To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Aragonte - Wto 11 Lis, 2014 19:18

Nie wiem, czy jest drama bez dłużyzn :wink: No dobra, może Two Weeks nie miało, chociaż jakby się uprzeć, to coś by się znalazło.

I to mi przypomina, że Caroline miała się dobrać do KoD w ten weekend. Hmm, nie mam od niej znaku życia, więc nie wiem, czy istotnie się zmierzyła z dramalandem i czy przeżyła to spotkanie, o ile do niego doszło :-P

BeeMeR - Wto 11 Lis, 2014 19:33

Cytat:
A nie gdzieś wcześniej za nią nie zawołał? Jak sobie odmaszerowała czy coś? :mysle:
Wcześniej wołał "Amnezjo" - teraz mówi o/do niej zdecydowanie Arang - szczególnie zwróciłam uwagę ;)
Jak i na to czy będzie umiał przeprosić, bo na razie to nie potrafi ;)

Cytat:
Też mnie to wnerwiało kapkę. Ale zwalałam to na karb, że on nieco nieogarnięty jest. :P
No właśnie, taki wierny i niepoważny jak psiak :P
Niemniej zrehabilitował się w moich oczach wołając z marszu o lekarza dla panicza i ekipę ratunkowa dla panienki - nawet jeśli nie wierzył, żeby jeszcze żyła po takim upadku.

Aragonte napisał/a:
Nie wiem, czy jest drama bez dłużyzn :wink:
Dla mnie Wilczek nie miał - Two Weeks chyba też. Za to jedno i drugie miało inne pomniejsze wady :P

Cieszę się, że wróciłyście :hug_grupowy:

Agn - Wto 11 Lis, 2014 20:10

Ja dorzuce jeszcze City huntera - ani pol dluzyzny. I w zasadzie dluzyzn nie uswiadczylam tez przy TGL. ;)

Prawie koncze 9. odcinek Hero - wszystko sie komplikuje, ale oglada sie cudownie. :D

Trzykrotka - Wto 11 Lis, 2014 20:17

Piękna sesja LMH :serduszkate: Nawet podmalowane oko dobrze wygląda.
Agn napisał/a:


Czy Junki mówi w tym filmie po japońsku? :serce: Proszę, powiedz, że tak! :excited:

Mówi :excited: A raczej udaje, że nie mówi i uczy się tak ślicznie i nieporadnie.
Strasznie lubiłam - nie wiem, czy pisałam - Junkiego mówiącego po japońsku w Gunmanie. Wyjątkowo dobrze brzmiało to w jego ustach :-D

Aragonte :kwiatek: witaj z powrotem.
Strasznie szybko minął ten długi weekend... Byłam dziś na spacerze z małą Koylą - ona sobie pomykała wśród traw, a ja nie mogłam się nadziwić, że jest taka piękna pogoda - pewnie niedługo spadnie jakiś virgin snow ....

Agn napisał/a:
PS Ja tylko chciałam się poskarżyć, że Junki znów mi zrobił potężną krzywdę.
Ze dwa odcinki temu był pijaniutki w 3D. I wystarczyło, że zanucił tylko pierwsze takty tej przeklętej piosenki... :zalamka:
Zgadnijcie, czego teraz nie mogę się pozbyć z głowy. :thud:
http://www.youtube.com/watch?v=x6QA3m58DQw
(Ale to oznacza, że mój namiętny związek z J Style chwilowo zszedł na boczny tor.)

Agn, ja cię serdecznie przepraszam, ale tak się strasznie śmiałam, że zakłociłam symultaniczne oglądanie ( Gosia: Kensina, ja Iljimae). Kiedy otworzył mi się loink do przeklętej piosenki - po prostu zeszłam :rotfl: Gosia musiała odłożyć Kensina, ja Iljimae i oddałyśmy się kontemplowaniu J Style. Hero dopisuję do listy dram, w których śpiewają Sorri Sorri - mówcie, co chcecie, ta piosenka ma moc. A w każdym razie - wżera się w mózg :twisted:

Jestem wyczerpana Iljimae
Może za szybko oglądam (jestem po 17 odcinku, 3 do końca), ale nawała smutku, angstu, nieszczęścia, zaczyna mnie przytłaczać. Geom coraz bardziej poraniony, słaby, coraz bardziej ze wszystkich stron osaczony. Śmierć mojego ukochanego ajussi tej dramy, a wcześniej śliczna rozmowa ojca z synem przy kąpieli - pożegnalna, ewidentnie pożegnalna. I to syn ją rozpoczął, co dodaje jeszcze jeden argument do twierdzenia, że Yong nie bardzo chce żyć.
Paskudne odprawienie panienki. Zatracanie się w kolejnych akcjach przeciwko potencjalnym zabójcom prawdziwego ojca. Wystawienie się na miecz brata - bo jak to inaczej nazwać. Miał go na końcu miecza, a prawie zginął z jego ręki :( Postać brata budzi we mnie coraz większy sprzeciw. Chłopak jest jak jakaś pieprzona rakieta naprowadzona na jeden cel. Mam wrażenie, że presja i trauma jakich doświadczał przez całe życie, zrobiły z niego robota :-|
Czarna legenda Iljimae - zabójcy - odhaczona
Panienka - zraniona.
Mniszkówna już wie, że "ojciec" jest odpowiedzialny za wybicie jej rodziny i wioski.
Ulubiony złodziej - obity do kości i pochowany przez żonę i syna.
Buuuu

BeeMeR - Wto 11 Lis, 2014 20:33

Trzykrotka napisał/a:
Jestem wyczerpana Iljimae
Jako i ja. Musiałam wczoraj odpuścić (właśnie po 17. odc.) - bo nie zniosłabym kolejnej niedospanej nocy, a to chyba przez tą dramę.
Teraz jestem w połowie 18. odc. tuż po zakładach kto wygra, pałac czy Iljimae :mrgreen:
i wszystko jednoznacznie idzie w wiadomym kierunku - coraz więcej osób wie kim jest, zachowanie tajemnicy po prostu nie może się udać - albo źli też się skapną albo ktoś podkabluje :roll: Co do brata mam podobne odczucia - że on stłumił w sobie wszelkie ludzkie uczucia i tylko wyjątkowo rzadko podnoszą głowę- chyba tylko przy siostrze, bo do matki i ojca-złodziejaszka ma zbyt wielki żal, tego, który go potem wychowywał nigdy nie szanował ani nie lubił.
Bardzo jestem ciekawa, jak zakończy się wątek Bong Soo i ojczulka :mysle:
Plantacja sałaty w środku lasu jest tak niedorzecznym pomysłem, że po prostu uch, ale wiadomo po co to było ;)

Aragonte - Wto 11 Lis, 2014 21:26

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:

Czy Junki mówi w tym filmie po japońsku? :serce: Proszę, powiedz, że tak! :excited:

Mówi :excited: A raczej udaje, że nie mówi i uczy się tak ślicznie i nieporadnie.
Strasznie lubiłam - nie wiem, czy pisałam - Junkiego mówiącego po japońsku w Gunmanie. Wyjątkowo dobrze brzmiało to w jego ustach :-D

No, Jun Ki chyba nieźle zna japoński :) Zresztą KMM też, o ile dobrze pamiętam (heh, niedługo zatęskni mi się za Anthony'm...).

Agn napisał/a:
PS Ja tylko chciałam się poskarżyć, że Junki znów mi zrobił potężną krzywdę.
Ze dwa odcinki temu był pijaniutki w 3D. I wystarczyło, że zanucił tylko pierwsze takty tej przeklętej piosenki... :zalamka:
Zgadnijcie, czego teraz nie mogę się pozbyć z głowy. :thud:
http://www.youtube.com/watch?v=x6QA3m58DQw
(Ale to oznacza, że mój namiętny związek z J Style chwilowo zszedł na boczny tor.)

Agn :rotfl: Twój namiętny związek z J-Style (tylko przejściowo z Sori, sori :-P ) jest dla mnie ciągle źródłem szczerej radości :D
I wcale nie bueheham i nie mwahaham :-P tylko po prostu się śmieję :)
Najciekawsze jest to, że obejrzałam kawałek piosenki, uchachana po uszy, napisałam posta, zarzuciłam linkiem, pozwoliłam Junkiemu zahipnotyzować Agn wiadomym wersem ("Będziesz na mnie tańczyć"), a sama nie obejrzałam nigdy J-Style do końca :rumieniec:
I na trzeźwo tego nie zaryzykuję, a moich prochów (takich, że Anthony by nimi nie pogardził) nie miesza się z procentami.


Trzykrotka napisał/a:
Jestem wyczerpana Iljimae
Może za szybko oglądam (jestem po 17 odcinku, 3 do końca), ale nawała smutku, angstu, nieszczęścia, zaczyna mnie przytłaczać.

A jak ogółem - pomijając to zmęczenie angstem - widzi Ci się teraz ta drama? Twoja Gosia nadal się dziwi, że to w ogóle oglądasz?

A mnie korci Return of Iljimae :rumieniec: Wiem, nie ma tam Junkiego, ale historia w sumie ta sama, hmmm... Niech no ktoś mnie kopnie, żebym się zabrała za coś pożytecznego, bo na razie (no dobra, w domu rodziców nie bardzo miałam warunki) nie zrobiłam kompletnie nic :frustracja:

BeeMeR - Wto 11 Lis, 2014 21:29

Aragonte napisał/a:
sama nie obejrzałam nigdy J-Style do końca :rumieniec:
Ja też nie :P Tak ze 3/4 najwyżej i nagle wszystko wrzasnęło we mnie stop. :P

Aragonte napisał/a:
Niech no ktoś mnie kopnie, żebym się zabrała za coś pożytecznego
Za Gunmana albo Wilczka? No to delikatne kop! ;)
Aragonte - Wto 11 Lis, 2014 21:33

Za redakcję powinnam się zabrać :frustracja:
Ale to nie w tym wątku, wiem :wink:

Admete - Wto 11 Lis, 2014 21:39

Nie wiem, czy ktoś będzie oglądał P&P, ale wkleję tu ciekawe wyjaśnienie na temat tego, jak można zostać w Korei prawnikiem. Bohater - prokurator Koo Dong-Chi został nim w trybie tradycyjnym, a bohaterka w nowym - obowiązującym od 2009 roku. Jest o tym mowa w serialu, dlatego ktoś na soompi pofatygował się i wyjaśnił.

Regarding the Bar Exam in South Korea and Law Schools:

Cytat:
DC being only a high school graduate has been discussed before, but I'm not sure the law school/bar exam question was ever satisfactorily answered (at least, not for me). My interest was piqued again in Episode 5 after YM exploded during that one meeting with the other prosecutors and told the chief to stop giving her a hard time because she was a law school graduate. The other things I found interesting during that explosion was that: 1) she admitted going to law school because she lacked the confidence in sitting for the bar exam, and that 2) she made a concerted effort to point out that she'd received a scholarship to go to law school. I found her comments interesting, mainly, because it suggested that the others also hadn't gone to law school and also, it wasn't clear whether had to sit for the bar exam after law school, so this time I did a little more googling to try and suss out some answers. Here's what I found . . .

The law school system is undergoing a transition in South Korea, which means that currently there are two systems in place for people in Korea to become a licensed attorney, the traditional qualification system and the new law school qualification system. Under the traditional system, a candidate must pass the Korean bar examination and complete a two-year training course at the Judicial Research and Training Institute. Under the new system, which was introduced in 2009 (due to a bill passed in 2007), those who have a bachelor's degree can apply for apply for a three-year graduate program and then once they've completed that, they take the Lawyer Admission Test (which is distinct from the Korean bar examination).

The first candidates seeking to qualify under the new system graduated from law school in 2012, and the dual systems of qualification will operate side-by-side until 2017, when the traditional system will be phased out.

For the purposes of P&P, the other pertinent information I learned is that under the traditional method, while most candidates sitting for the bar exam posses an undergraduate degree (and specifically, an LL.B.), it is not required. Anyone can apply, regardless of age, nationality, or academic background. That means a candidate would only have to enroll a bar preparation course in order to sit for the exam, which would explain how DC was able to pass the bar exam without even an undergraduate degree.

Finally, this news article talks about how the Korean Bar Association had opposed the new system because it felt that the the traditional system "provides equal chances to those who cannot afford to pay expensive tuition charged by law schools." It further stated that the new system "has kept economically-marginalized people from advancing to the law-practicing field due to its expensive tuition and nontransparent admission process." The Korean Association of Law Schools responded, in turn, that "law schools provide sufficient scholarships and bursaries to help underprivileged students study." Anyway I found that article interesting for YM's comment that she attended law school on scholarship.

I've linked the sources I perused to glean this information below. For those who have been particularly interested in how old the characters might be, factoring in their schooling, etc., I think you'll find the last source particularly interesting/useful. It's a quick fact sheet that Harvard Law School put together comparing the traditional and new legal systems in Korea, and in one section it talks about the "typical age of [a] starting lawyer."


Poza tym z tym wątkiem z prawdziwego P&P coś jest na rzeczy, bo gdzieś na początku miga gdzieś w tle książka Austen, a bohater ewidentnie popełnił właśnie błąd pana Darcy'ego ;)

Co do wyczerpania Iljimae - ta drama taka jest, zaczyna się lekko, a potem zjeżdża w taki straszny angst jaki zaserwować potrafią chyba tylko Azjaci. A to wszystko w pięknym opakowaniu. To dlatego tak mi było na końcu smutno. Za Return of Iljimae się wezmę choćby z ciekawości porównawczej. Najpierw jednak obejrzę do końca Hero ( zostało mi 5 odcinków ), a potem jeszcze Wilczek mi został.

Aragonte - Wto 11 Lis, 2014 21:54

Nie wiem, czy to z powodu myślenia o Iljimae właśnie (i wczuwania się), ale zrobiło mi się jakoś tak właśnie smutno :(
Trzykrotka - Wto 11 Lis, 2014 22:49

Iljimae mi się podoba, od razu wyjaśnię. Nie jakoś wstrząsająco, nie bez zastrzeżeń, ale podoba mi się. Jednak takiej masy angstu nie doświadczyłam już dawno. Przez to im dalej, tym trudniej mi się ogląda. To jak zbieranie sił przed każdym nowym odcinkiem. To dlatego nie zdołałam dokończyć dramy w długi weekend, jak sobie planowałam.
Gdybyscie oglądały drugą serię, dajcie koniecznie znać, jak wchodzi. Ja na razie mam podwójną zaporę - i traumę jedynki i lekki przesyt aktorem, który gra Iljimae nr 2. Wlaśnie obejrzałam dlugaśnego Nocnego Strażnika z nim w roli głównej.
Jun Ki mnie nie męczy, na Hero się cieszę, nawet na My Girl też :lol:

Ogladam nadal King 2 Hearts. Ta drama to dla mnie wielkie pozytywne zaskoczenie. Nie mogę się nacieszyć tym, jak różne drobiazgi segukowe zastosowano do pokazania współczesnej fikcyjnej dynastii panującej w Korei (wybrano którąś z linii Lee :lol: ). I oficjalane stroje i okazjonalne hanboki i 'dziennik krolowania,' który od czasów Joseonu zapisuje król. Narzeczona królewska jak w czasach krola Gungmina porusza się po pałacu ciągnąc za sobą orszak damskiego personelu (ubranego w czarne garsonki, ale z rękami tak samo jak w 18 wieku złożonymi), a kiedy napotyka orszak króla, zatrzymuje się, aby go przepuścić i pozdrowić z odpowiednim ukłonem, a jakże.
Jestem zachwycona Żabulem. Jak gra, jak okazuje emocje, jak się rusza, jak wygląda :serduszkate: Jeszcze połowa dramy przede mną, więc wszystko się moze zdarzyć, ale póki co miło mi się odpoczywa wśród tych dynastycznych klimatów :serduszkate:

BeeMeR - Wto 11 Lis, 2014 23:57

Iljimae 18
Nie wiem jak dziś zasnę, bo znów zdarzeń i emocji co niemiara - i tych tłumionych jak u brata (ta postać mnie trochę przeraża :shock: ) i kipiących jak u Bong Soo - akcja pod koniec odcinka znów jak z gry komputerowej- wahadła, sznury, kipiel - i zachwyconam i zaskoczonam nieco, że ta drama może być tak intensywna.

Trzykrotka - Śro 12 Lis, 2014 06:52

BeeMeR napisał/a:
Iljimae 18
i zachwyconam i zaskoczonam nieco, że ta drama może być tak intensywna.


Nnno, to się nastawiam na dziś :oklaski:
Tym bardziej czekam na wrażenia z (ewentualnego) oglądania Powrotu Iljimae


BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 08:00

Jakie cudne to ze słoniem :serce:

Trzykrotka napisał/a:
Nnno, to się nastawiam na dziś :oklaski:
A nastaw, bo na pewno nie można mówić o dłużyznach pod koniec tej dramy - wręcz intensywnieje przed wielkim finałem. Ja pewnie 19. obejrzę dziś, a finał jutro.

Dodam jeszcze, że bardzo mi się podoba przyjaźń Geoma z Bong Soo - acz doszła do takiego momentu który bardzo źle wróży, bo przecież
Spoiler:
ten planowany wspólny wyjazd na pewno nie jest możliwy. Ale przecież pomarzyć im wolno i nabrać oddechu i sił do tego, co ich czeka - pewnie każde z osobna.

Spałam jednak dobrze, w trakcie odcinka emocje narastały niemożebnie, ale konwencja niemożliwej gry komputerowej jakoś mnie uspokoiła ;) No i kolejny fragment Arang na dobranoc ;)
JunKi ma w niektórych scenach wyraźną chrypę - tj. mówi przez nos. Ale jako Yong wygląda niezwykle młodziutko i niewinnie, jako Iljimae wygląda szczuplutko i na starszego i wyższego niż Yong ;)
Przepasanie w pasie i strój czarny z dodatkami czyni cuda - podobnie w przypadku Sędziego ;)

Trzykrotka - Śro 12 Lis, 2014 08:50

BeeMeR napisał/a:

jako Yong wygląda niezwykle młodziutko i niewinnie, jako Iljimae wygląda szczuplutko i na starszego i wyższego niż Yong ;)
Przepasanie w pasie i strój czarny z dodatkami czyni cuda - podobnie w przypadku Sędziego ;)

Pewnie dlatego panienka się nie rozeznała w mistyfikacji :lol: Zauważyłam, że kiedy ma maskę na twarzy, bardzo rzucają się w oczy zmęczone i dorosłe oczy. Bo Yong tyle blaznuje, że nie widzi się cierpienia, jakie się za tą błazenadą kryje.

BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 09:03

Trzykrotka napisał/a:
Zauważyłam, że kiedy ma maskę na twarzy, bardzo rzucają się w oczy zmęczone i dorosłe oczy
Dokładnie! I jeszcze piękny tembr głosu :serduszkate:

Jako Yong używa wyższych tonów, błazeńskiej intonacji, za to oczy mu się śmieją (no, chyba, że bardzo wyraźnie udaje Yonga to płaczą).
Bardzo lubię jak aktor potrafi zmieniać wyraz oczu :oklaski: , a nie tylko ma jedno to samo wejrzenie (jak - daleko nie szukając - panicz z Arang)

Admete - Śro 12 Lis, 2014 09:47

gra spojrzeniem jest bardzo ważna.
Agn - Śro 12 Lis, 2014 12:22

Trzykrotka napisał/a:
Piękna sesja LMH :serduszkate: Nawet podmalowane oko dobrze wygląda.

Prawda? :)
Zooshe mi dzisiaj napisała, że wieszczy, że przed wojem to LMH już nic nie zdoła nakręcić.
Kraje się serce moje, ale to chyba prawda. :(
Trzykrotka napisał/a:
Mówi :excited: A raczej udaje, że nie mówi i uczy się tak ślicznie i nieporadnie.

Awwww!!! Jak tylko skończę Hero dobiorę się do tego filmu! :excited: Bo ja uwielbiam, jak Junki zasuwa po japońsku.
A ktoś go kiedyś słyszał może, jak po mandaryńsku gada? Bo ten język ponoć też ma opanowany. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Strasznie lubiłam - nie wiem, czy pisałam - Junkiego mówiącego po japońsku w Gunmanie. Wyjątkowo dobrze brzmiało to w jego ustach :-D

Prawdopodobnie napisałaś. I ja też to lubiłam. A jak się dziwowałam, że tak szybko gadał jak po swojemu. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Agn, ja cię serdecznie przepraszam, ale tak się strasznie śmiałam, że zakłociłam symultaniczne oglądanie ( Gosia: Kensina, ja Iljimae). Kiedy otworzył mi się loink do przeklętej piosenki - po prostu zeszłam :rotfl: Gosia musiała odłożyć Kensina, ja Iljimae i oddałyśmy się kontemplowaniu J Style. Hero dopisuję do listy dram, w których śpiewają Sorri Sorri - mówcie, co chcecie, ta piosenka ma moc. A w każdym razie - wżera się w mózg :twisted:

:foch2:
No wiesz? Ja tu liczę na współczucie, a ty mi tu... Ech... Chlip, chlip, chlip! *spoziera przez palce, czy wzięła Trzykrotkę na litość*
:sprytny:
Trzykrotka napisał/a:
Jestem wyczerpana Iljimae
Może za szybko oglądam (jestem po 17 odcinku, 3 do końca), ale nawała smutku, angstu, nieszczęścia, zaczyna mnie przytłaczać. Geom coraz bardziej poraniony, słaby, coraz bardziej ze wszystkich stron osaczony. Śmierć mojego ukochanego ajussi tej dramy, a wcześniej śliczna rozmowa ojca z synem przy kąpieli - pożegnalna, ewidentnie pożegnalna. I to syn ją rozpoczął, co dodaje jeszcze jeden argument do twierdzenia, że Yong nie bardzo chce żyć.

W zasadzie mocniej przeżywałam Two weeks. Choć oczywiście przy Il Ji Mae też był płacz i zgrzytanie zębów, ale jednak tam jakoś... tam to się prawie modliłam. I tak przez całą dramę. Tutaj mimo wszystko co jakiś czas jakaś komiczna scenka się jeszcze trafiała. Angst trwał tylko przez pół dramy, a nie przez całą. A poza tym druga część dramy była wspaniale wciągająca. Połykałam ją hurtem, bo inaczej się nie dało. :)
Ale utulam mocno. Bardzo mocno.
:przytul:
Trzykrotka napisał/a:
Postać brata budzi we mnie coraz większy sprzeciw. Chłopak jest jak jakaś pieprzona rakieta naprowadzona na jeden cel. Mam wrażenie, że presja i trauma jakich doświadczał przez całe życie, zrobiły z niego robota :-|

Coś w tym jest co piszesz, acz z drugiej strony widać, że pod tym pancerzem są pokłady uczuć i to wcale nie złych.
BeeMeR napisał/a:
Plantacja sałaty w środku lasu jest tak niedorzecznym pomysłem, że po prostu uch, ale wiadomo po co to było ;)

No mówiłam, że się czasem coś komicznego przytrafiało. :lol:
Aragonte napisał/a:
No, Jun Ki chyba nieźle zna japoński :)

No ba, sama zresztą chwaliłaś go jak własne dziecię, że takie zdolne i w 3 językach gada. :D
Aragonte napisał/a:
Agn :rotfl: Twój namiętny związek z J-Style (tylko przejściowo z Sori, sori :-P ) jest dla mnie ciągle źródłem szczerej radości :D
I wcale nie bueheham i nie mwahaham :-P tylko po prostu się śmieję :)

Masz ci los, następna! Nikt mnie nie kocha! Nikt mi nie współczuje! Ja tu cierpię...
Zgadnijcie, co włączyłam. :zalamka:
Ale zemszczę się! Dziś postanowiłam zrobić wam full service obrazkowy, ale, uwaga!, nie będzie to Junki! Jest to coś, przed czym nie mogę się powstrzymać i z perwersyjną przyjemnością zrobię te fotki.
GIŃCIE W DOMYSŁACH!!! Mwhahahahhahhaha!!! :twisted:
Aragonte napisał/a:
Najciekawsze jest to, że obejrzałam kawałek piosenki, uchachana po uszy, napisałam posta, zarzuciłam linkiem, pozwoliłam Junkiemu zahipnotyzować Agn wiadomym wersem ("Będziesz na mnie tańczyć"), a sama nie obejrzałam nigdy J-Style do końca :rumieniec:
I na trzeźwo tego nie zaryzykuję, a moich prochów (takich, że Anthony by nimi nie pogardził) nie miesza się z procentami.

Ale na trzeźwo też się da. Tylko trzeba zwieracze zewrzeć na baczność. :P
Aragonte napisał/a:
A mnie korci Return of Iljimae :rumieniec: Wiem, nie ma tam Junkiego, ale historia w sumie ta sama, hmmm...

Nie jesteś w tym odosobniona, też coraz cieplej myślę o tej dramie.
Aragonte, względem poważnych rzeczy - do roboty! Czasu nie ma coraz więcej!!!
Admete napisał/a:
Najpierw jednak obejrzę do końca Hero ( zostało mi 5 odcinków ), a potem jeszcze Wilczek mi został.

Hah, mnie też! A, nie, mnie tylko 4, bo w drodze do Wro połknęłam 12. odcinek. :mrgreen: I wiecie co? Był należyty KOP!!! :excited: Może nie taki jakim Junki zwykł traktować wroga, ale też niezły. I nawet się Do Hyuk nie potknął o własne nogi! No brawo dla niego! :D
Za to mafiozo potrafi odstawić niezłego Chucka Norrisa. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki mnie nie męczy, na Hero się cieszę, nawet na My Girl też :lol:

My girl wciąż przede mną. Ciekawe, czy to zniesę. :lol:
BeeMeR napisał/a:
i zachwyconam i zaskoczonam nieco, że ta drama może być tak intensywna.

Mnie już chyba w ogóle mało co zdziwi w koreańskich dramach. Taki np. Hero - niby lekka komedyjka, potem niby pod dramat podchodzi, angstuje sobie Junki pięknie, ale nadal jest dużo komicznych scenek, cudowna ekipa reporterów... i nagle - pierdut!
Spoiler:
W sam środek lekkiej komedyjki morderstwo dziecka.
Człowiek czuje się po tym totalnie rozwalony i nie wie, jak się pozbierać. :?
Więc w sumie nie byłam zdziwiona, że lekki, przerysowany z początku Il Ji Mae nagle zrobił się taki a nie inny i przyspawałam się do monitora na amen. :)

Trzykrotko, śliczne zdjęcia! To ze słonikiem najlepsze chyba! :D

Trzykrotka napisał/a:
Pewnie dlatego panienka się nie rozeznała w mistyfikacji :lol: Zauważyłam, że kiedy ma maskę na twarzy, bardzo rzucają się w oczy zmęczone i dorosłe oczy. Bo Yong tyle blaznuje, że nie widzi się cierpienia, jakie się za tą błazenadą kryje.

Faktycznie! :)
BeeMeR napisał/a:
Bardzo lubię jak aktor potrafi zmieniać wyraz oczu :oklaski: , a nie tylko ma jedno to samo wejrzenie (jak - daleko nie szukając - panicz z Arang)

Nie przypominaj mi o nim. Gra spojrzeniem? On mimiki nie opanował, nawet najbardziej siermiężnej. :?

Zmykam do roboty. Ech, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce...

Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 12:26

BeeMeR napisał/a:
i zachwyconam i zaskoczonam nieco, że ta drama może być tak intensywna.

Prawda? :wink: A tak lekko, zabawnie się zaczynało.

Powrót Iljimae obejrzę na pewno, ale nie wiem, kiedy dokładnie - wczoraj skończyło się na grze w motylki Kyodai dla odprężenia, nic (poza kawałkiem Hero) nie oglądałam.

BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 13:00

Agn napisał/a:
A ktoś go kiedyś słyszał może, jak po mandaryńsku gada?
Ja słyszałam księcia z Muszkieterów (obejrzał ktoś prócz mnie i chyba Admete? Polecam, tak przy okazji :mrgreen: )

Agn napisał/a:
full service obrazkowy, ale, uwaga!, nie będzie to Junki! Jest to coś, przed czym nie mogę się powstrzymać i z perwersyjną przyjemnością zrobię te fotki.
GIŃCIE W DOMYSŁACH!!! Mwhahahahhahhaha!!! :twisted:
czekam i ginę ;) w domysłach ;)

Aragonte napisał/a:
Powrót Iljimae obejrzę na pewno, ale nie wiem, kiedy dokładnie
jako i ja. kiedyś.
Trzykrotka - Śro 12 Lis, 2014 13:30

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
A ktoś go kiedyś słyszał może, jak po mandaryńsku gada?
Ja słyszałam księcia z Muszkieterów

I Siwona! Strasznie dziwnie brzmi ten język w moich uszach - trochę szeleszcząco, trochę jak czkawka.
Muszkieterowie grzecznie u mnie czekają na swoją kolejkę, która ma to do siebie, że ciągle ktoś się do niej wpycha, a reszta krzyczy pan tu nie stał! :czekam2: Teraz Żabul się wepchnął

Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 13:32

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
A ktoś go kiedyś słyszał może, jak po mandaryńsku gada?
Ja słyszałam księcia z Muszkieterów (obejrzał ktoś prócz mnie i chyba Admete? Polecam, tak przy okazji :mrgreen: )

Ja mam obejrzane dwa odcinki, resztę uzbierałam i czeka grzecznie, aż będę miała czas i wenę :)

Agn, dziękuję za poganianie do roboty :kwiatek: Przydałoby się naprawdę się za nią zabrać (rzecz ciekawa, redakcja tego, co napisałam, mnie odpycha, a wyobrażanie sobie scenek z II tomu - niekoniecznie tych grzecznych :-P - idzie mi całkiem dobrze).

BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 16:28

Trzykrotka napisał/a:
czekają na swoją kolejkę, która ma to do siebie, że ciągle ktoś się do niej wpycha, a reszta krzyczy pan tu nie stał! :czekam2:
skąd ja to znam... ;)

Aragonte napisał/a:
wyobrażanie sobie scenek z II tomu - niekoniecznie tych grzecznych :-P
A skoro o tym mowa, to w ramach przedwieczornego bredzenia powiem, że wydaje mi się, że jeśli istnieją fanfikołki na temat Iljimae (a do czego nie istnieją ;) ) to spory ich odsetek zaczyna się od tej sceny ;)


Aragonte, to nie zmienia faktu, że Twojego drugiego tomu jestem znacznie bardziej ciekawa :kwiatek: niż fanfików których i tak nie czytuję - ot, tak mi wyobraźnia podpowiada, że tam można wpisać to i owo przy zdejmowaniu maski, acz jeszcze nie widziałam jak drama tą scenę zakończyła i czy do zdjęcia czegokolwiek doszło ;)
Przekonam się już wieczorem :mrgreen:

Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 16:41

BeeMeR napisał/a:
ot, tak mi wyobraźnia podpowiada, że tam można wpisać to i owo przy zdejmowaniu maski, acz jeszcze nie widziałam jak drama tą scenę zakończyła i czy do zdjęcia czegokolwiek doszło ;)

*bredzenie mode on*
Może np. dojść do zdjęcia wszystkiego oprócz maski :twisted:
*bredzenie mode off*

I zmykam :wink:

BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 16:43

Tak, między innymi o tym właśnie myślałam. :twisted: Tudzież maski również, coby jednak łatwiej było o jakieś kissu ;) - w zamian można zasłonić oczy ;)
Albo i nie. ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group