Seriale - Brzydula
Trzykrotka - Pią 24 Gru, 2010 01:12
Ma, ma ładne dołeczki, co będzie widać przez brodę jak się uśmiechnie. Na razie łaził ponury jak noc listopadowa. Niejaka odmiana po frywolnym Mareczku . A ponieważ jestem świeżo po Brzyduli, to wydało mi się jakieś niestosowne, ze śpi w jednym łóżku z Violettą
Anonymous - Pią 24 Gru, 2010 02:23
doleczki mnie nie ruszaja az tak mocno, za to jak zacznie mowic, moje jajeczka beda same owulowac wbrew wszystkim prawom biologii...
Deanariell - Pią 24 Gru, 2010 17:59
| AineNiRigani napisał/a: | | jak zacznie mowic, moje jajeczka beda same owulowac wbrew wszystkim prawom biologii |
Muszę zwrócić uwagę na ten głos...
nicol81 - Pią 24 Gru, 2010 22:59
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak, pod koniec pracował jak dziki i był niesamowicie skuteczny i kreatywny. To mi się podobało. Ale wtedy już był zmotywowany - |
Ale sama motywacja nie wystarczyłaby, gdyby brakowało mu kompetencji- taka niesamowita skuteczność nie wzięła się z powietrza.
| Trzykrotka napisał/a: | zaczęło się od tego, że chciał najpierw pomóc Ulce, a potem - chyba - jakoś chciał być godny jej poziomu i jakości - zawodowej i każdej innej (choć sprawa doktorka jakoś mi tę jakość zaburza ). |
Jakość Uli czy Marka?
Ten pomysł z byciem godnym jakości Ulki to trochę mi jakimiś wyścigami wygląda... Ja myslę, że on chciał tradycyjnie po prostu jakieś smoki pozabijać...
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak ja to przynajmniej widzę. Ale przecież jego działania jako prezesa (z czasów Uli - brzyduli) były pasmem niepowodzeń. Oczywiście - Aleks rzucał mu kłody pod nogi, ale on i bez tego podejmował ryzykowne decyzje i balansował na linie bez siatki ochronnej. Niekorzystne umowy, kary za patenty, dziwaczne kontrakty... |
Bez kłód Aleksa nie byłoby problemów. Wszystko zaczęło się od tego, że mimo wygrania przez marka konkursu Aleks nie zrezygnował z bycia dyrektorem finansowym- Krzysztofa chyba pogięło z tym pomysłem, bo trudno o jaśniejszy konflikt interesów
Firmę od kary za patent to akurat Ulka naraiła... A umowy też wynik Aleksa i ambicji Krzysztofa
| Trzykrotka napisał/a: | | Na vod.onet obejrzałam pierwszy odcinek tej świeżynki z Bobkiem, Prosto w serce. Wiecie co, to już jakaś załamka. Trzeci z kolei serial tvn na licencji południowoamerykańskiej. I tą telemanianą pachnie z daleka. Jeszcze w Majce pięknie grał Kraków i garstka świetnych, nie opatrzonych aktorów. Tutaj jest Mucha jako naczelna uciśniona niewinność. I pół obsady Brzyduli. Mareczek z Pshemko tym razem jako bracia (dobry i zuy), Violetta jako Naczelna Podła i Piękna Narzeczona. Tyle, że Bobek jakby zmężnial w sobie i zarost ma... |
Ale licecje to nic nowego- turnieje tvn też są wszystkie na licencjach...
A to, co opisujesz, to normalne telciowe schematy, bez których z reguły nie ma mowy
Aktorów Brzydulowych to chyba ponownie użyli, bo fani domagali się kontynuacji...
Anonymous - Sob 25 Gru, 2010 05:23
Mnie w tych schematach zastanawia jedno - usprawiedliwiaja bezwzglednosc w dazeniu do wlasnego szczescia, lekcewazenie powaznych zwiazkow. Pol biedy jak to tylko zareczyny, ale malzenstwo? A potem sie dziwia, ze kobita walczy o swoj zwiazek. W oczach konkurentki jest rzecz jasna odbierana jako wredna zolza, uciskajaca ukochanego, wspanialego i wymarzone mezczyzne...
ALe nie mam nic przeciwko licencjom. Przeniesione na grunt polski zawsze cos maja ciekawego - Brzydula miala Violetke, Majka miala Krakow, poczekamy na ta trzecia... Chociaz musze przyznac, ze tylko Brzydula wciagnela
Anonymous - Sob 25 Gru, 2010 05:36
| Deanariell napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | jak zacznie mowic, moje jajeczka beda same owulowac wbrew wszystkim prawom biologii |
Muszę zwrócić uwagę na ten głos... |
Rielka - zwroc, zwroc. Sam facet ma w wygladzie cos z kurczaka, ale ten glos i jeszcze bardziej sposob wymawiania i modulowania dodaje mu naprawde wiele
nicol81 - Sob 25 Gru, 2010 15:46
Jak Marek zaczyna "mruczeć"...
| AineNiRigani napisał/a: | Mnie w tych schematach zastanawia jedno - usprawiedliwiaja bezwzglednosc w dazeniu do wlasnego szczescia, lekcewazenie powaznych zwiazkow
|
No to jest nieco problematyczne... Ale z reguły pokazują, że dziewczyna jest porządna i ma opory. A po ślubie Pauli i Marka to nie wyobrażam sobie, by Ula kontynuowała... (w Majce chyba była właśnie zona, nie narzeczona)
Akurat w "Brzyduli" widać było, czemu związek Pauli i Marka jest problematyczny...
| AineNiRigani napisał/a: | | Majka miala Krakow |
Ja Majki nie oglądałam, ale cieszę się, że raz inne miasto... Z reguły albo Warszawa, albo prowincja...
nicol81 - Sob 25 Gru, 2010 22:11
| Trzykrotka napisał/a: | | To jest zresztą ładnie pokazane przez dwie rzeczy - po pierwsze - przez kontrast z wiecznym Piotrusiem Panem - Sebą, który do końca pogrywa z Violką, a Marka namawia do złego |
Dlatego cieszy mnie, jak się role odwracają i to Marek staje się dla Seby "starszym bratem" i udziela mu rad
| Trzykrotka napisał/a: | po drugie - dzięki temu, że Marek uczy się cenić i kochać Ulkę kiedy jeszcze jest "brzydka." Rozpoznaje jej piękno mimo ciuchów, fryzury i drutów na zębach. Może to śmiesznie brzmi, ale mężczyźni tego z reguły nie potrafią. łatwo ich olśnić przy pomocy mini, makijażu i takich tam...
|
Paradoksalnie wydaje mi się, że doświadczenia Marka z modelkami pomogły mu w tym- jego już nic nie mogło olśnić, bo miał tego pod dostatkiem... Nie dostawał małpiego rozumu na widok ładnej buzi jak Maciek czy Jasiek
trifle - Nie 26 Gru, 2010 01:45
| nicol81 napisał/a: | | Paradoksalnie wydaje mi się, że doświadczenia Marka z modelkami pomogły mu w tym- jego już nic nie mogło olśnić, bo miał tego pod dostatkiem... |
Coś w tym jest
Marek rzeczywiście, z wieloma wadami, ale jest dobrym człowiekiem. Wiedział od początku, że Ula jest porządna, mądra, a Violka jest generalnie nierobem Tylko w Uli nie widział kobiety.
I głos ma rzeczywiście Mnie się on w ogóle podoba bardzo - wysoki, szczupły, przystojny, ma ładny głos i nosi garnitury Dołeczki to już w ogóle
nicol81 - Nie 26 Gru, 2010 14:40
W garniturach rzeczywiście nieźle wygląda bo na bluzeczki to jednak jest trochę za szczupły (choć jak się uruchamia głos, oczy i dołeczki to nie przeszkadza mi to )
Myślę, że Filip Bobek w dużej mierze przyczynił się do sukcesu Marka jako postaci ( i na tą telekamerę zasłużył )
| Cytat: | | Marek rzeczywiście, z wieloma wadami, ale jest dobrym człowiekiem. |
Mnie zachwycił, jak na samym początku pojechał Ulę przeprosić...
| trifle napisał/a: | | Tylko w Uli nie widział kobiety. |
No ale jakieś przeszkody być musiały-bo Ula była mu tak emocjonalnie i intelektualnie bliska, że gdyby jeszcze widział w niej kobietę, Paulinka odpadłaby w przedbiegach
trifle - Nie 26 Gru, 2010 15:13
| nicol81 napisał/a: | | No ale jakieś przeszkody być musiały |
Nie no, wiadomo Nie mogło być za prosto. Oglądam czwartą dziesiątkę, ale dużo przewijam, bo te wszystkie intrygi jakieś zamulające są i mi się nie chce na to patrzeć. Podziwiam, że komuś się chciało oglądać normalnie w tv. Czekać na odcinek, w którym NIC się nie dzieje
trifle - Nie 26 Gru, 2010 17:06
Nie no, kurde blaszka ta Paula jest po prostu okropna. Co za babsko!
I jeszcze ten idiota Sebastian.
Za to Pshemko rządzi
nicol81 - Nie 26 Gru, 2010 17:46
A na czym jesteś z Paulą i Sebastianem?
| trifle napisał/a: | | Czekać na odcinek, w którym NIC się nie dzieje |
NIC to pojęcie względne... Telenowele mają takie specyficzne tempo... w ktore trzeba wejść.
Natomiast akurat w "Brzyduli" problemem było, że na końcu nie dali szczęśliwego zakończenia nic więc dziwnego, że fani chcieli kontynuacji.
trifle - Nie 26 Gru, 2010 17:49
Jak to nie dali? Dali przecież
Paula to mnie ogólnie wkurza Jest tak niesamowicie upierdliwa, że uch, zwariowałabym z taką I jeszcze zadziera nosa. Te jej włoskojęzyczne wstawki też mnie irytują. Teraz zaręczny, Klaudia jakaś ma się pojawić. Generalnie przeskoczyłam z 10 odcinków w ogóle nie oglądając, tylko czytając opisy, bo nie mam nerwów
A Sebastian miesza ciągle z Violką. I by chciał, ale jest za mało odpowiedzialny i ma te swoje durnowate wstawki o wolności, jak to małżeństwo jest więzieniem i że trzeba się wyszumieć.
nicol81 - Nie 26 Gru, 2010 18:53
| trifle napisał/a: | | Jak to nie dali? |
Źle się wyraziłam- dali, ale tylko polizać przez celofan, a nie posmakować. Wrócili do siebie, ale nie widzieliśmy, jak są szczęśliwi. Teraz w tvn7 leciały odcinki po SPA, gdzie Ula była szczęśliwa i pewna jego miłości. Na końcu jednak widzieliśmy nie tę Ulkę, a Ulę zdeterminowaną, która ma tylko Marka w głowie.
Klaudia to była flama Marka- występowała w pierwszych odcinkach. Ja lubię te odcinki zaręczynowe, bo w nich Marek uzmysławia sobie braki związku z Paulą.
Co do Pauli popieram- jak znosił to "Marco"?
Broniąc Sebulka, Wiola też miesza
Trzykrotka - Pon 27 Gru, 2010 09:01
[quote="nicol81"] | Trzykrotka napisał/a: | | Ale sama motywacja nie wystarczyłaby, gdyby brakowało mu kompetencji- taka niesamowita skuteczność nie wzięła się z powietrza.: |
Marek był kompetentny, w końcu pracował jako szef promocji i reklamy. To, co robił - skutecznie i kompetentnie, kiedy Ulka była prezesem, to była właśnie jego dawna robota, na której się znał. Nadal jednak twierdzę, że prezesem był kiepskim.
To nie do końca prawda, że jego niepowodzenia to wina Aleksa, on mu - owszem - utrudniał, ale nie kazał mu podpisywać niekorzystnych umów, ani kupować materiałów od trefnych dostawcow. A zadaniem prezesa nie jest uskakiwanie przed minami zastawionymi przez dyrektora finansowego, tylko działanie tak skuteczne, żeby tamten nie miał się do czego przyczepić. Marek od poczatku jedzie po bandzie, przedstawia ryzykowne plany, które są do wykonania pod warunkiem, ze gospodarka będzie kwitła i nie wydarzy się ani jedna awaria (a one sie wydarzą, to jedyna pewna rzecz w życiu), a kolekcja rzuci naród na kolana i co drugi obywatel bedzie chciał ciuch z metką Sportiwo . To przecież, na logikę, niewykonalne. Hasłem Marka było wieczne Ula, wymyśl coś
Trifle, nie dziwię Ci się, że przeskakujesz. Ten schemat bywał okropnie nużący, na początku serial polegał na powtarzającej się serii pułapka/jej odkrycie/walka o jej unieszkodliwienie. Nudne to bywało...
trifle - Pon 27 Gru, 2010 12:31
Ula właśnie powiedziała Markowi, że utknął w Zatoce Świń czyli odcinek setny. Znowu dużo przeskoczyłam, kilka odcinków nie chciało mi się włączyć, ale teraz już chyba będę oglądać jak człowiek
nicol81 - Pon 27 Gru, 2010 12:51
Trifle, to jesteś na przełomie
Aleks mu więcej niż utrudniał- współpracował z innymi firmami na niekorzyść FD. PLan FD Sportivo to akurat był autorstwa Ulki i musiał być ryzykowny, bo ten bardziej wyważony Aleks ukradł. A dalsze szukanie kontrahentów i dostawców wiąże się z obowiązującym planem.
Trzykrotka - Pon 27 Gru, 2010 13:09
Oglądaj, oglądaj! Teraz będzie ciekawie... aż do wigilii. Bo w wigilię nastąpi przełom w stosunkach Marek-Ula
trifle - Wto 28 Gru, 2010 02:35
Mam tempo niesamowite, już po przełomie, Ula się zwolniła itp itd. Nie chce mi się robić nic mądrego to siedzę i się zamulam Brzydulą, ale skikam po nudnych niemożebnie fragmentach z Aleksem, Violką i Pauliną. Sebastianowi ukręciłabym łepetynę, co za idiota No normalnie co go widzę to bym rozszarpała.
Teraz akcja z kwiatami od tegoż idioty S. Już widzę, co będzie dalej, Marek chyba też będzie szują nie z tej ziemi. Telenowele to chyba nie dla mnie Wolę jednak seriale
Trzykrotka - Wto 28 Gru, 2010 08:45
A mówiłam To są właśnie uroki seriali na licencjach południowoamerykańskich. Zaczynasz oglądac i już dokładnie wiesz, kto gra jaką rolę, jak w komedii dell arte. Amant, dobry, ale zmanipulowany, którzy przysporzy bohaterce wiele cierpień, zanim ją doprowadzi do ołtarza, podła, piękna narzeczona/ żona, suka z wyższych sfer, Zuy jak cholera Zuy, heroina kryształowa i wspaniała, ale uciśniona przez 356 odcinków, a w drugim planie ojcowie, matki, sąsiedzi, dzieci, przyjaciele....
Brzydula niczym się od tego nie różni. Jak dla mnie, wątek Ulki i Marka był nudnawy. Wolałam oglądac raczej ewolucję Ulki, bez Marka i ewolucję Marka, bez Ulki.
Natomiast ty się przyjrzyj postaciom komediowym, bo w nich jest cały smak tego serialu. Violka - prawdziwa bohaterka serialu, genialna! Pamiętam, jak po kazdym odcinku spiywałyśmy jej powiedzonka!
Pshemko z Izabelą, pani Dąbrowska i Adam - niezguła - dla tych postaci warto się wsmakować w odcinki. Zresztą - to chyba nasza, polska specjalność. Widziałam Brzydulę niemiecką - ziew, ziew, ziew. Te same - u nas dziwaczne i oryginalne postaci byly plaskie i nudne, Marek paskudnie szpetny i mdły, całość niewarta zawieszenia oka...
Podobnie było w smętnej Majce. Jeśli spojrzałam na 5 na krzyż odcinków, to dla drugiego planu: genialnej rodzinki Majki (Ewę Kaim, która grała jej matkę chetnie widziałabym częściej), czy knującej cioteczki
nicol81 - Wto 28 Gru, 2010 20:26
| trifle napisał/a: | | Sebastianowi ukręciłabym łepetynę, co za idiota No normalnie co go widzę to bym rozszarpała. |
Sebastian uwielbia Marka i chce dla niego jak najlepiej- choć jego "najlepiej" jest szczególne . Podobnie jest z Ulą i Maćkiem...
Seba nie rozumie Uli i tego, co ją łączy z Markiem. Dla niego Marek to wciąż jego dawny kumpel, któremu tylko spódniczki w głowie
Trzykrotka - Wto 28 Gru, 2010 22:05
Co ja właśnie zobaczyłam A raczej kogo! Dla wszystkich wielbicielek ciasteczka nazwiskiem Filip Bobek polecam ostatni odcinek 1 sezonu Magdy M
O ja cię..... !
http://vod.onet.pl/magda-...19,odcinek.html
Pierwsze wejście około 15,28
trifle - Wto 28 Gru, 2010 22:26
A ja go pamiętam! On był synem nadopiekuńczej mamusi
trifle - Wto 28 Gru, 2010 22:34
Bez kitu, oglądam Walentynki w Brzyduli (Ula już wyładniała ) i siedzi Paula na łóżku, dzwoni do Marka, że już "wpół do siódmej" (wieczorem), a promienie słońca odbijają się jej od włosów W lutym, po 18 Telewizja to potrafi jednak
Marek mnie wkurza tak w ogóle. Czy on się już kocha w tej Uli czy jeszcze nie? I jak kręci z tą Paulą, zgroza Po co on z nią w ogóle jest?
Pół dnia siedzę i robię porządki w biurku, a Brzydule lecą W sumie wolę je skończyć zanim wrócę do Wrocławia
I lubię pana Władka
|
|
|