Fantastyka - Babylon 5
asiek - Wto 09 Lis, 2010 08:54
| Admete napisał/a: | | Konwencji serialu. To nie są żli aktorzy. Z tego co wiem dużo tam aktorów teatralnych. Sinclair, Londo, Delenn - aktorzy na pewno wywodzą z teatru. Delenn czyli Mira Furlan jest Chorwatką. Przyjechała do Ameryki uciekając przed wojną na Bałkanach. Angielski nie jest jej pierwszym językiem. Peter Jurasik grający Londo też wywodzi sie z teatru. Może to dlatego. |
Ale właśnie Peter Jurasik potrafi nawet w niewielkim epizodzie przykuć uwagę widza. Jego postać jest żywa, pełna emocji, ekspresji, natomiast reszta wspomnianych bohaterów momentami przypomina mi posągi. Człowiek w estremalnych warunkach nie zachowuje się w taki sposób. Ale OK, skoro jest taka konwencja gry, to albo się ją polubi, albo nie.
Nie wszyscy aktorzy, wywodzący się z teatru, odnajdują się w filmie. | Admete napisał/a: | Cytat:
Przeszkadza mi też mentorski sposób przekazywania prawd oczywistych. Jak dla mnie scenarzysta robi to zbyt łopatologicznie. Jednak biorę poprawkę, że to specyfika Amerykanów
To znaczy jakie? Ja tego tak nie odbieram. Serial ma taki element patosu, który mi odpowiada Ja nie przepadam za trywializowaniem wszystkiego tak jak to robiono w BSG - te wszystkie obłapianki po kątach Znasz mnie Dla mnie to nierealistyczne. SGU zaczął mi się podobać, jak zrezygnowali z początkowej maniery wzorowanej na BSG. |
Nie chodzi mi o obściskiwanie, nie chodzi mi też o BSG ... Generalnie nie przepadam za filmami, w których twórcy mają widza za idiotę i trzeba mu łopatologicznie wyłożyć prawdy powszechnie znane. Patos i mentorstwo rażą mnie. Wykładanie kawy na ławę przez twórców jest pójściem na skróty. Nie zmusza się w ten sposób widza do myślenia, analizy. Lubię niedopowiedzenia, stan "między słowami"... Tego mi w obejrzanych odcinkach brakuje. Niektóre kwestie aktorów są niemal wykładami na temat fanatyzmu, braku tolerancji, szkodliwości wojny itd. Brakuje tu przestrzeni, w której widz sam mógłby dochodzić do pewnych wniosków...
Admete - Wto 09 Lis, 2010 09:00
| Cytat: | | Nie chodzi mi o obściskiwanie, nie chodzi mi też o BSG ... Generalnie nie przepadam za filmami, w których twórcy mają widza za idiotę i trzeba mu łopatologicznie wyłożyć prawdy powszechnie znane |
To zdecydowanie jestem straszliwą idiotką Ale mogę z tym żyć Ja mam inne odczucia - prawdy powszechnie znane musza byc powtarzane, bo się o nich najczęściej zapomina. B5 jest zbudowane na archetypach, przesłaniu pierwotnym, dlatego sa to powszechnie znane prawdy. Lubię o nich słuchać ponownie Straczyński, który jest głównym twórca B5 skończył psychologię i socjologię. I to moim zdaniem widać w serialu. Dużo motywów jungowskich i orwellowskich. Co do niedopowiedzeń - dla mnie jest tam ich mnóstwo w późniejszych sezonach, ale ja zupełnie inaczej odbieram pewne rzeczy.
Nie namawiam do oglądania Ja zwykle rezygnuję, jak mi cos nie leży. Wolę 125 raz obejrzeć, to co lubię Ale dobrze mi sie z toba dyskutuje
Wychowałam się na teatrze telewizji i mogę oglądac serial sf zrobiony jak teatr telewizji
Admete - Wto 09 Lis, 2010 09:04
| Cytat: | | Jego postać jest żywa, pełna emocji, ekspresji, natomiast reszta wspomnianych bohaterów momentami przypomina mi posągi. |
To na niej się skup, to jest jedna z naważniejszych postaci Minbarczycy mają być posągowi - sa wzorowani na Japończykach. Centauryjczycy to Imperium Rzymskie plus ( dla mnei osobiście ) Rosjanie w czasach carskich. Reszta postaci się rozkręci Sinclair zostanie zastąpiony w drugiej serii Sheridanem, a Boxlaitnera znasz jako aktora, to może cię nie będzie tak denerwował
asiek - Wto 09 Lis, 2010 09:13
| Admete napisał/a: | | To zdecydowanie jestem straszliwą idiotką Ale mogę z tym żyć |
Admete, to nie fair. To nie było nic osobistego i chyba o tym wiesz. Z serialem zetknęłam się po raz pierwszy i zwyczajnie wyraziłam swoje odczucia. Jesteś zawołaną fanką B5 i patrzysz na film zupełnie inaczej niż ja. Każdy z nas ma seriale, powieści, które kocha miłością pierwszą i będzie ich bronił do krwi ostatniej. | Admete napisał/a: | | Wychowałam się na teatrze telewizji i mogę oglądac serial sf zrobiony jak teatr telewizji |
Oj, może tego nie widać i nie słychać, ale ja też wychowałam się na teatrze tv ... I dokładnie w ten sposób zaczęłam podchodzić do B5.
Już się zamykam i nie będę krytykować.
Admete - Wto 09 Lis, 2010 09:15
| Cytat: | | Admete, to nie fair. To nie było nic osobistego i chyba o tym wiesz. |
Wiem i autentycznie się śmieję naprawdę Z siebie głównie A do Ciebie się uśmiecham znad chusteczek i papieru toaletowego, którego używam jako chusteczek dodatkowo. Lubię tak dyskutować, wiesz o tym. Przecież ci napisałam, ze lubię wymianę poglądów - pisz, bo inaczej będę się nudzić i wtedy się będę fochać Jestem na zwolnieniu i potrzebuję urozmaicenia.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 11:45
Asiek, nie uciekaj, pliss
W sumie to zgadzam się po części z Twoimi zastrzeżeniami co do gry w tym I sezonie, potem się "rozkręcili" nieco. I akurat te zarzuty powtarzają się na wszystkich forach poświęconych B5, więc nie Ty jedna masz takie zdanie
Admete - Wto 09 Lis, 2010 11:47
No właśnie, ja tylko odbiłam piłeczkę Też o tych zarzutach czytałam. Nie daj się prosić, muszę sobie gdzieś dyskusję ćwiczyć
Aragonte ostatnio przypomniałam sobie scenki, jak Lennier reperował z Garibaldim motor i jak Londo uświadamiał go co do prawdziwego życia na stacji Musze zrobić te streszczenia 5 sezonu.
O włąśnie! Asiek nie jestem taka bezkrytyczna. Nie przepadam za 5 sezonem. Uważam, że w porównaniu do sezonów 2-3 jest słabszy. A pierwszy jest dośc specyficzny. Faktycznie może być trudny w odbiorze.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 11:53
Dobre były te scenki
A do piątego sezonu, jak sama pamiętasz, podchodziłam jak pies do jeża
Admete - Wto 09 Lis, 2010 12:11
Pamiętam Cóż - ostatecznie to nie wina Straczyńskiego, tylko producentów. Wszystko wepchnęli do sezonu 4. Ale z drugiej strony mamy bardzo dynamiczny sezon 4. No i zrobili ostatni odcinek wtedy przy 4 serii, bo się bali, że więcej nie dostaną. Gdyby nie było 5 sezonu, to puściliby Sleeping in the light po 4 sezonie.
asiek - Wto 09 Lis, 2010 12:24
Zastanawiam się, czy telepata Ironheart stał się Vorlonem ? ... I dlaczego Kosh nie interweniował ? Jest tylko biernym obserwatorem, czy też będzie bardziej aktywny w dalszej części serialu ?
Admete - Wto 09 Lis, 2010 12:28
Vorlończycy nie lubią gwałtownych zmian, najchętniej by nie interweniowali, ale jak muszą, to robią to dość bezwzględnie Teoretycznie są przeciwieństwem Cieni, które stawiają na konflikt. Kosh jest w zasadzie wyjątkiem i kiedyś za swoje decyzje zapłaci wysoką cenę. Poza tym mówią zagadkami "Mówić jak Vorlon" to mówić niezrozumiale
Ten telepata podniósł swoje zdolności. I tak, Vorlończycy mogą się porozumiewać telepatycznie ( na przykład ze swoimi statkami, które są żywe ). Nie stał się Vorlonem.
Straczyński tak pisał o postaci Ironhearta:
"Ironheart was created, as one of many reasons, to exemplify a problem that is growing within Psi Corps. There will be other symptoms, though not as grand as that one."
Problem telepatów będzie powracał. Wiemy, że już po czasach B5 doszło do wojen telepatów na Ziemi.
Londo ma trzy żony i w następnym odcinku tak sie o nich wyrazi: ""Love, pah! Overrated. These are my three wives--pestilence, famine, and death!"
I te trzy żony się kiedyś pojawią. Poza tym każdy dorosły Centauryjczyk ma po 6 wypustek I dwa serca.
Admete - Wto 09 Lis, 2010 12:48
Znalazłam taką informacje ogólną o universum B5"
| Cytat: | It is the dawn of the third age of mankind, the middle of the twenty-third century. Man is far from alone in the universe.
A hundred years ago, humanity made contact with its first alien civilization -- or more to the point, they made contact with us. Before the arrival of the Centauri, we were confined to our own solar system, forced to use slow sleeper ships to explore the universe. The Centauri gave us the stars, offered us the use of their "jumpgates" -- portals into hyperspace -- and later, taught us to make our own. In exchange for this and other technologies, they asked only for trinkets, novelties to sell back home.
In the eighty years that followed, humanity flexed its muscles, expanding outward at a rapid pace. When a group of less powerful races was attacked by an invading army, Earth came to their aid, cementing its role as a major galactic power, if a young, brash one.
The wave of euphoria came crashing down when humanity made contact with a mysterious race called the Minbari. The Earth-Minbari War began with a misunderstanding, a human captain and a Minbari commander too quick on the trigger. Thanks to bad luck or something darker, our first meeting with the Minbari resulted in the death of their supreme religious and political leader. To the Minbari, what followed was a holy war, vengeance for the murder of their spiritual leader. Earth was no match for the technologically superior Minbari, and they easily beat us back to our home planet.
Then, without explanation, as their ships closed in on Earth and wiped out our last desperate defenses, the Minbari halted their advance and surrendered. Only an elite few knew why.
The Babylon Project was conceived in the aftermath of the war. Modeled after the United Nations, it would be a meeting place, neutral ground where the powers could meet and work out their differences peacefully.
The first three Babylon stations were sabotaged in mid-construction. The fourth was completed, but just as it was about to go online, it vanished without a trace. The Earth government would have stopped there, but some of the alien governments, seeing the value of a meeting ground, offered financial assistance for the construction of a fifth station. Naturally, there were strings attached.
Babylon 5 is the story of the last of the Babylon stations, the last hope for a galaxy without war. It begins in the year 2257 with the opening of the Babylon 5 station. |
asiek - Wto 09 Lis, 2010 12:51
| Admete napisał/a: | | Londo ma trzy żony i w następnym odcinku tak sie o nich wyrazi: ""Love, pah! Overrated. These are my three wives--pestilence, famine, and death!" |
... A to zbój jeden ! ... Podobał mi się jego występ, kiedy przedstawiał obyczaje religijne swojej rasy. Niezwykle pobożny z niego Centauryjczyk ...
Admete - Wto 09 Lis, 2010 12:57
No z tymi żonami to jazda będzie. W ogóle Londo jest rewelacyjny Poczekaj jak będzie Lenniera sprowadzał na złą drogę I stopniowo coraz bardziej skomplikowany.
Na temat funkcjonowania stacji:
| Cytat: | Babylon 5 is a space station in neutral space more or less central to all five of the different alliances, human or alien. To get to one or the other, you have to pass through this sector of space. Thus, Babylon 5 has been created as a sort of port-of-call for travellers, statesmen, emissaries, traders, refugees and other, less savory characters.
Five miles long, Babylon 5 is divided into separate, discrete sections that rotate at differing speeds to provide different gravities to accommodate those who come to the station.
As for locations inside B-5...we've designed a number of very different looks and locations to give it a non-claustrophobic feel. By virtue of being patterned physically after the work of such scientists as Gerard K. O'Neill, the absolute center of the elongated station (which revolves to provide gravity) is a sort of hollow-world look, with fields and hydroponic gardens along the 360-degree circular section (which is about a half-mile, or a mile across)...and as you get closer to the absolute center, where a transport tube cuts from one end of the station to the other, naturally you get less and less gravity until you can literally hang suspended. This area is known as the Garden.
And there are living areas designed to accommodate different environments and atmospheres and conditions. The alien sectors are off-limits to humans without protection (breathing gear and other measures). Similarly, a heavy CO2 breather or methane breather would have to wear an encounter suit to travel among the humans on the station. In addition, the B-5 station is actually made up of several independent (though connected) sections, each revolving at a different speed in order to create alternative areas of gravity.
Some sections of the station, called the Downbelow, are inhabited by Babylon 5's equivalent of the homeless, called Lurkers. Most of them are people who came to the station looking for work; they didn't find any, and can't afford passage offstation. No government is willing to pay to ship them home (and in some cases, they wouldn't even be allowed home) so they languish on the station. The Downbelow is a center of criminal activity on B5, though by no means is crime confined to that area.
Finally, on sets and the "look" of the place...again, there will be a mix. Parts of the station are still under construction, and parts are finished. Some sections are in daylight, some in night, alternating by level and sector. On the very outer ring, the viewports are in panels ON THE FLOOR, so you're looking down and out into space, revolving beneath your feet. Some places will be beautifully finished and neat, and other areas will be very rough and in-the-works. (Remember, B5 only recently went operational, and thus there are still some parts being constructed.)
In talking with our production designer, John Iacovelli, the one term he kept using, over and over, was "travelogue." We should get a real sense in this show of a world turned inside out...with varying textures, lighting, angles, and a mix of looks. There will not be a homogeneous look to this place, if I or Iacovelli have anything to say about it. You can walk from the carefully and neatly appointed Council Chamber room, to the high- tech control room, to a section of the station under construction and exposing beams and wires, to the dark and noire-looking nightclub, to the Garden, to....
You get the idea.
BTW...the Babylon 5 station isn't just floating there. It's at the L-5 point in a binary star system between a moon and Epsilon 3, a barren, lifeless planet.
Well, a theoretically barren and lifeless planet, anyway.... |
Admete - Wto 09 Lis, 2010 13:24
Ktoś chce mapkę stacji?
The "front" part of the leading sphere has the bay entry opening into the station's axis. It is flanked by two observation domes (the two "bridges")
The Docking bay is a ringlike section around the equator of the leading sphere. Ships enter through the axis of the sphere and are "lowered" down into an empty slot in the bay.
The Cobra bays are on the three struts supporting the leading sphere.
The Med lab is a sphere shaped area snug against Blue Section.
The other sections are shaped like rings.
Blue section: Political officialdom.
Red section: Business. (I hazard a guess that the Zocalo is located here, but am uncertain)
Green section: Ambassadorial accommodations.
Grey section: Exotic alien environments; industrial areas.
Brown section: Slums and brothels.
The Garden is the hollow cylindrical area with hydroponic gardens. One often sees this in the open-air luxury restaurants.
The Core Shuttle runs down the station's axis.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 13:27
| asiek napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Londo ma trzy żony i w następnym odcinku tak sie o nich wyrazi: ""Love, pah! Overrated. These are my three wives--pestilence, famine, and death!" |
... A to zbój jeden ! ... Podobał mi się jego występ, kiedy przedstawiał obyczaje religijne swojej rasy. Niezwykle pobożny z niego Centauryjczyk ... |
Tiaaa, i komentarz Vira do tegoż: Amabasador osiągnął jedność z bogami czy coś w ten deseń
Admete, plan stacji obejrzę później, usiłuję pracować
Admete - Wto 09 Lis, 2010 13:37
| Cytat: | | "Ahh! He has become one with his inner self!" |
Idź pracować. Ja pójdę coś pooglądać.
Mnie się jeszcze podoba to:
"my shoes are too tight, and I have forgotten how to dance," - to było chyba w tym odcinku o zakochanych. Cóż moje buty też są za ciasne i też już nie pamiętam, jak się tańczy...Metaforycznie mówiąc...
Deanariell - Wto 09 Lis, 2010 14:14
Wypowiedziałabym się szerzej, ale weny nie mam... Mam nadzieję ,że Asiek przebrnie przez pierwszy sezon, który w istocie bywa momentami taki sobie oględnie mówiąc... Ja to chyba go w ogóle w telewizji nie widziałam, tylko później z Admete, jak już znałyśmy dalszy rozwój akcji i byłyśmy zauroczone, więc mniej krytyczne - nie pamiętam dokładnie jak to było. Oglądając to teraz trzeba pamiętać jaka na ogół była stylistyka filmów, które kręcono w tamtym okresie, co B5. Admete ma rację, że np. Star Trek NG jest trochę podobny w swej "teatralności", mnie to akurat nie raziło, bo wtedy nikomu nie śniło się nawet, jak zmieni się sposób produkcji i montażu seriali dwadzieścia lat później. Trzeba zauważyć, że sceny w przestrzeni kosmicznej oraz m.in. statki Cieni przedstawione zostały jak na owe czasy dość nowocześnie i zapierały nam dech w piersiach. Jeśli teraz ktoś pierwszy raz ogląda B5 musi siłą rzeczy odbierać to trochę inaczej, bo jest już "skażony" najnowszymi konwencjami, trendami i serialową modą. W B5 "teledyskowej" stylistyki raczej nie uświadczysz, choć naturalnie dynamiczny montaż scen się owszem pojawia.
Asiek - daj szansę Sheridanowi. Jemu raczej żywotności i charakteru trudno odmówić.
Admete, jak widać zwolnienie chorobowe Ci służy.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 14:31
Ktoś chce sobie przypomnieć/obejrzeć rozprawę dwóch potężnych ras?
Cienie kontra Vorloni:
http://www.youtube.com/watch?v=Ok4FJn5lpB4
asiek - Wto 09 Lis, 2010 14:50
Taaaa... baaaardzo ożywiona dyskuja.
Statki Cieni wyglądają jak kleszcze .... Wiem, wiem skojarzenia, to przekleństwo.
| Deanariell napisał/a: | | Asiek - daj szansę Sheridanowi. Jemu raczej żywotności i charakteru trudno odmówić. |
Jemu, to z pewnością dam szansę ... Ale póki co jeszcze nie się objawił.
| Deanariell napisał/a: | | Wypowiedziałabym się szerzej, ale weny nie mam... Mam nadzieję ,że Asiek przebrnie przez pierwszy sezon, który w istocie bywa momentami taki sobie oględnie mówiąc... Ja to chyba go w ogóle w telewizji nie widziałam, tylko później z Admete, jak już znałyśmy dalszy rozwój akcji i byłyśmy zauroczone, więc mniej krytyczne - nie pamiętam dokładnie jak to było. Oglądając to teraz trzeba pamiętać jaka na ogół była stylistyka filmów, które kręcono w tamtym okresie, co B5. Admete ma rację, że np. Star Trek NG jest trochę podobny w swej "teatralności", mnie to akurat nie raziło, bo wtedy nikomu nie śniło się nawet, jak zmieni się sposób produkcji i montażu seriali dwadzieścia lat później. Trzeba zauważyć, że sceny w przestrzeni kosmicznej oraz m.in. statki Cieni przedstawione zostały jak na owe czasy dość nowocześnie i zapierały nam dech w piersiach. Jeśli teraz ktoś pierwszy raz ogląda B5 musi siłą rzeczy odbierać to trochę inaczej, bo jest już "skażony" najnowszymi konwencjami, trendami i serialową modą. W B5 "teledyskowej" stylistyki raczej nie uświadczysz, choć naturalnie dynamiczny montaż scen się owszem pojawia. |
Riella, całkowicie się z Tobą zgadzam... W kinematografii upłynęły "lata świetlne" od czasów, kiedy powstał B5. Do tego inaczej odbierają serial zawołani fani, a inaczej taka świeżynka jak ja.
Fanką ST nigdy nie byłam, ale za to we wczesnej młodości oglądałam "Kosmos 1999". To był szał.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 14:56
Musisz poczekać do II sezonu, niestety
A do III na mego ukochanego bohatera
A statki Cieni przypominały mi głównie pająki
Admete - Wto 09 Lis, 2010 15:37
| Cytat: | | Ja to chyba go w ogóle w telewizji nie widziałam, tylko później z Admete, jak już znałyśmy dalszy rozwój akcji i byłyśmy zauroczone, więc mniej krytyczne |
Dobrze pamiętasz. Ja też nie widzałam całej pierwsze części. Trudno było trafić, jak ta cała telewizja Wisła to była jakimś półamatorskim sposobem robiona Ale od drugiego to juz poszło, a trzeci i czwarty to juz oglądałysy obowiązkowo na tvn.
| Cytat: | | Trzeba zauważyć, że sceny w przestrzeni kosmicznej oraz m.in. statki Cieni przedstawione zostały jak na owe czasy dość nowocześnie i zapierały nam dech w piersiach. |
To też prawda, dostawali nawet za efekty nagrody
| Cytat: | | A statki Cieni przypominały mi głównie pająki |
Mnie tez, ale aśkowe kleszcze też dobre Same Cienie zaś przypominają pająki i cienie właśnie Statki Cieni też poniekąd żyją, poniekąd Kiedyś pewnie zrobią remake B5 tak jak zrobili z BSG i prawdopodobnie będę tego remaku nienawidzieć, tak jak dawni fanowie BSG Ze staroci fantastycznych z lat 90 bardzo lubię też Gwiezdną eskadrę Riella pamiętasz to mam nadzieję? Oglądalismy to zawsze w soboty u ciebie razem z Jarkiem i Akne chyba nawet...
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 16:59
Ooo, jakie ładne avatarki Ivanova is God mi się podoba. Ale ukradłam też parę innych, Marcusa również
Admete, widzę, że przebrałaś się w odpowiednią sukienkę
Ta scenka z różą to chyba z I sezonu? Kiedy Ivanova dostała kwiatuszek od tego swojego exa?
Admete - Wto 09 Lis, 2010 17:12
Właśnie nie pamiętam tej róży, za to pamiętam róże w liczbie mnogiej Avatarki są faktycznie udane. Nie ma ich niestety w sieci zbyt wiele. Wkleje może jeszcze jakieś Mam jeszcze Ivanovą i Boom
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 17:23
A ja pamiętam tę różę - przede wszystkim fakt, że Susan wywaliła ją do śmieci pod koniec odcinka
A co do Twego zamówienia, to trzeba się zdobyć na cierpliwość - jakoś zakodowałam sobie informację "In stock" (bo zazwyczaj tak było), a tymczasem teraz stoi jak byk: "Usually dispatched within 9 to 12 days."
Czyli pewnie dopiero po 15 listopada ściągną mi z karty, a dostaniesz to - mam nadzieję - niedługo później.
|
|
|