Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Wampiry i wilkołaki
Agn - Pon 10 Maj, 2010 20:49 W końcu jej obiecał, że nie będzie tego robił, a Damon jest słowny, zauważyłaś? I zaufanie stanowi dla niego naprawdę wielką wartość, na którą nie ma ceny. To tylko jeden z wielu powodów, dla których lubię Damona.asiek - Pon 10 Maj, 2010 20:55
Agn napisał/a:
W końcu jej obiecał, że nie będzie tego robił, a Damon jest słowny, zauważyłaś?
Fakt, jest... ale w ostatecznym rozrachunku, to niedobrze wszak obiecał, że zabije Stefka. ... A ja Stefka luuuuuubię...Agn - Pon 10 Maj, 2010 21:14 Dokładnie to Stefkowi powiedział, że jeśli ktoś kiedykolwiek miałby go zabić, to będzie nim on - Damon. A to nie jest równoznaczne z "zabiję cię, facet". Zaś wcześniej (jakieś 150 lat wcześniej) obiecał mu wieczne cierpienie i wywiązuje się ze swych obowiązków b. sumiennie.
Mnie Stefek męczy. I nudzi. Drętwy jest.
Właśnie na dobranoc zarzuciłam sobie 1x12 i tam było właśnie o tym, czym jest dla Damona zaufanie. Ja tego faceta wielbić bardziej chyba już nie mogę. Caitriona - Pon 10 Maj, 2010 23:46
Agn napisał/a:
Wybaczam wtręt Potwierdzam, to postać z The host - Intruza. A co?
A, nic takiego. Po prostu ten zwrot o rycerzu zwrócił moją uwagę a w sumie mam zaplanowane czytanie 'kiedyśtam' Intruza, tak w celach sprawdzających: czy pani Meyer potrafi pisać, czy nie
Dzięki!
A wilkołaka na Dzikim Zachodzie, w ostrogach i kapeluszu, tobym sobie obejrzała, dla relaksu i polewki asiek - Wto 11 Maj, 2010 08:33
Agn napisał/a:
Mnie Stefek męczy. I nudzi. Drętwy jest.
A mnie podoba się jego uczucie do Eleny i to, że stara się walczyć ze swoją naturą. ... Damon, przy całym swoim uroku, jednak pozostał bestią. ... Wprawdzie scenarzyści przez ostanich kilka odcinków zaoszczędzili nam krwawej jatki w wydaniu naszego ulubieńca, ale to nie oznacza, że przestał żłopać ludzką krew... Wszak nadal jest w pełni sił, znaczy diety nie zmienił. ... Zaufanie i słowność, to niewątpliwie zalety Damona, ale nie umniejszają jego wad. ... Co tu dużo gadać, lubię niegrzecznych chłopców ... Ale to jest , jak zabawa z ogniem. ... A ponieważ noszę ślady licznych poparzeń, to doceniam /nareszcie ! / takich facetów, jak Stef.
W tej sytuacji doskonale rozumiem Kachnę, najlepiej mieć obu braci pod ręką, bo każdy z nich oferuje inne emocje.
Agn, polecam Ci całkiem ciekawy klipek Elena/Damon... http://www.youtube.com/wa...player_embeddedAgn - Wto 11 Maj, 2010 20:58 Pewnie że diety nie zmienił. Aczkolwiek kiedyś miał moment, że aby udobruchać Stefka, postanowił przez tydzień żywić się zwierzętami ("Ale nie będę jadł niczego... co ma... pióra..." ). Nie, dieta wiewiórkowa jest nie dla niego. Ja wiem, że to bestia jest, ale, kruca, to wampir, a nie miś, z definicji jest drapieżnikiem.
A Stefek... Stefek jest naprawdę nudny. Żeby on chociaż był jakiś inny nieco, bardziej rozrywkowy, trochę się wyluzował... i gdyby scenarzyści napisali mu ciekawsze dialogi z Eleną. A tak... Edward Cullen II, flachm!
Damon jest niegrzecznym chłopcem, z którym uchowaj Eru nie należy się zadawać. Nie twierdzę, że jego pozytywne cechy umniejszają jego wady - wprost przeciwnie, wręcz je podkreślają przez kontrast. Np. na zabój kocha tę Katherine, patrz, ile odcinków starał się ją wydostać z grobowca. Bite 150 lat za nią tęsknił, co pokazuje, jak silne było to uczucie z jego strony. Ale nie można zapomnieć, że przy tym to zabójca, którego bawi zabijanie innych i nie ma szacunku dla ludzkiego życia (prawie). Właśnie ten zbiór kontrastów sprawia, że jest taki interesujący. Nie jest jednowymiarowym facetem, tylko wampirem z krwi (hmm, głównie krwi ) i kości. Drapieżnikiem. I trzeba się z tym pogodzić. Cóż, takich bohaterów ciekawiej się ogląda niż wiecznie prawych Stefanów. Wyobraź sobie całą wieczność z takim Stefanem. *ziewa*asiek - Śro 12 Maj, 2010 08:38
Agn napisał/a:
Cóż, takich bohaterów ciekawiej się ogląda niż wiecznie prawych Stefanów.
Jaaaasne... zło zawsze ma więcej uroku.
Agn napisał/a:
Wyobraź sobie całą wieczność z takim Stefanem. *ziewa*
Jeden facet na wieczność ?! NEVER ! *pada na pysk, bo ziewanie zabiło ją na śmierć* Agn - Śro 12 Maj, 2010 20:54 Poza tym to zło jest bezpieczne. Podejrzewam, że gdybym w życiu spotkała kogoś w typie Damona, to nie piałabym z zachwytu ani nie padła na kolana. Ale oglądać? Tak, poproszę! Dla mnie dwa razy!
PS Ładny avek! Miałam podobny poprzednio, ale pstryknęłam fotkę z ujęcia z drugiego odcinka i... i tak już zostało. asiek - Śro 12 Maj, 2010 22:00
Agn napisał/a:
PS Ładny avek!
Dzięki, mnie też się moja sukienka baaardzo podoba...
Agn, a tę zajawkę widziałaś ?
http://www.youtube.com/wa...player_embeddedAgn - Czw 13 Maj, 2010 23:36 Ooo, nie widziałam! *ładuje... ładuje... pół godziny później wreszcie może obejrzeć*
Aha!
Wcale nie wiwatowałam na dziesiątej sekundzie... ani trochę!
PS Tak sobie właśnie myślę i zaczynam główkować na wszystkie strony świata... Mam zonka. Czy Alaric jest wampirem??? Bo tak, początkowo zachowywał się jak wampir - nie wszedł do domu Jenny, gorączkowo szukał dość charakterystycznego pierścienia, jakby bał się, że słońce go spali... Z drugiej jednak strony: do domu pani Givens wszedł bez zaproszenia, nie widać, by się żywił krwią (a wręcz odżywia się kanapkami, choć to żaden dowód - była scena, w której Damon jadł frytki), verbena nic mu nie robi, a żonsia mogła mu namieszać w łebku wampirzymi czarami (co jest chyba niemożliwe do wykonania na wampirze). Jest dosyć silny i sprytny, dlatego w odcinku, kiedy razem z Damonem ratowali Stefcia, jakiemuś wampiórowi-popierdółce nie udało się go zabić (atak od tyłu), ale zbyt wolny (odcinek z dziennikiem, kiedy strzelał kołkami do Stefka - wolno ładował broń). Więc IMHO nie jest wampirem, ale chyba twórcy chcieli na początku, by wszyscy myśleli, że tak, to jest krwiopijca. Zaczęłam się nad tym zastanawiać, bo lecę serial od początku i zapomniałam o tych początkach, scenki z szukaniem pierścienia czy nie-wejście do domu Jenny, a cały czas pamiętałam o tych innych detalach, z dalszego ciągu. I miałam lekki mętlik w głowie.asiek - Pią 14 Maj, 2010 08:06 Co do Alarica, to miałam te same wątpliwości... Ta scena z progiem nasuwała podejrzenie, że jest wampirem. Może scenarzyści mieli wahnięcie co do tej postaci, albo celowo chcieli trochę zamieszać w serialu. ... A tak w ogólności, to Alaric jest całkiem sympatycznym gościem... i do tego przystojnym.
Jeszcze nie widziałam ostatniego odcinka, ale już wiem, że ...
Spoiler:
pojawi się Kachna... i to ją Damon pocałuje... Jednak czyni to w przeświadczeniu, że to Elena.
Agn - Pią 14 Maj, 2010 08:49 Też czytałam te spoilery i wiem, że to ona,
Spoiler:
a nawet w zajawce było takie zdziwione "Katherine?" No i dlatego wiwatowałam. Będzie Kasieńka, nieco obejrzymy sobie jej obecną relację z Damonem... Ciekawe, czy pośle ją do diabła? Ponoć w książce to zrobił (znaczy się kazał jej iść do diabła). A wiwatowałam, bo, kurcze, Kasia z Damonem to byłaby ciekawa parka. Damon, jakkolwiek go uwielbiam, ma jednak w sobie sporo zła. Mógłby tak ładnie... dręczyć Kasię.
Choć Elena też by u mnie zapunktowała, gdyby wybrała złego chłopca - nie nudziłaby się z Damonem. Już nie wspominając o tym, że Elena, ilekroć staje twarzą w twarz z Damonem, najczęściej zwiesza wzrok z jego oczu na usta i z powrotem.
Odnośnie Alarica - myślę, że specjalnie to zrobili - pokazali go jako kolejnego wampira, by później dawać znak, że nie, nic nie jest takie, jak myślicie.
Alaric jest b. fajnym bohaterem, b. go lubię. Facet, który go gra, całkiem przystojny... tylko nie mogę zapomnieć, że to właśnie on grał w Legalnej blondynce tego idiotę-narzeczonego-bohaterki. asiek - Pią 14 Maj, 2010 09:19
Agn napisał/a:
Alaric jest b. fajnym bohaterem, b. go lubię. Facet, który go gra, całkiem przystojny... tylko nie mogę zapomnieć, że to właśnie on grał w Legalnej blondynce tego idiotę-narzeczonego-bohaterki.
To jestem w szczęśliwszej sytuacji, bo nie oglądałam Legalnej blondynki.
Spoiler:
A'propos Kachny, to również słyszałam Johnowe "Katherine", ale sądziłam, że w zajawce zamącili, aby widzów wprowadzić w błąd co do jej obecności w finałowym odcinku. ... A tu proszę wampirzyca we własnej personie ! ... Hmmm... też jestem ciekawa, co Damon na to ? ... Chociaż jeneralnie jestem za tą parą, bo szkoda mi Stefka ponuraka.
EDIT:
Zaraz zasiądę do finałowego odcinka ... Robota nie zając może poczekać. asiek - Pią 14 Maj, 2010 13:03 Ehhhh... jaki słodki Damonowy odcinek... *szuka kropli nasercowych*
Zakończenie dziwne... Trochę kupy się nie trzyma, ale pewnie scenarzyści wszystko wyjaśnią w następnym sezonie.
... A wrzesień taaak daaaaalekoooo. Agn - Sob 15 Maj, 2010 00:09 Ja się zastanawiam, skąd się ta Kaśka napatoczyła, bo nic na jej przybycie nie wskazywało, a tu stoi sobie elegancko z kiecką w łapkach, gada z Damonem, udając Elenę (swoją szosą jej ostrożne zachowanie sprawiło, że mi się lampa zaświeciła - aha, to już pewnie jest Kasia). Ale czemu miałoby się kupy nie trzymać? Wszystko elegancko. Swoją szosą... ciekawe, czy Damon się w końcu jednak zorientował, kogo całuje. O jeżu kolczasty, bardzo Damonowy odcinek, ja proszę takich więcej!
I tak, pewnie we wrześniu poznamy jakieś bliższe szczegóły, co będzie dalej.
Btw czy tylko ja się cieszę, że ktoś w końcu zrobił z Johnem porządek?asiek - Sob 15 Maj, 2010 00:17
Agn napisał/a:
Ale czemu miałoby się kupy nie trzymać? Wszystko elegancko.
Jej zjawienie się przed domem Eleny uważam za dziwne, a co gdyby Elena była już w domu ? ... Druga rzecz, to że wygląda identycznie, jak Elena nie powinno oznaczać, że zachowuje się tak samo... i skąd znała układ domu, od razu wiedziała, gdzie pójść ? Nie było z jej strony żadnego wahania, jakby wchodziła do siebie... Trochę, to naciągane...
Chyba, że scenarzyści przekonają nas, że Kachna wcześniej obserwowała Elenę.
Agn napisał/a:
Btw czy tylko ja się cieszę, że ktoś w końcu zrobił z Johnem porządek?
Nie lubiłam tej postaci, ale w sumie, to nie wiem dlaczego Kat go wypatroszyła, wszak - wedle słów Isobel - zrobił to co ona chciała... No nic, na odpowiedzi trzeba będzie sporo poczekać...Agn - Sob 15 Maj, 2010 00:26 A co jeśli domy wyglądają podobnie? Nie wiem, jak w Stanach, ale np. w Anglii większość mieszkań budowana jest tak samo, mogła się więc domyślić. Może te wampiry mają ekstra węch i szła po zapachu Eleny? Albo czymś w tym guście. Poszła do kuchni, bo tam z pewnością słyszała, jak John dobierał się do lodówki, więc tu mogła pójść za słuchem. Ale jej zachowanie i tak było ostrożne, prawie się nie odzywała, zapewne po to, by się nie ujawnić przed czasem. Wyglądała mi na kogoś, kto chłonie wszelkie informacje. I udało jej się - na dzień dobry wie np. że Bonnie jest czarownicą, Elena ze Stefkiem i że Damon się w niej kocha. I zapewne jeszcze parę innych rzeczy. Nie nazwała też Jenny po imieniu, co wskazywałoby, że na dobrą sprawę nie wiedziała, z kim konkretnie ma do czynienia (choć z pewnością z kimś z rodziny).asiek - Sob 15 Maj, 2010 09:16 Tak sobie myślę, że w interesie Kathrine jest zabicie Eleny... Może więc będzie tak, że w kluczowym momencie Damon tknięty przeczuciem /ch....a, już ktoś mnie tak całował/ wróci do mieszkania Eleny ? aś - Sob 15 Maj, 2010 11:07
asiek napisał/a:
Może więc będzie tak, że w kluczowym momencie Damon tknięty przeczuciem /ch....a, już ktoś mnie tak całował/ wróci do mieszkania Eleny
wydaje mi się, że Damonowi już coś nie pasowało przy i po tym pocałunku (widać to jak Elena wchodzi do domu). zresztą normalnie Elena przerwałaby to całe całowanie, bo czułaby się nie w porządku wobec Stefana (najpierw rozwiązałaby tą kwestię, a dopiero później wpadała w ramiona Demona), poza tym jak pojawiła się Jenna, to po Elenie nie było widać ani śladu zmieszania- a wydaje mi się, że właśnie tak by zareagowała.
ogólnie po oglądnięciu odcinka miałam takie uczucia:
- biedny Jeremy!! ,
- co z Caroline (jakoś polubiłam tę postać),
- dobry Damon nie jest taki fajny jak ironizująco-sarkastyczno-zły Damon
- Stefan "ciepłe kluchy" Salvatore jest chyba najbardziej bezbarwną postacią w tym serialu!!
poza tym jestem trochę rozczarowana ostatnim odcinkiem... ogólnie finały sezonów powinny być takie, że widz po ich oglądnięciu jedyne co może powiedzieć to: "O kurcze!" i "CO DALEJ??!!" . mnie nic takiego się nie nasunęło. czegoś mi brakowało, jeszcze nie wiem czego, ale jak do tego dojdę, to na pewno dam znać Agn - Sob 15 Maj, 2010 21:30 Aczkolwiek gdyby Damon doszedł do wniosku, że to nie była Elena, to by tam od razu wparował.
Mnie Damon ogólnie bardzo pasuje. Początkowo to był ten "zły" brat (ta, jasne!), ale od początku się dowiadujemy, że obiecał Stefciowi wieczne cierpienie. W miarę jak serial się rozwijał, dowiadywaliśmy się, dlaczego. I wyszedł całkowicie inny obraz Damona. Może nie świętego, ale jednak... to nie jest aż tak zły facet, on też ma uczucia. Np. jak Stefek mu mówił, że Damon ma w sobie dobro - Damon zabił Tannera raczej, by pokazać "właśnie, że nie", ale to był tylko pokaz, bo najwyraźniej Stefek uderzył w czułą strunę.
Stefek jest bezbarwny, ACZKOLWIEK ma swoje momenty. Ale o tym już gdzieś pisałam.
Caroline to i ja lubię.
A po ostatnim odcinku zaczynam się zastanawiać, czy w drugim sezonie nie szykują nam się jakieś wilkołaki - widzieliście te oczy Tylera???praedzio - Śro 16 Cze, 2010 07:53 Po wczorajszym odcinku najnowszego True Blood sezon na wampiry uważam za rozpoczęty! Admete - Śro 16 Cze, 2010 07:55 Jak rozumiem polowań na wampiry? praedzio - Śro 16 Cze, 2010 08:12 Też. Agn - Śro 16 Cze, 2010 08:16 Oho, mamy na forum wyznawczynię kołka? praedzio - Śro 16 Cze, 2010 08:23 To nie ja, jakby co.