Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Babylon 5
Admete - Nie 07 Lis, 2010 14:31 Może kiedyś do niej wrócisz A przeczytałas całą?Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 14:35 Czytałam ją mocno wybiórczo Poza tym ciągle nie czuję się na tyle mocna w angielskim, żeby czytać swobodnie - fanfiki to insza inszość Admete - Nie 07 Lis, 2010 16:48 Zamawiam ten komplet B5 z Allegro. Coś trzeba mieć od życia, póki to życie trwa Deanariell - Nie 07 Lis, 2010 17:11
Admete napisał/a:
Zamawiam ten komplet B5 z Allegro. Coś trzeba mieć od życia, póki to życie trwa
Święta racja. Pieniądze są po to, żeby w miarę możliwości wydawać je od czasu do czasu na przyjemności. W końcu nie można stale żyć "za karę". Admete - Nie 07 Lis, 2010 17:12 Posłałam ci już linka. Zajrzyj do niego i daj znać.Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 17:35 Admete, sprawdź, czy przypadkiem nie opłaca się bardziej Amazon - przesyłki są już darmowe
Ale tak w ogóle to zamawiaj, zamawiaj Admete - Nie 07 Lis, 2010 17:41 Nie wiem po ile są funty. Cena na Amazonie nadal 55 funtów. Serio za darmo przesyłka? Jeśli funt jest po 4.5 to chyba taniej niż na Allegro, bo jakieś 250 zł zamiast 340.Deanariell - Nie 07 Lis, 2010 18:47 Szkoda jedynie, że bez polskich napisów (taki los)... a tu dialogi są bardzo istotne. Będę musiała Was poprosić kiedyś o nagranie na zwykłe cd wszystkich przetłumaczonych dialogów do serialu - lub ewentualnie przynajmniej tych angielskich - lepiej rozumiem, kiedy to widzę i czytam, niż jak tylko słucham... no i zawsze mogę sobie wtedy przetłumaczyć poszczególne słowa. Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 19:34 Riella, toż mogę Ci to wszystko wysłać w wersji spakowanej
Albo zrobi to Admete, bo też ma te napisy.aneby - Nie 07 Lis, 2010 20:23 To nie ma polskiego wydania dvd ? Admete - Nie 07 Lis, 2010 20:31 Nie ma polskiego. Aragonte zamówiła teraz dla mnie brytyjskie wydanie z Amazonu - takie samo jak ma ona i Riella. Aneby jak oglądanie?asiek - Nie 07 Lis, 2010 20:37 Obejrzałam pilotażowy odcinek... Hmmm...Brakuje mi dynamiki i emocji. Najlepiej wypadają Londo i G'Kar, najgorzej doktor...rany, co za beznadziejny aktor.
Domyślam się, że luka w pamięci Sinclair'a będzie miała znaczenie dla rozwoju dlaszej akcji. aneby - Nie 07 Lis, 2010 20:55
Admete napisał/a:
Aneby jak oglądanie?
Powoli do przodu Dotarłam do 14.
Odcinek ze strajkiem przypominał mi podobny w BSG. Tylko tutaj sposób rozwiązania trochę nierealny Danie pieniędzy jednym oznacza brak dla innych. I tak powstaje nowy konflikt.
Próba kupienia roślinki u Londo - cudna
Odcinek Signs and portents mało dla mnie zrozumiały, a podobno ważny
A następny TKO taki sobie Jedynie wątek Susan ciekawy.Admete - Nie 07 Lis, 2010 20:55 Olbrzymie znaczenie dla całości akcji. Trochę wyjaśnia się w tym odcinku w pierwszej serii, o którym trochę wcześniej rozmawiałyśmy - Aneby go niedawno oglądała. Pilot jest mało reprezentatywny dla całości. Postać Kosha jest ważna, Londo i G'Kar mają olbrzymią rolę do odegrania i przejdą bardzo wiele zmian. W pilocie jest część aktorów i postaci, których potem w serialu nie ma - jest inny doktor i zamiast Takashimy jest Ivanova - cudna postać, zobaczysz A doktora Stephana Franklina grał w pozostałych odcinkach Richard Biggs - zmarł niestety 6 lat temu. Od 13 roku życia był całkiem głuchy na jedno ucho, a częściowo na drugie. Grał z aparatami. Nie wiedziałam tego w trakcie oglądania. Nic nie zauważyłam. Lyta Aleksander z odcinka pilotowego zniknie na dwa sezony i pojawi sie pod koniec drugiego. Zamiast niej będzie inna telepatka - Talia Winters. Ja wolę Lytę.
Aneby czego nie rozumiesz? Chętnie wytłumaczę. Na razie powiem tyle, że mr Morden będzie powracał i jest wysłannikiem...teraz sprawdzał pewne rzeczy zadając pytanie -"What do you want?" Vorlończycy będą pytać "Who you are?" a na końcu Lorien zada dwa ostanie pytania. Zwróc uwagę na relację Mordena i Londo.
Mała anegdota - to się przydarzyło aktorowi grającemu Mordena:
Cytat:
Funny story. Saw Ed Wasser ("Morden") the other day, and asked him if he'd had any reaction to his first appearance on the show. Just one, he said. He was in a florist shop, picking out some stuff for a friend who was sick. The proprieter came over, asked, "What do you want?" Ed sorta mumbled about wanting some flowers. "What do you want?" the owner asked again. Ed -- still not getting it -- said he was looking for some nice stuff for a friend who was sick. "Yes, but what do you *want*?" the owner asked. At which point Ed finally twigged to what was going on. He said afterward that it really *is* an unnerving approach, which was kinda the point.
TKO to taki zapychacz - stopniowo będzie ich coraz mniej, a w czwartym sezonie ani jednego Oglądaj bardzo uważnie "Babylon Squared", bo jak dojdziesz kiedyś do dwuczęściowego odcinak "War without the end" będziesz go musiałą mieć w pamięci aneby - Nie 07 Lis, 2010 21:16 No właśnie tego gadania Mordena. Nie wiadomo kto zacz, skąd się wziął ... To się pewnie później wyjaśni, ale na razie
A odnośnie In the beginning jedna rzecz jest dla mnie zagadką - po nieudanych negocjacjach z Minbari i śmierci jednego z nich, Sheridan został pojmany. Dlaczego Minbari nie przeskanowali jego ? Czy wiedzieli kogo szukają ?Admete - Nie 07 Lis, 2010 21:25 Oni wtedy nie mieli zamiaru badać ludzi. Nie przyszło im do głowy sprawdzić. Nie mieli powodu. Poza tym Sinclair jest rzeczywiście wyjątkowy - to dlatego ten mały trójkąt rozjarzył się podczas badania przez Radę. Nie mogę ci napisac więcej, bo zepsuję jedno z większych zaskoczeń później. I nie wiedzieli kogo szukają - po prostu los, wszechświat albo Bóg postawił na ich drodze Sinclaira
Morden jest wysłannikiem :
Spoiler:
Cieni - potężnej rasy, która konkuruje z Vorlończykami - są oni zwolennikami zmian poprzez konflikt. Straczynski wyprowadział ich nazwę od koncepcji Cienia w filozofii Junga ( archetyp cienia konstytuują zwierzęce popędy, odziedziczone wg Junga po niższych gatunkach w procesie ewolucji. Uosabia on zwierzęcą naturę człowieka i obejmuje m.in. pojęcie grzechu pierworodnego - z jego projekcją w formie szatana lub wroga ).
Morden jest człowiekiem - w zasadzie On w tym ocinku kusił. Szukał kogoś, kto będzie odpowiadał potrzbom Cieni - i znalazł.
Zauważ, ze Delenn wiedziała, że jest emisariuszem Cieni. Dla mnie to spotkanie Delenn i Mordena ma jest tolkienowskie z ducha. Kosh zagrodził Mordenowi drogę do Sinclaira czyli do przedstawiciela ludzi.
Co do strajku to Straczynski miał na mysli jakis prawdziwy strajk. Pisał o tym w komentarzach. A rozwiązanie - Sinclair miał pewno sporo pieniędzy na tym funduszu militarnym, pewnie wziął tylko część. Poza tym to jeszcze wróci w śledztwie wenętrznym w odcinku Eyes. A w Grail jest jedna z moich ulubionych scenek z udziałem Ivanovej - No bum today, bum tomorrow" Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 22:09 Aneby, TKO jest kiepskie, pisałam o tym wcześniej.
Ale wątek z Mordenem będzie baaardzo ciekawy i w sumie kluczowy dla całości.Admete - Nie 07 Lis, 2010 22:15 I jeszcze jedno - Minbarczycy ( przynajmnie kasta religijna ) wierzą, że dzielą z Ziemianami dusze - to dlatego wycofali się z wojny "Minbari don't kill Minbari".
I powiadam wam - przetrwajcie pierwszy sezon, a zostaniecie nagrodzeni aneby - Nie 07 Lis, 2010 23:25
Admete napisał/a:
Oni wtedy nie mieli zamiaru badać ludzi. Nie przyszło im do głowy sprawdzić. Nie mieli powodu.
Musiałabym jeszcze raz obejrzeć, bo tego właśnie nie jestem pewna. Wydaje mi się, że były przepowiednie łączące ludzi z Minbari, w które początkowo nikt nie wierzył, ale potem zdecydowano się przeskanować człowieka. Tylko dlaczego dopiero Sinclaira, jak wcześniej złapali Sheridana ? Może coś mylę ...
Jak już zaczęłam i do tej pory nie wymiękłam, to na pewno skończę pierwszy sezon.
P.S. Podoba mi się muzyka z czołówki Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 23:54 Ha, muzykę z czołówki (ale bodajże z III sezonu) to ja mam wgraną do komórki i często używam jako budzika albo jako dzwonek A kolejną oznaką mego trzepnięcia jest to, że kiedyś zamówiłam trzy płyty dostępne w polskim sklepie muzycznym (internetowym, oczywiście) z muzyką z serialu. Naprawdę dobra jest.Admete - Pon 08 Lis, 2010 05:20 Tak Aneby, przepowiednia była już dawno, ale dopiero przy Sinclairze ją wypróbowali. Nie mam dobrego wytłumaczenia dlaczego. MOże Rada jeszcze wtedy nie naciskała? Może kasta religijna później przeforsowała sprawdzenie? Okoliczności były nie te.
Oznaką mojego trzepnięcia jest umieszczenie kiedyś na tablicy z cyatatmi w pracy - cyatatu z księgi G'Quana asiek - Pon 08 Lis, 2010 23:39 Obejrzałam piąty odcinek ... Czyżby Delenn poślubiła Sinclaira ? ... No, to ma chłop pecha.
Jak to czasem zjedzenie wisienki może człekowi zaszkodzić. Admete - Wto 09 Lis, 2010 07:35 Nie bynajmniej nie poślubiła Jest między nimi zupełnie inny związek. Ale o tym na razie sza Jednak rytuały Minbarczyków są czasami zupełnie niezrozumiałe dla innych To Sheridan przekona się o tym bardzo dokładnie Sinclair natomiast - powiedzmy, że nauczy się z nimi żyć w określonej sytuacji. Jakieś uwagi poza tym? Londo? G'kar? Ivanova?
Czyli jednak oglądasz asiek - Wto 09 Lis, 2010 08:01
Admete napisał/a:
Nie bynajmniej nie poślubiła
Tak to zabrzmiało w świetle wypowiedzi nowej/starej przyjaciółki Sinclair'a.
Admete napisał/a:
Jakieś uwagi poza ty,m? Londo? G'kar?
To jedyny duet, który ożywia akcję. Reszta aktorów jest mniej lub bardziej drętwa... Trochę mnie to irytuje. Nawet, kiedy dzieje się coś ważnego, coś co zagraża bezpieczeństwu stacji Galibardi, Ivanowa i Sinclair zachowują kamienny spokój. Zero zdenerwowania, pośpiechu, żywszych emocji...Nie wiem, czy to wina konwencji serialu, czy braku talentu aktorskiego ? Raczej skłaniam się ku temu drugiemu.
Przeszkadza mi też mentorski sposób przekazywania prawd oczywistych. Jak dla mnie scenarzysta robi to zbyt łopatologicznie. Jednak biorę poprawkę, że to specyfika Amerykanów. Admete - Wto 09 Lis, 2010 08:08 Konwencji serialu. To nie są żli aktorzy. Z tego co wiem dużo tam aktorów teatralnych. Sinclair, Londo, Delenn - aktorzy na pewno wywodzą z teatru. Delenn czyli Mira Furlan jest Chorwatką. Przyjechała do Ameryki uciekając przed wojną na Bałkanach. Angielski nie jest jej pierwszym językiem. Peter Jurasik grający Londo też wywodzi sie z teatru. Może to dlatego.
Cytat:
Przeszkadza mi też mentorski sposób przekazywania prawd oczywistych. Jak dla mnie scenarzysta robi to zbyt łopatologicznie. Jednak biorę poprawkę, że to specyfika Amerykanów
To znaczy jakie? Ja tego tak nie odbieram. Serial ma taki element patosu, który mi odpowiada Ja nie przepadam za trywializowaniem wszystkiego tak jak to robiono w BSG - te wszystkie obłapianki po kątach Znasz mnie Dla mnie to nierealistyczne. SGU zaczął mi się podobać, jak zrezygnowali z początkowej maniery wzorowanej na BSG.
Teraz sobie sprawdzam, gdzie na przykład grywał Andreas Katsulas i chyba nie był taki zły, jeśli ciągle grał na scenie w dużych miastach jak Boston czy Nowy Jork. Aktor grający Marcusa od 3 sezonu jest po London Academy of Music and Dramatic Art. Bill Mumy grajacy Lenniera jest nie tylko aktorem, ale pisze scenariusze do programów dziecięcych, komiksów, filmów ( zwłaszcza do sf ). Aktorka grająca Talię odeszła z B5, bo dostała dużą rolę w Nowojorskich gliniarzach i długo tam grała, a to był bardzo popularny serial. Moim zdaniem podobna gra jest w star trekach z lat 90.