Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 13:17
I tego właśnie moje niezadowolenie dotyczy - dystynkcji mu przy tym cravacie brakuje
achata - Sob 01 Mar, 2008 14:52
| Tamara napisał/a: | Zaraz zostanę obrzucona ciężkimi przedmiotami :robi uniki: ale Rupert aczkolwiek apetyczny sam z siebie ,tu mi nie pasuje . Kpt.W. był (cytuję) : lotny , pełen werwy (nie paliwa ),pełen życia i energii ,dowcipny , błyskotliwy i uparty , ma czarujące maniery , ani śladu nieśmiałości czy rezerwy .
Rupert jest milczący ,powściągliwy , sztywny - a przecież nadskakiwał pannom Musgrove i był dusza towarzystwa , opowiadając o swoich podróżach i wojaczce . Rupert bardziej wygląda na zblazowanego dandysa i syna lorda niż dziarskiego oficera marynarki . |
Tamara, nareszcie ktoś ma podobne odczucia ale pewnie i mnie zagłuszą. Rupert jest przystojny ale jakąś inną wizję tej postaci miałam, chociaż przyznam, że ogląda się ten film bardzo dobrze. Kocham tą muzykę!
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 16:21
Po tej skarpetce jeszcze szybciej byśmy zeszły , a wyobrażasz sobie jak przy wydobywaniu TEGO materiału ratunkowego biedak by się naszarpał i jakby to wyglądało?
Ulka - Sob 01 Mar, 2008 16:25
| Tamara napisał/a: |
Zauważyłyście może , czy pani Clay miała piegi i wystający ząb ? bo ja patrzałam pilnie ale nie uchwyciłam , a to przecież istotne jej cechy .
|
Pani Clay jest w sumie chyba najładniejsza z wszystkich pań w tym filmie. A już na pewno ładniejsza od oszałamiającej urodą Elzbiety. Nie mogę... Nie dość że jest brzydka to stara i ma okropnie sztuczną perukę...
Anna.. Galareta i tyle. I gdzie to jej całe opanowanie, introwertyzm i bycie podporą dla innych, pytam się gdzie?? W niektórych scenach to normalnie galareta i to taka mało ścięta, wszystkie uczucia jej na wierzch wyłażą. I powiedzcie, czy to taka moda, że wszystkie niemal aktorki teraz Keire naśladują paradując cały czas z otwartymi otworami gębowymi? Aż się zdziwiłam jak Anna zamknęła usta- od razu wypiękniała.
O niezgodności z książką nie będę pisać, bo to akurat jest sprawa poboczna. Oprócz tego głupiego upadku Anny.
Ale co zrobili z Mary?? Chichocze to jak norka, minę ma jak chomik, a chodzi jak jak... nie wiem co. Ładna nawet dziewczyna ale zachowuje się nienormalnie.
W sumie nadenerwowałam się ale obejrzałam wraz z siostrą. Powiedziała, że ten kapitan będzie jej się śnił A jest świeżo po obejrzeniu poprzednich Perswazji. I także obecna Anna bardziej jej się podoba.
Jak dla mnie to fajnie sobie obejrzeć, ale jeden przystojniak nie ratuje filmu. Zresztą Rupert jest Rupert, ale niekoniecznie kapitan
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 16:43
Dzięki Ulka ! Ja już bałam się i do Anny przyczepić , przecież to wypłosz i cały czas wygląda , jakby miała za chwilę zemdleć
Mary faktycznie się zachowuje okropnie , ale jako jedyna z sióstr Elliot jest jako tako ładna .Natomiast - o rozpaczy!!! - kpt. Harville to dla mnie czysty okaz homo neandertalensis
Gosia - Sob 01 Mar, 2008 17:01
Tez maniera otwierania ust u aktorek w ostatnim czasie srednio mi sie podoba.
Mowilam juz wczesniej, ze Eleonora z RiR 2007 moglaby zagrac Anne z Perswazji. Bylaby ladniejsza i chyba dobrze pasowalaby do tej roli. Szkoda, ze tak sie nie stalo.
Nie takie i ja mialam wyobrazenie Anny, zwlaszcza w sferze "psychicznej".
Ale jesli chodzi o Wenwortha, to juz dla mnie nie ma znaczenia, ze Rupert jest za ładny, czy ze nie jest smagany wiatrem, ale akceptuje go jako Wenwortha.
I dla mnie to on jest magnesem tej ekranizacji.
Gosia - Sob 01 Mar, 2008 17:51
Gunia - Sob 01 Mar, 2008 19:09
| Tamara napisał/a: | | Zaraz zostanę obrzucona ciężkimi przedmiotami :robi uniki: |
| Trzykrotka napisał/a: | Uff, dzieki Tamaro , że Ty to napisałaś. |
| achata napisał/a: | | Tamara, nareszcie ktoś ma podobne odczucia ale pewnie i mnie zagłuszą. |
| Tamara napisał/a: | | Dzięki Ulka ! Ja już bałam się i do Anny przyczepić |
Naprawdę jeszcze nie nabito tutaj na pal nikogo, kto nie podziela cudzych zachwytów. Teraz to ja się boję odzywać, żeby wolności słowa swoimi pozytywnymi komentarzami nie naruszać.
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 19:21
Guniu , naruszaj ile wlezie !!!(skoro na pal nie wbijają ).Bez różnicy zdań dyskusja robi sie jałowa , a czasy jedynego słusznego kierunku chyba mamy już za sobą .Na dowód - tez się czymś zachwycnę : piękna architektura , i świetny ojciec pani Clay , prawnik sir Waltera .
trifle - Sob 01 Mar, 2008 20:39
A na dowód ja się nie zachwycę Nikim. Jedynie muzyka w tym filmie jest ok A pardon! Zachwycę się - stojącymi, żywymi kałamarzami
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 20:47
| trifle napisał/a: | Zachwycę się - stojącymi, żywymi kałamarzami |
To było dobre .Ciekawe ,czy oni mieli ustaloną trasę przebiegów Anny czy tak sami z siebie sie rozmieścili a może to był stały element wystroju wnętrz?
maenka - Sob 01 Mar, 2008 21:42
| Tamara napisał/a: | kpt. Harville to dla mnie czysty okaz homo neandertalensis |
A mnie się wlaśnie Harville podoba.Jako jeden z niewielu pasuje do swej roli. I świetnie pokazana przyjażń między nim a Wenworthem.
Tamara - Sob 01 Mar, 2008 22:21
Ja nie mówię o zachowaniu , tylko o wyglądzie
TFUUU!!! pomyliłam nazwiska ,szło mi o Benwicka (zaraz schowam sie pod stół ze wstydu :wstydzi się:)
Edit: powyższa żenująca pomyłka jest skutkiem ubocznym orkanu "Emma: i związanych z nim spadków ciśnienia .Swoją droga , kto by pomyślał , że panna Woodhouse taka napastliwa i agresywna jest ?
miłosz - Sob 01 Mar, 2008 22:31
wszyscy mi sie mogą podobac wszyscy - ale anna
kto ja zatrudnił???? czy ona nie mogła zagrac tej chorej przyjaciólki??? czy cokolwiek ale nie ANNĘ
musze poczekać do czwartku bo normalnie na kompie nie dzierżę tego filmu ta baba powoduje we mnie mordercze instynkta i cała ta jej familia czy oni w książce tez byli tacy koszmarni?????
maniutka - Sob 01 Mar, 2008 22:39
czuje sie inna bo mi sie anna podobala pomimo tegoze ladna nie byla. no ale ja mam taki dar/przeklenstwo ze jak sie dluzej na kogos patrze(we filmie) to zaczyna mi sie zwglednie podobac
Ulka - Sob 01 Mar, 2008 23:06
| miłosz napisał/a: | musze poczekać do czwartku bo normalnie na kompie nie dzierżę tego filmu ta baba powoduje we mnie mordercze instynkta i cała ta jej familia czy oni w książce tez byli tacy koszmarni????? |
No coś Ty?!
Nie czytałaś?? To prędziutko, nadrób, zanim ten film zobrzydzi Ci do reszty Ja uwielbiam tę książkę. Razem z D&U stanowią czołówkę
A w ogóle na marginesie-czytałam ją jako ostatnią, miałam nagrany film ale cierpliwie nie oglądałam przed przeczytaniem. Ad rem-w trakcie czytania kapitan jawił mi się jako blondyn, nawet dość urody adonisowatej (skoro taki piękny, urodziwy ach och) Ale potem spokojnie przyjęłam ciemnowłosego z ekranizacji. Po tym serialu będę musiała sprawdzić... czytając Perswazje
Ulka - Nie 02 Mar, 2008 00:00
Zbrzydła, nie zbrzydła, ja sobie myślę, że po prostu przestała być "pierwszej wiośnianej" podlotkowatej młodości, czyli przestała być atrakcyjna według ówczesnych standardów. A że wiek Anny jest mi taaak bliski będę bronić jak lwica Może się trochę zaniedbała, poza tym kobieta przekonana o własnej atrakcyjności zyskuje na urodzie, stąd Anna pięknieje wraz z upływem kart, e, czasu
maenka - Nie 02 Mar, 2008 09:14
| maniutka napisał/a: | czuje sie inna bo mi sie anna podobala pomimo tegoze ladna nie byla. no ale ja mam taki dar/przeklenstwo ze jak sie dluzej na kogos patrze(we filmie) to zaczyna mi sie zwglednie podobac |
Toż samo ze mną mimo wszystkich wad tego filmu (2007) i tego że uważam , że nie ma jak wersja z 1995, urody niektórych aktorów, niezgodności z książką i tego że jak oglądałam po raz pierwszy tę wersję z niechęcią, zdziwieniem, że można tak spieprzyć taką piękną książkę to z każdym oglądaniem wciągało mnie coraz bardziej i bardziej. Przy "dwusrtnym którymś" razie nawet Anna zaczęła mi sie podobać
Ale mimo to nadal uważam żenie ma jak wersja z 1995.
Sofijufka - Nie 02 Mar, 2008 09:36
W Amandzie podoba mi się jej wyciszenie i taka promieniujaca z niej zyczliwość, to jak pieknieje w miarę rozwoju akcji. Ciaran nie jest w moim typie, wolałabym, żeby lepiej ułożyli mu włosy, ale JEST kapitanem... No i między nimi jest taka chemia...
Ta nowa Anna -nienienie nie nie! Ta najnowsza Eleonora mogłaby ją grac....
Gosia - Nie 02 Mar, 2008 11:59
Fragment sciezki dzwiekowej z muzyką - ze sceną listu oraz spotkania Anny i Wenwortha z "Perswazji 2007" - nieco wyedytowana. Dla wielbicielek Martina Phippsa i Ruperta Penry-Jonesa:
http://www.savefile.com/files/1414514
wersja nieco poprawiona:
http://www.savefile.com/files/1414695
nicol81 - Nie 02 Mar, 2008 12:12
| Sofijufka napisał/a: | | Ta najnowsza Eleonora mogłaby ją grac.... |
E, nie...za młoda. Anna powinna być już nie pierwszej świeżości... Mi bardzo by odpowiadała Jessie Brown z "Cranford" w tym temacie...
Gosia - Nie 02 Mar, 2008 12:47
Przy okazji wydawania na DVD. Skusilabym się na taki zestaw filmow:
Anonymous - Nie 02 Mar, 2008 13:10
popieram całym sercem
Gunia - Nie 02 Mar, 2008 14:08
| Gosia napisał/a: | Fragment sciezki dzwiekowej z muzyką - ze sceną listu oraz spotkania Anny i Wenwortha z "Perswazji 2007" - nieco wyedytowana. Dla wielbicielek Martina Phippsa i Ruperta Penry-Jonesa:
http://www.savefile.com/files/1414514 |
Thank you!
Ulka - Nie 02 Mar, 2008 14:59
| Sofijufka napisał/a: | | W Amandzie podoba mi się jej wyciszenie i taka promieniujaca z niej zyczliwość, to jak pieknieje w miarę rozwoju akcji. Ciaran nie jest w moim typie, wolałabym, żeby lepiej ułożyli mu włosy, ale JEST kapitanem... No i między nimi jest taka chemia... |
taktaktak
| nicol81 napisał/a: | Anna powinna być już nie pierwszej świeżości... |
ejże, no!!! potraktuję to osobiście ...
|
|
|