To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

BeeMeR - Śro 28 Sty, 2015 17:47

Aragonte - przecież tak naprawdę to ja to rozumiem :przytul:
Faza jest cudną sprawą, ale nie zastąpi życia, wiadomo. Ja ją sobie wyłączam jak wstaję od kompa ;) ale przy kompie sobie pozwalam bez obciachu (a sny sobie same pozwalają czasem ;) ) bo uważam, że przesada jest niezdrowa w żadną stronę - ani za dużo dobrego ani za dużo zakazów :P
Acz prędzej mam problem z tym pierwszym :mysle:

Trzykrotka - Śro 28 Sty, 2015 21:13

Zanim zasiądę do QoR, trochę napiszę

BeeMeR napisał/a:
J
ps. Trzykrotka - gwoli informacji: mój plan QoR zakłada jutro odcinki 28-29 a pojutrze 30-31, jak wyjdzie to super, jeśli nie to finał i tak najpóźniej w piątek :kwiatek:

Też mam taki plan. 4 odcinki do końca, THT i YS wpatrują się intensywnie w swoje usta (na zmianę, raz jedno, raz drugie), ona robi pierwsze wyznanie, Pajęczyca zaplanowała kolejny cios w plecy (zniszczone próbki z laboratorium posądzenie rzucone na HTH), hyung częściowo zdemaskowany, z pyskiem obitym przez donsaenga, a Lisica wyciąga HTH na jedzenie i picie, co jest po prostu zachwycające. Stworzone sa na frenemies!
Tak więc dziś planuję dalszy ciąg, a juto/w piątek :trzyma_kciuki: finał.

Healera jeszcze nie tknęłam, a zaczęło się tak slicznie i słodko, że boję się, że któreś dla równowagi uśmiercą :omg: Jaką oni mają chemię, jak świetnie razem wyglądają... Healera na pewno obejrzę sobie kiedyś jednym ciągiem, tak jak planuje Admete, żeby mieć zmasowaną przyjemność.

Co do Jekylla i Hyde
zooshe napisał/a:
niusza jako zimnego mordercę :serduszkate:

Nie licz na to.
(..) twórcy są schematyczni do bólu. I ogólnie nuda.[/quote]
Buuu :? Ale trudno, nie będzie smakowało, jest wiele innego dobra. Hyun Bin nie zając, jeszcze w jakiejś dramie zagra :trzyma_kciuki:
O, choćby Kill Me Heal Me
Agn napisał/a:


Trzykrotka napisał/a:
Kill Me, Heal Me

(...)
Pierwszy odcinek jakoś mnie nie powalił, a nawet z lekka odstręczył.

Pierwsze odcinki z dramalandu zazwyczaj tak mają. Może się nie poddawaj? :D

Ani myślę! Oni mają Mordercę Króliczków :excited:
A serio - drugi odcinek już mnie tak zaintrygował, że niech tylko skończę QoR, lecę z tym koksem dalej! Na razie poznałam tylko dwa wcielenia bohatera, z siedmiu. Bohaterka jest wkurzająca i drama z lekka zalatująca jakimś znacie, to posłuchajcie, ale na szczęście jet też masa fajnych rzeczy. Napiszę coś więcej, kiedy obejrzę więcej.

Masz boskiego Wilczka na sukience, Agn :serduszkate: Robi mi się ciepło w brzuchu za kazdym razem, kiedy go widzę. Jeszcze Aragonte dołożyła do pieca tekstem J Style :rumieniec: Ty niedobra kobieto, ty!

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
Aragonte przynajmniej zachwyca się jaki JunKi jest śliczny

Już się nie zachwyca - zostałam sama.

Ja się zachwycam :excited: Ja się nieustająco zachwycam! Będę oglądać Hero niedługo :excited: Aragonte też się zachwyca, tylko postanowiła trochę to okiełznać - doskonale ją rozumiem, acz sama mam raczej jak Basia.
O, no właśnie :rotfl:

Aragonte napisał/a:

Aragonte napisał/a:
Junki się łapie na "szpetnego", czy już nie? :-P

Agn napisał/a:
Junki jest ze wszystkich najszpetniejszy. :P

Okrutnie szpetny :-P I jeszcze ma grube uda, jak sam twierdzi :twisted:
Muszę go sobie obejrzeć w najbliższym czasie w jakimś filmie i się upewnić, czy dobrze pamiętam jego szpetotę :twisted:

Jasne, jasne, wszystko w celach naukowych, szpetny jak nie wiem co. Trzeba sprawdzić dramę po dramie, żeby się upewnić, że ma uszy odstające, oczy wąskie i uda grube. I na pewno ma pryszcze :mrgreen:
Spoiler:
I piękne plecy, co sprawdziłam dziś na fv z Króla i klauna :rumieniec: I przecudownie się focha (źródło: jak wyżej) i ślicznie uśmiecha i nawet wdzięczy się jak najwdzięczniejsza kurtyzana

Anaru napisał/a:
Admete napisał/a:
Praedzio jakie skoczne :D Natomaist wszystko co koreańskie, chińskie czy japońskie to nie moje klimaty ;) No i oni wszyscy albo brzydcy albo wyglądają jak dziewczyny ;) Ale Agn cudna masz fazę i karm ja dobrze, zeby trwała :)

Z oczywistym gigantycznym opóźnieniem odkopałam sobie muzyczne wątki żeby mi nie zalegały stosami nieprzeczytanych postów ;) . I aż banana dostałam po przeczytaniu :mrgreen: , to chyba jeszcze sprzed koreańskiego potopu na naszym forum? :mrgreen:

Anaru :zalamka: lepiej aż takich staroci nie odkopywać :ops2:

Agn napisał/a:


Ale w sensie mam nie pisać, jak mi się dalej ogląda? Nie chcę ci totalnie zepsuć potencjalnego maratonu...


No co ty, pisz o wrażeniach :kwiatek: bezspoilerowo rzecz jasna. Spy obejrzę na pewno.

BeeMeR - Śro 28 Sty, 2015 21:24

Trzykrotka napisał/a:
Healera jeszcze nie tknęłam, a zaczęło się tak slicznie i słodko, że boję się, że któreś dla równowagi uśmiercą :omg:
To samo sobie pomyślałam...
Aragonte - Śro 28 Sty, 2015 21:24

Naturalnie wrzuciłam w wyszukiwarkę frazę z posta zacytowanego przez Anaru i oto, co mi wypluła (z niesmakiem :-P ):

Admete napisał/a:
Praedzio jakie skoczne :D Natomaist wszystko co koreańskie, chińskie czy japońskie to nie moje klimaty ;) No i oni wszyscy albo brzydcy albo wyglądają jak dziewczyny ;) Ale Agn cudna masz fazę i karm ja dobrze, zeby trwała :)


Agn napisał/a:
Nie wszyscy są brzydcy i nie wszyscy wyglądają jak dziewczyny. :P :P :P
Choć jak się tak napatrzeć na azjatyckie zespoły popowe to w sumie... nie dość, że paskudy, to jeszcze do końca nie wiadomo, jakiej toto płci jest. :lol:


Admete napisał/a:
No niestety nie moje klimaty, jesli chodzi o urodę. Stoją tylko ciut wyżej od czarnoskórych ludzi o afrykańskich rysach ;) Jedni i drudzy są w moim odczuciu brzydcy ;)


:lol: :lol:
Może lepiej nie będę szukała swoich postów tego typu, bo przyjdzie mi jakieś hauhau wydawać z siebie, jak po zmianie opinii na temat urody Junkiego :wink:

Idę poćwiczyć (nie chce mi się, ale wiem, że dobrze mi to zrobi i na urodę, i na samopoczucie :roll: ), a potem ostatnie półtora odcinka Misaeng, znaczy się finał :)

Edit: nie straszcie, że kogoś w Healerze utłuką - nawet nie zaczęłam tego oglądać :?

Agn - Śro 28 Sty, 2015 22:25

BeeMeR napisał/a:
W liceum ;)
O Korei miałam mgliste pojęcie, chyba bez wiedzy czym się różni jedna od drugiej, bo że są dwie to z geografii było wiadomo ;)

Ano widzisz - nie miałaś jak tego skojarzyć z czymś innym niż z czymś bardziej swojskim. ;)
Swoją szosą książka mi się piekielnie podoba. Dotarłam już do sposobu porozumiewania się ludzi na Paradyzji. Nieźle trzeba mózg wysilić, by zrozumieć drugiego człowieka. :)
Aragonte napisał/a:
Kto tu coś pisze o anatomii Same Wiecie Kogo? Przecież nie ja :cool:
Ja jestem na odwyku, cenzuruję się i nic sobie nie wyobrażam :twisted:

W ramach pomocy nie będę wklejała zdjęć... no chyba że pod kołderką, ale to cię może kusić... :mysle:
Ale avki nosić będę na widocznym miejscu! :P
Aragonte napisał/a:
Jak najbardziej chcę jeszcze móc się pozachwycać Junkim, bo jest kim, ale chcę też wrócić do tego co lubiłam robić. Najbardziej mi zależy na powrocie do pisania :-|

To faktycznie rozumiem odwyk. Ja nie mam z tym problemu, bo wciąż robię to co lubię. :)
A jeszcze znalazłam sobie coś, co mi się podoba i tylko kombinuję, kiedy znowu pogalopuję na łyżwy. :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Masz boskiego Wilczka na sukience, Agn :serduszkate: Robi mi się ciepło w brzuchu za kazdym razem, kiedy go widzę. Jeszcze Aragonte dołożyła do pieca tekstem J Style :rumieniec: Ty niedobra kobieto, ty!

No ba! Ale już widziałam w 6. odcinku takie ujęcie na jego oczy, że się chyba skuszę i przebiorę. :serce2:
Trzykrotka napisał/a:
I piękne plecy, co sprawdziłam dziś na fv z Króla i klauna :rumieniec: I przecudownie się focha (źródło: jak wyżej) i ślicznie uśmiecha i nawet wdzięczy się jak najwdzięczniejsza kurtyzana

Niedługo przybywa moja siostra, to sobie obejrzę jeszcze raz ten film! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
No co ty, pisz o wrażeniach :kwiatek: bezspoilerowo rzecz jasna.

Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską... a ty mi tak z grubej rury "bezspoilerowo". :mysle: Ciekawe, czy mi się uda. ;)
Aragonte napisał/a:
Naturalnie wrzuciłam w wyszukiwarkę frazę z posta zacytowanego przez Anaru i oto, co mi wypluła (z niesmakiem :-P ):

Podtrzymuję zdanie o boysbandach - rzadko który facet mi się tam podoba, a czasem stylizacja jest taka, że serio można się zastanawiać. :?
Aragonte napisał/a:
Edit: nie straszcie, że kogoś w Healerze utłuką - nawet nie zaczęłam tego oglądać :?

Nie słuchaj tych zUych ajumm, popadają w czarnowidztwo. *zasłania własnym ciałem dumania o uśmierceniach* Nic nie widziałaś! :mrgreen:

BeeMeR - Śro 28 Sty, 2015 22:27

Aragonte napisał/a:
nie straszcie, że kogoś w Healerze utłuką - nawet nie zaczęłam tego oglądać :?
Jedną ważną osobę już zabito, więc nie ma rzeczy niemożliwych w tej dramie ;)
Ale głównym to podejrzewam tylko kłody pod nogi rzucą ;)

Agn napisał/a:
Dotarłam już do sposobu porozumiewania się ludzi na Paradyzji. Nieźle trzeba mózg wysilić, by zrozumieć drugiego człowieka. :)
Kocham koalang, a wiersze już były?
"ja nagram wiersz (...) a na gram sensu w nim nie licz ani znaczeń?" :serce:

Trzykrotka - Śro 28 Sty, 2015 23:21

Jakie to fajne :oklaski: Nie znam Paradyzji, trzeba to będzie nadrobić.

Bardzo podoba mi się 28 QoR :oklaski:
Afera z rozdmuchaniem "romansu" jest ohydna. I pokazuje, jaką w gruncie rzeczy ludzie mają rację, że ukrywają takie sprawy. Pajęczyca załatwiła rzecz w możliwie najbardziej śmierdzący sposób, powodując i napiętnowanie obojga i podważenie ich wiarygodności jako pracowników firmy - dwa ptaszki jednym strzałem. Myślę sobie, że jak YS jeszcze nie nadaje się na bycie CEO, tak ma potencjał i zadatki na wielkość. Pajęczyca jest przegrana. Nie da się kierować firmą tak, jak robi to ona: idąc drogą osobistych uraz (wywaliła najlepszą pracownicę, jaka miała w dziejach, bo tamta śmiała wybrać inną drogę życia niż jej mentorka), oraz intryg, podjazdków i wojenek. Tak to można się bawić w dużej piaskownicy, a nie w firmie.
Dobrze jednak, że romans wyszedł z ukrycia, o tyle, że dał okazję do rozmowy: Prezesa z YS, Prezesa z HTH, HTH z YS. Bardzo dużo i jasno sobie powiedzieli i to mi się podoba. Żeby iść dalej, trzeba wiedzieć, na czym się stoi, a nie domyślać się i czekać na ruch, który wykona albo nie wykona ktoś inny.
Podoba mi się do wypęku nowo nabyta frenemy Lisicy i HTH. Może scena z uczniami, ktorych obie ajummy przeganiają mopami była nieco przegięta, ale reszta - pierwsza klasa. No i śliczna wspominatoza: YS myje mamę wciąż nieprzytomną po operacji mózgu i nic, tylko opowiada jej o Osobie A i Osobie B :-D

Z tym Healerem to nie ma paniki - to tylko mnie skóra marszczy się ze strachu. Mam ostatnio stargane nervy :twisted:

Aragonte - Śro 28 Sty, 2015 23:23

Agn, mam nadzieję, że wrażenia z "Paradyzji" jako całości wylądują jednak gdzieś w Fantastyce :kwiatek:

Oglądam raz jeszcze 19. odcinek Misaeng. Zasadniczo jest dramatycznie, ale są też takie zabawne perełki jak ta, w której do One International wkraczają dwie młode, atrakcyjne panie (jedna z nich to pani reporter o malowniczych ciuchach z Hero i przyjaciółka głównej bohaterki z City Hall). Ledwie się pojawiły, sunbae Baek Ki od razu zapomniał, że wybierał się do biura finansowego, i poszedł za nimi jak zahipnotyzowany, a jedna z wrędot gnębiących wcześniej Young Yi razem z nim :lol: No i potem nastąpiła scenka z określaniem swojego damskiego typu :lol: I to, że Baek Ki się sypnął i zawiódł swego sunbae, tj. nie wykazał się dyplomacją :lol:
Przydałoby się więcej pań w firmie, panowie cudnie głupieli na ich widok :twisted:

Szkoda, że zaraz już koniec, polubiłam bohaterów i chciałabym wiedzieć, co dalej.

Trzykrotka - Śro 28 Sty, 2015 23:25

Będzie dalszy ciąg :kwiatek: Ja też bardzo czekam. Na pociechę masz odcinek 20, który jest po prostu wspaniały.

Acha, w QoR zachwyca mnie motyw dwóch coraz bardziej brązowych pomarańczy :serduszkate:

Aragonte - Śro 28 Sty, 2015 23:33

Nie no, jeszcze nie obejrzałam do końca tego 19. odcinka - obejrzałam w nocy z pół godziny, zorientowałam się, że całość trwa prawie półtorej i odpuściłam, bo zrobiła się już druga :wink:
Oglądam jeszcze raz scenę w kuchni, kiedy panowie plotkują, sunbae Baek Ki, pan Kang, właśnie dogryzł wrędocie z Resources, że ma ochotę spytać Young Yi, jak się dotąd czuła, kiedy tamten ją paskudnie traktował (tlumaczenie mocno luźne). Z jaką satysfakcją uśmiechnął się na to Baek Ki - on jako młodszy pracownik średnio mógłby sobie pozwolić na takie uwagi, jak myślę.
Lubię pana Kanga :D
A zaraz podłoży się Baek Ki :lol:
Jego też lubię :D

Agn - Śro 28 Sty, 2015 23:48

BeeMeR napisał/a:
a wiersze już były?

Nie, ale leciały cytaty. :) Na razie dziennikarka zwracała uwagę Rinaha, że są wiecznie na podsłuchu. Robiła aluzje do igły, klipsów itd. :) Świetne to jest! :)
Trzykrotka napisał/a:
Nie znam Paradyzji, trzeba to będzie nadrobić.

Polecam. Jestem w połowie. :)
Aragonte napisał/a:
Agn, mam nadzieję, że wrażenia z "Paradyzji" jako całości wylądują jednak gdzieś w Fantastyce :kwiatek:

Pewnie w ostatnio przeczytanych. Na razie wspomniałam tutaj, bo miałam skojarzenia z KRLD, więc samo się nasunęło. :)
Trzykrotka napisał/a:
Acha, w QoR zachwyca mnie motyw dwóch coraz bardziej brązowych pomarańczy :serduszkate:

Coś jak ziemniak? :mrgreen:

Oglądam 15tkę Healera. Świergolenie świergoleniem, ale na szczęście twórcy nie zapomnieli, że poza dawką słodyczy (i to jaką! :serce: ) trzeba też zaspokoić inne apetyty widzów. I lecimy z akcją. Chae Young idzie zrobić wywiad z detektywem, Jung Hoo za nią dyskretnie. Ona ma spinkę-mikrofon, on ma odbiornik w uchu. Dialog właśnie mnie zabił:
JH: Gdyby stało się coś niebezpiecznego...
CY: Pardon, jestem w budynku policji, wokół wszędzie są policjanci. Co tu się może stać niebezpiecznego???
JH: ...ehm, słusznie.
:lol:

PS Aha, nie chcę ryzykować, że mi Trzykrotka natrze uszu.
Aragonte, nie zaglądaj do spoilera, bo potem będzie na mnie!
Spoiler:


I żadnych fochów na tydzień! :mrgreen:

BeeMeR - Czw 29 Sty, 2015 00:02

Trzykrotka napisał/a:
Jakie to fajne :oklaski:
wierz (palindorm)? Jest dłuższy ;)

Spoiler:

Pijana gra mych pustych fraz,
kiedy na lutni z rana gram,
ja na gramatyke nie baczę!
Ja nagram wiersz, ty jeszcze raz
przesłuchaj tasme, a na gram
sensu w nim nie licz, ani znaczeń.



QoR

Trzykrotka napisał/a:
Afera z rozdmuchaniem "romansu" jest ohydna. I pokazuje, jaką w gruncie rzeczy ludzie mają rację, że ukrywają takie sprawy. Pajęczyca załatwiła rzecz w możliwie najbardziej śmierdzący sposób, powodując i napiętnowanie obojga i podważenie ich wiarygodności jako pracowników firmy - dwa ptaszki jednym strzałem. Myślę sobie, że jak YS jeszcze nie nadaje się na bycie CEO, tak ma potencjał i zadatki na wielkość.
To strasznie przykre, żeby szykanować wolnego mężczyznę i kobietę, że łączy ich coś więcej ni firmowe sprawy :(
Niemniej mogę uwierzyć, że sytuacja jest niemiła, a im bardziej on naciska tym właściwie gorzej dla niej. I dla niego, choćby on tak nie uważał. Pewnie, że ma zadatki na kogoś wielkiego - ale na razie jeszcze jest nieco szalony, trochę dziecinny chwilami. Szarpie się jak ryba w sieci.

Bardzo mi się podobało, jak ajumma rozmówiła się z YS - wreszcie tłumacząc po ludzku co i jak, by zrozumiał i przyswoił acz niekoniecznie się zgodził z jej zdaniem - w efekcie YS ma serce dalej złamane, ale już w inny sposób.

odc. 29 jest nie tak dobry jak 28, ale za to PSH mi się w nim ogromnie podoba :serduszkate:
Trochę lepszą ma fryzurę (bo nie jest tak ulizany jak wcześniej) i gania w pięknym, doskonale skrojonym garniturze :serduszkate: (z apaszką w trupie czachy ;) )


A jaki śliczny backhug :lol:

Trzykrotka - Czw 29 Sty, 2015 00:33

Agn napisał/a:

PS Aha, nie chcę ryzykować, że mi Trzykrotka natrze uszu.
Aragonte, nie zaglądaj do spoilera, bo potem będzie na mnie!

Agagonte, nie zaglądaj, choćby nie wiem co :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Co za nadmiar słodyczy na noc :excited:
No koleżanko Agn, zrehabilitowaliście się za wcześniejsze zapowiedzi postu od misiów i szlafroczków :serce:
Jaki on śliczny

Agn - Czw 29 Sty, 2015 00:38

BeeMeR napisał/a:
Trochę lepszą ma fryzurę (bo nie jest tak ulizany jak wcześniej) i gania w pięknym, doskonale skrojonym garniturze :serduszkate: (z apaszką w trupie czachy ;) )

Co za apaszka... :lol: Swoją szosą - oni coś mają z tymi trupieciaszkami, w TGL też była apaszka w taki deseń (ino jasna i Dokko się foszył, że byle kto może nosić taką apaszkę). :mysle:
Cytat:
Agagonte, nie zaglądaj, choćby nie wiem co :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Co za nadmiar słodyczy na noc :excited:

No, po tej zapowiedzi to biedna zajrzy i mi się dostanie, że kuszę kobietę na odwyku dawką ulubionego narkotyku. Ech... ;)
Trzykrotka napisał/a:
No koleżanko Agn, zrehabilitowaliście się za wcześniejsze zapowiedzi postu od misiów i szlafroczków :serce:

To nie ja, to Junki.
Ewentualnie ja jako dostawca.
Chętnie się jeszcze czasem porehabilituję. ;)
Swoją szosą miło z jego strony, że siedząc w jakimś Szanghaju tak często uzupełnia twitterka i inne takie obrazkami-samoje...khem, selfikami. :D
Trzykrotka napisał/a:
Spoiler:
Jaki on śliczny

Zaiste. :serduszkate:

Aragonte - Czw 29 Sty, 2015 00:42

Paskudy, kuszą spoilerami i kuszą :twisted:

Oglądam końcówkę 19. odcinka Misaeng i popłakuję z cicha z Seok Yul i Sierotkiem (bo Baek Ki i Young Yi się trzymają) :cry2:
Panie Oh - noooooo! :cry2:

Agn - Czw 29 Sty, 2015 00:47

Cytat:
Paskudy, kuszą spoilerami i kuszą :twisted:

Ja jeno uprzedzam, byś nie zaglądała i przypominam ci, żeś na odwyku. :P

Aragonte - Czw 29 Sty, 2015 00:51

Jasne, nie zaglądała - toż spoilery machają do mnie łapkami i drą się "tu jestem, kliknij!" :twisted:

Misaeng 19., cd.
Team pana Oh bawi się - niby wesoło - w knajpie.
Masz babo placek, Dong Shik też pękł i płacze po wyjściu na papierosa :cry2:
Strasznie to wszystko poruszające i dobrze zagrane :(

Agn - Czw 29 Sty, 2015 00:55

Aragonte napisał/a:
Jasne, nie zaglądała - toż spoilery machają do mnie łapkami i drą się "tu jestem, kliknij!" :twisted:

No to już walcz sama ze sobą, okaż siłę i pokonaj swoją wolę otwarcia. :P

A teraz przepraszam, ale muszę się powachlować. Moon Ho (Healer, odc. 15) rozmawia z bratem-szują przez telefon. Ale jakim głosem... :serduszkate:

Aragonte - Czw 29 Sty, 2015 00:59

Otworzyłam i popodziwiałam (po cichu).

A na razie dalej sobie ryczę, oglądając koniec tego odcinka Misaeng - dla odmiany z Sierotkiem, który czuje się diabelnie winny :cry2: :cry2:

Agn - Czw 29 Sty, 2015 01:00

Cytat:
Otworzyłam i popodziwiałam (po cichu).

Widzę ten wpis! :twisted:

Aragonte - Czw 29 Sty, 2015 01:11

Cichaj, popodziwiam głośniej po odwyku :-P

Oglądam finałowy odcinek Misaeng.
Dobrze, że pojawił się Seok Yul (i pozostali ex-stażyści), bo jego poczucie humoru ratuje sytuację. Nawet jeśli Sierotek zrozumiał jego słowa nieco na opak :lol:
Coś mi się zdaje, że umowa Sierotka niedługo ma wygasnąć :-|
I Seok Yul, i Baek Ki zaczynają coś kombinować :trzyma_kciuki:

Rany, jaka to dobra drama :love_shower:
Niech szybko robią tę kontynuację :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Agn - Czw 29 Sty, 2015 01:35

Aragonte napisał/a:
Cichaj, popodziwiam głośniej po odwyku :-P

Ja ci nie bronię... ino zauważę wszystko! (Pomimo mej spostrzegawczości, która cieszy się pewną renomą.) :twisted:

Tutaj też pod kołderkę nie zaglądaj, bo to do porannej kawy będzie. :P
Spoiler:


:serduszkate:

I zmykam spać...

Aragonte - Czw 29 Sty, 2015 03:19

Zaglądam pod każdą kołderkę, pod którą może się ukrywać coś interesującego :twisted:

Skończyłam Miseang :oklaski: :serduszkate:
Wrażenia jutro, jak się wyśpię (wzięłam wolny dzień, bo czekam na kuriera z kocim żarciem i żwirkiem).

Admete - Czw 29 Sty, 2015 05:38

Aragonte napisał/a:
Rany, jaka to dobra drama :love_shower:


To teraz już wiesz, dlaczego u mnie dostała Oskę za serial roku - w zasadzie wygrała też z wieloma zachodnimi serialami. Stawiam ją na równi z takim ANZAC Girls ( choć to zupełnie inna tematyka ). Nie obejrzałam w tym tygodniu prawie nic, a jeszcze pół soboty stracę w pracy. Aragonte zajrzyj do odcinków specjalnych.

Trzykrotka - Czw 29 Sty, 2015 08:26

Agn napisał/a:
Ludzie, powstrzymajcie mnie!!!
http://www.empik.com/hist...90241,ksiazka-p
Chcę, pragnę, pożądam... Wypłaczo, nadchodź, bo nie wytrzymaaaaam. :(
Sprawię sobie na urodziny. :twisted: Byłam grzeczna, a poza tym starzeję się i trzeba się pocieszyć. :mrgreen:

Tak przy okazji - Gosia kupiła tę książkę na stronie wydawnictwa, za jakieś 10-15 zł :kwiatek: Mają w ogóle masę świetnych książek, tylko słabą reklamę, bo to jakieś wydawnictwo uczelniane.

Dla mnie Misaeng miała tendencję wznoszącą i gdzieś od 1/3 startowała w górę - emocjonalnie głównie. Aż nie wiem, czy czekać na dalszy ciąg - a nuż nie sprosta..?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group