To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Alicja - Wto 03 Lut, 2009 18:16

spin_girl napisał/a:
ciemięgowatością

:rotfl:
ja też trzymam się wersji nie-dziewictwa kurczowo :mrgreen:

Tamara - Wto 03 Lut, 2009 20:33

No to 3:2 dla niedziewica :mrgreen:
Gosia - Wto 03 Lut, 2009 20:39

Ja tylko proszę, jeśli rozmawiamy na ten temat, to proszę o argumenty, a nie przerzucanie się jedynym słusznym: był/ nie był...

P.s. Moim zdaniem był :mrgreen:

Alicja - Śro 04 Lut, 2009 09:21

argumentów już tyle przytoczono :-) ale można raz jeszcze. Nie wierzę po prostu, że w tym wieku był dziewicem. Nierealne w czasach w których żył i w otoczeniu jakim przebywał. Za dużo kobiet dookoła i mężczyzn z którymi prowadził interesy, finalizując je nie przy herbatce :roll: Nie twierdzę że skakał z kwiatka na kwiatek i szalał z aktoreczkami. Ale inicjację miał za sobą. Poza tym jego spojrzenie filmowe nie pozwala nawet przypuszczać, że Jasiek nie wiedział co robi się z kobietą
Pozwólcie mu być mężczyzną

trifle - Śro 04 Lut, 2009 09:44

Alicja napisał/a:
Poza tym jego spojrzenie filmowe nie pozwala nawet przypuszczać, że Jasiek nie wiedział co robi się z kobietą


Już się miałam nie włączać, ale! ;) spojrzenie filmowe to nie jest argument :roll:

Alicja - Śro 04 Lut, 2009 09:53

trifle napisał/a:
spojrzenie filmowe to nie jest argument


jeśli ktoś chce widzieć mężczyznę doświadczonego to nawet spojrzenie wystarczy. a jeśli dziewica - to guzik ze snu dla niego też będzie wystarczający :wink: ( zazdroszczę Mag tego snu :mrgreen: )
Myślę, że każda z nas wierzy w to co pisze i tak powinno pozostać. Przecież nie o to chodzi żeby kogoś przekonać do swoich racji :-D

Gosia - Śro 04 Lut, 2009 16:38

Ależ oczywiście, że nie, to akademicka dyskusja :mrgreen:
spin_girl - Śro 04 Lut, 2009 17:07

Ćwiczymy się w sztuce szermierki słownej wyższej klasy- bez oręża w postaci faktów lub logicznych argumentów. :mrgreen:
Anonymous - Śro 04 Lut, 2009 18:22

bo optanki nie-dziewictwa są pewne swojej wersji, manifestum non eget probatione
spin_girl - Czw 05 Lut, 2009 10:18

Mag13 napisał/a:
Ciekawe, że żadna z optantek nie-dziewictwa snów o Thorntonie jakoś nie miała...... To potwierdza jedynie, do czego prowadzi brak wiary.....

oj miały, miały....bardzo nie-dziewicze! :wink:

Tamara - Śro 15 Kwi, 2009 22:26

A skąd ! ostatni głos z piątego lutego mówi o nie-dziewiczych snach , co dowodem jest , że dziewicą nie był , bo sny są odbiciem rzeczywistości .c.b.d.u. :banan: :banan: :banan:
Anaru - Śro 15 Kwi, 2009 22:33

:rotfl:
Alicja - Czw 16 Kwi, 2009 10:57

od 5 lutego do 16 kwietnia to mnóstwo czasu dla dziarskiego mężczyzny, by zamienić sny w rzeczywistość :wink: nie uchował się jako dziewic :mrgreen:
inaczej: dziewicem nie jest

spin_girl - Czw 16 Kwi, 2009 13:37

Protestuję za całej siły!!! Rzeczony wpis z 5 lutego jest mojego aurotstwa, a jak powszechnie wiadomo, od początku okopana jestem w obozie nie-dziewiczym, z czego należy wnioskować, że ostatni argument popierajacy wersję niedziewiczą był tak trafny (czyżby? :shock: ), że aż uciszył zwolenniczki opcji dziewiczej na ponad dwa miesiące! :mrgreen:
Wniosek: Thornton dziewica nie był! :cheerleader2:

spin_girl - Czw 16 Kwi, 2009 16:29

Uprzejmie przypominam, że mój post stanowi jedynie odpowiedź na zamieszczonego wcześniej posta Szanownej Pani i stanowi całość z ujętym w jego treści cytatem, z którego jasno wynika, że sny o dziewiczym Thorntonie miałbyby stanowić dowód jego niewinności, a brak snów u zwolenniczek opcji nie-dziewiczej dodatkowy dowód na dziewictwo pana T. Z powyższego jasno wynika iż potwierdzone przez niżej podpisaną zwolenniczkę opcji nie-dziewiczej sny stanowią, w myśl tej samej zasady, dwód na to, że Thornton dziewicą nie był! :mrgreen:
Gosia - Czw 16 Kwi, 2009 18:56

Superego mi się dziś w nocy odezwało, ale było bardzo skromne :rumieniec: (nie wiedzieć czemu :-| ) A była taka okazja! :mrgreen:
http://forum.northandsout...p=211038#211038

Tamara - Czw 16 Kwi, 2009 20:08

Mag13 napisał/a:
Nie trzeba nawet studiować Freuda by wiedzieć, że sny stanowią wyraz ukrytych pragnień, których realizacja na jawie nie jest możliwa. Już zatem z tego wynika jasno, że senne wyobrażenie Thorntona-nie-dziewicy jest jedynie fantasmagorią śniących! :wink: Wizja Thorntona jest odpowiedzią na głęboko zepchnięty w podświadomość problem seksualności postaci fikcyjnych, z jednej strony bowiem ego każdej Damy wie, że uczucie wobec fikcyjnej postaci występującej w adaptacji filmowej nie jest możliwe do fizycznego skonsumowania, a superego niczego bardziej nie pragnie. :mrgreen: Dylematu tego rozum nasz nie jest wstanie rozwiązać poprawnie na jawie, stąd próby odpowiedzi zostają przeniesione do marzeń sennych.
W każdym razie krytyczna psychoanaliza dowodzi niezbicie, że Thornton jako postać fikcyjna nie mógł stracić dziewictwa, bowiem nie jest bytem fizycznym!
C.b.d.u.
:party:

Po pierwsze nikt nie bierze Freuda poważnie :-P , po drugie , droga Lady Mag , od kiedy to superego domaga się seksu ? :shock: :shock: :shock: to jest domena id :-P , zatem podstawowy błąd w konstrukcji całkowicie deprecjonuje wypowiedź wyżej przytoczoną , bo skoro zwierzęco - instynktowa część naszej osobowości , pozbawiona wyobraźni , śni o Thorntonie nie-dziewicy , to znaczy , ze odbiera jego zwierzęce niedziewicze fluidy :banan:

Bezlitośnie z freudowską analizą snów rozprawił się Marian Hemar niezapomniany , który w jednym z wierszyków - nie bedę teraz cytować dokładnie - napisał , ze Słonimskiemu przyśniła się szafa , co według Freuda oznacza damski organ rozrodczy :ops1: i logicznie zadał pytanie , czy wobec tego jeżeli mu się przyśni ów organ , czy to będzie oznaczało szafę :mrgreen:

Gosia - Czw 16 Kwi, 2009 21:59

No tak, moje superego się odezwało i dlatego właśnie sen był skromny :rotfl:
Tamara - Pią 17 Kwi, 2009 17:31

Pozwolę sobie na dowód nikłości freudowskich teorii zacytować w/w wierszyk Hemara :
"Antolek o psychoanalizie"

Słonimski Antolek
Nie uważa Freuda .
"Po prostu - powiada -
To jakaś niedojda.

Śniła mi się szafa ,
Zwyczajnie , dla hecy ,
A ten Freud tłumaczy ,
Że organ kobiecy .

Ale jak się we śnie
Ten organ zobaczy
To sie pytam Freuda
Czy to szafę znaczy ?

Okropnie złośliwie
Powiedział na Freuda,
Wszyscy tak się śmieli
Jak z Harolda Lloyda .

"Ja naukę - mówi-
Docenić potrafię .
Wellsa , na ten przykład lubię .
A Freuda mam w szafie ."
:mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:

Tamara - Pią 17 Kwi, 2009 18:04

Droga Lady Mag , ależ zaszło totalne nieporozumienie :wink: idzie o to , że w ogóle senne tłumaczenia Freuda są do bani , zatem wykładanie snów o nie-dziewicy jako projekcji chęci istnienia takowej , bo sen odbija rzeczywistość taką jaka ona jest , zatem sen o Thorntonie niedziewiczym jest odbiciem faktu iż dziewicą nie był , nie jest i nie będzie . Ponieważ sen jest projekcją i przetworzeniem przeżyć śniącego , co powie każden psychiatra , psycholog i psychoanalityk :-P
Alicja - Pią 17 Kwi, 2009 19:40

Mag13 napisał/a:
Choć przychodzą mi na myśl również panowie Darcy

o tym bym chętnie podyskutowała również :wink:

Tamara - Pią 17 Kwi, 2009 19:44

Mag13 napisał/a:
Co do meritum natomiast, właśnie to chciałam udowodnić - że ladies śniąc o Thorntonie-nie-dziewicy nie są żadnym dowodem na taki a nie inny stan jego! :mrgreen: A zatem Thornton dziewicą jest! :rotfl: :rotfl:

Thornton stanowi rzadki w literaturze przypadek postaci, co do której można mieć watpliwości..... Nie to, co Rochester! :wink:
Choć przychodzą mi na myśl również panowie Darcy i Knightley jako potencjalny przedmiot rozważań! :mrgreen:

Skoro sny nie są dowodem , to równie dobrze może nie być dziewicą , bo dlaczego nie :-P c.b.d.u. :mrgreen:
Pozostali panowie również dziewicami nie byli , apage satanas !
Za to na pewno byli nimi Edward Ferrars i Edward Bertram :roll: bo co do kapitana Wentwortha to chyba nikt nie śmie mieć jakichkolwiek wątpliwości co do jego niedziewiczości jako marynarza *nuci "ma w każdym porcie narzeczoną..."* :mrgreen:

Alicja - Pią 17 Kwi, 2009 20:54

Tamara napisał/a:
bo co do kapitana Wentwortha to chyba nikt nie śmie mieć jakichkolwiek wątpliwości co do jego niedziewiczości jako marynarza *nuci "ma w każdym porcie narzeczoną..."

tu się zgadzam kapitan Wentworth z pewnością dziewictwem nie grzeszył ( cóż za wilk morski byłby z niego :roll: ) i mam nadzieję, że Darcy również był prawdziwym mężczyzną...

Alicja - Sob 18 Kwi, 2009 18:55

Mag13 napisał/a:
z dziwną znajomością tematu poruszał się w londyńskich dzielnicach nędzy, szukając tam Wickhama i Lidii


Podejrzane to zbyt mało oddające słowo. Dlatego jego nie bardzo można posądzać go o niewinność :rumieniec: Niby dawniej natknął się tylko na Wickhama z dziewoją, ale jednak wiedział gdzie jej szukać :mysle:
Thornton też miał pewnie znajomośc miejsc uciechy w mieście :mysle:

Tamara - Sob 18 Kwi, 2009 19:53

Mag13 napisał/a:
Przypominam jednak, że po jednym ze snów w mojej ręce pozostał guzik! :rotfl: A co ma Lady T. w swej dłoni? :wink:

No cóż , skoro guzik - to zero :wink: czyli zero z dziewictwa , w ten sposób Jasiek sam osobiście dostarczył dowodu , że nie jest dziewicą , a guzik ! :wink:
Ja zaś mam w dłoni robótkę , jak na damę przystało :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group