Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
Agn - Pią 17 Lis, 2017 22:28
U mnie pogrzeb babci - Bo Ra nawet na pogrzebie usiłowała nawrzeszczeć na siostrę, choć raz jej matka zareagowała ("Ludzie patrzą!"). Boru, co za dziewucha...
Chłopcy zaś usiłowali dostać się do kina na film dla dorosłych. Niestety, obecność policji kazała im zmienić plany.
Za drugim razem też zostali złapani, starsi zaczęli się rzucać do Sun Woo o pierdoły (a najbardziej o wisiorek), w końcu któryś zareagował zamiast stać jak kuśka na weselu - JH walnął agresora w mordę. No wreszcie!
A z innej beczki - czy brat DS i BR jest opóźniony? Bo sprawia takie wrażenie.
I skąd znam wujka z Ameryki? Wydaje mi się znajomy...
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 22:41
| Trzykrotka napisał/a: | | . Ale rozwiązań, jak w Veer Zaara nie znoszę. Co z tego, że bohaterowie sie schodzą, kiedy minęły 22 lata i młodość dawno przeminęła? Ani wspónych wspomnień, ani przeżyć, ani doświadczeń... | Ano... Ale za pierwszym razem to opłakałam sowicie Nie znoszę rozstań typu "wyjeżdżam na studia/za granicę/bo tak" Za to spokojnie mogę oglądać gdy rozstanie następuje z przyczyn od pary niezależnych (byle nie tak potwornie długie). Pasował mi to tylko w Klejnocie, bo oni cały czas byli razem, blisko obok siebie choć nie mogli się pobrać chyba z 20 lat ale znów - nie z powodu "widzimisię".
Drama kazała się rozstać i trzeciej parze, ok... A rodzice JB krzyczą "manse" bo się wreszcie dostał na studia
| Trzykrotka napisał/a: | | Padłam Przepdło w tłumaczeniu, ale na koniec bluzgu Taek dodał -yo. |
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 22:50
| Aragonte napisał/a: |
O, właśnie o to mi chodziło
Jak to dobrze przełożyc, żeby zagrało? |
No własnie, jak?
Skąd wiadomo, że Jung Hwanem zdrowo trzepneło?
Odprowadza DH do przedpokoju. Śmieje się skrycie z jej wygłupów z jego tatą. Majstruje przy kołnierzyku, co jest męską wersją poprawiania włosów i głaskania się po szyi. Oj, chlopcze drogi

| Agn napisał/a: |
A z innej beczki - czy brat DS i BR jest opóźniony? Bo sprawia takie wrażenie.
I skąd znam wujka z Ameryki? Wydaje mi się znajomy... |
Opóźniony może nie, ale prochu nie wymyśli, to pewne.
Wujka nie kojarzę, ale w dramie było kilka takim nanosekundowych cameo, więc może i to był ktoś znany?
O ile pamiętam, to na pogrzebie siostry zrobily coś razem bez wrzasków. Piiekły mięsko? Myły gary?
Agn - Pią 17 Lis, 2017 22:53
Wczoraj ryczałam, bo filmowi ojcowie mówią córkom miłe rzeczy, dziś ryczę, bo Taek powiedział, że za matką tęskni codziennie.
Zaczynam się bać tej dramy.
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 22:57
| Agn napisał/a: | Wczoraj ryczałam, bo filmowi ojcowie mówią córkom miłe rzeczy, dziś ryczę, bo Taek powiedział, że za matką tęskni codziennie.
Zaczynam się bać tej dramy.
|
Agn
Ładne wideo z DS i Taekiem:
https://www.youtube.com/watch?v=7KTKiHK1b1g
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 22:59
Oświadczyny były piękne i męskie - "Skoro jest zimno i w ogóle... to może byśmy w końcu zamieszkali razem?"
I jak tu się nie zgodzić
Minęło kilka lat i żaden z panów nie zrobił dokładnie nic. NIC.
Ach, te chłopy... Na co oni czekają, na emeryturę?
Za to fryzury mają lepsze - niektórzy
| Agn napisał/a: | | dziś ryczę, bo Taek powiedział, że za matką tęskni codziennie. |
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 23:01
| BeeMeR napisał/a: | Minęło kilka lat i żaden z panów nie zrobił dokładnie nic. NIC.
Ach, te chłopy... Na co oni czekają, na emeryturę? |
Aż ten drugi coś zrobi?
Oświadczyny pana Choi były piękne
Edit: ja już jestem przy tym, jak pan Choi z małżonką kontemplują twarze śpiących synów (bo widują ich głównie, kiedy tamci śpią ). "Znowu schudł? Chyba stracił trochę ciała tu i tu" "Oppa, on nie jest martwy?" "Nie, oddycha"
Kochani są oboje
Agn - Pią 17 Lis, 2017 23:10
Uch, cała paczka jest hałaśliwa jak nie wiem. Biedny Teak aż się kulił od tego urodzinowego hałasu.
Ale za to rozmowa po kilku głębszych rozkoszna.
I to będzie bardzo płytki komentarz z mojej strony, ale jak rany, Sun Woo leżący sobie tak na podłodze z niebiańskim uśmiechem jest...
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 23:12
| Agn napisał/a: | | I to będzie bardzo płytki komentarz z mojej strony, ale jak rany, Sun Woo leżący sobie tak na podłodze z niebiańskim uśmiechem jest... |
Bardzo właściwy komentarz
A zwróciłaś uwagę, jakich rumieńców panowie dostali po tym chińskim napitku?
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 23:13
| Aragonte napisał/a: | | Aż ten drugi coś zrobi? | *&^%$$#@#!!!
No!
Skoro nawet Taek ma samochód i prowadzi to może czas i na mnie?
SW zdecydowanie lepiej po zmianie fryzury , do JH nie mogę się przyzwyczaić a Hyeri mi się nie podoba.
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 23:19
| Agn napisał/a: | Wczoraj ryczałam, bo filmowi ojcowie mówią córkom miłe rzeczy, dziś ryczę, bo Taek powiedział, że za matką tęskni codziennie.
Zaczynam się bać tej dramy.
|
Aygooo
Agnuś, ta drama naprawdę taka jest, że wywołuje wspomnienia, wyciska łzy.... Motyw mamy będzie jeszcze wracał -w związku z mamą Sun Woo, tatą Jung Hwana Ale nie bój się, od 3 odcinka będzie pogodniej. 2 jest chyba najsmutniejszy jako całość. Ja nie raz i nie dwa ryczałam przy oglądaniu, ale nigdy drama nie wędziła mnie w doła.
Po zmianie chyba tylko Jung Hwan i Sun Woo lepiej wyglądali. Hyeri zaczęla jużz malować usta na ciemno, nie jest jej z tym dobrze.
Zahaczzyłam dziś wzrokiem o fv z JI, ten który kiedyś BeeMer wynalazła, 50 shades of Jung Won. Boszszsz... jak KGP obłędnie tam wyglądał!
https://www.youtube.com/watch?v=TfEAeemGeuQ
Aj, jak u mnie Sun Woo zacieszył, że jego pani przyszła na randkę w spódniczce! I to jakiej krótkiej
Agn - Pią 17 Lis, 2017 23:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Agnuś, ta drama naprawdę taka jest, że wywołuje wspomnienia, wyciska łzy.... Motyw mamy będzie jeszcze wracał -w związku z mamą Sun Woo, tatą Jung Hwana Ale nie bój się, od 3 odcinka będzie pogodniej. 2 jest chyba najsmutniejszy jako całość. Ja nie raz i nie dwa ryczałam przy oglądaniu, ale nigdy drama nie wędziła mnie w doła. |
Wciąż zwalam wszystko na PMS, niedługo powinien mi przejść, to nie będę wtedy tak straszliwie szlochać. Aczkolwiek cieszę się, że oglądam w tym stanie sama, bo z napuchniętą czerwoną twarzą i zasmarkanym nosem nie prezentuję się jak ktoś, z kim chce się gadać. Jak to słusznie ujęła mi kiedyś Aragonte (chyba w sms) - jak się ma PMSa, to wtedy płacze się wniebogłosy przy reklamie wiertarek. A co dopiero przy naprawdę szlochogennych tematach.
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 23:43
| BeeMeR napisał/a: | | Skoro nawet Taek ma samochód i prowadzi to może czas i na mnie? |
Też powinnam to przemyślec zwłaszcza że formalnie prawo jazdy mam.
| Trzykrotka napisał/a: | | Agnuś, ta drama naprawdę taka jest, że wywołuje wspomnienia, wyciska łzy.... Motyw mamy będzie jeszcze wracał -w związku z mamą Sun Woo, tatą Jung Hwana Ale nie bój się, od 3 odcinka będzie pogodniej. 2 jest chyba najsmutniejszy jako całość. Ja nie raz i nie dwa ryczałam przy oglądaniu, ale nigdy drama nie wpędziła mnie w doła. |
Też tak miałam. Takie wspomnienia są gorzko-słodkie, ani jednoznacznie dobre, ani złe, mam wrażenie.
Oglądanie AM88 to dla mnie trochę mierzenie się z przeszłością. To bywało oczyszczające, chociaż czasem trochę bolało.
A przy okazji odgrzebałam mnóstwo muzyki, której sama wtedy słuchałam albo chociaż kojarzyłam z tą epoką.
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 23:44
| Agn napisał/a: | | Jak to słusznie ujęła mi kiedyś Aragonte (chyba w sms) - jak się ma PMSa, to wtedy płacze się wniebogłosy przy reklamie wiertarek. A co dopiero przy naprawdę szlochogennych tematach. |
Albo reklamie proszku do prania. Albo czymś równie szczypatielnym.
Oj tak, przerabiałam to wiele razy
Agn - Pią 17 Lis, 2017 23:51
| Aragonte napisał/a: |
Albo reklamie proszku do prania. Albo czymś równie szczypatielnym. |
Jak rany, rozbeczeć się można nawet oglądając sędzię Annę Marię Wesołowską. O, wtedy odgłos beczenia byłby jak znalazł.
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 23:51
| Cytat: | | Aj, jak u mnie Sun Woo zacieszył, że jego pani przyszła na randkę w spódniczce! I to jakiej krótkiej | śliczne to było
U mnie urodziny Taeka - i znów się wzruszyłam nieoczekiwanie
Normalnie przyczajony tygrys, ukryty smok, bałwany dwa, ech...
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 23:53
| BeeMeR napisał/a: | U mnie urodziny Taeka - i znów się wzruszyłam nieoczekiwanie
Normalnie przyczajony tygrys, ukryty smok, bałwany dwa, ech... |
Który tygrys, który smok?
Bo że dwa bałwany, to wiadomo.
Ładnie (i smutno) obaj się wpatrywali w puste miejsce po DS, ech.
BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 00:11
| Aragonte napisał/a: | | Ładne wideo z DS i Taekiem: | Ładne ale bardzo smutne.
| Aragonte napisał/a: | | Który tygrys, który smok? | Pewności nie mam, ale przy którymś konkursie Taek miał smoka przy nazwisku, a przy innym feniksa W sumie tygrys do JH pasuje - może czarna pantera
Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 00:17
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Który tygrys, który smok?
Pewności nie mam, ale przy którymś konkursie Taek miał smoka przy nazwisku, a przy innym feniksa W sumie tygrys do JH pasuje - może czarna pantera |
A już myślałam, że smokiem (skrzydatym w końcu) zostanie nowy pilot, a Taek - tygrysem, bo wlecze się nisko przy ziemi
BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 00:45
Widzisz, wszystko zależy od interpretacji
Wszystkie trzy pary stanęły twarzą w twarz a jedna sierota ryczy okrutnie - trzeba się było jeszcze dłużej decydować, tygrysie....
Idę się odmeldować do łóżkowic
Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 00:47
Właśnie to oglądam - szkoda mi JH, ale jest w tym jakaś tam sprawiedliwośc Niestety, nie ma lekko, za błędy się płaci A czasem takim błędem jest nierobienie czegoś - w ogóle albo w odpowiednim czasie
Agn - Sob 18 Lis, 2017 01:09
Troszkę nadrabiam czytanie i oto co widzę.
Wygląda jakby koreańska wersja Nikity. Gra tu aktor, którego lubią Aragonte i Admete (i nie wiem, kto jeszcze, ale chyba wy dwie miałyście na niego fazę?), nie pamiętam nazwiska. I Sung Jun, który mnie przestał kręcić przy Antosi, bo co go widzę, to z automatu widzę wrednie wykrzywioną uśmieszkiem twarz i... no nie mogę.
Ale akcja może być niezła. Tylko nie wiem jeszcze, czy będę chciała obejrzeć.
Bardziej to bym chciała obadać ten film, który był (przynajmniej częściowo) realizowany we Wrocławiu.
Tylko najpierw bym musiała ustalić, co to w ogóle za film.
Admete - Sob 18 Lis, 2017 14:56
Ostatnie odcinki Mad Dog zrobiły się ciekawsze, aktorzy mi się podobają. Bardzo równo zagrana drama, z realistycznym podejściem do postaci. Czekam na nowe odcinki Black i Money Flower. Cały zespół Mad Doga jest świetnie dobrany. Łatwo uwierzyć, że są jak rodzina.
BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 16:23
| Aragonte napisał/a: | | szkoda mi JH, ale jest w tym jakaś tam sprawiedliwośc Niestety, nie ma lekko, za błędy się płaci A czasem takim błędem jest nierobienie czegoś - w ogóle albo w odpowiednim czasie | Ano biedak - miał same czerwone światła - przez 5 długich lat i bite dwie godziny filmu zanim zgrabny tyłek ruszył, niech nie marudzi, bo to nie jest kwestia tego jednego razu "kto pierwszy dojedzie na koncert" ale wieloletniego zbywania i nicnierobienia
Chyba najbardziej mnie przekonuje rozstanie trzecich- tata tyran zabronił i wysłał córkę za granicę - urwało się ze względów odgórnych, a nie oni tak zdecydowali.
Uroczy jest motyw patrzenia jak dzieci śpią i czy oddychają - znam to doskonale, praktykuję regularnie
Wyznanie JH na koniec 18. odc - i piękne i straszne - tj. piękne byłoby to wyznanie 5 lat wcześniej, ale rozumiem, że wyartykułowanie tego było mu potrzebne - tak jak opłakanie wyjątkowo parszywego złego timingu - żeby jakoś zamknąć temat u siebie.
Oczywiście o DS nie pomyślał - że kolejny raz kopie jej i tak bardzo niską samoocenę w kontekście facetów
Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 16:39
| BeeMeR napisał/a: | | Uroczy jest motyw patrzenia jak dzieci śpią i czy oddychają - znam to doskonale, praktykuję regularnie |
Potem będzie jeszcze cudna scenka, kiedy pan Choi i jego żona przyglądają się w identycznej pozie Taekowi, który próbuje jeśc - nie dało się, dostał ataku śmiechu na ten widok
| BeeMeR napisał/a: | | Oczywiście o DS nie pomyślał - że kolejny raz kopie jej i tak bardzo niską samoocenę w kontekście facetów |
O, widzisz, o tym nie pomyślałam. I fanki JH też - ich zdaniem Deok Sun doskonale wiedziała, że to wyznanie było prawdziwe, a nie żartem.
I dzisiaj chyba ja mam PMS - ryczałam właśnie przy 19. odcinku AM88, rozłożył mnie wygrany tam motyw tego, co mnie czeka nie za długo, jak myślę A jeszcze nawet tego nie skończyłam...
Scen ściśle romansowych jest mało, w tej dramie przeważają zdecydowanie wątki rodzinne i ogólnoludzkie.
|
|
|