To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Marija - Pon 31 Gru, 2007 12:11

Maryann napisał/a:
Marija napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Marija napisał/a:
Bo z "Historii Rosji" Bazylowa

Marijo!! Moja ukochana ksiażka :-D
Kasiek, zadziwiasz mnie naprawdę :paddotylu: .

A co w tym takiego dziwnego ? Sama to kiedyś pasjami czytywałam... :roll:
Cóż ja się tak dziwię - po prostu chwilami nie doceniam intelektualnego potencjału tego Forum. Mea culpa :ops1: .
Anonymous - Pon 31 Gru, 2007 12:20

Marija napisał/a:
Cóż ja się tak dziwię - po prostu chwilami nie doceniam intelektualnego potencjału tego Forum. Mea culpa

słowo potencjał intelektualny nie bardzo pasuje do mnie :P
Mnie rosja fascynuje i jeśli na wakacjach pojadę do pracy to będę skaladać, albo na Hiszpanię(i Real MAdryt), albo własnie najchętniej na Rosję. :rumieniec: Dlatego jak wczoraj widziałam płonącą Moskwę to mi sie na serduchu zimno aż robiło

A i do Tołstoja mam sympatię, na mojej pierwszej Walentynce był cytat Tołstojowy właśnie

Maryann - Pon 31 Gru, 2007 12:22

Ja Tołstoja lubię czytać. Mam natomiast awersję do niego jako do człowieka.
Marija - Pon 31 Gru, 2007 12:24

lady_kasiek napisał/a:
słowo potencjał intelektualny nie bardzo pasuje do mnie :P :
Kasiek, bo Ci przyleję :bejsbol: ...
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 12:28

Marija napisał/a:
Kasiek, bo Ci przyleję :bejsbol: ...

...i to by było na tyle z intelektualnych dysput... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

migotka - Pon 31 Gru, 2007 12:31

film obejrzałam, ale jakoś po podsumowaniu 4 odcinkow bez czytania jeszcze książki, postac Nataszy mi się przestała podobać, to kogo ona w koncu kochała????
Anonymous - Pon 31 Gru, 2007 12:44

Marija napisał/a:
Kasiek, bo Ci przyleję ...

i jak zwykle mi się dostaje :wink:

Marija - Pon 31 Gru, 2007 12:45

lady_kasiek napisał/a:
Marija napisał/a:
Kasiek, bo Ci przyleję ...

i jak zwykle mi się dostaje :wink:
...za nadmierną skromność i umniejszanie swoich zdolności! :nudelkula1_zolta:
Anonymous - Pon 31 Gru, 2007 12:49

Marija napisał/a:
...za nadmierną skromność i umniejszanie swoich zdolności!

no właśnie, ze cierpię za prawdę :ops1:

miłosz - Pon 31 Gru, 2007 12:59

migotka napisał/a:
film obejrzałam, ale jakoś po podsumowaniu 4 odcinkow bez czytania jeszcze książki, postac Nataszy mi się przestała podobać, to kogo ona w koncu kochała????


dobre pytanie?? :) ja im dłużej myslę nad filmem to dochodze do wniosku, że sumam sumarum wyszedł zbyt płaski ( pani matki nie bijcie)

Gosia - Pon 31 Gru, 2007 13:01

Wszystko przez Natasze, ktora nie wiadomo wlasciwie kogo kochala :-|
Wiem kogo ja bym kochala ;)

nicol81 - Pon 31 Gru, 2007 13:04

migotka napisał/a:
film obejrzałam, ale jakoś po podsumowaniu 4 odcinkow bez czytania jeszcze książki, postac Nataszy mi się przestała podobać, to kogo ona w koncu kochała????

Pierra, Pierra :-P
A tak na poważnie: Czy na to pytanie musi być odpowiedź- jeden albo drugi? czy nie można przyjąć, ze kochała obydwu, tylko uczuciem o innym odcieniu?

Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 13:05

migotka napisał/a:
film obejrzałam, ale jakoś po podsumowaniu 4 odcinkow bez czytania jeszcze książki, postac Nataszy mi się przestała podobać, to kogo ona w koncu kochała????

Ona?! To to to... nie wiem, co?!
Spoiler:
Nikogo! To bezmyślna samica była! Instynktownie szukała najlepszego samca na ojca dzieciom! Andrzej - w genach uroda i intelekt; Anatol - uroda i przebojowość; Pierre - dobre serce i rozum. Reagowała na tego, który był akurat dostepny! I chętny!


Ufff, ulzyłam sobie!

Gosia - Pon 31 Gru, 2007 13:07

Można tak przyjąć, choc mnie jej uczucie do Andrieja nie przekonuje.
Bo jak mozna kochac Andrieja, jednoczesnie chciec uciec z Kuraginem, a potem pocieszyc sie z Pierrem...
Andrieja sie kocha i to wystarcza! :serduszkate:

Marija - Pon 31 Gru, 2007 13:07

Sofi, ale ostro!! :twisted: :oklaski: Coś w tym jest!
Marija - Pon 31 Gru, 2007 13:08

Gosia napisał/a:
Można tak przyjąć, choc mnie jej uczucie do Andrieja nie przekonuje.
Bo jak mozna kochac Andrieja, jednoczesnie chciec uciec z Kuraginem, a potem pocieszyc sie z Pierrem...
Ale jak rozrywkowo!!
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 13:08

Sofijufka napisał/a:
Ona?! To to to... nie wiem, co?!
Spoiler:

Nikogo! To bezmyślna samica była! Instynktownie szukała najlepszego samca na ojca dzieciom! Andrzej - w genach uroda i intelekt; Anatol - uroda i przebojowość; Pierre - dobre serce i rozum. Reagowała na tego, który był akurat dostepny! I chętny!



Ufff, ulzyłam sobie!


O ja cię.... :shock: :thud:

Gosia - Pon 31 Gru, 2007 13:09

Sofijufka?!!! Jestem w szoku! :paddotylu:
nicol81 - Pon 31 Gru, 2007 13:09

Plus Pierre i Andrzej- kasa, Andrzej i Anatol- tytuł księcia... :-P Pierre-martwy teść :rotfl:
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 13:12

Gosia napisał/a:
Andrzej - tez martwy tesc ;)
No, niestety, nie bardzo... Przynajmniej nie w interesującym nas przedziale czasowym... :mrgreen:
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 13:13

No wlasnie, tego to ona wtedy nie wiedziala...
Admete - Pon 31 Gru, 2007 13:15

To chyba nawet opinia samego Tołstoja na temat Nataszy. On faktycznie miał cos do kobiet...
Ja sobie was tu z zainteresowaniem czytam ;-)

Matylda - Pon 31 Gru, 2007 13:18

Ojej to już po filmie a tu dyskusja nadal gorąca :mrgreen:
Mnie się wydaje , że cały pies pogrzebany jest w długości filmu. Na takie dzieło gdzie miłość ( nie jedna ) przeplata sie z historią nie można przeznaczyć tak niewiele czasu.
Gdyby serial miał 20 odcinków to z pewnością niektóre z Was byłyby usatysfakcjonowane długością rozpaczy Nataszy ( ja nie bo ta Natasza mi nie pasi ), przemian charakterów , czy długością bitew.
Nie miej jednak skoro filmowcy wzięli sie za takie dzieło powinni pamiętać o prawdzie historycznej aby nie ogłupiać widza który coś tam mysli

Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 13:26

Admete napisał/a:
To chyba nawet opinia samego Tołstoja na temat Nataszy. On faktycznie miał cos do kobiet...
Ja sobie was tu z zainteresowaniem czytam ;-)

Tołstoj? Typowy kompleks Madonny i Dziwki. Nienawidził kobiet za to, że go tak bardzo pociągały. Bo to przecież ich wina była! Gdyby nie baby, to byłby bezwonny, cichy i święty :obrzydzenie:

Alison - Pon 31 Gru, 2007 13:46

Jak tak sobie czytam, to odnoszę wrażenie, że głębiej film przeżyły osoby, które albo miały na świeżo lekturę i zobaczyły film, albo miały mozliwość obejrzeć go ciurkiem bez, że się tak wyrażę, łaski Polsatu. Muszę przyznać, ze jak oglądałam w TV, to te sceny, które mnie ścinały w cichości mojego kącika komputerowego, przetykane fragmentami innych filmów, rozpraszane jakimiś napisami w dole, w rogu, tak kompletnie mnie już nie ruszały, że ledwie mi sie chciało patrzeć. To jednak morderstwo dla filmu, zrobienie z niego takie szaszłyka :(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group