Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 15:17
| Aragonte napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Widziałam dziś śliczny BTS, w którym wprawni chłopcy z boysbandów, czyli Szósty i Su Ho uczyli Wachlarza - Aramisa, jak ma w tańcu odprowadzać ramię w bok. Widać było, że ni huhu nie rozumie
Ja gdzieś czytałam, że ten taniec miał być bardziej skomplikowany, ale część panów (tych spoza boysbandów) wymiękła, więc został uproszczony | Domyślam się która część, bo w making of z 6 panami tylko trójka była w stanie odtworzyć ruch sceniczny (SH, król i najmłodszy), a reszta wolała asekuracyjnie zostać na stołkach
Dziwnym trafem akurat on występowali w tylnym rzędzie
Poprawiłam literówkę w swoim cytacie, bo była kretyńska, sori - Ar.
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 17:04
Podejrzałam recapy dzisiejszych Hwarangów - chyba będzie ciekawie
I dostaniemy też scenkę z trzema panami w jednym łóżku, tj. z nieprzytomnym Sun Woo i śpiącymi po jego bokach dwoma towarzyszami z pokoju
Bromance rządzi
Admete - Pon 23 Sty, 2017 18:39
Chief Kim się też zaczyna w tym tygodniu,a le tego to nie wiem, czy spróbuję. Może tak z czystej ciekawości, ale nie planuje oglądania.
Agn - Pon 23 Sty, 2017 20:15
Nie wiem, czy tęskniłyście za moimi wpisami, ale i tak napiszę coś od siebie.
Głupio mi tak pisać w waszej fazie, ale do Hwarangów postaram się wrócić chyba po skończeniu Achiary, bo po 10 odcinku (raju, czyżbyśmy zobaczyli, kto morduje?!!!) jestem jeszcze bardziej wkręcona. Parę momentów było takich, że prawie zeszłam na zawał (np. jak w końcu pokazali, dlaczego Yoo Na z taką zgrozą pytała nauczycielkę, czy naprawdę uważa, że obrazek matki z dzieckiem jest ciepły - brrrrr! aż podskoczyłam, jak pokazali pewien ważny detal z obrazka - wiedziałam, że coś z obrazkiem jest nie tak, ale nie miałam pojęcia, co). Poza tym - chętnie podstawiłabym nogę nastoletniej gówniarze. Jest głupsza niż ustawa przewiduje. Teraz postanowiła jeszcze komuś dokopać. Że artystka oberwie, to mi nie wadzi (jej też chętnie podstawiłabym nogę na schodach - obrzydliwa postać), szkoda tylko, że rykoszetem oberwie Czebolowicz.
Poza tym bardzo lubię bohaterkę. Ok, boi się, ma przecież powody, ale nie piszczy, nie wrzeszczy, nie biega jak kot z pęcherzem, a wręcz umie zachować zimną krew (co było widać przy znalezieniu trupa - zero bezsensownych wrzasków) i nie jest leliją, którą byle pirania może pożreć (podobała mi się rozmowa z artystką - nauczycielka prosi o pomoc, ale nie daje się zawrzeszczeć).
W sumie... tam jest mnóstwo naprawdę obrzydliwych ludzi. Niecierpliwie czekam wieści, o co komu chodzi.
A, w przedziwny sposób z fascynacją oglądam farmaceutkę.
W sumie nie wiem, czyja gra interesuje mnie najbardziej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Kawa w Starbucksie jest ohydna |
Nieprrrraaaaawdaaa... Najbardziej z sieciówek lubię właśnie Starbucksa.
I chciałabym, żeby w polskim SB było dostępne eggnog latte.
| Trzykrotka napisał/a: | | U mnie Achiara nr 10. Kiedy już wybrnęli z problemu nielegalnych adopcji i szukania osoby, która tym się zajmowała, drama znów jakby się lekko podkręciła. Irytująca gówniara przeszła do natarcia, podobnie farmaceutka. Są nowe powiązania zmarłej nauczycielki z osobami z miasteczka i fakty na jej temat. Miałabym ochot trochę przyspieszyć oglądanie, żeby nie robić sobie za dużych przerw i zacząć już wyjaśniać zagadki. |
Dlatego ja się chyba skupię teraz tylko na Achiarze.
| Admete napisał/a: | | w tym tygodniu także pierwszy odcinek Saimdang - nareszcie. |
Będę to chciała sprawdzić. Trailer mnie zachęcił.
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 20:22
Co do Hwarangów - u mnie to nie całkiem faza, raczej relaks i baaardzo przyjemny odstresowywacz Widzę różnicę Coś do denerwowania się i wkręcania może dopiero zacznę (nie wiem, co, może Nine?? A może wynajdę sobie coś jeszcze innego, co wszystkie już dawno obejrzałyście??).
I pisz, pisz, jak najbardziej, Agn
Admete - Pon 23 Sty, 2017 20:28
| Agn napisał/a: | | Poza tym bardzo lubię bohaterkę. Ok, boi się, ma przecież powody, ale nie piszczy, nie wrzeszczy, nie biega jak kot z pęcherzem, a wręcz umie zachować zimną krew |
Też miałam podobną opinię o bohaterce, taka normalna była.
Agn - Pon 23 Sty, 2017 20:30
Znaczy się widzę ogólną zbiorową fazę i cieszę się waszymi wpisami jak głupia, tylko nie umiem się aż tak wkręcić w tę dramę jak wy i mocno odstaję z tą swoją Achiarą. Ale jakoś mi to wybaczycie.
| Admete napisał/a: | | Też miałam podobną opinię o bohaterce, taka normalna była. |
Umyka też wszelkim standardowym scenom - nie piła chyba ani razu alkoholu, a przynajmniej nie więcej niż kieliszek. Jest dorosła i zachowuje się jak dorosła. W środek tego bagna umiejscowiono naprawdę dobrą bohaterkę - zwyczajną, młodą kobietę, która w głowie ma dobrze poukładane. Nie jest agyeo ani typem supermenki, która za kilka odcinków straciłaby całą parę. Lubię ją.
Admete - Pon 23 Sty, 2017 20:31
To witaj w moim świecie Ja zawsze jestem poza fazą ( wyjątek stanowią Smoki ). Zapewniam cię jednak, że da się z tym żyć i to całkiem dobrze Co mi przypomniało, ze mam 4 odcinek Voice do nadrobienia.
Agn - Pon 23 Sty, 2017 20:34
Och, nie narzekam, ale wiem też, jak fajnie być wśród sfazowanych. Nic to - nowy rok, nowe dramy, jeszcze będzie okazja.
No i czekam, aż taki jeden, którego imienia nie wypowiem, bo mnie oskalpujecie, coś wspomni o dramie, co i kiedy będzie kręcił (bo że będzie to jak bum cyk cyk).
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 20:35
| Agn napisał/a: | Znaczy się widzę ogólną zbiorową fazę i cieszę się waszymi wpisami jak głupia, tylko nie umiem się aż tak wkręcić w tę dramę jak wy i mocno odstaję z tą swoją Achiarą. Ale jakoś mi to wybaczycie. |
Raczej wspólne cieszenie się tym, że razem się czymś cieszymy, co wcale aż tak często w takim zestawie (Trzykrotka-BeeMer-Aragonte) nie występuje
Admete - Pon 23 Sty, 2017 20:37
Mój problem polega na tym, że ja się nie fazuję poza wyjątkami np. łatwiej mi się sfazować jak mam czas. Jak chodzę do pracy, to nie mogę, bo jestem zmęczona i nic mi się nie chce, a faza to jednak wymaga wysiłku choćby po to, żeby się pozachwycać Oglądam zasadniczo taśmowo dla czystej rozrywki i bez głębszej refleksji Sfazowałam się przy Admirale,a le to była faza biograficzno-historyczna
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 20:41
| Admete napisał/a: | Mój problem polega na tym, że ja się nie fazuję poza wyjątkami np. łatwiej mi się sfazować jak mam czas. Jak chodzę do pracy, to nie mogę, bo jestem zmęczona i nic mi się nie chce, a faza to jednak wymaga wysiłku choćby po to, żeby się pozachwycać Oglądam zasadniczo taśmowo dla czystej rozrywki i bez głębszej refleksji Sfazowałam się przy Admirale,a le to była faza biograficzno-historyczna |
No, ale fazowałaś się na postać - ja raczej też tak mam, że muszę mieć postać, na której się w takim stopniu skoncentruję (takiego Yi Bang Ji na ten przykład no i Sambonga/KMM w sumie też, albo Maestra z BV).
Hwarangi oglądam dla rozrywki, postacie bardzo lubię i mam nadzieję, że mi ich nie zepsują ale jednak to nie to samo, co w przypadku Smoków (bo i drama jest kompletnie inna).
Admete - Pon 23 Sty, 2017 20:51
Maestra oglądałam na wiosnę i na pewno w czasie długiego weekendu - czyli miałam wolne A na Smoki się załapałam z resztą jakimś cudem Przy Admirale faza obejmowała zdobywanie wiadomości historycznych, zresztą podobnie było w Smokach.
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 21:21
W moim przypadku też - tak samo czytałam bloga Homury i grzebałam w necie, żeby wyszukać różności. A dzięki BV troszkę się podszkoliłam w muzyce poważnej Ile korzyści z fazy
Edit: czekając na napisy do Hwarangów 11 wzięłam się za korektę JI 15. O matko, co za odcinek właśnie poleciało "Wrongful Encounter", a Hwa Shin zaczął zrywać ciuchy będące prezentem od Jung Wona Ale chyba najbardziej rozśmieszyły mnie mamusie i ich próby przekupstwa Cudne są.
BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 21:58
| Aragonte napisał/a: | Co do Hwarangów - u mnie to nie całkiem faza, raczej relaks i baaardzo przyjemny odstresowywacz Widzę różnicę | Ja też widzę różnicę, ale nie widzę problemu w nazwaniu tego również "fazą" - drama mnie cieszy i odprężą, na razie nie chcę innych niż seguki przygodowe i rom-kom - skończywszy z Goblinem wezmę się za Flowersy Next Door. A teraz za Hwarangi 11. bo napisy wyszły
Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 22:07
Ooo! Może jednak dokończę korektę, bo zostało mi jeszcze tylko 20 minut odcinka JI.
A potem Hwarangi 11
BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 23:26
Odcinek 11. mi się podoba, tylko "księżniczka jest gupia i ma wszy" jak to się mawiało w dawnych, szkolnych czasach
Wątek główny ma się dobrze, poboczne są albo ich nie ma (HS w ogóle gdzieś niemal zniknął, ale to akurat mała strata ), sporo jeżdżenia konno (wszyscy osobiście na koniach, a nie maszynach ), strzelania z łuków, ćwiczebnie i na polowaniu - panowie w czarno-czerwonych kieckach (tj. wdziankach) wyglądają zacnie tylko PSJ ma beznadziejną fryzurę i kolejny raz inną długość oraz fakturę włosów
Taplanie panów w wodzie też udane, jak i dialog 22-latków cliffhanger dobry - czekam na jutrzejszy odcinek.
Trzykrotka - Pon 23 Sty, 2017 23:27
Aj, podobał mi się odcinek! Co mi się nie podobało - Ah Ro znowu beczała na potęgę, a że widać, że aktorce te sceny nie leżą, to wypadają podwójnie źle. Ale poza tym podobało mi się
Już miałam powiedzieć, że księżniczka to podła sucz, ale nie powiem, choć zachwycać się też nie będę (Boszszsz, co za zdziwko, że ktoś - własny brat - śmiał na nią podnieść głos!). Baba jest okropna, ale to po prostu wytwór czasów, kasty, rodziny, przeznaczenia. Nieodrodna córka mamusi, Yeong Hwa z Silli. Dziewczyna zresztą bardzo dobrze odgrywa chłód księżniczki, jej brak zainteresowania trywialnymi aspektami życia (jak przyjaźń, zabawa, czy prosta lojalność) i skupienie na celu, jakim jest, podejrzewam, tron. Pod wieloma względami są z bratem bardzo podobni, także typem fizycznym.
Z jednym musiałam się z nią zgodzić. Hwarangi nie są po to, żeby panowie dobrze się bawili i czarowali piękne panie en masse, ich powstanie ma cel. Niekoniecznie zgadzam się z tezą, że są wyłącznie po to, by honorowo poumierać za Święte Kości, ale podoba mi się, że robi się poważniej.
Z niepoważnych, a bosskich rzeczy - jaka piękna była rozmowa dwóch "uczniów" 22-latków nad rzeką, podczas, gdy ich mistrzowie, Ji Dwi i Sun Won naparzali się w wodzie. I Bardzo, bardzo ładne i ciepłe były sceny wyznań i drobnych czułości między Ah Ro i Sun Woo. Nawet jej opętańcze machanie rękami zza krat mi się podobało.
A widziałyście, jak Ban Ryu się spłoszył, kiedy Su Ho parsknął, że "współczuje jego przyszłej żonie'? Biedny Su Ho z tym zauroczeniem królową-babiszonem...
BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 23:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Ah Ro znowu beczała na potęgę | Tja... Już jej nawet SH mówił, żeby przestała bo ileż można
| Trzykrotka napisał/a: | | Boszszsz, co za zdziwko, że ktoś - własny brat - śmiał na nią podnieść głos! | Ja właśnie nie jestem pewna, czy ona wiedziała że to jej brat - w końcu chowani byli z dala od siebie, każde w ukryciu - pewnie już wie, bo kto by inny (i jeszcze SW) mówił do niej per "ty"
SW już wie i Generał też - następny wykonkluduje Aramis.
Btw - z jakim on się nienagannym makijażem obudził u boku SW to nic tylko podziwiać - SH też
| Trzykrotka napisał/a: | | Pod wieloma względami są z bratem bardzo podobni, także typem fizycznym. | Też o tym myślałam, dobrze są oboje dobrani.
| Trzykrotka napisał/a: | | Niekoniecznie zgadzam się z tezą, że są wyłącznie po to, by honorowo poumierać za Święte Kości, | A to się ministrowie tatusiowie i\ucieszą na tą wieść, już to widzę
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo, bardzo ładne i ciepłe były sceny wyznań i drobnych czułości między Ah Ro i Sun Woo | Bardzo ładne - a on ma śliczny, ciepły uśmiech
| Trzykrotka napisał/a: | | A widziałyście, jak Ban Ryu się spłoszył, kiedy Su Ho parsknął, że "współczuje jego przyszłej żonie'? | Widać coś już dumał w tym temacie
| Trzykrotka napisał/a: | | Biedny Su Ho z tym zauroczeniem królową-babiszonem... | Tak, biedny też król, że tego musi słuchać
Trzykrotka - Pon 23 Sty, 2017 23:48
| Agn napisał/a: | | Jest dorosła i zachowuje się jak dorosła. W środek tego bagna umiejscowiono naprawdę dobrą bohaterkę - zwyczajną, młodą kobietę, która w głowie ma dobrze poukładane. Nie jest agyeo ani typem supermenki, która za kilka odcinków straciłaby całą parę. Lubię ją. |
A ja znowu nie mogę jej znieść Dziś zorientowałam się, co mnie tak u niej drażni, prócz małego repertuaru wyrazów twarzy. Ona każdą wypowiedź przedmówcy powtarza w formie pytania.
- Pani siostra była u niej w dniu śmierci.
- Moja siostra była u niej w dniu śmierci?
- Znalazłem dla ciebie pewne informacje.
- Znalazłeś dla mnie informacje?
I tak w kółko. Żałuję mocno, że do tej bardzo dobrze napisanej roli - bo postać jest dokładnie taka jak mówicie, bardzo dobra - nie wybrano mniej ospałej i jednostajnej aktorki.
Ale drama dalej ogromnie mi się podoba. Przed Hwarangami obejrzałam 11 odcinek. Też żal mi serce ścisnął, że - chyba jednak - dałam się wkręcić w lubienie seryjnego mordercy. Poza tym wyszła ciekawa sprawa rodzeństwa zabitej nauczycielki - okazuje się, że miała go w Achiarze więcej, niż można się spodziewać. I objawiono nam ojca nauczyciela rysunku - ciekawe, co to za postać, bo zdaje się nieciekawa.
Odcinek skończył się tak, że zimne dreszcze przebiegły mi po plecach.
W JI nr 17 zaczynają robić zakupy na wspólne mieszkanie, a Jung Won po raz pierwszy mocno mi się nie podoba, kiedy bez uprzedzenia przyprowadza Na Ri przed oblicze matki, sadza ją na kanapie, obejmuje, mówi, że tylko ona będzie jego żoną i oświadcza się jej żartobliwie. Cud, że Na Ri nie dała mu po łbie. Ale kartę kredytową chwilę później wywaliła - i dobrze, dziewczyno! Natomiast matki Ppal Gang zostały zaskoczone w windzie propozycją szefa, żeby któraś ("którakolwiek") poszła z nim do kina. O mało nie poszedł za karę z redaktorem Uhm, tym, który zapchał im kibelek
Trzykrotka - Pon 23 Sty, 2017 23:58
| BeeMeR napisał/a: | Ja właśnie nie jestem pewna, czy ona wiedziała że to jej brat - w końcu chowani byli z dala od siebie, każde w ukryciu - pewnie już wie, bo kto by inny (i jeszcze SW) mówił do niej per "ty"
|
Nie, na pewno nie wie, kim on jest. To tylko jego mamusia uszczęśliwiła ślubnymi wieściami. Ale święte oburzenie za mówienie bez honorifików było wkurzające u kobiety, która właśnie o mało nie zabiła drugiej kobiety. Nie obeszło jej, że ją za to opieprza, tylko, że robi to bez szacunku.
Śmiałam się ze sceny, w której Generał w obecności księżniczki obwieszcza Hwarangom idiotyczny "sparring," a oni, zamiast się przejąć, kombinują w którą stronę zwraca się wzrok panienki (Sun Woo chyba jako jedyny tego wzroku nie zauważa ) To zupełnie przypomniało scenę, w której bohater JI ogląda z mamą wiadomości - oni tam i polityce i gospodarce, a mama: co ona ma na sobie? Chyba podcięła włosy (o prezenterce).
Czekam na rozwój wypadków.
A przede wszystkim - Agn, całe szczęście, że się objawiłaś, bo dziś miałam już pytać, czy jesteś zdrowa Oglądaj sobie co tylko chcesz, wcale nie musisz ciągnąć Hwarangów, tylko pisz i dziel się wrażeniami z Achairy.
Agn - Wto 24 Sty, 2017 06:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Oglądaj sobie co tylko chcesz, wcale nie musisz ciągnąć Hwarangów, tylko pisz i dziel się wrażeniami z Achairy. |
Dzielę się, tylko jakoś tak coś mi czasu brakuje i oglądam wolniej niż bym chciała.
Jeszcze tylko 6 odcinków mi zostało.
| Trzykrotka napisał/a: | Dziś zorientowałam się, co mnie tak u niej drażni, prócz małego repertuaru wyrazów twarzy. Ona każdą wypowiedź przedmówcy powtarza w formie pytania.
- Pani siostra była u niej w dniu śmierci.
- Moja siostra była u niej w dniu śmierci? |
Nawet nie zauważyłam. Może dlatego, że już się przyzwyczaiłam, że sporo postaci w dramalandzie tak robi. Moonówna jako aktorka mnie nie zachwyca, ale nie przeszkadza mi w tej dramie. Natomiast postać podoba mi się bardzo.
Czekam na Saimdang i chyba się w którymś momencie dobiorę do On the way to airport.
BeeMeR - Wto 24 Sty, 2017 09:16
| Trzykrotka napisał/a: | | święte oburzenie za mówienie bez honorifików było wkurzające u kobiety, która właśnie o mało nie zabiła drugiej kobiety. Nie obeszło jej, że ją za to opieprza, tylko, że robi to bez szacunku. | Przecież księżniczka nie widzi problemu w zabiciu kogoś stojącego niżej w hierarchii świętej krwi (czyli wszystkich prócz królowej i króla) - skoro na bezsensowną śmierć w sparringu chce skazać kwiat młodzieży męskiej czystej krwi, to co ją panna półkrwi obchodzi - to nie kobieta ani człowiek dla księżniczki. To pionek, który można usunąć z drogi jak zawadza i nie poniesie się żadnych konsekwencji. A wieśniaki to w ogóle za sam wstęp do stolicy dostają czapę - to też nie ludzie przecież. Taki system w Silli (i innych kastowych układach), że każdy pomiata urodzonymi niżej
Cieszę się, że powoli zmierzamy do zdemaskowania króla - chcę zobaczyć objęcie władzy przez niego. No i cieszę się, że rozwijają postać Dan Se, bo póki co był on dla mnie dość mocno posągowy.
Admete - Wto 24 Sty, 2017 09:44
Ciekawe wieści:
http://www.dramabeans.com...s-lee-jun-hyuk/
Agn - Wto 24 Sty, 2017 12:46
| BeeMeR napisał/a: | Taki system w Silli (i innych kastowych układach), że każdy pomiata urodzonymi niżej |
To było pięknie pokazane w początkowych odcinkach w gibangu - najpierw niżej urodzony z bandy tego tam pięknego - Ban Ryu? - został sprowadzony do parteru, a potem on sam urządzał borutę w gibangu wyżywając się na kumplu głównego bohatera.
|
|
|