Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes
Harry_the_Cat - Wto 26 Lut, 2008 22:28
| Gosia napisał/a: | | Zamienilabym 100 McAvoyow |
Mam nadzieje, ze nie ma tylu...
Gosia - Wto 26 Lut, 2008 22:42
Na szczescie jest tylko jeden... chyba
RaczejRozwazna - Śro 27 Lut, 2008 01:08
| AineNiRigani napisał/a: | | Jest nie tyle mało przystojny, co dla mnie zimny i odrzucający. To "coś" kryje się w oczach. Bez charakteryzacji i przygotowania może grac seryjnych morderców, sadystów, ludzi bez sumienia i uczuć. |
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Nie jestem może tak radykalna, jak Aine, ale w sumie to przyznaję jej rację. Ralfik ma trochę urodę psychopaty... |
OOO proszę, cofnęłam się nieco wstecz w wątku, i okazuje się, że nie tylko ja odbieram jakoś nieteges Ralpha. I też uważam, że "to coś" kryje się w oczach. ale też trochę w zarysie ust. Brrr... Tak więc miłe Panie - zachwycajcie się do woli, ale tutaj to beze mnie.
Gitka - Śro 27 Lut, 2008 07:49
| RaczejRozwazna napisał/a: |
Tak więc miłe Panie - zachwycajcie się do woli, ale tutaj to beze mnie. |
Ależ my to cały czas robimy i to z powodzeniem
Sofijufka - Śro 27 Lut, 2008 08:20
| RaczejRozwazna napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Jest nie tyle mało przystojny, co dla mnie zimny i odrzucający. To "coś" kryje się w oczach. Bez charakteryzacji i przygotowania może grac seryjnych morderców, sadystów, ludzi bez sumienia i uczuć. |
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Nie jestem może tak radykalna, jak Aine, ale w sumie to przyznaję jej rację. Ralfik ma trochę urodę psychopaty... |
OOO proszę, cofnęłam się nieco wstecz w wątku, i okazuje się, że nie tylko ja odbieram jakoś nieteges Ralpha. I też uważam, że "to coś" kryje się w oczach. ale też trochę w zarysie ust. Brrr... Tak więc miłe Panie - zachwycajcie się do woli, ale tutaj to beze mnie. |
Myślę, że to a]oczy - takie zimno-kryształowe, głęboko osadzone b]kanciaste, wygolone do połysku oblicze, które kojarzy się nie z mizianiem po policzkach, ale z lodowatym chłodem...
Caitriona - Śro 27 Lut, 2008 11:31
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Gosia napisał/a: | | Zamienilabym 100 McAvoyow |
Mam nadzieje, ze nie ma tylu... |
A serio, równiez mam taką nadzieję.
Ralph co by nie mówić, jest bardzo dobrym aktorem. Ja chyba nawet widziałam go w Liście zanim zobaczyłam Wichrowe. I wcale nie żaluję. Naprawde spisał się niesamowicie. I nie przeszkadza mi to oglądać go w Pokojówce chociaż to ogólnie nie jest jakiś wyjątkowo dobry film...
Gitka - Pią 29 Lut, 2008 12:20
"Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" już w kinach
http://www.dziennik.pl/ku..._co_chcesz.html
"Aktorskim kunsztem uwodzi Ralph Fiennes jako śmieszno-straszny szef"
Gosia - Pią 29 Lut, 2008 12:38
I to juz od dzisiaj
Mam nadzieje, ze nie tylko aktorskim kunsztem
"Idol nastolatek przyciśnięty reżyserskim butem zaskakująco sprawnie sobie radzi, a nawet, o dziwo, ogląda się go z taką samą przyjemnością jak Brendana Gleesona.
Nic to jednak w porównaniu z magnetyzmem i charyzmą Ralpha Fiennesa, który gdy tylko się pojawia, zagarnia cały ekran dla siebie. "
Z recenzji:
Gosia - Pon 03 Mar, 2008 18:20
Kolejny film z Ralphem - "Hurt Locker".
Oto pierwsza fotka:
Akcja toczy sie w Iraku. Pojawil sie takze plakat. Troche w stylu gry "Delta Force"
Wiecej informacji w "Kąciku Ralpha":
http://ralph-fiennes.net/
Gitka - Wto 04 Mar, 2008 18:06
| Gosia napisał/a: |
Nic to jednak w porównaniu z magnetyzmem i charyzmą Ralpha Fiennesa, który gdy tylko się pojawia, zagarnia cały ekran dla siebie. "
|
Mów do mnie jeszcze
A ja dzisiaj zobaczyłam piękną filmową okładkę książki "Angielski pacjent"
http://www.gandalf.com.pl/b/angielski-pacjent/
Gosiu, jednak stara miłość nie rdzewieje
Caitriona - Wto 04 Mar, 2008 18:59
O, kurczę - faktycznie ładna okałdka. Ralph bardzo mi sie podoba w tym filmie (oczywiscie nie wtedy gdy ma bandaże na sobie)
migotka - Śro 05 Mar, 2008 11:14
cokolwiek nie zagra, zawsze mu wychodzi:)
Wiedźma - Śro 05 Mar, 2008 18:48
Wsadzę kijaszek w mrowisko Piękny Ząbek w "Czerwonym Smoku" do końca mu nie wyszedł. Tom Noonan był jednak w tej roli lepszy.
maniutka - Sob 08 Mar, 2008 20:24
wlasnie w tej chwili na hbo2 idzie jakas "biala hrabina" z ralphem
Gosia - Sob 08 Mar, 2008 20:34
Nie jakas "Biała Hrabina", ale bardzo dobry film z Ralphem.
Niestety nie mam HBO2, ale sam film mam i polecam
wiecej o filmie:
http://forum.northandsout...p?p=21796#21796
maniutka - Sob 08 Mar, 2008 20:50
| Gosia napisał/a: | | Nie jakas "Biała Hrabina", ale bardzo dobry film z Ralphem. |
o aj nie godna
wybacz mi te przewinienie
Gosia - Sob 08 Mar, 2008 21:29
Nie szkodzi, rozumiem, ze to z niewiedzy o wspanialosci tego filmu
Caroline - Sob 08 Mar, 2008 21:34
| Gosia napisał/a: | Nie szkodzi, rozumiem, ze to z niewiedzy o wspanialosci tego filmu | Gosia, niedługo zacznie karać chłostą za nieprawomyślne wypowiedzi o Ralfiku. Wybaczcie jej, to miłość
Gosia - Sob 08 Mar, 2008 21:51
Gitka - Nie 09 Mar, 2008 00:11
Ja murem za Gosią
RaczejRozwazna - Wto 11 Mar, 2008 20:14
http://zyciegwiazd.onet.p...go,galerie.html
wiedziałyście o tym?
snowdrop - Wto 11 Mar, 2008 20:30
No proszę! Mimo że starsza to kieckę ma niezłą.
Tak w ogóle to niektóre kobiety wyglądają młodziej niż faceci.
Gosia - Wto 11 Mar, 2008 20:32
Wiemy, wiemy. Omawialysmy tę sprawę nieraz
Mieli kryzys w związku (plotki o romansach Ralpha), ale zdaje się, że znowu do siebie wrócili.
Gitka - Czw 13 Mar, 2008 18:44
Ralph w filmie razem z Kate Winslet
http://film.onet.pl/0,0,1709709,wiadomosci.html
The Reader (2008)
http://www.filmweb.pl/Rea...,Film,id=439584
http://www.imdb.com/title/tt0976051/
Gosia - Pią 14 Mar, 2008 23:43
Obejrzałam film "Chromophobia", wyreżyserowany przez Marthę Fiennes, z doborową obsadą: Kristin Scott Thomas, Penelope Cruz, Ian Holm , Ben Chaplin, Rhys Ifans i oczywiście Ralph Fiennes. I musze przyznać, że to bardzo interesujący film, ale nie należy się zrażać pierwszym kwadransem.
Początek jak dla mnie jest zachęcający, nastrojowy, potem jednak akcja przenosi się z miejsca na miejsce i w pierwszym momencie trudno się zorientować w sytuacji, bo wprowadzonych jest sporo postaci i epizodów. Jednak z czasem obrazy wciągają, wciągają także równoległe wątki, które się ze sobą wiążą, a potem już nie mogłam się oderwać od ekranu.
Owszem, pewnie nie każdemu będzie się ten film podobał, ale ja obejrzałam go z dużym zainteresowaniem (zapewniam, że wcale nie dla Ralpha, choc był bodźcem do tego, bym po ten film sięgnęła).
Bohaterowie (w tym rodzina, której członkowie żyją odrębnym życiem), w pogoni za sukcesem zagubili wartości oraz uczucia: przyjaźń, miłość, lojalność.
Jest ogromny dom, nowocześnie wyposażony, jest dziecko, którym właściwie nikt się nie zajmuje, jest mąż-prawnik Marcus (Damian Lewis), wciągnięty przez wspólnika w nielegalne interesy, jest żona Iona (Kristin Scott Thomas), która ucieka w manie zakupów, chodzi do psychoterapeuty i szuka sposobu na dowartościowanie się. Panuje tu duży chłód i dystans.
Jednocześnie rodzice Marcusa mieszkają także w dużym domu otoczonym pięknym, starannie utrzymanym ogrodem. to w tym domu są wypowiedziane znamienne słowa: : "Z wiekiem człowiek woli towarzystwo zwierząt i kwiatów od ludzi".
Przyjmowany gościnnie przyjaciel Marcusa - Trent (Ben Chaplin), dziennikarz, postanawia wykorzystać bez skrupułów zwierzenia przyjaciela, dotyczące interesów jego klienta-polityka, żeby zrobic karierę w gazecie, w której pracuje.
Jednocześnie jest opowiadana wzruszająca historia chorej prostytutki Glorii (Penélope Cruz), która boi się, żeby nie odebrano jej dziecka, a którą zaczyna się interesować pracownik opieki społecznej Colin (Rhys Ifans).
Ralph Fiennes gra tu poboczna rolę Stephena - przyjaciela domu - historyka sztuki, który ma słabość do młodego męskiego ciała, choć... tu nie będę zdradzać szczegółów.
Przy filmie pracowało troje Fiennesów: Martha, Ralph i Magnus.
Bardzo interesujące są tu zdjęcia, niektóre ujęcia są świetne, dobra muzyka, ktora tworzy nastroj. Warto ten film obejrzec, jest trochę niepokojący, ale jednocześnie potrafi wciągnąc.
Jest tu trochę symboliki, podanej wprost i aluzyjnie.
Swietnie wypadly aktorsko kobiety - Penelope Cruz i Kristin Scott Thomas - grają zupelnie inne postaci, które żyją w skrajnie róznych warunkach, ale doskonale oddany został przez nie dramat obu tych kobiet.
Pytanie: czy bohaterom uda się uratować rozluźnione relacje i odbudować uczucia?
Skoro to wątek Ralpha to wrzucę screencapy:
I jeszcze jeden plakat z głównymi postaciami filmu:
Tu mozna zobaczyć trailer
Film ma rytm spokojniejszy i jest bardziej refleksyjny, zbudowany na obrazach i muzyce, niz wynika to z tego trailera. I dobrze!
|
|
|