To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Fajny serial wczoraj widziałam II

Ania Aga - Pon 01 Sty, 2024 19:59

Trzy główne powody śmierci szlachty: Bóg, Honor i Ojczyzna.

- Rozmiar się nie liczy.
- Tak mówią ci z małymi wsiami.

annmichelle - Wto 02 Sty, 2024 14:13

Czwarty sezon "Wszystkie stworzenia duże i małe" miał u mnie premierę 23. grudnia i teraz się za niego biorę. :-)
Jestem dopiero po pierwszym odcinku (przypomniałam sobie jeszcze ostatni z trzeciej serii, bo przez rok trochę pozapominałam) i jest tak jak było dotychczas: nostalgicznie, ciepło, trochę życzeniowo ("ach, dawniej to było fajnie"), ale to dobry serial na ponury czas zimowo-jesienny.
Pozytywny.

Loana - Wto 02 Sty, 2024 14:30

Aragonte napisał/a:
Loano, łączę się w bólu co do Wednesday, mnie też wkurzył ten motyw :-P

No ja przegryzłam ten motyw, zrobiłam sobie szybką powtórkę pierwszych odcinków z wiedzą, jak się skończą i razem z ojcem dokończyliśmy całość serialu. Ojciec był zaskoczony niektórymi rozwiązaniami, więc trzeba przyznać, że całkiem dobrze go zrobili. No i ogólnie mówiąc podobał mi się, bo w sumie najbardziej podobała mi się tam główna bohaterka i stylistyka :) Więc teraz spokojnie czekam na drugi sezon.

Aragonte - Wto 02 Sty, 2024 16:51

Nie no, ja obejrzałam do końca od razu, ale byłam zła, że się dałam wkręcić :-P
Aragonte - Śro 17 Sty, 2024 02:51

Ania Aga napisał/a:
Trzy główne powody śmierci szlachty: Bóg, Honor i Ojczyzna.

- Rozmiar się nie liczy.
- Tak mówią ci z małymi wsiami.

"Memento mori - mój ulubiony cytat motywacyjny" :lol:

Trzykrotka - Pią 19 Sty, 2024 21:32

:lol:

I będę żył wiecznie - do pięćdziesiątki.

BeeMeR - Sob 27 Sty, 2024 23:05

Oglądam Wednesday - nieźle się ogląda.
Bardzo mi się podobała wariacja na temat Paint it Black :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=OgbdRTWZJwg

Loana - Pon 29 Sty, 2024 13:15

BeeMeR napisał/a:
Oglądam Wednesday - nieźle się ogląda.
Bardzo mi się podobała wariacja na temat Paint it Black :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=OgbdRTWZJwg

O tak, muzyka w tym serialu mi się podobała :) I sam serial w sumie też :) Ciekawe, jaki będzie drugi sezon.

BeeMeR - Pon 29 Sty, 2024 19:51

Tak, serial był sympatyczny, trochę emo i połowicznie przewidywalny, ale oglądało się dobrze, zwłaszcza z Anią. wystarczyło obstawić najbardziej niewinną na pozór osobę i tadam! trafiony-zatopiony :P Tj. obstawiałyśmy z Anią dwie jednostki i jedna z nich okazała się zua, a druga jednakowoż została ofiarą ;) )

W trakcie oglądania Ania na widok domku pszczelarza powiedziała: domek Hagrida!
a pod koniec SPOILER! gdy stary zły pielgrzym został unicestwiony i rozwiał się dym pozostawiając pierścień krzyknęła: O! Pierścień Saurona!
A na koniec skwitowała, że woli takie tajemniczo-fantastyczne seriale niż romanse albo komedie, a Wednesday jej się podoba bo nie jest dziwna tylko bardzo dziwna ;)
Jestem też dumna z siebie, że dzieci mają dobre podstawy fantastyczne, no i kojarzy im się wszystko jak mnie :lol:

BeeMeR - Pon 26 Lut, 2024 21:12

1670.

Właściwie trudno mi to nazwać serialem, bo to zbiór luźno połączonych skeczów, sentencji i żartów... Początkowo czekałam, kiedy ten przydługi wstęp się skończy, no okazało się, że to taka formuła, youtubowo-filmikowa :mysle:
W trzecim odcinku odpadłam, bo ileż można wytrzymać żartów i żarcików, tak prosto w widza rzucanych. Palec kupcowej zwieńczył dzieła :zalamka:

Trzykrotka - Pon 26 Lut, 2024 22:09

Ewidentnie nie twoja bajka :mrgreen: Ja się świetnie bawiłam przy tym serialu, cieszy mnie jego popularność (ludzie mówią cytatami z niego :mrgreen: ). Nie obrażę sie na drugi sezon.
BeeMeR - Pon 26 Lut, 2024 22:21

Ewidentnie nie - ja doceniam lekkość podejścia, nietypową formę, mocne przymrużenie oka - ale moje oko to już od tego przymrużania wchodziło prawie w tik nerwowy ;)

Obejrzałam pierwszy odcinek Carnival Row - bardzo interesujące, będę oglądać dalej :oklaski:

Admete - Czw 29 Lut, 2024 17:22

Zaczęłam nowego Shoguna - na razie mi się podoba, choć strasznie to okrutne. Nie pamiętam starego serialu...
annmichelle - Czw 29 Lut, 2024 18:39

Admete napisał/a:
Nie pamiętam starego serialu...

Oj, pamiętam stary serial bardzo dobrze: Richard Chamberlain był tam po prostu świetny, ale też Toshiro Mifune i inni japońscy aktorzy - super. :kwiatek:
No i wątek uczuciowy - fakt oglądałam jako baaardzo wczesna nastolatka (w sumie jeszcze dziecko), ale "oczy mi się spociły" po wiadomych (nie będę spoilerować) wydarzeniach. :cry2:
Gimli też tam grał, z tego co pamiętam. :wink:
Oczywiście, był to serial lat 80-tych, podobnie jak "Północ-Południe" (o wojnie secesyjnej), czyli w pewnej konwencji wizualnej. Oczywiście nie było brutalności na miarę współczesnych seriali. Czy to dobrze, czy źle - jak kto woli.
Ja tam nie lubię "flaków" i latających mózgów na ekranie.

W nowym Johna gra Cosmo Jarvis, trudno mi powiedzieć jakim jest aktorem, bo widziałam go chyba tylko w tych nieszczęsnych "Perswazjach", gdzie marnie grał zbirowatego kapitana Wentwortha. :roll:
Za to widzę, że Toranagę gra Sanada - to bdb aktor. :-)

Admete - Czw 29 Lut, 2024 19:36

Podoba mi się szczegółowe odtworzenie Japonii początku XVII wieku. Aktor grający Blackthorne'a nie jest wybitny, ale nie na nim się skupiam. Dopiero teraz sobie uświadomiłam, że akcja dzieje się tuż po wojnie japońsko-koreańskiej zwanej jako Imjin War. Cóż, ja tam jestem po stronie Koreańczyków i admirała Yi Soon Shina, którego Japończycy nie byli w stanie pokonać choćby raz. Jak oglądałam serial Immortal Admiral Yi Sun-sin, to się naczytałam o tej wojnie ;)
Ogląda się dobrze, gdyby od razu była dostępna całość, to obejrzałabym za jednym zamachem. Okrucieństwo nie tyle jest pokazywane, co implikowane. Chodzi mi bardziej o to, że czasy były okrutne.

annmichelle - Czw 29 Lut, 2024 19:45

Admete napisał/a:
Okrucieństwo nie tyle jest pokazywane, co implikowane. Chodzi mi bardziej o to, że czasy były okrutne.

A, ok - to pewnie obejrzę, jak już będzie całość, bo nie lubię oglądania "na raty". :wink:
W starej wersji też było okrucieństwo (chyba wtedy większość Polaków dowiedziała się co to jest sepuku, harakiri, itd.), ale pokazane to było "zgrabnie", bez epatowania hektolitrami krwi.
Ten Javis wygląda mi bandziorowato, niestety. :? Nie mówię, żeby był przystojny, ale żeby miał chociaż mądry wyraz twarzy, a on wygląda mi jak typowy kark (nawet cała charakteryzacja nie za wiele pomogła w "Perswazjach"), ok, John to nie był jakiś lord, ale Chamberlain miał w tej roli wiele uroku, niezdarności (w różnicach kulturowych), a jednocześnie był męski bez przeładowania testosteronem i wyrazem twarzy "co się gapisz? chcesz zarobić w r...j?".

Admete - Czw 29 Lut, 2024 19:49

annmichelle napisał/a:
Ten Javis wygląda mi bandziorowato, niestety.


Rzeczywiście sprawia takie wrażenie. Głos jedynie ma dość ciekawy.

RaczejRozwazna - Czw 29 Lut, 2024 22:12

Ja też poczekam na większą liczbę odcinków. Ale podobają mi się Twoje pierwsze wrażenia. Na pewno obejrzę.
No właśnie w zwiastunie najmniej podobał mi się Jarvis. Ach, Chamberlain... :serce2:

Admete - Pią 01 Mar, 2024 06:31

Może jednak ten szorstki, gwałtowny Pilot bardziej odpowiada epoce i warunkom? To zdeterminowany i pewny swego człowiek. Taki mógłby dokonać tego, czego dokonał.
Admete - Nie 03 Mar, 2024 09:45

Jest trzeci sezon "Rojst" - może uda mi się dziś zacząć.
Aragonte - Nie 24 Mar, 2024 14:23

Admete napisał/a:
Podoba mi się szczegółowe odtworzenie Japonii początku XVII wieku. Aktor grający Blackthorne'a nie jest wybitny, ale nie na nim się skupiam. Dopiero teraz sobie uświadomiłam, że akcja dzieje się tuż po wojnie japońsko-koreańskiej zwanej jako Imjin War. Cóż, ja tam jestem po stronie Koreańczyków i admirała Yi Soon Shina, którego Japończycy nie byli w stanie pokonać choćby raz. Jak oglądałam serial Immortal Admiral Yi Sun-sin, to się naczytałam o tej wojnie ;)

Bezapelacyjnie jestem tu po stronie Koreańczyków i niezwyciężonego admirała :serce: :cheerleader2:

Ale co do nowego "Shoguna" - jestem przy drugim odcinku i zdecydowanie bardziej mi się podoba Toranaga jako postać niż John Blackthorne. Ogółem jakoś bardziej reaguję ze zrozumieniem na hasła o barbarzyńcach, kiedy padają w stronę Europejczyków :-P
Świetnie pokazane realia, na ile umiem ocenić, piękne kadry scen na morzu. Okrucieństwo mnie zaskoczyło w jednej scenie egzekucji, która może odebrać ochotę na gotowanie czegokolwiek :? Ale jest to spójne i w ramach świata wszystko pasuje. Książkę dopiero sobie kupiłam, jeszcze nie czytałam, ale zamierzam.

akne - Nie 24 Mar, 2024 19:01

annmichelle napisał/a:
[ ok, John to nie był jakiś lord, ale Chamberlain miał w tej roli wiele uroku, niezdarności (w różnicach kulturowych), a jednocześnie był męski bez przeładowania testosteronem i wyrazem twarzy "co się gapisz? chcesz zarobić w r...j?".


:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Aragonte - Śro 24 Kwi, 2024 22:59

Skończyłam oglądać nowego "Shoguna" - książka niestety nadal czeka na swój czas, tylko ją przejrzałam (i oczywiście wynalazłam jakieś momenty...). Zasadniczo podobał mi się i oglądał dobrze, ale w końcówce zaliczyłam zaskoczenie, bo przekonana byłam, że jest 10 odcinków, no i po finale nerwowo szukałam następnego odcinka - bo jakże to tak, nie pokazywać tego, co było dalej, hę? :-P Co było po "szkarłatnych niebiosach"? Jakoś byłam przekonana, że pokazany zostanie finał walki i zwycięstwo Toranagi.
Ale może być też tak, że oglądałam to zmęczona i nieuważnie i poumykało mi sporo szczegółów :mysle: Może powinnam sobie powtórzyć ostatnie odcinki.

Edit: albo gdzieś się schował dziesiąty odcinek :mrgreen:

Sznurek do filmiku z porównaniem obu wersji serialu:
https://www.youtube.com/watch?v=mIj1CLhNUSg

Admete - Czw 25 Kwi, 2024 18:29

Nie ma na końcu bitwy. Specjalnie tak zrobili.
Aragonte - Sob 27 Kwi, 2024 20:57

Okazało się, że gdzieś mi się ukrył ostatni, dziesiąty odcinek - nic dziwnego, że się czepiałam zakończenia Shoguna :-P No to obejrzę sobie w ten weekend.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group