To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -

Anonymous - Czw 21 Mar, 2013 21:11

Nie te. Ja jestem niefestiwalowa. Rozumiem, że Wam się to podoba, szanuję to :)
ale wolę inne imprezy :)

Anaru - Czw 21 Mar, 2013 23:14

Mnie się podoba głównie ze względów towarzyskich :mrgreen:
Anonymous - Pią 22 Mar, 2013 00:06

Ja mam inne preferencje ;)
Anaru - Pią 22 Mar, 2013 00:19

Towarzyskie? No wiesz :wink:
Anonymous - Pią 22 Mar, 2013 00:28

Nie ukrywam tego, że jestem aspołeczna :P
Nie lubię tłumów, większą ilość osób toleruję na meczach i pielgrzymce. Bo w pierwszym przypadku chroni mnie moja kibicka brać, a w drugim wiem, że Matka Boska do której idę a dzięki której żyję mnie pilnuje, bo mój Matek Ją prosił ongiś.
Na koncerty i dyskoteki nie chadzam. Czasami, z trudem i po kilku godzinach gderania, wyciągną mnie na dożynki i imprezy towarzyszące. I nie powiem bawię się nieźle do momentu, gdy wizje rozszalałego tłumu zaczynają monopolizować mnie myśli.
Ja nie jestem dobrym kompanem imprez masowych :wink:

Anonymous - Pią 22 Mar, 2013 00:29

I Anaru!!! Dziecko łaj Ty nie sliping?
trifle - Sob 23 Mar, 2013 10:27

Być może, że nawet ja się tego 20. kwietnia po Krk szlajać będę... :mysle:
Admete - Sob 23 Mar, 2013 10:52

Trifle! W końcu bym cię poznała osobiście :)
Anaru - Sob 23 Mar, 2013 19:23

Trifle! Wszelki duch! :thud:
Dorfi - Sob 23 Mar, 2013 23:39

AineNiRigani napisał/a:
latem, to ja proponuje kociolek.

Kociołek u Ciebie to do dziś mile wspominamy (ale następnym razem zjawię się bez kapelusza :wink: ) :mrgreen:

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 02:52

Admete napisał/a:
Trifle! W końcu bym cię poznała osobiście :)


hy hy - bez teorii spiskowych, jakobys chadzala sobie ulicami i sie wypierasz znajomych formowych.
Przyznaje, ze ciagle mnie to smieszy... :twisted:

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 02:55

Dorfi napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
latem, to ja proponuje kociolek.

Kociołek u Ciebie to do dziś mile wspominamy (ale następnym razem zjawię się bez kapelusza :wink: ) :mrgreen:


Bo (nieskromnie przyznam) to byla udana impreza, prawda? Naprawde swietnie sie bawilam :) No i razem z kapeluszem zawrociliscie w glowie mojemu sasiadowi :P

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 02:57

czyli bardzo wstepnie - lato: kociolek u mnie.

Zaznaczam, ze do mnie w gruncie rzeczy dojazd glownie samochodowy.Niestety komunikacja publiczna jest do ... hmmm... aferogennej czesci ciala.
Wstep otwarty, musze wiedziec ile osob bedzie min. tydzien przed terminem.,

Admete - Nie 24 Mar, 2013 08:23

To my z Riella odpadamy ze względu na brak transportu...
Anaru - Nie 24 Mar, 2013 11:00

Ja też nie zmotoryzowana, poza tym nie wiem jak czasowo będę mogła :roll:
Chyba, że jakoś będziemy kombinować wspólny transport :mysle:
Bo chciałaby dusza do raju, ale nie wie czy jej sie uda...

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 11:38

No wlasnie myslalam o jakims wspolnym osiolku...
Admete - Nie 24 Mar, 2013 11:55

My nie mamy żadnego transportu, ani kierowcy. Chyba żebym namówiła moja Dorotę, która pochodzi z Chrzanowa ;)
Dorfi - Nie 24 Mar, 2013 13:03

A jaki jest przewidywany termin? Nas w pierwszych 2 tygodniach lipca nie ma.
I niestety nie dysponujemy wolnym miejscem w samochodzie - fotelik zajmuje sporo miejsca.
No i co przywieźć do jedzenia/picia? Ciasto? Sałatka? Domowej roboty nalewka z aronii?





Obstawiam, że mój mąż to z Twoim tatą będzie cały czas rozmawiał, tak jak ostatnio :wink:

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 14:30

Admete napisał/a:
My nie mamy żadnego transportu, ani kierowcy. Chyba żebym namówiła moja Dorotę, która pochodzi z Chrzanowa ;)


no to namow :) Chociaz z drugiej strony przypomnialam sobie, ze ptrzeciez wy pociagowe. Wystarczy tylko olac Krakow i pojechac dalej do Trzebini. A tam jest autobus (przystanek blisko stacji ).

Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 14:36

Dorfi napisał/a:
A jaki jest przewidywany termin? Nas w pierwszych 2 tygodniach lipca nie ma.
I niestety nie dysponujemy wolnym miejscem w samochodzie - fotelik zajmuje sporo miejsca.
No i co przywieźć do jedzenia/picia? Ciasto? Sałatka? Domowej roboty nalewka z aronii?


Naleweczka brzmi baaardzo dobrze :oklaski:
Ale spokojnie - jeszcze nike ma terminu, wiec mozna poustalac - ja jeszcze nie wiem jak u mnie z urlopem. No i sie zorganizujemy - co lepiej: kazdy cos przynosi, czy skladkowo...
Tylko zastrzegam, ze ktos bedzie musial przyjechac 2-3 godz wczesniej do obierania ziemniakow i warzyw.

Dorfi napisał/a:
Obstawiam, że mój mąż to z Twoim tatą będzie cały czas rozmawiał, tak jak ostatnio :wink:


obstawiam, ze moj tata bedzie zachwycony, ale pamietaj, ze on jednak bardzoi sie posunal na zdrowiu...

Barbarella - Nie 24 Mar, 2013 18:58

Do roboty kuchcika zgłaszam się na ochotnika :mrgreen:
(nawet się zrymowało)

BeeMeR - Nie 24 Mar, 2013 19:01

Ja też beztransportowa i czarno widzą niestety mój przyjazd na włąsną rękę busami - o ile do Gdowa jeżdżą jak najęte świątek-piątek do nocy o tyle do Chrzanowa.... :zalamka: No chyba, że faktycznie Aine wyczaruje jakieś dobre połączenia tam i z powrotem pociągiem i autobusem :mysle:
trifle - Nie 24 Mar, 2013 20:59

Wiedziałam, że zrobię furorę :lol: To nie jest pewne, mam koleżankę w Zabrzu, męczę ją, żebyśmy razem pojechały do Krk, jak nic nie wypadnie i pogoda będzie ok, to przybędę do niej i razem przyjedziemy do Krk. A co ;) Marzy mi się już od dawna, szlajaństwo :taniec:
BeeMeR - Pon 25 Mar, 2013 11:39

Trifle też zapraszam do Krakowa :)
Anonymous - Pon 25 Mar, 2013 14:37

BeeMeR napisał/a:
No chyba, że faktycznie Aine wyczaruje jakieś dobre połączenia tam i z powrotem pociągiem i autobusem :mysle:


w gruncie rzeczy z dworca moj brat moze przywiesc... :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group