Fantastyka - Babylon 5
Admete - Pią 05 Lis, 2010 18:57
Hmmm....ostatnio to sobie przypomniałam i nie jestem pewna czy to się powinno oglądać najpierw. Film nakręcono już pod koniec emisji serialu - efekty są lepsze niż w pierwszej serii, scenografia też. Poza tym może za dużo wyjaśnić. Z drugiej strony może też zachęcić do dalszego oglądania Przed serialem jest jszcze pilot - The Gathering. Ja go oglądałam zupełnie sobno pierwszy raz - nie w tv, tylko na video.
Odnośnie tych nawiązań - przy odcinku Deathwalker trudno się uwolnić od myśli, że Jha'dur to odpowiednik pozbawionego sumienia i moralności naukowca w typie nazistowskim. Po wojnie niby wszyscy osądzają takie postępowanie, ale z drugiej każdy chciałby zabezpieczyć taką osobę dla swoich celów. W imię wyższych wartości oczywiście
Poza tym w tym odcinku Kosh ma te swoje dziwne teksty, których nikt nie rozumie.
"You seek meaning? ... Then listen to the music, not the song." - tego cytatu chyba nie wyłapałam wcześniej.
Rozpoczynającym przygodę z B5 jak zwykle polecam Encyklopedię Babylon 5:
http://www.oinc.net/B5/Enc/
I powinnam mieć zakaz wchodzenia do tego wątku
aneby - Pią 05 Lis, 2010 22:40
| Admete napisał/a: | | przy odcinku Deathwalker trudno się uwolnić od myśli, że Jha'dur to odpowiednik pozbawionego sumienia i moralności naukowca w typie nazistowskim. |
Też mi to przyszło do głowy.
Ja zaczęłam od In the beginning a potem The gathering i nie żałuję. Bez tego wiele rzeczy byłoby dla mnie niezrozumiałych.
Aragonte - Pią 05 Lis, 2010 23:40
| Admete napisał/a: | I powinnam mieć zakaz wchodzenia do tego ąatku |
Nie ma mowy
Admete - Sob 06 Lis, 2010 07:22
Ja oglądałam B5 z przygodami na początku Najpierw na TV Wisła ( poprzedniczka TVN ) w latach 90. Zwykle nie udawało mi się obejrzeć wszystkiego. Potem na tvn sezon drugi tez nie w całości. Dopiero od połowy drugiego oglądałam wszystko. Dlatego pewnych rzeczy musiałam się domyślac. Fragmenty czwartego i cały piąty miałam nagrane na video. Niektóre odcinki zaoglądalam na śmierć Jak potem dostałam komplet B5 od znajomego, to myślałam, że go ozłocę Zasiadłam do oglądania w ferie zimowe i poooszło Potem następny raz oglądałam z Riellą.
Aneby jestes właśnie przed odcinkiem Signs and Portents , w którym nastąpi takie konkretne zawiązanie akcji na nastepne sezony.
Straczyński napisał w komentarzach:
"remember the first rule of Babylon 5: nobody is what they appear. Not entirely, anyway. There's always something going on, something that somebody's not telling. "
Za to między innymi cenię B5.
Deanariell - Sob 06 Lis, 2010 11:57
| Admete napisał/a: | | There's always something going on, something that somebody's not telling. |
Jak w prawdziwym życiu.
Admete - Sob 06 Lis, 2010 20:12
Dla nielicznych zainteresowanych Robię pomału pliki z opisami odcinków + komentarze Straczyńskiego - kopiuję z Encyklopedii B5. Strasznie tego dużo, ale chcę mieć na wypadek, gdyby kiedyś strona zniknęła z sieci. Gdyby ktoś chiał to polecam się na przyszłośc Samą encyklopedię też bym chciała mieć...Moze stopniowo...
Aragonte - Sob 06 Lis, 2010 21:06
O! Admete, to może połaczymy siły? Tzn. ja zajmę się tym, czego Ty nie skopiujesz i się wymienimy Zaczęłaś od I sezonu?
Admete - Sob 06 Lis, 2010 21:07
Mam już trzy sezony i zaczęłam czwarty Pewnie jutro skończę. Może weżmiesz się za samą encyklopedię? Gdyby to kiedyś przepadło, byłabym niepocieszona.
Obejrzałam sobie fragmenty Sic transit Vir - scenkę z poradami Susan w sprawie życia erotycznego Vira Biedactwo - zawsze sie jej coś takiego przytrafiało.
Aragonte - Sob 06 Lis, 2010 21:13
Encyklopedię, czyli te wszystkie hasła? Mogę się za to zabrać
Chyba to to lepiej zrobić metodą "kopiuj" "wklej" do nowego pliku.
Admete - Sob 06 Lis, 2010 21:19
Ja właśnie tak robię. Zacznij po literce Jak skończe ze streszeniami, to się dołaczę.
Wiesz, że nienormalne jesteśmy?
Aragonte - Sob 06 Lis, 2010 23:50
Późno to odkryłaś
Prawdę mówiąc ja miałam ochotę zapisywać strony ze streszczeniami odcinków, bo wtedy zachowałby się też układ pierwotny, ale encyklopedię stanowczo lepiej upchnąć do jednego pliku, jak myślę
Wzięłam się znowu za drugi sezon i oglądam podczas wyszywania
Admete - Nie 07 Lis, 2010 09:49
U mnie - jeden plik - jeden sezon. To i tak ogromne pliki, bo oprócz streszczeń daję pytania i komentarze, które się wyswietlają na pierwszej stronie, jak wchodzisz w opis odcinka. No i zostawiam zdjęcia, bo nie miałąm siły ich wycinać.
asiek - Nie 07 Lis, 2010 10:02
Obejrzałam połowę In the beginning ... I pierwsze wrażenie jest takie, że zupełnie nie żal mi Ziemian... Szkoda, że ich nie zmieciono. Pewnie, to wina mojego wisielczego nastroju.
Co do gry i scenografii... Generalnie, to czułam się jak na przedstawieniu teatralnym, mało tu filmowej stylistyki.
Na razie bez większych wrażeń... Nikt nie wzbudził mojej sympatii, nawet Bruce... W rudym stanowczo mu nie do twarzy.
Admete - Nie 07 Lis, 2010 10:35
Sheridana nie ma w pierwszym sezonie. I teatralność jest w całym serialu bardzo silna, więc jeśli cię to razi, to nie dasz rady oglądać. Ja akurat lubię to bardzo Co do ziemskiej polityki. Tam niezbyt często lubi się całe rasy - ostatecznie lubi się po prostu załogę B5 Oni hmmmm.... jakby to powiedzieć...żeby nie zdradzić za dużo - pójdą swoją drogą Co do Ziemi to z jej powodu można się nadenerwować nie mniej niż z powodu Centurii Prime czy Cieni. Nikt nie jest tam doskonały nawet pozornie szlachetni Minbarczycy czy Vorlończycy. Każdy ma coś za uszami. Zapewniam cię. Niektóre odcinki są naprawdę gorzkie, bo ludzie i inne istoty robią rzeczy okropne w imię pozornego lub autentycznego dobra. Będziesz się ze mnie śmiać, ale podczas oglądania niektórych odcinków płakałam albo prawie płakałam. Aragonte mnie w tym przypadku zrozumie Straczyński garściami czerpał z Tolkiena i to daje sie szybko wyczuć. Kiedyś na pytanie czy postać Sheridana jest ważna ( to było na początku 2 sezonu ) odpowiedział: "A czy postać Aragorna jest ważna dla WP?"
A jeśli szukasz przystojniaków - to obawiam się, że też nie znajdziesz ( przynajmniej nie w pierwszych dwóch sezonach ). Znajdziesz za to historię, politykę, mitologię, Biblię, literaturę. W ilu innych serialach cytuje sie Yeatsa i Tennysona? W którym innym serialu można wyłapywać smaczki typu nazwa statku, którym dowodzi bohater w pewnym momencie. Informacja pojawia się na początku serii drugiej, a ma znaczenie na końcu trzeciej. Ja akurat takie rzeczy uwielbiam.
Zaczęłaś od filmu zrobionego w 1998, seria zaczeła sie w 1993, więc ewentualna scenografia jest jeszcze gorsza.
A Sheridan potem jest siwy i ma brodę. Ale to w sezonie 4. Z B5 jest tak, że albo się komuś spodoba ( daj sobie szansę ) albo nie...Nie mam pojęcia dlaczego. Ogólnie jest to raczej serial niszowy - przynajmniej tutaj w Polsce. W pewnym momencie myślałam, że tylko ja i Riella go lubimy To prawdziwy cud, że mam tu parę osób, z którymi mogę dzielić obsesję. Wielkości wszechświata
EDIT: Bedę tak dopisywać co trochę Co mi się jeszcze podoba - wielowątkowość. Czy B5 jest o wojnie z Cieniami? - tak, ale nie tylko. Czy jest o konflikcie z Ziemią? - tak ale nie tylko. Czy jest o przejęciu władzy na Centaurii Prime? Tak, ale nie tylko. Czy jest o walce o wolność Narnu i innnych planet? Tez, ale...I tak można bardzo długo. Jak się jeden wątek pozornie kończy, to sie pojawiają dwa nastepne, które z niego wychodzą. Serial jest też realistyczny w traktowaniu wydarzeń - nam, Polakom wydaje sie, ze nasza historia i to co się u nas dzieje, to coś niezmiernie waznego,a z punktu widzenia takich Amerkanów to rzeczy nieważne. Rosjanie po sąsiedzku, a mają zupełnie inną wizję rzeczy, w których braliśmy wspólnie udział. Tak samo w B5. Jakaś wojna? Jakieś zagrożenie sprzed setek lat? Dla was to sprawa życia i śmierci? Dla nas to nie ma żadnego znaczenia, a wy jesteście zwykłymi buntownikami, ktorych trzeba osądzić. Z punktu widzenia jednych jakaś postać to bohater, a z punktu widzenia drugich zdrajca. Takie zmiany perspektywy są w B5 na porządku dziennym. Zakończenie wojny nie oznacza końca konfliktu, świat idealny nigdy nie nastanie.
Straczyński świetnie zna historię, bo jego rodzina wywodzi się z naszych terenów, często odwołuje sie do historii II wojny światowej i wykorzystuje wiedze o systemach totalitarnych, to się daje wyczuć w B5 wyrażnie:
"and through my European roots with relatives who were in Germany and Poland when the camps were in full swing, and later when the Russian government beat down its people. I have plenty of personal background on this one. "
Dlatego moja nadinterpretacja w stosunku do Narnu nie jest aż taką nadinterpretacją
Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 12:47
To wcale nie jest nadinterpretacja - to prawdopodobnie jedyna słuszna interpretacja
A co do ryczenia w trakcie oglądania B5... Ha, musiałabym solidnie zmoderować swoje posty w tym wątku, żeby ukryć te mokre ślady Inna sprawa, że ja dość często potrafię szlochać na filmach, o ile oglądam je w samotności.
A w przypadku B5 bohaterowie stali się dla mnie niemal całkowicie realni i nie byłam w stanie nie przejmować się ich losami.
Aśku, nadal nie mam przekonania, czy In The Beginning jest dobre jako otwarcie serialu - zapełnia pewne białe plamy, fakt, ale jest przeznaczone raczej dla osoby, która obejrzała już dwa pierwsze sezony.
asiek - Nie 07 Lis, 2010 12:49
| Aragonte napisał/a: | | Aśku, nadal nie mam przekonania, czy In The Beginning jest dobre jako otwarcie serialu - zapełnia pewne białe plamy, fakt, ale jest przeznaczone raczej dla osoby, która obejrzała już dwa pierwsze sezony. |
A dlaczego ? Jeśli chodzi o spoilery, to ja je bardzo lubię. Dużo przyjemniej ogląda mi się film, kiedy już znam rozwój wydarzeń. Nie skupiam się wtedy na głównym wątku, ale patrzę szerzej. Nie mam wtedy potrzeby powtórek.
Admete - Nie 07 Lis, 2010 12:51
| Cytat: | Plots almost don't matter, effects don't matter, wardrobe doesn't matter, technology doesn't matter. What matters is what William Faulkner called "The human heart in conflict with itself".
To me science fiction is about the sense of mystery, the sense of awe. Not 'shock and awe', just 'awe'. |
Cytuję znów Straczyńskiego - myslę, że podobnie jak on rozumiem rolę sf i z podobnych powodów ją oglądam/czytam
| Cytat: | | Aśku, nadal nie mam przekonania, czy In The Beginning jest dobre jako otwarcie serialu - zapełnia pewne białe plamy, fakt, ale jest przeznaczone raczej dla osoby, która obejrzała już dwa pierwsze sezony. |
Próbowałam to wczesniej wyartykułować, ale widzę, że Ty zrobiłaś to lepiej. Babylon 5 narasta w czasie z każdym oglądanym odcinkiem Albo się złapie bakcyla, albo nie.
I jeszcze coś na temat ludzi w B5:
| Cytat: | | In every other science fiction series, humans are at the top of the food chain. In the Babylon 5 universe, they're in the bottom third. |
Admete - Nie 07 Lis, 2010 12:54
| asiek napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Aśku, nadal nie mam przekonania, czy In The Beginning jest dobre jako otwarcie serialu - zapełnia pewne białe plamy, fakt, ale jest przeznaczone raczej dla osoby, która obejrzała już dwa pierwsze sezony. |
A dlaczego ? Jeśli chodzi o spoilery, to ja je bardzo lubię. Dużo przyjemniej ogląda mi się film, kiedy już znam rozwój wydarzeń. |
W In the beginning nie ma tej całej tajemnicy, która w serialu stopniowo narasta
Aragonte zrobiłam już streszczenia sezonu 4. Został tylko 5.
| Cytat: | | To wcale nie jest nadinterpretacja - to prawdopodobnie jedyna słuszna interpretacja |
Oczywiście - jak zawsze masz rację "Za wolność naszą i waszą! Za Narn!"
asiek - Nie 07 Lis, 2010 13:04
| Admete napisał/a: | asiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Aśku, nadal nie mam przekonania, czy In The Beginning jest dobre jako otwarcie serialu - zapełnia pewne białe plamy, fakt, ale jest przeznaczone raczej dla osoby, która obejrzała już dwa pierwsze sezony.
A dlaczego ? Jeśli chodzi o spoilery, to ja je bardzo lubię. Dużo przyjemniej ogląda mi się film, kiedy już znam rozwój wydarzeń.
W In the beginning nie ma tej całej tajemnicy, która w serialu stopniowo narasta |
Już zaczęłam, to obejrzę do końca. Nie wiem, czy złapię bakcyla, więc calkiem możliwe, że nie poznam tajemnicy.
Admete - Nie 07 Lis, 2010 13:09
Nie dasz rady obejrzeć, jak nie załapiesz Znudzi cię. Tym bardziej, że I sezon jest dłuuugim wprowadzeniem I wcale nie musisz się z nami zgadzać. Będzie ciekawsza dyskusja. Dlatego pisz, co chcesz Ja tak lubię
A tajemnica sama się da poznać
Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 13:10
Ej no, najwyżej dostaniesz streszczenie tajemnicy w pigułce
Admete, mam literkę A z Encyklopedii
Tak sobie pomyślałam, że bardzo mi się ona przyda, jeśli wrócę kiedyś do wiadomego tłumaczenia
Admete - Nie 07 Lis, 2010 13:15
Masz już literkę A? Cudnie wprost Jeszcze tyle przed tobą Chyba łapię ogromną babylonowo/tolkienistyczną fazę U mnie to zawsze chodzi parami
Właśnie Asiek - damy ci tajemnice spakowaną winrarem
Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 13:48
Teraz idzie literka B...
A faza babylonowo-LOTRowa dobrze Ci zrobi
Admete, jak byś tłumaczyła na polski Battle of The Line?
Właśnie jestem przy tym hasełku
Line, Battle of the
The final battle of the Earth-Minbari War, fought around Earth itself. The Earth Alliance put up a last ditch effort to defend itself against the oncoming Minbari forces, but were decimated. Of 20,000 men, only about 200 survived. Then, without explanation, the Minbari surrendered.
Edit: literka B skompletowana. Teraz przerwa
Admete - Nie 07 Lis, 2010 14:16
Bitwa Ostatniej Linii ( w domysle obrony)? Gdyby Minbarczycy pokonali wtedy Ziemian, to Ziemia nie miałaby juz zadnej szansy. Ewentualnie Bitwa Ostatniej Szansy Ale ty tego nie tłumaczysz od razu?
Aragonte - Nie 07 Lis, 2010 14:30
Nie, no coś Ty, rozważałam to pod kątem tamtej książki pani Drennan.
Bitwa Ostatniej Linii mi się podoba
|
|
|