priorytety z Su. I objawił się jako ten, który "zabije braci, bratanków, wiernych mu ludzi." |
Nie wiem, czy jej priorytety są zgodne z jego - w dziewiątym odcinku jest ciężko przerażona
Trochę mam mieszane uczucia co do podkręcania przez twórców dramy tego, jak to historyczny Gwangjong był zły, okrutny i morderczy - raczej wierzę w to, że był podobny do innych władców i karał śmiercią buntowników i tych, którzy go zdradzali, a nie wiernych sobie ludzi. Z tym zabijaniem braci to też niekoniecznie prawda. Az mi się król Ryszard III przypomina trochę zwłaszcza że z notki w Wiki zapamiętałam bardziej to, że wprowadził parę praw (dotyczących uwalniania niewolników bodajże), które po jego śmierci zostały anulowane przez następcę. No i jako pierwszy wprowadził cywilny egzamin.
Ale okej, w dramie pewnie będzie zupełnie inaczej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Sądząc ze stroju i fryzury, status Su się podniesie - ciekawe, czy zrobię ją jak w BBJX bezpośrednią podręczną samego króla. |
Zostanie personal maid, ale nie króla Taejo
Aragonte - Wto 20 Wrz, 2016 23:38
Grrrwrrrrgrrrrwrrrrr! Mam wersję SBS odcinka 9. - tzn. ze skróconym czy też ocenzurowanym zakończeniem.
Idę sprawdzać wersję nr 2
Edit: też skrócona
Trzykrotka - Śro 21 Wrz, 2016 00:07
Na tumblrze ktoś (ta dziewczyna, od ktorej bierzesz gify, Aragonte ) podawał źródełko do wersji "światowej," ale to było do oglądania tylko online, na ile ja się na tym znam. Wkurzona jestem na tę głupią politykę stacji, zła na nieszczęsną niską oglądalność - ech
To, że Wang So nie jest zimnokrwistym monstrum, które pozabija wszystkich ot tak, to ja nie mam wątpliwości. Żebym się dobrze wyklawiaturzyła... Historycznie to rzecz udokumentowana, że władca po objęciu trony wybijał konkurencję w postaci najbliższej rodziny. To było wręcz usankcjonowane, skoro na dworze sułtańskim za łaskawego i cywilizowanego władcę uznano tego, który kobiety i dzieci swoich licznych braci kazał wydusić jedwabną nicą - mógł wybrać boleśniejszą śmierć, rozumiecie. Podejrzewam, że dlatego tez bracia tak zawzięcie o tron walczyli - to był po prostu instynkt samozachowawczy, na zasadzie "maszeruj albo giń." Być może i Gwangjong spełni prorocze wizje Hae Soo, ale w tej dramie już tyle razy zwiedli nas na manowce, że niczego nie można być pewnym. Poza tym, tutaj bardzo wyraźnie twórcy operują samonapędzającym się mechanizmem - każda akcja powoduje reakcję. gdyby So został dobrze przyjęty w pałacu, nie upokarzany, poniżany, odrzucony, nie miałby potrzeby się odgryzać i odszczekiwać.
Ja skłaniam się ku takiej interpretacji - że So, jeśli będzie zabijał, to za coś. I choć też mnie to nie zachwyca, to te wersji chcę się trzymać.
Nawiasem mówiąc - okropna była scena z Eunem, Soon Deok i przepióreczką
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 00:08
MDBC 10 - cudnościowy odcinek
Raz, że absolutnie słodziarski w linii miłosnej , dwa, że nie pozbawiony treści, ciekawych i groźnych rozwiązań fabularnych na zaś - zachwyconam
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2016 00:11
| Trzykrotka napisał/a: | Na tumblrze ktoś (ta dziewczyna, od ktorej bierzesz gify, Aragonte ) podawał źródełko do wersji "światowej," ale to było do oglądania tylko online, na ile ja się na tym znam. Wkurzona jestem na tę głupią politykę stacji, zła na nieszczęsną niską oglądalność - ech |
Khem, khem - znalazłam dłuższa wersję. Ma chińskie napisy, ale jest.
I kissu jest podwójny, jak na Twitterze. Sprawdzałam tylko końcówkę, żeby było jasne
Trzykrotka - Śro 21 Wrz, 2016 00:22
| BeeMeR napisał/a: | MDBC 10 - cudnościowy odcinek |
Yes yes yes, to dobrze, bo zaczęłam się ostatnio trochę martwić
Po napisach do ML 9 będzie seansik
Aragonte - wielkie dzięki
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2016 01:44
Szkoda, że nie miałam dziś z kim faflunić - od jutra mam maraton pracowy i raczej nie będę miała na to czasu
Parę komentarzy z Soompi.
sarasona:
Good thing about this episode is
1) so got what he longed all along.
2) su gets to know so feelings though the way it expressed is bad.
louisawatson:
I just don't understand how Hae Soo and Wang So will get together... it looks hopeless for me.
40somethingajumma:
Yes, So did impose himself on her but he did it, it seems to me, to calm her down. To him her sudden fear of him must have appeared so irrational (and so out of left field) and he couldn't allay her fears so he did the only thing he could to think of to reassure her that he really is sincere about being with her. It's pretty telling that he breaks the kiss the moment she stops resisting him.
I gotta say the look of desperation and anguish in LJG's eyes was utterly heartbreaking. So is so in love with Su and the poor guy can't catch a break for more than two seconds.
Imposs90:
I am utterly disappointed with the HS character development. The whole purpose of time traveling and coming from the future is to make use of that knowledge to improve situations. Her reaction to her visions, the words she speaks under fear are utterly those of a narrow-minded person, not the HS we've been made to believe she is. What I find much more heartbreaking is how meaningless her words and promises look, when within hours after she promised WS that if he doesn't change she will not change first and he can trust her, she reacts as a psychotic person.
Rouxi had backbone. She followed her emotions and her values, however she was always reliable and had integrity as a character throughout the BBJX drama.
violet90:
on a lighter note...
i think WS and HS will make a great couple in term of kissing and skinship.. i just can imagine how WS behave around HS if that girl became his lover.. the way the kiss happen is not great at all but the kiss?? that a deep mouth kiss not just a press lip kiss.. they both know what the doing... especially WS i mean he seem inexperience one but holly that guy that know what he doing.. lol
i sound like a pervy but its the first time that i actually satisfied with a kiss scene... LOL
Idę w końcu spać
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 09:28
| Trzykrotka napisał/a: | Yes yes yes, to dobrze, bo zaczęłam się ostatnio trochę martwić | Niczym się nie martw, tu masz na zachętę
Nawiasem dodam, że Boguś wychodzi świetnie także w parze z małymi dziewczynkami - w 9. była siostrzyczka, w 10. dziewczynka z plebsu - w bts też wygląda to przesympatycznie
A tu wizerunek historycznego księcia:
https://en.wikipedia.org/wiki/File:CrownPrinceHyomYeong.jpeg
i jego dokonania (za wikipedią):
| Cytat: | A genius in literature and the arts, he created several court dances (정재) and used court ritual and the arts to validate and augment the King's control over the government.
Known to have pursued various political reforms, the prince served as Regent in 1827 until his death.
The prince was commemorated in an album of six scenes created to celebrate the commencement of his learning at the Songgyungwan, one of a number of documentary paintings (gungjung girokhwa) of the Joseon dynasty.[3]
Among 53 Joseon jeongjaes (정재) or court dances which remain, 26 are his works. His "Chunaengjeon" (Dance of the Spring Nightingale) is the best known and most beloved traditional court dance for its gentle and poetic movements. He was one of the most important people in Korean Court ritual history, along with King Sejong. |
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 10:45
| Aragonte napisał/a: | Szkoda, że nie miałam dziś z kim faflunić - od jutra mam maraton pracowy i raczej nie będę miała na to czasu | Mi tez szkoda, że nie mam z kim faflunić o MDBC, tj że się nieco rozmijamy czasowo z Trzykrotką, bo że ja bardziej interesuje książę-Wilk niż książę-młodzieniec to rozumiem całkowicie
Przeleciawszy odc. 9 ML wnioskuję, że obawy Trzykrotki były zupełnie bezpodstawne, tj. odcinek obfituje w wydarzenia i emocje, tudzież piękne ujęcia Wilka-wreszcie-bez-maski.
Widać, że (spoilerki) będzie i pewien ślub i potężne rozczarowanie Wooka i szarpnięcie emocjami panny i właściwie zmiana całego jej i tak dość niestabilnego ostatnio życia - no i niestety ścięta końcówka odcinka Niech ich szlag z tymi dwoma wersjami!
Pozostaje ufać, że oba kissy w pełnym ujęciu będą w kolejnym odcinku
Oby oby
A jeszcze o odc. 9 MDBC - był słabszy, tj nie tak radosny i uroczy, ale zawierał też ciekawe sprawy - jak hak na premiera - który powinien (musi! ) być wykorzystany później, no i oczywiście musiał pokazać beznadzieję i sromotę życia z dala od siebie - przyszłości to oni razem nie mają, bo eunuch marne ma szanse by zostać królową czy raczej księżną ale mogą sobie kraść słodkie chwile i całusy
10. zdecydowanie wróciła na pierwotne tory, z humorem i słodyczą odpowiednią młodzieńczej, ale nie nastoletniej dramie
Właśnie, to jest cudowne, jak drama trzyma wszystkie ramiona trójkąta miłosnego (i kluczowych postaci spoza trójkąta, jak ochroniarz książęcy) w obrębie jednego wieku - tu około dwudziestu lat, zarówno postaciowo jak i aktorsko . Ja mam ewidentny problem nie tylko w przypadku "noona romance" o większej niż kilka przestrzeni lat, ale i gdy rozstrzał lat osób z "trójkąta" jest za duży - jak np. przy Empress Ki.
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 10:54
A odnośnie ML i zabijania braci, to tak sobie myślę, że to być może chodzi o braci z tej samej "matki" a nie wszystkich jak leci - 3. ma to jak w banku (gdybam, że za zamordowanie/próby zamordowania następcy tronu), 14. pewnie rykoszetem też, albo tez podpadnie na zasadzie "odcięcia więzi" z matką, podobnie jak to było z koniem, który go przywiózł z niewoli.
Młodszych może wystarczy trzymać w ryzach
| Trzykrotka napisał/a: | | So, jeśli będzie zabijał, to za coś. I choć też mnie to nie zachwyca, to te wersji chcę się trzymać | Ja tez tak rozumuję - zobaczymy co z tym zrobi drama
Agn - Śro 21 Wrz, 2016 12:00
Chciałam tylko powiedzieć, że napisy poszły już do BeeMeRka, więc znając obowiązkowość naszej kochanej bety pewnie niedługo będzie 8. odcinek po polsku.
Wczoraj zasiadłam, to urwałam tłumaczenie w połowie odcinka, bo już była 1:00 w nocy, dziś wstałam o 8:30 i grzecznie zabrałam się dalej do roboty. Właśnie skończyłam. Uff! Co oznacza, że 9. odcinek obejrzę sobie dziś na dobranoc, bo już teraz nie zdążę, a nie chcę rozbijać go na 2 części.
Bosko się tłumaczyło, jak zwykle.
No dobrze, to zobaczmy, co tam waćpanny napisały, kiedy mnie nie było...
| Aragonte napisał/a: | | ktoś z soompi napisał/a: | | If he doesn't take that as a yes to his confession than what else will be a 'good' signal.. |
|
Z drugiej strony sam Wang So też święty nie jest. I lgnie do niej, i każe jej zjeżdżać z horyzontu. Przegania ją, a potem mówi, że będzie jego. Oboje więc wysyłają sobie sprzeczne sygnały i pewnie dlatego ciężko im się będzie w końcu dogadać.
| Trzykrotka napisał/a: | | aż się gotuję z niecierpliwości i emocji. Ale dzis będzie SEANS! |
Och, to tak jak ja dzisiaj. Nie mogę się doczekać wieczoru.
Czemu miałaś sądny dzień?
| Trzykrotka napisał/a: | Trzymam kciuki, żeby "mój" odcinek był równie wspaniały |
Na pewno będzie.
Tak jeszcze odnośnie trucia Wang So - Aragonte mi donosiła uprzejmie, że Hae Soo jak się już skapnęła, że Wang So to Gwangjong, to nagle znów się zaczęła bać i go unikać. Jeszcze nie widziałam odcinka, ale rozumiem reakcję - przestał być tylko człowiekiem z raną i traktowanym podle przez wszystkich, z rodziną na czele, stał się w jej oczach tym władcą, który ma taką fatalną opinię wśród historyków (pamiętajmy, że Hae Soo jest kiepska z historii i nie znała badań nad prawdziwością tego, co się o nim mówi, po prostu zapamiętały jej się co krwawsze plotki - tak mniemam, chyba że drama faktycznie zrobi z niego potwora, tego jeszcze nie wiemy). Nic dziwnego, że zaczęła się go serio bać. Ale moim zdaniem musiał być taki odcinek. Podejrzewam więc, że kiedy Wang So zacznie pluć krwią na skutek trucizny... kto go będzie leczył? Dama dworu Oh zapewne z wierną Hae Soo u boku. I mniemam, że to da jej (Soo, nie damie Oh) okazję do tego, by znów zobaczyła w nim przede wszystkim zranionego człowieka. On się nie urodził zły, tylko stał się zły. Jest jeszcze do uratowania, być może nasza Soo zechce zadziałać, żeby właśnie So miał szansę być inny. Może stać się kimś innym. Możliwe więc, że mamuśka z piekła rodem (ładnie powiedziane!) przyczyni się do rozwoju życia uczuciowego swego niekochanego syna. A Wang So chce być kochany, oj, chce. I to widać.
| BeeMeR napisał/a: | Szkoda że w ML JiSoo jest też taki dość nijaki - może się jeszcze postać rozwinie . |
Właśnie też zauważyłam, że w tej dramie niby jest, ale go jakby nie było. Jest blady. Żałuję, bo ten chłopak potrafi gwizdnąć scenę dla siebie.
No ale tutaj mistrzem gwizdania scen jest taki jeden Pięknooki, bo on bez pardonu dominuje show.
| Trzykrotka napisał/a: |
O niech to! Agn, przeczytaj, daj znać, jak było. Zachwyconam, że coraz więcej Korei do nas wkracza pokojowo. Kosmetyki, książki, dramy, filmy. Wczoraj na kanale Polsat Film był obraz Jang Hyukiem, dacie wiarę? Z krzesła spadłam, kiedy to zobaczyłam! |
O proszę! Mam nadzieję, że nie obiłaś sobie 4 literek?
No właśnie cieszy mnie, że z Korei docierają też książki. I to nie tylko wspomnienia ucieinierów z KRLD oraz powieści w stylu Murakamiego - nie powiem, lubię Murakamiego, ale nie wierzę, że w Korei pisze się tylko takie rzeczy, jak by nie było normalnych kryminałów, romansów etc. No to mam - kryminał. Już się cieszę na lekturę.
| Trzykrotka napisał/a: | | Zatłukłabym za te dwie wersje dramy! Niech ich pokręci i kimchi im kołkiem w gardle stanie! |
Mnie też to wnerwia. Zatłukłabym najchętniej!
Choć wytrwała Aragonte dorwała w końcu wersję z podwójnym kisem.
| Trzykrotka napisał/a: | Do tej pory myślałam, że jestem mocna, ale czuję, że powinnam szykować się na wielkie złamanie serca, a już na pewno na ten stutonowy walec, który po mnie przejedzie |
Ja już jestem niby gotowa, choć wciąż nadzieja mi gdzieś wielkim neonem pika. Nic nie poradzę.
Ale rozwalcowane na pewno będziemy. Ech...
| Admete napisał/a: | | Ten pan napisał tez książkę, na podstawie której nakręcono Tree with deep roots: |
O, no proszę! W jego któtkiej biografii na użytek książki (czyli ten tam... krótki opis kto zacz) było tylko napisane, że kilka jego książek przerobiono na filmy i seriale. Ale nie podano tytułów, jako że teoretycznie polskiemu czytelnikowi nic one nie powiedzą.
Gdyby książka okazała się sukcesem, to może by i inne wydali. Ale cieszę się, że i tak próbują.
| Aragonte napisał/a: | | Tam też Czwarty Książę źle zinterpretował zachowanie bohaterki? |
Jak najbardziej. Tłumaczyłam to chyba kiedyś. Tutaj? Czy na jakimś spotkaniu?
Czwórka uznał, że Ruoxi sprawdza, co on najbardziej lubi, podaje mu ulubioną herbatę i dba, by wszystko było ustawione pod niego, bo się w nim kocha. Błąd polegał na tym, że Ruoxi znała świetnie historię i wiedziała, że Czwórka zasiądzie na tronie. Traktowała go więc jak cesarza.
| Trzykrotka napisał/a: | | tamten 4 książę donikąd się nie spieszył i miał cierpliwość żółwia z Galapagos |
Trzykrotko, zabijesz mnie kiedyś.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, czekan na twoje tłumaczenie, bo muszę obejrzeć to jeszcze raz, z porządnymi napisami! |
BeeMeRek dziś to zamierza obrobić. Pewnie w pracy na przerwie obiadowej coś wykombinuję (wykombinujemy), żeby napisy były.
| Aragonte napisał/a: | Trochę mam mieszane uczucia co do podkręcania przez twórców dramy tego, jak to historyczny Gwangjong był zły, okrutny i morderczy - raczej wierzę w to, że był podobny do innych władców i karał śmiercią buntowników i tych, którzy go zdradzali, a nie wiernych sobie ludzi. Z tym zabijaniem braci to też niekoniecznie prawda. Az mi się król Ryszard III przypomina trochę zwłaszcza że z notki w Wiki zapamiętałam bardziej to, że wprowadził parę praw (dotyczących uwalniania niewolników bodajże), które po jego śmierci zostały anulowane przez następcę. No i jako pierwszy wprowadził cywilny egzamin.
Ale okej, w dramie pewnie będzie zupełnie inaczej. |
Ja się teraz staram pamiętać, że to wciąż jest tylko opinia Hae Soo, która słabo zna prawdziwą historię. Możliwe, że wydarzenia jej uświadomią, że to niekoniecznie tak było. Tudzież to na skutek jej działań historia nieco się niby odwróci i stanie się historią prawdziwą.
| BeeMeR napisał/a: | A odnośnie ML i zabijania braci, to tak sobie myślę, że to być może chodzi o braci z tej samej "matki" a nie wszystkich jak leci - 3. ma to jak w banku (gdybam, że za zamordowanie/próby zamordowania następcy tronu), 14. pewnie rykoszetem też, albo tez podpadnie na zasadzie "odcięcia więzi" z matką, podobnie jak to było z koniem, który go przywiózł z niewoli. |
Ciekawy pomysł. I niegłupi. Może faktycznie chodzić tylko o braci z tej samej matki. Może też być, że Trójka dostanie w czerep (czego mu szczerze życzę), a np. 14-tka zginie gdzieś nieszczęśliwie, nawet bez starań Wang So. I że mu to przypiszą, bo czemuż by nie?
Obaczym.
Lecę do roboty.
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 12:46
| Agn napisał/a: | | On się nie urodził zły, tylko stał się zły. Jest jeszcze do uratowania, być może nasza Soo zechce zadziałać, żeby właśnie So miał szansę być inny. | Niestety obawiam się, że ona też go niechcący pchnie w otchłań rozpaczy i złości (jak widać po scenie z wymuszonym nieco kissu)
| Agn napisał/a: | ten chłopak potrafi gwizdnąć scenę dla siebie.
No ale tutaj mistrzem gwizdania scen jest taki jeden Pięknooki, bo on bez pardonu dominuje show. | Potrafi - oj, Page Turnera gwizdnął pierwszorzędnie - tyj, jestem w 2/3 póki co. Kang Ha Neul mnie tu tez nie zachwyca - dobry jest, jak ma co grać, ale jak tylko patrzy to nie domyka ust
| Agn napisał/a: | | Może faktycznie chodzić tylko o braci z tej samej matki. | W końcu siostra z innej matki to nie siostra tylko kandydatka na żonę
| Agn napisał/a: | | Może też być, że Trójka dostanie w czerep (czego mu szczerze życzę), a np. 14-tka zginie gdzieś nieszczęśliwie, nawet bez starań Wang So. I że mu to przypiszą, bo czemuż by nie? | Może też wstawić się za bratem, 3., a to będzie przegrana sprawa.
Co to był za film z jang Hyukiem, tak nawiasem?
| Agn napisał/a: | | BeeMeRek dziś to zamierza obrobić. | Jak tylko położy Anię spać - bo też zamierzam mieć komfort i ciszę przy oglądaniu
Admete - Śro 21 Wrz, 2016 12:54
| Agn napisał/a: | | Gdyby książka okazała się sukcesem, to może by i inne wydali. Ale cieszę się, że i tak próbują. |
Mnie się wydaje, że to jest tłumaczenie z angielskiego, nie z koreańskiego. Sprawdź jak będziesz mogła. Tylko ta książka była kiedyś tłumaczona na angielski - to akurat sprawdzałam w czasach jak oglądałam Tree. Stąd skojarzyłam autora i tytuł.
Trzykrotka - Śro 21 Wrz, 2016 15:31
Wracam do domu i faflunię, aż miło! Bo już pękam od nadmiaru emocji, a tu rzeczywistość skrzeczy.
BeeMer- dzieki za MDBC, na to oglądanie tez strasznie się cieszę
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2016 15:37
Ja dziś nie faflunię - skwierczę w pracy
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 16:00
Ja się tu rozpływam nad kolejną świetna sceną w ML 8 - Ania miała inne plany i udało mi się obejrzeć zaledwie pół odcinka, ale za to jaki ładny
Rytuał deszczowy przede mną
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2016 16:54
Czyżbyś obejrzała scenę z pierwszym w Goryeo kremem BB?
Zrobiłam sobie przerwę w pracy i wygrzebałam na Soompi ciekawy post.
40somethingajumma:
A major part of what makes this show so addictive is the unpredictability in the relationships. Sure we know (or think we know) what the endgame is but it's the trajectory that's always up for grabs. To me Su-So is the OTP... they've always have been even when he was slashing monks and burning temples. They don't become the OTP, they are the OTP. Furthermore it was always on the cards that this relationship would be difficult. They're not the OTP because they're perfect people or that tick all the boxes. They ARE the OTP because they have this deep connection which is to all intents and purposes metaphysical. She from another time and place, apparently reborn. He was left to fend for himself and to find a way of nursing his wounds without the support of family. Rain falls on the day of his greatest triumph despite all the scepticism about Heaven's workings
Despite having been drawn to the light because of Su, So is still a creature prone to bursts of darkness. We've seen it and been reminded of it relentlessly by those who wish to see him fail. This makes all the outcry against the "forced" kiss odd. I think most of us would agree that imposing our wills on another goes against current orthodoxy regarding individuals rights and universal suffrage. But this is a modern idea. A very modern idea. So isn't a modern man although he has his charms. He is a man of Goryeo and not just any man but a prince with more baggage than a boatful of refugees. He also has an overwhelming personality but he allows himself to be tamed by Su because he is attracted to her inner strength and that she doesn't seem to mind his rough ways.
All that to say that the "forced" kiss is reasonably consistent with who So is. We can debate the morality of such an act till the cows come home and beyond but it is largely irrelevant as far as the story is concerned. I don't think any of us even those who love him dearly would ever consider So passive by any stretch of the imagination. I still think it was an act of desperation exacerbated by his mother's consistent rejection of him as her offspring and then Su's apparently "out-of-no-where" rejection of him. When one considers that his modus operandi used to be "throat grab" or "kill and ask questions later", the kiss would actually be a step up in confrontation strategy especially when he was that close to losing control.
I also think that there's some kind of unspoken assumption in fandom that their relationship needs to follow a set trajectory. I imagine that part of it has to do with being an adaptation and part of it is that we've been trained to think that romance must be developed in a certain fashion that A must lead to B and then to C. It seems to be a great offence in romance storytelling if A leads to C which leads to E. Perhaps I am simplifying the problem a tad. However, you understand my point. And there's timing... a common fear that if the couple doesn't kiss properly by Ep. 8, or do XYZ by Ep.10 that they aren't the OTP. I'm sure that there are good reasons for having the first kiss in Ep. 8 or 9 storytelling wise but it shouldn't necessarily be about viewer expectations.
I still haven't changed my mind about Su's naivete regarding history and historiography. I think it's an interesting plot device which does tie into her lack of palace savvy. On an unconscious level she might see herself as an agent of change for the better. But the palace is a lot older than Hae Su and it does not take kindly to change. There are ingrained dynamics and assumptions that bring people together... spoken and unspoken... and while she may position herself outside of it, involving herself in the lives of its inhabitants has placed her at the centre of things once too often. I wouldn't say I wasn't a little disappointed with Su not so much her reaction to getting Gwangjong the Evil Tyrant visions but how she dealt with her emotions and how she reacted to Su. That said, I do understand that history for her isn't some intellectual, book learning exercise but is filled with real people that she cares about. Still I did miss the Su who grabbed hold of the bloodstained So and told him that she understood his need to survive.
So why the premonitions/visions/memory fragments? My guess would be that Su needs to love So unconditionally. She would need to be able to love him despite what she knows or thinks she knows about he is capable of doing. My strong belief is that she will try to stop him from taking power and even hold him back only to discover that there are larger forces at work which ensure that she will not have her way. She may even come to understand why Gwangjong did what he did. Historical Gwangjong may have killed a smattering of relatives but why did he? She thinks he did it out of some inner streak of cruelty due to a lack of familial love. More likely he did it purely out of necessity. To survive plots against his life and to remove obstacles for implementing reforms. It's the same story all over the world. Her historical naivete at this point doesn't equip her to deal with the realities of how people do things in the palace. As Yo says there's never been king who hasn't had his hands dirty from killing relatives.
To brings me finally to historiography... which is the writing of history and its implications. History has always been written by people with specific purposes and agendas. There are official histories sanctioned by governments and then there are populist accounts. Records are seldom exhaustive and even if they are, there things like war, fires and looting to contend with. There will always be gaps in our knowledge. I can't imagine that we know everything there is to know about Wang So Gwangjong or what went on in his court on a daily basis. And what gets stored or doesn't get stored for posterity too adds another layer complexity.
Who knows... one day we may get a Horrible Histories version of Goryeo where they discuss with some glee which king killed the most number of relatives during that dynasty.
Okay enough essays from me...
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 17:13
| Aragonte napisał/a: | Czyżbyś obejrzała scenę z pierwszym w Goryeo kremem BB? | Jeszcze nie - tj wczoraj czy przedwczoraj i owszem
Na razie widziałam piękną rozmowę z 13. czemu nie patrzył, przekomarzanki tegoż 13. z Su, (i nawet zaczęłam się zastanawiać, jaki byłby nasz odbiór JiSoo gdyby grał 13. - acz to nie oznacza, że mam coś przeciwko aktualnemu aktorowi), przygotowywanie każdemu z książąt ulubionej herbatki, uroczą schadzkę w jaskini z paper-mache, dyskretną pomoc następcy tronu i takie tam
Z rytuału tylko wybór księcia i pierwsze kropienie gałązką oliwną - zakończone obrzuceniem delikwenta błotem
No i jestem na etapie słodko-gorzkiej łódki
edit: mam wrażenie, że ona mu porządny korektor zrobiła, a nie krem bb
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2016 18:13
Miałam skojarzenia z kremem BB, bo one pierwotnie zostały stworzone właśnie do maskowania blizn
Jak dla mnie to wyszła jej niemalże wersja podkładu Vichy Dermablend
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 18:28
| Aragonte napisał/a: | Jak dla mnie to wyszła jej niemalże wersja podkładu Vichy Dermablend | Tak, to prędzej
Scena nakładania piękna, acz szkoda, że panna nie ma więcej treści w szeroko rozwartych oczach, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak Junki pięknie operuje oczyskami
|
|
|