Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9
Agn - Pią 13 Maj, 2016 00:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Czy już jest gotowa w stanie surowym? |
Chyba ją jeszcze kręcą. Mnie zastanawia, ile będzie odcinków. Dramawiki twierdzi niby, że 20, ale pierwsza wersja była, że 35. Jeśli 35 - to na pewno nie zdołali jej jeszcze nakręcić. A jeśli 20 to diabli wiedzą.
Czekam na objawienie najważniejszego księcia. Ponoć ma być zimny i w ogóle. Umrę w trakcie seansu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Na pierwszym spotkaniu wszyscy czekali na piękną OHY i urządzili jej owację na stojąco, zanim jeszcze weszła, by zwiędnąć, kiedy zobaczyli, że wchodzi "zwyczajna" OHY. Ale ona nie straciła zimnej krwi i tak ich wszystkich oczarowała, że jedli jej z ręki i uwielbiali, kiedy spotkanie się skończyło. Dlatego na drugim spotkaniu czekali tylko na nią i wiwatowali przez całą jej drogę do stolika, a ona szła, jak po czerwonym dywanie. |
O, to fajnie wyszło zatem.
Admete - Pią 13 Maj, 2016 05:39
Trzykrotko wypunktowałaś wszystkie najlepsze momenty odcinka. Tez bym nie chciała, żeby szli w dramatozy i komedię pomyłek. Mam nadzieję, że to nie nastąpi, bo dialogi jak na razie są bardzo dobre. Tez nie lubię pretty miss Oh. I ciekawam bardzo jak uzasadnią jej odejście od DK. Zezłościła mnie tym omdlewającym "oppa" w zapowiedzi następnego odcinka. Isadora i prawnik Normalnie bym ich sparowała
Trzykrotka - Pią 13 Maj, 2016 08:08
| Admete napisał/a: | | Zezłościła mnie tym omdlewającym "oppa" w zapowiedzi następnego odcinka. |
O tak! Pomyślałam od razu, że mam nadzieję, ze panna w końcu dostanie po nosie. A z drugiej strony - w tej dramie jeszcze niejedno może zaskoczyć. Może ładna panna Oh okaże się nie tylko ładna, ale i miła? Ale tak uciec w dniu ślubu? Choć w In Time With You wybaczyli taką rzecz bohaterowi, tłumacząc, że został zmuszony przez agencję do jakiegoś tam występu pod grozą zerwania kontraktu.
| Admete napisał/a: | Isadora i prawnik Normalnie bym ich sparowała |
Oj tak
Przypomniałam sobie, skąd znam Isadorę. Grała w Producers tę nazi - szefową administracji, od której każdą kartkę papieru do drukarki trzeba było wybłagać.
Serwuję dziś pyszną kawę: powspominajmy, jak cudny był Siwon w SWP
https://www.youtube.com/watch?v=LwqBZy_YMWc
Zdecydowanie Czupiradło ma za dobrze. Do pięknego zestawu panów z którymi grała dołączają teraz Lee Soo Hyuk i ten młodziak z AM1988. Zazdraszczam.
Admete - Pią 13 Maj, 2016 08:28
| Trzykrotka napisał/a: | | Może ładna panna Oh okaże się nie tylko ładna, ale i miła? |
Sądzisz? To by było zaskoczenie. Zobaczymy już niedługo.
Trzykrotka - Pią 13 Maj, 2016 08:38
| Admete napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Może ładna panna Oh okaże się nie tylko ładna, ale i miła? |
Sądzisz? To by było zaskoczenie. Zobaczymy już niedługo. |
Na razie słodko się uśmiecha, ale mam wrażenie, że jeszcze nigdy w życiu nie spotkała się z odmową, ani przeciwnością. Nie powiem, ciekawa jestem do wypęku, co będzie dalej w kwesti oppy. Bo ten cudny przytulas na końcu to nie było byle co.
BeeMeR - Pią 13 Maj, 2016 08:39
| Cytat: | To mi przypomina to dzieuo hindi - jaki to miało tytuł? Z Shruti Hassan i Imranem Khanem Luck bodajże. Ten film, w którym ten, który przeżył, dostawał walizę gotówki. Pamiętam klatkę z rekinami, rosyjską ruletkę w kółeczku i takie tam... | Owszem, to ten motyw, tylko Miliard ma mniej plastiku, więcej gry aktorskiej i sensu w tym "masterplanie zemsty" - w każdym razie podobał mi się znacznie bardziej
BeeMeR - Pią 13 Maj, 2016 09:25
Zerknęłam na Road nr 1, bo co mi będzie dysk zawalać - w tę lub tamtą stronę trzeba zdecydować - co za pomieszanie z poplątaniem
Tak jak się domyślałam, za te pierwsze dwa odcinki nie wyjdę
Potem się popastwię więcej nad dramą
Agn - Pią 13 Maj, 2016 09:31
Oooo, jak on jej ładnie się wtranżolił na zdjęcie z balonem z gumy!
Aaalbo ona jedzie autobusem, a tu Siwon na motorku obok pomyka.
A uśmiecha się arcyprześlicznie. Jej... Co za policję mają w tej Korei, aż im zazdroszczę...
Zmykam zupkować. Papaaaaa!
zooshe - Pią 13 Maj, 2016 10:18
Another Miss Oh
Nic dodać nic ująć. Drama jest cudnym odstresowywaczem. Relacja dwojga głównych bardzo ładnie i naturalnie się rozwija.
Podobał mi się skok w ramiona i to jak Do Kyung walczył sam ze sobą aby jej nie złapać i przegrał.
Druga Miss Oh (jakoś nie mogę się przemóc aby nazywać jej ładną) póki co nie darzę jej wielką sympatią, zobaczymy czy drama przekona mnie z czasem do niej.
Zresztą zołza czy nie, pewnych rzeczy się nie wybacza, a porzucenia przed ołatrzem zwłaszcza. Jeśli Do Kyung da jej choćby cień szansy strace szacunek do tej postaci, podobnie gdyby Hae Young dała szanse swojemu byłemu narzeczonemu.
| Trzykrotka napisał/a: |
Przypomniałam sobie, skąd znam Isadorę. Grała w Producers tę nazi - szefową administracji, od której każdą kartkę papieru do drukarki trzeba było wybłagać. |
Jak mogłaś nie poznać Nazi Papergirl.
| Trzykrotka napisał/a: |
Zdecydowanie Czupiradło ma za dobrze. Do pięknego zestawu panów z którymi grała dołączają teraz Lee Soo Hyuk i ten młodziak z AM1988. Zazdraszczam. |
Napewno w poprzednim życiu uratowała świat.
Szczęściara może dotykać tych cudownych, jeszcze nie śmiganych dziewiczych ust.
Agn - Sob 14 Maj, 2016 07:16
| BeeMeR napisał/a: | Zerknęłam na Road nr 1, bo co mi będzie dysk zawalać - w tę lub tamtą stronę trzeba zdecydować - co za pomieszanie z poplątaniem
Tak jak się domyślałam, za te pierwsze dwa odcinki nie wyjdę
Potem się popastwię więcej nad dramą |
Koniecznie. Ja ostatecznie odpadłam (mięczak jestem), ale chętnie poczytam o wrażeniach z tych 2 odcinków.
| zooshe napisał/a: | | Szczęściara może dotykać tych cudownych, jeszcze nie śmiganych dziewiczych ust. |
Dziewiczych?
BeeMeR - Sob 14 Maj, 2016 09:58
| Agn napisał/a: | Ja ostatecznie odpadłam (mięczak jestem), ale chętnie poczytam o wrażeniach z tych 2 odcinków. | Ostatecznie obejrzałam jeden, bo mnie zmękolił, a w drugim zwiastowano same dramatozy, rozpacz i rozłąkę - to sobie darowałam godzinę
Road nr 1
- Gościu ponoć pracował nad dramą - scenariuszem ponad rok - i to jest wprost nieprawdopodobne, jak to jest wszystko chaotyczne! Scena po scenie - w pół godziny mamy dziecięctwo, miłość po grób, wielką bitwę w trawach i błocie o jakąś górę (czyżby tą, o którą chodziło w innym filmie z tych czasów, gdzie wszyscy zginęli? Tu zginęli wszyscy prócz SJS, uznanego za zmarłego) w której nie wiem o co chodzi ale rozpoznaję SJS nawet w hełmie i pod wielką warstwą błota bo robią na niego liczne najazdy . W każdym razie chcieli upchnąć w tym odcinku tak wiele, że zupełnie nie ma czasu na jakikolwiek rozwój postaci ani zapoznanie się z nimi, więc zamiast wielkich emocji mamy wielkie zamieszanie i WTF, niezależnie czy się bohaterowie całują, próbują skakać z mostu w próbie samobójczej czy skaczą w płomienie. No, może skoki w płomienie jeszcze dają radę.
- dużo scen bez dialogów, np. prawie cała retrospekcja dziecięca (ładne dzieci, btw.),
- a jak już są dialogi, to bywa masakra - np. SJS zwalnia się z czynnej służby, "bo chce się żenić i ma rękę niesprawną" a dowódca mu na to, że "widzę że twoje serce cierpiało więcej niż ręka"
- dużo się wydzierają, zwłaszcza jak udają nastolatki to masakrycznie to wygląda już wolałam milczące dzieciaki
- okropnie grają - mnie denerwuje głównie panna, oraz "panicz", w którego domu służył SJS - do SJS udającego, że gra jakoś nawykłam a doktorek z TGL (tu: oficer) chyba faktycznie jest najlepszy aktorsko z całej ferajny tylko ma ohydny wąsik.
- reżyseria też jest okropna - w każdym razie liczne teatralne sceny, gdy ktoś kogoś chwyta i dialogują trwając bez ruchu w jakiejś pozycji - olaboga
- niektóre ujęcia też są z cyklu WTF - np. żołnierze odjeżdżają ciężarówką - i mamy ujęcie na dmuchawce
- nie wszystko jest złe, oj, nie - bardzo mi się podoba "wsi spokojna, wsi wesoła", np. sadzenie ryżu metodą wojskową i przepiękne drzewo (bodaj jedyne w wiosce )
niemniej jest to za mało, a za dużo scen batalistycznych które odbieram jako "łubudu", choć widać, że wywalono na nie olbrzymią kasę. No ale wybuchy nie zastąpią scenariusza i gry aktorskiej
No i temat byłby ciekawy, gdyby nie powyższe
Drama nie jest ani na tyle ciekawa, ani absurdalna ani zabawna - przejrzałam 2. z grubsza, ale nie widzę sensu katować się dalej
Admete - Sob 14 Maj, 2016 15:15
U mnie dziś było Master of revange - ta drama ma taki filmowy nastrój. I nadal nie ma melodramatu, więcej w tym kryminału czy thrillera. Zaczęłam tez Mirror of the witch - na razie ma ciekawy klimat. Jest dwór królewski, bezpłodna królowa, tajemnicza i niepokojąca szamanka. Reżyseruje pan od Maids i to jest plus, bo jest całkiem niezły.
zooshe - Sob 14 Maj, 2016 16:27
| Agn napisał/a: | Dziewiczych? |
Nieśmiganych przez nikogo.
zooshe - Sob 14 Maj, 2016 18:19
Wczoraj miało premierę długo wyczekiwane Dear My Friends i sądząc po ratingach 5,1 % zanosi się na kolejny hit tvn.
Pierwszy odcinek może nie kupił mnie zupełnie, ale zainteresował na tyle, że będę oglądać nadal. Wyraźnie czuć rękę scenarzystki Noh Hee Kyeong, która ma smykałkę do tematyki obyczajowej. Aktorzy to sami weterani, więc jak można się było tego spodziewać grają naprawdę dobrze.
Go Hyun Jung jest świetna jak zwykle i nie mogę się doczekać cameo In Sunga, który póki co mignął tylko przez chwilkę.
BeeMeR - Sob 14 Maj, 2016 20:06
Howling
Kolejny film dla Ani i nie wiem czy kogoś jeszcze
Do męskiego zespołu detektywów dołącza młoda kobieta (aktorkę znam z Maundy Thursday), zostaje partnerem Marudy (The Face Reader, Throne) ale wszyscy panowie szowinistycznie puszczają parę uszami i starają się jej pozbyć. Zespół rozwiązuje sprawę tajemniczych morderstw, w które zamieszany jest pół wilk-pół pies, bo ofiary zostały pogryzione. Niemniej pies nie jest podpalaczem ani nie skonstruował bomby, więc śledztwo dotyczy i ludzi. Bardzo dobrze się ogląda, kryminał jest zacny, zwłaszcza że nie wchodzi w paranormalne cudawianki w kwestii zwierzęcia tylko trzyma się tresury. A zwierzę jest cudne i fantastycznie "gra" - kilka scen z jego udziałem jest bardzo intensywnych - bodaj najbardziej z filmu - np. pościg za psem-wilkiem.
Bardzo mi się film podobał
Trzykrotka - Sob 14 Maj, 2016 21:08
| zooshe napisał/a: | Wczoraj miało premierę długo wyczekiwane Dear My Friends i sądząc po ratingach 5,1 % zanosi się na kolejny hit tvn.
|
Drama miała niesamowity marketing. Gdzie się nie weszło, wszędzie Dear My Friends. Czy tam nie miał grać Plaga? Miał czy nie, nie zmieszczę kolejnej dramy.
Zerknęłam na Mirror bez napisów i wydało mi się to podobne do Nocnego strażnika, co mnie nie ucieszyło, ale nabieram ducha, skoro Admete jest ostrożnie optymistyczna
A ja jestem cała szczęśliwa: kolejne dzieło zakończone, ostatni odcinek Kropek jest gotowy. Może kiedyś-kiedyś pobawię się w tłumaczenie dodatków, ale nie teraz. Czas kończyć Healera.
BeeMeR - Sob 14 Maj, 2016 22:50
| Trzykrotka napisał/a: | Kropki ostatnie | Jesteś wielka i wspaniała
Trzykrotka - Sob 14 Maj, 2016 22:54
Dzięki To była bardzo miła robota.
Trzykrotka - Sob 14 Maj, 2016 22:55
| BeeMeR napisał/a: | Howling
Kolejny film dla Ani i nie wiem czy kogoś jeszcze
|
Jak pies, to dla Gosi. Powiem jej
BeeMeR - Sob 14 Maj, 2016 22:55
Oglądanie dramy też było miłe
zwłaszcza, że wspólne
Agn - Nie 15 Maj, 2016 01:30
| BeeMeR napisał/a: | | Ostatecznie obejrzałam jeden, bo mnie zmękolił, a w drugim zwiastowano same dramatozy, rozpacz i rozłąkę - to sobie darowałam godzinę |
Słuszne podejście. Po co się męczyć, jak w k-dramalandowym morzu tyle ryb pływa.
| BeeMeR napisał/a: | | - a jak już są dialogi, to bywa masakra - np. SJS zwalnia się z czynnej służby, "bo chce się żenić i ma rękę niesprawną" a dowódca mu na to, że "widzę że twoje serce cierpiało więcej niż ręka" |
Taaaa... to takie uczucie, jakie miałam przy oglądaniu Avatara. Znaczy się podobne.
| BeeMeR napisał/a: |
- reżyseria też jest okropna - w każdym razie liczne teatralne sceny, gdy ktoś kogoś chwyta i dialogują trwając bez ruchu w jakiejś pozycji - olaboga |
Och, też padłaś, widzę, z zachwytu przy tych ujęciach!
| BeeMeR napisał/a: | | No i temat byłby ciekawy, gdyby nie powyższe |
Przybij piątkę!
| Admete napisał/a: | | Zaczęłam tez Mirror of the witch - na razie ma ciekawy klimat. Jest dwór królewski, bezpłodna królowa, tajemnicza i niepokojąca szamanka. Reżyseruje pan od Maids i to jest plus, bo jest całkiem niezły. |
Właśnie c.j. co trzeba i biorę się do tego (w czasie Nocy Muzeów machnęłam kawę, co oznacza, że teraz nie wiem, jak zasnę).
| zooshe napisał/a: | | Wczoraj miało premierę długo wyczekiwane Dear My Friends i sądząc po ratingach 5,1 % zanosi się na kolejny hit tvn. |
Czy to nie jest drama, gdzie główne skrzypce grają właśnie dojrzali aktorzy? Wręcz, rzekłabym, dziadki? Co to przeważnie w dramach grają śmiesznych dziadków / wredne babcie / wiecznie wściekłych prezesów? Myślałam nad tym na zasadzie, że tak ładnie mi się wstrzeliło z Unkind women, to może to też...
| Trzykrotka napisał/a: | | A ja jestem cała szczęśliwa: kolejne dzieło zakończone, ostatni odcinek Kropek jest gotowy. Może kiedyś-kiedyś pobawię się w tłumaczenie dodatków, ale nie teraz. Czas kończyć Healera. |
Kocham cię, Trzykrotko! To oficjalne!
Edycja: Oglądam MofW, pierwsze 20 minut za mną. Drama ma super niepokojący klimat. Byle tak dalej!
Admete - Nie 15 Maj, 2016 07:54
Nie oglądałam Nocnego strażnika chyba, a nie oglądałam pierwsze dwa odcinki i tutaj jest jednak inaczej. Bardziej kameralnie, bez dziwacznych efektów, raczej w stronę lekkiej grozy niż fantastyki mieczowej. Bardzo mi się podobała prawdziwa matka bliźniąt. I ten reżyser potrafi tworzyć takie naturalne sceny jak ta z plotkującymi służącymi i nagłą wizją młodej szamanki. To już było widać w Maids.
Trzykrotka - Nie 15 Maj, 2016 09:26
Ha! Lajki od rana, lubię to!
Wczoraj przypomniałam sobie dwa pierwsze odcinki panny Oh, bo widziałam je w stanie takiego wyczerpania, że połowa mi umknela. Już wiem czemu bohaterka nie chwyciła mnie za serce od razu. Przez te dwa odcinki ona prawie ciągle jest pijana. No, zawiana.
Z Wiedźmy bardzo się cieszę, bo czekałam na te dramę. Postaram się dzis obejrzeć.
Agn - Nie 15 Maj, 2016 11:09
| Admete napisał/a: | | raczej w stronę lekkiej grozy niż fantastyki mieczowej |
Oj, owszem. Groza była niezła w tym pierwszym odcinku. Moim zdaniem bardzo udany start dramy.
Czekam chwili, aż królowa wdowa i królowa-królowa (aktorka mocno niedomaga, no ale cóż) wraz z upiorną szamanicą zapłacą słono za to, co zrobiły. Wybaczyłabym jakoś królowej-królowej, gdyby nie to, że to ona wbiła miecz w plecy szamanki, bo to sprawiło, że nie jest tylko bezwolną marionetką w tym wszystkim i zdesperowaną kobietą, tylko francą, której należą się gorsze baty od tych, które już dostała.
Jedno co mi się nie podoba, to taki strasznie mocny makijaż szamanicy. Mazidła, pomady - ok, jeszcze przejdzie (choć eyeliner w tamtych czasach - wątpię), ale malowane paznokcie? Wiem, że to duperela, ale irytuje mnie.
Rytuały, nastrój, muzyka - moim zdaniem świetnie się ta drama zaczęła.
BeeMeR - Nie 15 Maj, 2016 14:50
Pain
melodramat, podobał mi się.
Ona cierpi na hemofilię (pisarka z KOD), musi uważać na najmniejsze zranienie bo może się wykrwawić, on na analgezję (nie czuje bólu), więc pracuje jako "chłopiec do bicia" rekina pożyczkowego - nie można bić klientów, nawet gdy nie płaca, więc bije się takiegoż na ich oczach, do krwi i poniewierki, aż pękną i zapłacą. Jego nic nie boli, ale rany też się goją długo. No i pewnego dnia on niej próbuje wyciągnąć dług ojca, choć ona nic nie ma, następnie kiedyś ona bierze go poturbowanego do szpitala, on ją do domu, bo ona swój straciła (rekin wydobył od właścicielki jej depozyt za wynajem) i tak rozkręca się ich przyjaźń, potem coś więcej. Film może bez fajerwerków, ale dobrze mi się oglądało.
|
|
|