Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie II
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 12:37
| praedzio napisał/a: | | Tymczasem zwiastun Gry Endera: | Nieszczególnie by mnie to zachęciło gdybym nie znała książki - ot, jawi się jako kolejna sieczka bij-zabij obcego
Eeva - Śro 07 Sie, 2013 12:46
A ja nie znam ksiązki, warto przeczytać? Trailer mi sie podoba i chętnie obejrzę.
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 12:51
| Eeva napisał/a: | | A ja nie znam ksiązki, warto przeczytać | Już do czytania!
Warto, warto - "Grę Endera" i "Mówcę umarłych" (Orson Scott Card dla przypomnienia )
Eeva - Śro 07 Sie, 2013 12:54
Dobrze, proszę Pani
Mysze sprawdzić czy jest w mojej biblio.
Eeva - Śro 07 Sie, 2013 12:57
Żeby było smieszniej w mojej biblio jest tylko "Ender na wygnaniu", co wg podpisu jest częścią 5.
chyba sprawdzę czy jest wersja na kindla
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 14:03
| Eeva napisał/a: | | "Ender na wygnaniu", | Tego to nawet nie czytałam - i chyba nie zamierzam, Ksenocyd (część 3 albo 4) za bardzo mnie znużył i pozostanę przy pierwszych dwóch książkach, do których mam ogromny, nieblaknący sentyment
Admete - Śro 07 Sie, 2013 14:08
Dwie pierwsze są zdecydowanie najlepsze.
praedzio - Sob 17 Sie, 2013 11:39
Pamiętacie, jak jojczyłam, że mi "Cult" anulowano? No, cóż - sezon drugi na pewno nie powstanie, ale CW zlitowała się nad fanami i niżej podpisaną i postanowiła wyemitować pozostałe 6 odcinków tak gdzieś od połowy lipca poczynając, dzięki czemu powstał wcale przyzwoity 13-odcinkowy sezon zakończony - a jakże! - cliffhangerem; ale przyznajmy: głupsze zakończenia sezonów już się zdarzały.
Obejrzałam wczoraj pozostałe odcinki skończywszy z - czego się można było spodziewać - poobgryzanymi paznokciami. I tak - jednym serial może się podobać, inni pokręcą nosami i stwierdzą, że woleliby pooglądać coś ambitniejszego. Wiadomo - wszystkim nie dogodzisz. A co takiego sprawiło, że "Cult" przykuł mnie do ekranu? Na pewno dość ciekawy dla mnie temat manipulowania umysłami przez telewizję, pokazywania serialu w serialu i to w taki sposób, że czasem ma się wrażenie, że dwie fabuły nakładają się na siebie. No i samo słowo "kult", które może się odnosić do komuny stworzonej przez Billy'ego Grimma (pod takim również tytułem kręcona jest produkcja, o której opowiada serial), do społeczności "Prawdziwych Wyznawców" (True Believers), jakim mianem określają siebie fani serialu, komuny mieszkańców Księżycowego Wzgórza, która była prototypem komuny Billy'ego, czy też tajemniczego stowarzyszenia "Erasmus", o którym napomknięto w ostatnich odcinkach... Wiem, pogubić się można, patrząc na to z boku, ale nawet wierny oglądacz nie zawsze jest pewny jasności wątków poruszanych w serialu - a to niżej podpisana lubi. Zawsze to zresztą jest powód, by wrócić do niektórych odcinków i spróbować pogimnastykować umysł raz jeszcze.
Krótko mówiąc: całkiem zacna porcja rozrywki na czas letniej kanikuły. Nie polecam tym, którzy mają alergię na krwawe rytuały, które od czasu do czasu się zdarzają, jak i nie lubią Roberta Kneppera (zostało im tak np. po serialu Prison Break ), który w roli psycholi sprawdza się jak mało kto.
Admete - Sob 17 Sie, 2013 12:24
Sama fabuła brzmi ciekawie. Zależy natomiast, jak do tego podeszli i jak zrobili. fajnie, że się zlitowali nad fanami - prawdziwymi wyznawcami
praedzio - Pon 19 Sie, 2013 21:42
Dziś na tapecie "Byzantium". Chyba po "Tess" mi zostało przeświadczenie, że co nie obejrzę z Gemmą Arterton, to będzie, choćby fragmentarycznie, łzawe i melancholijne.
Łzawy jak łzawy, ale melancholiny to ten film bywa. Daje się to odczuć i to mocno. Może to przez rozkręcającą się baaardzo powoli akcję, przez co czuje się ciężar lat spoczywający na barkach głównej bohaterki - ponad 200-letniej wampirzycy. A może przez zadziwiająco podobne losy jej matki Claire do bohaterki powieści Hardy'ego? Claire jednak daleko do naiwnej Tess. Nie patyczkuje się i często bierze los w swoje ręce, co zresztą bywa przyczyną jej kłopotów z prawem i nie tylko. Jej córka - Eleanor - jest jej przeciwieństwem. Wychowana wg surowej reguły sierociństwa męczy się z lekkim prowadzeniem swojej matki. Dręczy ją też samotność kobiety uwięzionej w ciele nastolatki, ale również niemożność wyjawienia swojej prawdziwej tożsamości komukolwiek bez narażania go na niebezpieczeństwo.
Wśród szeregu retrospekcji opisujących losy matki i córki na pierwszy plan wybija się łącząca je wyjątkowo mocna więź. Więź, która bywa niszcząca od wewnątrz, chorobliwa, prowadząca do nienawiści, ale jednak niezniszczalna. Taką więź mogą odczuwać osoby, dla których czas się zatrzymał - ona nie ewoluuje, nie daje miejsca na samodzielność, niezależność... Claire pustkę emocjonalną (bo przecież z ludźmi nic ją nie łączy) wypełnia przygodnym seksem, pławieniem się w luksusie, cieszeniem się wieczną młodością. Nie dziwi nas to, zważywszy na żywot, jaki wiodła przed przemienieniem. Eleanor to nie wystarcza. Ona pragnie wysłuchania, akceptacji otoczenia, wybaczenia za to, kim jest. I to pragnienie ściągnie na nią i jej matkę nie lada kłopoty.
Film reżyserował Neil Jordan. "Byzantium" może nie jest tak spektakularne, jak "Wywiad z wampirem", ale widać tam jego rękę. Obsada aktorska też mi się podoba, aczkolwiek słyszałam głosy, że Saoirse Ronan nie sprostała swojej roli (Eleanor). Podobał mi się zwłaszcza Johnny Lee Miller w roli obleśnego kapitana. No, i zjawiskowo piegowaty Caleb Landry Jones w roli chorego na białaczkę Franka. W dalszych rolach Tom Hollander i Maria Doyle Kennedy.
"Byzantium" ma klimat. To dobry film. Ale według mnie powinien powstać zanim pojawił się wysyp produkcji z wampirami w roli głównej. Obawiam się, że niektórzy mogą się poczuć po prostu zmęczeni tematyką.
Caitriona - Pon 19 Sie, 2013 23:42
| praedzio napisał/a: | | Obawiam się, że niektórzy mogą się poczuć po prostu zmęczeni tematyką. |
No właśnie to jestem ja, choć sama sobie nie wierzę - w końcu zawsze wielbiłam tematy wampiryczne Ale po prostu nie mam siły w tej chwili tego oglądać, może kiedyś
Eeva - Wto 20 Sie, 2013 08:36
| praedzio napisał/a: | | "Byzantium" ma klimat. To dobry film. |
dzięki za obszerny opis, planuję obejrzeć w weekend
milenaj - Wto 20 Sie, 2013 20:56
Praedzio, dzięki za opis. Wahałam się czy iść.
Admete - Pią 23 Sie, 2013 19:07
Praedzio wiem, że się festiwalujesz, ale jak wrócisz, to przeczytasz Nawiązując do zeszłotygodniowej rozmowy, w której to z Aragonte próbowałyśmy cię skłonić do obejrzenia dramy Made in Korea, to znalazłam taka, która byś obejrzała bez zgrozy Nine Time Travels o próbie zmienienia teraźniejszości w wyniku podróży w czasie. Jest tam wszystko jak należy - dwóch braci, starszy i młodszy - obaj chcą uratować ojca. Jest coś z przeznaczenia, sporo niedopowiedzeń i zagmatwanie wynikające z faktu, że bohater musi żyć z różnymi wspomnieniami.
http://www.youtube.com/watch?v=132cRhD9fg8
asiek - Sob 24 Sie, 2013 22:08
| praedzio napisał/a: | | Dziś na tapecie "Byzantium". |
Obejrzałam. Melancholijny... Co mi się podobało ? Muzyka...Zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan, reszta dość przeciętna. Nie zachwycił mnie ten film.
Reżyser nie mógł się oprzeć nawiązaniu do Zmierzchu i pojawiło się Clair de Lune.
Ten utwór świetnie oddaje nastój filmu...
http://www.youtube.com/watch?v=tWT6ZHbzKNE
praedzio - Nie 25 Sie, 2013 21:24
Dzięi za polecenie, Admete. Może się skuszę.
Admete - Nie 25 Sie, 2013 21:35
Aragonte pewnie będzie oglądać. W serialu bardzo ciekawy czasowy zamot
Eeva - Pon 26 Sie, 2013 08:33
| praedzio napisał/a: | | "Byzantium" ma klimat. To dobry film. Ale według mnie powinien powstać zanim pojawił się wysyp produkcji z wampirami w roli głównej. Obawiam się, że niektórzy mogą się poczuć po prostu zmęczeni tematyką. |
Ja nigdy nie będe zmęczona tematyką
A tak na powaznie to obejrzałam sobie w weekend i mam trochę mieszane uczucia. Niby z jednej strony dużo ciekawych rozwiązań (np. to że nie trzeba zostać ugryzionym żeby się przemienić), podobał mi się trochę mroczny klimat, trochę melancholijny. no i Johnny Lee Miller, kto by pomyślał, że będzie takim idealnie obleśnym (ak to ujęła Praedzio) i generalnie okropnym. Z drugiej strony mam trochę niedosyt po tym filmie, jakby czegoś mi w nim brakowało i nie umiem ukonkretnić czego.
BeeMeR - Pon 26 Sie, 2013 08:45
Riddick
kolejna część do Pitch Blach i Kronik Riddicka - mam wrażenie, że dość wtórna do tego pierwszego, acz pewnie i tak obejrzę:
http://www.youtube.com/watch?v=tDxDEjDMreA
Eeva - Pon 26 Sie, 2013 08:52
jako że jestem upośledzona i nie umiem wykasować posta, przenoszę go do wątku filmowego, gdzie jego miejsce
asiek - Pon 26 Sie, 2013 09:22
| Eeva napisał/a: | | Z drugiej strony mam trochę niedosyt po tym filmie, jakby czegoś mi w nim brakowało i nie umiem ukonkretnić czego. |
Odniosłam wrażenie, że historia jest powierzchowna, niedokończona, niektóre wątki zostały ledwie muśnięte, stąd niedosyt.
Caitriona - Pon 26 Sie, 2013 17:55
| BeeMeR napisał/a: | Riddick
kolejna część do Pitch Blach i Kronik Riddicka - mam wrażenie, że dość wtórna do tego pierwszego, acz pewnie i tak obejrzę |
Tak samo ja Nic na to nie poradzę, że lubię Riddicka
Yvain - Pon 26 Sie, 2013 18:14
| Caitriona napisał/a: | ak samo ja Nic na to nie poradzę, że lubię Riddicka |
Ja również mam do niego słabość
BeeMeR - Pon 26 Sie, 2013 18:25
Ja tez lubię Riddicka (a jaki on ma jedwabisty głos ) - ale najbardziej w Pitch Black i mam wrażenie, że to się nie zmieni
Admete - Pią 30 Sie, 2013 13:23
Będą jakieś serialowe nowości? Na razie wypatrzyłam Sleepy Hollow:
http://www.spoilertv.com/...view-promo.html
|
|
|