To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 12:07

Trzykrotka napisał/a:
Podali linki i można sobie ściągnąć tekst - uczymy się hangul, mówię wam!
Bardzo śmieszne ;)
Jakbyś trafiła ta streszczenie jak to miało wyglądać to się polecam :kwiatek:

Doczytałam sobie o Wooku :kwiatek:

Trzykrotka - Pon 19 Wrz, 2016 13:01

BeeMeR napisał/a:


Doczytałam sobie o Wooku :kwiatek:

To co, jechać z tekstem o Wang So?

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 13:05

No ba!
Nie rozumiem konieczności pytania - odpowiedź jest taka oczywista :mrgreen:

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 13:37

Trzykrotka napisał/a:
Kurcze, chyba dlatego nie czytuję soompi - że po staremu nie chcę spoilerów. Odnośnie MDBC pi razy oko czuję, w którą stronę to pójdzie, co do ML wystarczy, że widziałam BBXJ.

Ja zwyczajnie nie mam jak nadążyć za tym wątkiem. Podczytuję trochę, ale nie udzielam się, bo to niemożliwe. Kiedy ja miałabym coś napisać, jest już zwykle po dyskusji albo nie wniosę nic nowego. To jak wpaść na imprezę, z której powoli wszyscy już się zbierają.
Trzykrotka napisał/a:
Znalazłam piękne MV z Moon Lovers - bardzo -bardzo :serduszkate:
https://www.youtube.com/watch?v=1KBN7JRQXtw

Śliczne! :serce:
Ładny utwór w tle. Serio uważam, że dzięki mv można czasem niezłej muzyki posłuchać. :)
Trzykrotka napisał/a:
W dalszym ciągu gorąco polecam Queen In Hyun Man. Drama jest podobna do W jak chodzi o koncepcję innych światów. Ale po pierwsze romans jest prawdziwy, ognisty i wiarygodny, po drugie logika przeskoków w czasie i zawirowań z tym związanych przebiega jakoś bardziej linearnie i logicznie.

Bardzo mnie kusisz, wiesz o tym? A obwąchiwałam ostatnio folderek z tą dramą i chyba na wąchaniu się teraz nie skończy.
Trzykrotka napisał/a:
Potłumaczyłam trochę wpis overthinkingdrama na temat odcinków 6 i 7 ML. Tutaj - o Wang Wooku:

Bardzo cię kocham za te tłumaczenia wpisów, wiesz o tym? :kwiatek:
To w sumie ciekawy wpis jest. I też jestem totalnie za Wang So (choć wiem, że on ma za uszami naprawdę brzydkie rzeczy, ale jako kobieta, khem, wrażliwa daję się zbajerować jego wewnętrznym poranieniem), ale Wook jest interesujący. Raz, że on traktuje kobiety łagodnie (np. w kontraście do Wang Yo to w ogóle miód-malina, nie ma się do czego przyczepić), ale nie jest przy tym mdły (takie uczucia miałam przy Ósemce w c-dramie), a dwa, że gra go bardzo dobry aktor, bo słaby aktor by po prostu położył tę postać, a ja bym się zastanawiała, dlaczego Hae Soo tak lata za księciem z numerem 8.
Z drugiej strony - no ok, nie poczułam do niego nienawiści jeszcze ani razu (choć nie powiem, w momencie jak mówił, że modlił się do żony o Hae Soo i że obiecał jej, że traktując Soo dobrze wynagrodzi jej złe, to mi brwi zwędrowały aż na potylicę), on jest... taką kombinacją współczesnego dżentelmena (łagodność, obycie etc.) i faceta z tamtych czasów (zachowania książęce miewa - i tu argument o kochanych, ale wymiennych paniach). Niezły miks. Na razie Soo tego tak do końca nie widzi, ale ciężko wymagać od zakochanej kobiety, by widziała swojego wybranka w pełnym świetle. Choć pewnie niechęć do związku z nim mógłby wywołać choćby fakt, że jednocześnie szlocha po zmarłej żonie i mówi, że ją kochał, a z drugiej podbija serce Soo, no ale ok - jako rzekłam. Soo trafiło. :)
Trzykrotka napisał/a:
To co, jechać z tekstem o Wang So?

Jeszcze pyta...!
BeeMeR napisał/a:
Przeleciałam Kopciuszka

Basiu... :rotfl:
Admete napisał/a:
Dzięki - u mnie jak zwykle alternatywa ;)

I to jaka elegancka. :)
Admete napisał/a:
Zasadniczo dzięki KMM i jego dramom zaczęłam na serio oglądać seriale z Korei. Po Faith i po AGD nie byłam szczególnie przekonana. Dopiero Anthony i Maestro podziałali, Junki w segukach dodał swoje.

Trzeba by im wszystkim wysłać kwiaty. Naprawdę, wśród zalewu dram są dramy naprawdę dobre. Oraz może i mniej dobre, ale które sie świetnie ogląda. :)
Po prostu wydaje mi się, że tego powstaje tam znacznie więcej niż na zachodzie seriali. Ale za to jaki szeroki wybór. :)
Admete napisał/a:
Chińska wersja Bu Bu...Scarlet Heart jest też nakręcona w postaci filmu.

Ale w sensie zrobili z dramy film czy nakręcili nową rzecz?

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 13:58

Agn napisał/a:
Podczytuję trochę, ale nie udzielam się, bo to niemożliwe. Kiedy ja miałabym coś napisać, jest już zwykle po dyskusji albo nie wniosę nic nowego. To jak wpaść na imprezę, z której powoli wszyscy już się zbierają.
Ja tak mam z ML - zazwyczaj zanim się dobiorę do odcinka z tłumaczeniem to tu już dawno cisza po burzy emocji ;)
Jako, że interesują mnie obie księżycowe dramy, a pierwsze napisy zazwyczaj są do MDBC to nie mam problemu, za co sięgać najpierw - przynajmniej w pn wieczorem, bo we wtorek to już bywa różnie ;)
A jeszcze Agn błyskawicznie tłumaczy jak dotąd i Trzykrotka też się nie ociąga, więc zanim obejrzę z tłumaczeniem to tu zawsze po zawodach i zachwytach - niełatwo mi dorzucać swoje tak późno, niełatwo też zachwycać się MDBC bez większego odzewu (ale na spam sobie dziś pozwoliłam), głupio spoilerować Trzykrotce... jak i co tu pisać?
A jakoś wątek się kreci doskonale - oby tak dalej :mrgreen:

Agn napisał/a:
jednocześnie szlocha po zmarłej żonie i mówi, że ją kochał, a z drugiej podbija serce Soo
Przyznam szczerze, że Wook zyskał u mnie dochodząc do wniosku i przyznając na głos, że to też była forma miłości względem żony - ale pomysł "poprawienia się" względem innej - przedni ;)

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Przeleciałam Kopciuszka

Basiu... :rotfl:
Khem? Że niby nie mogłam? :twisted:
;)

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 14:06

BeeMeR napisał/a:
zanim obejrzę z tłumaczeniem to tu zawsze po zawodach i zachwytach - niełatwo mi dorzucać swoje tak późno, niełatwo też zachwycać się MDBC bez większego odzewu (ale na spam sobie dziś pozwoliłam), głupio spoilerować Trzykrotce... jak i co tu pisać?
A jakoś wątek się kreci doskonale - oby tak dalej

Tylko tutaj jest nas znacznie mniej, więc jeszcze zdążysz i w razie omówionego tematu wciąż można się do niego odnieść, a tam? Chwilę mnie nie ma, przybywa 15 stron, nie ma mnie cały dzień - dośpiewajcie sobie same...
BeeMeR napisał/a:
Khem? Że niby nie mogłam?

Ależ nie, nie... :lol:

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 14:12

Toteż na soompi właściwie wyłącznie oglądam obrazki ;)
Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 14:46

Admete napisał/a:
Każdy ma jakieś febliki - u mnie to głos ;)

Bardzo mi twój feblik pasuje :D
Sama też uwielbiam głos KMM, więc rozumiem.
Wyślij mi tę empetrójkę, wiesz, którą :wink:

A co do Soompi - chodzę tam oglądać obrazki, pożyczać ładne gify, czytać wynurzenia i karmić fazę, a nie pisać, zwłaszcza że zarejestrowana nie jestem :wink:

Agn, bardzo mi się podobały twoje argumenty o kissach Junkiego :mrgreen:

Wiecie co... nie chce mi się kończyć "W" :-| Kompletnie mi już opadło zainteresowanie.

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 14:55

Aragonte napisał/a:
Agn, bardzo mi się podobały twoje argumenty o kissach Junkiego :mrgreen:
:co_stracilam:

Aragonte napisał/a:
A co do Soompi - chodzę tam oglądać obrazki, pożyczać ładne gify, czytać wynurzenia i karmić fazę, a nie pisać, zwłaszcza że zarejestrowana nie jestem :wink:
Ja tak samo - i zdobywać linki do oglądania kolejnych obrazków, np:
(o K2 i MDBC)
https://eukybearlovesdrama.wordpress.com/2016/09/06/be-my-bodyguard-ji-chang-wook/

(o ML i MDBC)
https://dramaswithasideofkimchi.wordpress.com/2016/09/16/mane-of-glory-recap-4/

Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 15:28

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Agn, bardzo mi się podobały twoje argumenty o kissach Junkiego :mrgreen:
:co_stracilam:

To na Soompi było :wink: Nic nie przegapiłaś. Agn mi doniosła uprzejmie (esemesowo), że jest jakaś dyskusja o kissach, więc poleciałam dziś sprawdzić, czy mnie jakiś ciekawy materiał poglądowy nie ominął :-P

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 15:33

Niestety, wszystko było w opisach.
No ale, drogie panie, na tę scenę czekamy w nowym odcinku (już dziiiiiś!!!) :excited:
https://www.youtube.com/watch?v=rvAN4UgoGdg
Oczywiście to malusi spoilerek jest, choć już i tak wiemy, że ta scena nastąpi w nr 8. Jeeee!!!

Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 15:48

Agn napisał/a:
No ale, drogie panie, na tę scenę czekamy w nowym odcinku (już dziiiiiś!!!) :excited:
https://www.youtube.com/watch?v=rvAN4UgoGdg
Oczywiście to malusi spoilerek jest, choć już i tak wiemy, że ta scena nastąpi w nr 8. Jeeee!!!

Aaaaaaaaaaaa! :excited: :excited: :cheerleader2: :love_shower:
I pędzę do kuchni, bo mi się risotto przypali :wink:

Edit: jaka piękna scena :serduszkate: :serduszkate: ( *dopiero trzecia powtórka* ). Wang Soo ma prawie łzy w oczach. Aaaaa :serce:

Edit: risotto z dynią trochę mi się przypaliło, ale trudno. Warto było :wink:

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 17:19

Oj tam risotto - wpatrzysz się w pewne oczyska, to podwójnie zasmakuje, nawet przypalone.
A ja nie mam kubka z Pięknymi Oczami. I chyba muszę nad tym pomyśleć...

Admete - Pon 19 Wrz, 2016 17:39

Aragonte napisał/a:
Wyślij mi tę empetrójkę, wiesz, którą :wink:


Posłana ;) Ja teraz trochę na boku ze skośnymi, ale jak się coś ciekawego ( dla mnie ) pojawi, to łyknę. Na razie obejrzałam dwa sezony serialu kryminalnego - Bosch. Super :serce2:

Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 19:03

Dzięki :kwiatki_wyciaga:

A ja was pomęczę i się ponapawam :wink:


Widziałam preview dziewiątego odcinka (fafnaście razy :-P ) - oj, będzie się działo :excited: :excited:
Hmm, w zasadzie to są chyba dwie wersje :mysle:
To krótsza:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
A ten jest trochę inny i ze zdecydowanie inną końcówką :mrgreen:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

BeeMeR - Pon 19 Wrz, 2016 19:37

Aragonte napisał/a:

A ja was pomęczę i się ponapawam :wink:
Jaki on ładny bez tej maski i szramy :serduszkate: :serce2:
Agn - Pon 19 Wrz, 2016 19:47

Już mam! Już mam odcinek! :banan:
Teraz jeszcze tylko napisy...

Admete - Pon 19 Wrz, 2016 19:52

Agn co do tego filmu ( Scarlet heart ),to chyba jakaś osobna produkcja. Nie wiem, czy aktorzy inni.
Agn - Pon 19 Wrz, 2016 20:06

Musi faktycznie być szał na tę książkę.
Pewnie też się zainteresuję. :)
Choć mnóstwo rzeczy tam wyleci, bo co się zmieściło spokojnie w dramie, to w filmie nie ma szans upchnąć.

Oglądam (w ramach oczekiwań na napisy do nowego odcinka ML) 20. odcinek BBJX. Miody!
- "4 książę rozkazuje, że nie chcę nikogo widzieć" - taką wiadomość przekazuje eunuch pani Luwu. Jako żywo jestem wzruszona, że 4. książę tak dba, by nikt nie zamęczał jego eunucha. :mrgreen:
- Ruoxi wzdycha, bo 13. książę jest uwięziony i rzecze: "Flet mu pewnie płacze i nie ma nikogo, kto by go ukoił". :rotfl:

Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 20:07

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:

A ja was pomęczę i się ponapawam :wink:
Jaki on ładny bez tej maski i szramy :serduszkate: :serce2:

On w ogóle jest ładny bardzo :serduszkate: :serduszkate:

Mam już odcinek :excited: ale na razie zerkam jeszcze na Soompi.

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 20:10

Nic nie chcę mówić, ale jego uroda sama w sobie stanowi osobny level. :serduszkate:
Aragonte - Pon 19 Wrz, 2016 20:13

*faza mode on*
Oj taaak :serduszkate:

Agn, wrzucę coś w spoiler - głównie pod twoim kątem, bo część spoilerów nie lubi, a to odnosi się też do naszej wymiany esemesów i previewu.
Spoiler:

Jak rozumiem, to przybliżona treść rozmowy (no, raczej monologu So :serduszkate: ) po nakładaniu makijażu na bliznę:

So : remember?i said it before right?you are mine.
that time and this time too...(something about his face,i couldn't understand.helppp)
I've decided,i'm gonna make you my person.
From now on,prepare your heart.
I'm never going to let you go.


Prepare your heart, Agn, nadchodzi zaborczy i obsesyjny Wang So :serduszkate: :excited: Nie wiem, czy można być bardziej przygotowanym w moim przypadku :love_shower:

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 20:22

Ja się szykuję pełną parą, ale i tak nie zdołam pewnie spokojnie tego obejrzeć. Oj, będzie mi serduszko usiłowało wyskoczyć z piersi. :serduszkate:
Trzykrotka - Pon 19 Wrz, 2016 21:12

Uuuuu... ale będzie odcinek :excited: Podejrzałam to i owo, bo przecież jakże mogłabym wytrzymać. Tym razem chyba jest mało "dziania się" - ani się nie tluką, an nie imprezują. Ale mam wrażenie, że w sferze emocji będzie jakiś przeskok i kilka poziomów - macie rację, rodzi się nowy Wang So - a właściwie stary, tylko z jeszcze większym poplątaniem uczuć w środku. I temperaturą.
Ale będziesz miała ucztę, Agn :serce:
Pogadamy kiedy będą napisy, a poki co - kawałek rozważań o So z eseju overtinkingdrama

Odcinek 7 jest pełen proroczych zapowiedzi co do przyszłości So. Nie chodzi mi tylko o wizję Soo, która przypomina sobie lekcje historii. Choć So był okaleczony i prześladowany, choć przez Soo obnaża ujmującą wewnętrzną wrażliwość, ten odcinek nie daje nam zapomnieć, że Wang So nadal w wielkiej mierze jest potworem, którym uczyniła go matka. Urodził się do gwałtu i wojny. Jest zdolny do ludobójstwa i równie zdolny – jak pokazała rozmowa z generałem Parkiem – do usprawiedliwienia swoich najpotworniejszych działań. Zabija i pali. Robił to przedtem, zrobi to znowu.
Nawet generał, który go szkolił, uważa go za bezlitosnego zabójcę. A wniosek płynący z rozmowy między generałem Parkiem, a królem Taeji jest taki, że choć następca tronu ma zbyt miękkie serce jak na najprostsze nawet wymogi pola bitwy i dworu, to Wang So ma wszystko, tylko nie to. Szybko decyduje, kto zasłużył na życie, a kto na śmierć i jest absolutnie gotów egzekwować ten osąd mieczem, jeśli trzeba. Podczas, gdy Soo może powoli dociera do jego miększych pokładów, życie w pałacu sprawia, że twardnieje on jeszcze bardziej. A jak podkreśla generał Park, w pałacu jest miejsce tylko dla jednego księcia. A jest nim król. Czy So jest gotów wyjść na ring i wedrzeć się na sam szczyt przed braćmi?
Może jeszcze nie teraz. Ale to nadchodzi. W jego scenach grają ostrość i pogrzebane ambicje, o których przedtem mogliśmy tylko spekulować. Jest taka jego część, której Soo jeszcze nie widziała. Soo wie, że przeznaczeniem jednego z braci jest zabicie innych. My, widownia, wiemy, że to So. To przygnębiające, bo widzimy wszystkie miejsca, w których ktoś mógłby zatrzymać ten proces przytulając go mocno, mówiąc, że już dobrze. Że nie musi stawać się potworem.
Scenę zdejmowania maski aż trudno jest oglądać, bo widzimy, jak So próbuje uczestniczyć w rodzinnym zgromadzeniu, zadowolić młodszego brata, uszczęśliwić Soo i Baek Ah, tylko po to, żeby mu przypomniano, że nie jest jednym z nich i nigdy nie będzie. Byłoby tak nawet gdyby nie zdejmował maski. Maska symbolizuje wszystko, co So ukrywa. Szramę zawsze widzimy z tego powodu. So chowa się za groteską, za mitem, który podtrzymuje, ale tej widocznej blizny używa do zasłonienia tych niewidzialnych: potrzeby akceptacji, poczucia odrzucenia, tęsknoty za miłością i rodziną.
Tego właśnie nienawidzi w spojrzeniu Soo. Ona przenika przez bliznę widoczną i widzi te niewidoczne. Współczuje mu. A on nie może tego znieść. Woli być traktowany jak potwór. Potwory się nie boją, one sieją strach w sercach nieprzyjaciół. Potworom nie da się zrobić blizny, na pewno nie mają blizn po ciosach matek – one nie potrzebują matek. One pożerają swoje matki. Ich się nie spala, one palą.

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 21:19

Trzykrotka napisał/a:
le będziesz miała ucztę, Agn

Ja się na nią cieszę od kilku godzin. Co minutę chyba sprawdzam, czy są już napisy. Widziałam scenki w necie, podejrzałam to i owo w odcinku. Dajcie mnie napisy, aaaaa!!!
Trzykrotka napisał/a:
Pogadamy kiedy będą napisy, a poki co - kawałek rozważań o So z eseju overtinkingdrama

Ciekawe są jej spostrzeżenia. I niestety ma dziewczyna rację. Staram się nie zapomnieć, kim stanie się So, ale nie mogę. Widzę to zranione dziecko, złaknionego ludzkich uczuć człowieka i nie umiem mu nie współczuć. Widzę też ten cały proces, który z niego uczyni Gwangjonga i serce mi pęka. Jak to zniesie Hae Soo - zobaczymy. Być może będzie chciała zadziałać, by go zmienić i przez przypadek wspomoże ten proces? Nie wiem. W zasadzie do tego, co już o nim wcześniej wiedziała dojdzie jej tylko jedna informacja - to ten facet zasiądzie na długo na tronie. Więc z grubsza będzie znała jego przyszłość, będzie wiedziała, kim się stanie i do czego będzie zdolny. Choć z drugiej strony już wiedziała - tu chodzi czysty, traktuje ją coraz lepiej, posyła jej uśmieszki, doradza... ale pokrytego krwią też go widziała. I wiedziała, że wytłukł mnichów. W jej świecie przy najbliższej okazji zgłosiłaby go na policję jako niebezpiecznego psychopatę. Tu - staje się dla niej kimś więcej niż tylko sprzymierzeńcem. Ciekawa jestem, co z tym drama zrobi.

Ale chyba nigdy nie zrozumiem jednej rzeczy, Trzykrotko. Z takim stylem, jak teraz przełożyłaś jej tekst i jest tak pięknie po polsku - czemu ty nie piszesz powieści??? :) :) :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group