Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
Aragonte - Śro 04 Sie, 2021 09:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziadek zrobił kurs i chciał pracować jako model 40+. Co za piekło urządził mu własny syn! |
Cooo? Czemu?
Trzykrotka - Śro 04 Sie, 2021 09:55
Wcześniej senior naraził rodzinę na straty finansowe - robił jakieś nieudane interesy, czy też założył niezbyt dochodową firmę? Już nie pamiętam detali. Od tej chwili jego syn, a ojciec Bogusia, stał na stanowisku, że tylko praca własnych rąk popłaca, żadnych mrzonek nikt nie ma prawa snuć. Uważał, że ojciec powinien się cieszyć, że ma u niego wikt i opierunek, powinien cicho siedzieć i nie wychylać się. To samo odnosiło się do Bogusia, który wolał modeling i aktorstwo od budowlanki. Ojciec jeździł po obu panach, bo sam mocno stąpał po ziemi i nie ośmielał się myśleć szerzej, a już zwłaszcza marzyć.
Loana - Śro 04 Sie, 2021 12:11
| Trzykrotka napisał/a: | Chyba żadna z nas jej nie oglądała, prócz Loany Widziałam tylko jakieś mv, bo lubię panią z GG, która tam gra, tę która grała panią prezes w Run On. |
O_o no dobra, to ciekawe, co ja przeczytałam i jakiej dramy się to tyczyło, że myślałam, że chodzi o "Married Anti-Fan"... bo jestem pewna, że to gdzieś tu wyczytałam - to zdanie, że OTP sobie ufali na koniec. Tylko to może był opis czegoś innego
BeeMeR - Śro 04 Sie, 2021 12:16
Ja antyfana też nie oglądałam więc nie mogłam o nim pisać
Trzykrotka - Czw 05 Sie, 2021 09:13
Zeżarło mi post, jak ja to lubię...
W Sword And Brocade wreszcie (przepraszam, ale ciągłe kasłanie w chusteczkę było uciążliwe) zmarła żona głównego bohatera, nakazując mu na łożu śmierci ożenić się z jej młodszą siostrą. Powinno to tym samym zakończyć etap siostrzanych boksowanek o lepszego męża. Nasza pozornie słodka Shiyi ma głowę nie tylko do czesania, ale potrafi myśleć i w mig wysadziła z siodła siostrę-żmiję. Bardzo podoba mi się taka bohaterka, miła i spokojna, ale nie dająca sobą pomiatać.
Żona numer 1 pochowana, 18-letnia żona numer 2 wkracza w dom pełen konkubin i ich dzieci.
Ogląda się to nadal bardzo dobrze, bo drama zrobiona jest z nerwem i wyczuciem dramatyzmu. Bohaterka ma do rozwiązania dwie zagadki kryminalne: kto zabił jej matkę i czy jej siostra zmarła śmiercią naturalną (podejrzewała otrucie). Aktorka bardzo dobrze gra, Wallace też. Póki co idę dalej.
Admete - Czw 05 Sie, 2021 11:00
O to super, że ci się dobrze ogląda Miałam wczoraj powtórkę 9 i 10 odcinka Spring - tak, to najprawdopodobniej moja drama z tego roku
Loana - Czw 05 Sie, 2021 12:35
| BeeMeR napisał/a: | Ja antyfana też nie oglądałam więc nie mogłam o nim pisać |
A tu już mocny zonk, czyli tylko ja oglądam tą dramę? Myślałam, że ktoś to tutaj zaczął, dlatego mnie naszło Ale okej, pewnie coś mi się myli. Tak czy siak zaczęłam i dobrze mi się ogląda, chociaż drama nie jest najwyższych lotów, to muszę przyznać. Ale spełnia to, co potrzebowałam, czyli jest OTP i pokazują, jak razem miło spędzają czas
BeeMeR - Czw 05 Sie, 2021 18:26
| Trzykrotka napisał/a: | | Zeżarło mi post, jak ja to lubię... | Też to kocham, współczuję
Trzykrotka - Czw 05 Sie, 2021 23:06
Może teraz nie zeżre
Bo bohaterowie w końcu (po roku od śmierci pierwszej żony) się pobrali z całą ceremonią i wystawnością.

Różyczki na czapeczce pana młodego mnie wzięły z kretesem
Pokłony i ceremonie, a potem - rzecz jasna - straszna noc poślubna, na którą pan młody karnie się stawił
Co prawda ładnie się zaczęło od wyjmowania szpilek z koafiury, ale w łożnicy wyglądało to tak - i na tym tej nocy państwo poprzestali
Mieliśmy oczywiście mnóstwo heheszków z tej krępującej sytuacji, oraz z następnej nocki także. Panna młoda stoi na stanowisku, że na razie musi tu być, żeby przeprowadzić śledztwo, a potem się jakoś wyślizga z tego ślubu, a pan mlody przychodzi się po prostu wyspać...
Oczywiście nie samym niby-małżeństwem państwo żyją. On musztruje syna i na dworze cesarskim usiluje przepchnąć zdjęcie zakazu handlu morskiego, ona zmaga się z konkubinami, teściową i pasierbem.
Ależ to życie było trudne. I nudne. Te obowiązkowe nasiadówki i uprzejme pleple całymi godzinami
Zapomniałabym
Ach, jakie długie te sukienki... Zabił mnie widok Wallace Chunga unoszącego rąbek dworskiej szaty
BeeMeR - Czw 05 Sie, 2021 23:19
A ja skończyłam Hospital odc 6.
Długo mi szedł jak po grudzie ale końcówka ładna z przyznaniem kto co zawalił z początku pracy i przy jakim pacjencie płakał.
Admete - Pią 06 Sie, 2021 07:32
Obejrzałam wczoraj 7. Trochę bym chciała, żeby w końcu coś z tych wszystkich historii osobistych zaczęło wynikać.
BeeMeR - Pią 06 Sie, 2021 22:57
Jak przez ostanie 20 lat nie wynikło to nie nastawiałabym się zbytnio na to, że to szybko pójdzie
Zerknęłam na MMH - sympatycznie rozwiązali kwestię drugoplanowej pary i trzecioplanowych relacji też, ale zamordowali z wyjątkową brutalnością romans głównych, jak dla mnie już przy poprzedniej dramatozie rozstaniowej, ale dodatkowa dramatoza rozstaniowa w ostatnio odcinku to ewidentny koszmarek .
A w HP2 odc 7 zrezygnowałabym z lunchu z Ik Junem gdyby idąc ze mną musiał zaczepiać i zagadywać każdą jedną napotkaną osobę
Admete - Nie 08 Sie, 2021 19:12
Obśmiałysmy z BeeMer wczoraj MMH. czekam na nowe odcinki Spring - Trzykrotko ma być pod koniec sierpnia na Netfixie. Zaznaczyłam sobie przypomnienie na stronie. Poza tym wróci w końcu On The Verge of Insanity. Jak dobrze, że olimpiada się skończyła. Dla mnie czas międzynarodowych zawodów sportowych to zawsze czas nudy.
Nowe - dłuższe - zwiastuny Home Cha Cha Cha.
https://www.youtube.com/watch?v=Md9WxRYRxbo
BeeMeR - Nie 08 Sie, 2021 20:35
| Admete napisał/a: | | Obśmiałysmy z BeeMer wczoraj MMH | Tak, facepalm był potrzebny, bo takiego durnego zakończenia wątku romansowego dawno nie widziałam. Wróć, drama z aktorką i scenarzystą w mega obszernych spodniach miała jeszcze gorszy koniec
BeeMeR - Nie 08 Sie, 2021 23:05
skończyłam HP7 - końcówka to właśnie ta dramatoza, której miałam nadzieję, że nie będzie
Nic to, oby tylko nie było kolejnego sezonu i zmieścili się w drugim
Aragonte - Nie 08 Sie, 2021 23:45
Niczego nie oglądam od paru dni, ale zamelduję chociaż, że dzisiaj gotowałam z Wiolą samgyetang, czyli koreański rosół Nie było to pierwsze do niego podejście, bo kiedyś robiłam wersję z wszystkimi dodatkami, ale dzisiaj przetestowałam uproszczoną wersję. Dobre było. Resztę kuraka zjem jutro w pracy - z ryżem i kimchi
Trzykrotka - Nie 08 Sie, 2021 23:58
| BeeMeR napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Obśmiałysmy z BeeMer wczoraj MMH | Tak, facepalm był potrzebny, bo takiego durnego zakończenia wątku romansowego dawno nie widziałam. Wróć, drama z aktorką i scenarzystą w mega obszernych spodniach miała jeszcze gorszy koniec |
Proszę cię, zdradź oba Może być pod guziczkiem. Do oglądania żadnego z nich już nie wrócę.
Niespiesznie oglądam Navillerę, a tam żona nareszcie dotarła do sedna pragnień męża i rzuciła się do obrony baletu przed agresywnym korpo-synem. Bardzo piękne są sceny z malutkim i sztywnym (kręgosłup już nie ten) dziadziem ćwiczącym w skupieniu w pozy w sali prob Podobała mi się tez scena z Chae Rokiem goszczonym przez starszą parę. Mogliby stać się dla niego zastępczym dziadkiem i babcią. Może się i staną, mają wszak bardzo ładną wnuczkę
Odcinki Sword & Brocade połykam błyskawicznie, jestem już w 16, czyli kończyłabym koreańską dramę przeciętnej długości. Powiem tak: ja się dobrze bawię, ale założe się, że żadna z was tak by nie miała, bo w dramie nic tylko knują i knują.... I wszystko rozgrywa się w przepięknych, ale jednak wnętrzach. Póki co z męskich rozrywek mamy tylko strzelanie z łuku do tarczy Za to spektrum świata kobiet jest ogromne: żony, ich służki, gospodynie, nianie, konkubiny, dzieci, dalsze i bliższe siostry, matki, ciotki.... Rozmowy, hafty, parzenie herbaty, ukłony, pleple...
Ale czuj duch - nasz rodzynek w cieście - pan domu właśnie wziął swoją żonę na ręce i przeniósł ją tak przez pół miasta, a następnie własnoręcznie opatrzył jej skaleczoną nogę. A ona się spłoniła. Wcześniej on podarował jej wacharz, ona jemu buty. Jeszcze z 10 odcinków i wezmą się za ręce
Trochę pięknych obrazków
Wallace z łukiem, co sobie będę żałować
| Aragonte napisał/a: | Niczego nie oglądam od paru dni, ale zamelduję chociaż, że dzisiaj gotowałam z Wiolą samgyetang, czyli koreański rosół Nie było to pierwsze do niego podejście, bo kiedyś robiłam wersję z wszystkimi dodatkami, ale dzisiaj przetestowałam uproszczoną wersję. Dobre było. Resztę kuraka zjem jutro w pracy - z ryżem i kimchi |
Muszę popróbować. Na razie najbliższa jestem jej bulgogi burgera - bardzo mi się podobał przepis.
Admete - Pon 09 Sie, 2021 08:58
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale czuj duch - nasz rodzynek w cieście - pan domu właśnie wziął swoją żonę na ręce i przeniósł ją tak przez pół miasta, a następnie własnoręcznie opatrzył jej skaleczoną nogę. A ona się spłoniła. Wcześniej on podarował jej wacharz, ona jemu buty. Jeszcze z 10 odcinków i wezmą się za ręce |
Rozbawiłaś mnie tym komentarzem
Trzykrotka - Pon 09 Sie, 2021 10:06
No bo dajże spokój Po ślubie już kawał czasu, a pani zamiast z mężem spotyka się głównie z jego konkubinami, szwagierkami, pasierbem, teściową. Na szczęście chyba teraz coś drgnie, tak to prowadzą, bo pan domu ewidentnie zaczyna już doceniać zalety żony. Jest czas, odcinków jest jeszcze 30...
Niby narzekam, ale nadal ogląda się to dobrze, choć drama zrealizowana jest póki co według powtarzalnego schematu: dzieje sie coś niedobrego, głównie na skutek knowań jednej z konkubin, a teraz jeszcze politycznych przeciwników męża - bohaterka działa i zażegnuje kryzys. I tak do następnego nieszczęścia, a blokach po 2-3 odcinki na jedno.
BeeMeR - Pon 09 Sie, 2021 10:52
Oj tam, ja widziałam scenę gdy ów pan żonę swoją niósł do domu chyba z deszczu i tam nie opatrywał jej ran tylko zajęli się czymś przyjemniejszym - ergo: doczekasz
Jeśli idzie o MMH - nie dość, że dwa odcinki przed końcem było rozstanie bo pan Pierwszy odkrył że Drugi, który była dla niego jak brat lubi pannę, więc ten durny Pierwszy zerwał z nią wyjątkowo paskudnie - nie mówiąc jej czemu. Dowiedziała się post factum, jak już opłakała i opiła rozbity związek. Jak pan zechciał to ona zatem nie chciała przez kolejny odcinek, ścinając go ostro że "tylko sprawy firmowe" ją interesują. Ja na tym etapie straciłam zainteresowanie parą. Spiknęli się jednak w końcu jakoś, żeby w ostatnim odcinku rozejść się znowu (tym razem zerwała pani odkrywszy, że jej ojciec kiedyś oszukał finansowo jej lubego ). Kto nie stracił ducha wcześniej to tu musiał okropnie się rozczarować. Na koniec - ostatniej minucie czy kilku stanęli niby przed sobą po jakimś czasie - trzy lata?
Tak serio - ta para była sympatyczna aktorsko i na etapie zaświergolenia urocza, ale postaci miały za dużo zależności między sobą - pracodawca, mentor i landlord w jednym nie grało jako dobry materiał na chłopaka.
Druga drama o głupim zakończeniu to ta z Lee Min Ki- co to za rom-kom, który w 3/4 zmienia charakter na melo i pan po prostu umiera
Trzykrotka - Pon 09 Sie, 2021 11:02
Co do MMH to nawet nie skomentuję
| BeeMeR napisał/a: | Oj tam, ja widziałam scenę gdy ów pan żonę swoją niósł do domu chyba z deszczu i tam nie opatrywał jej ran tylko zajęli się czymś przyjemniejszym - ergo: doczekasz
|
Jakieś gorące kissu też widziałam
BeeMeR - Pon 09 Sie, 2021 11:17
Żadna z tych dram - MMH ani Oh my landlord nie była najwyższych lotów, ani najlepiej napisana ale mogła się sympatycznie zakończyć. To nie - lepiej widza zirytować albo rozczarować
W jednym i drugim któraś ze stron musiała żebrać o zainteresowanie drugiej, udającej, że nie jest zainteresowana - WTF?
Trochę mnie podobny motyw - "zapraszaj mnie, masz 5 prób a ja sobie będę grał trudnodostępnego" uwiera w Hospital Playlist 2, no ale dam im jeszcze szansę, zwłaszcza, że pan zdradza jednak pewne objawy zainteresowania - niemniej drugi sezon nie jest tak dobry jak pierwszy, muzycznie też nie. Oby choć powykańczał wątki prywatne
Admete - Pon 09 Sie, 2021 11:50
| BeeMeR napisał/a: | | ak serio - ta para była sympatyczna aktorsko i na etapie zaświergolenia urocza |
I to sobie zapamiętam Moja ulubiona scena to ta w restauracji sushi. Bardzo sympatyczna.
| BeeMeR napisał/a: | | Oby choć powykańczał wątki prywatne |
Oby, bo jak ci mówiłam w Krakowie, zaczynam się zniechęcać. Hometown Cha Cha Cha też ma być na Netfixie.
Trzykrotka - Pon 09 Sie, 2021 11:54
| BeeMeR napisał/a: | Żadna z tych dram - MMH ani Oh my landlord nie była najwyższych lotów, ani najlepiej napisana ale mogła się sympatycznie zakończyć. To nie - lepiej widza zirytować albo rozczarować
|
W OMLL niby od początku uprzedzali, bo pan już w 1 odcinku dostał przepowiednię że umrze. Tyle, że potem przykryli to taką ilością innych treści, że się o tym nie pamiętało. Poza tym w dramach to standard, że zawsze od śmierci ktoś się jakoś wyślizguje, zwłaszcza w rok-komach Nie, nie, tamta drama zdecydowanie była do szybkiego porzucenia.
Trochę mi żal tego HP2, z tego co mówicie, to nie ma na co za bardzo czekać
| Admete napisał/a: | | Hometown Cha Cha Cha też ma być na Netfixie. |
ale chyba zacznę to jednak oglądać. Dołeczek w zapowiedziach jest przystojny że strach Co do SMA, to na NF jest Chef of Staff i może po to sięgnę, choć mnie polityka okropnie mierzi, nawet w dramie.
BeeMeR - Pon 09 Sie, 2021 11:56
HP2 to jest imho dobra drama, ale już nie bardzo dobra. Wciąż dobra w kwestiach czysto ludzkich oraz pacjent-lekarz, ale ślimaczy się z potencjalnymi wątkami romansowymi. Jeśli się na nie nie nastawiać to się lepiej ogląda
No tylko trochę szkoda jak wciąż coś komuś nie wychodzi...
|
|
|