To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Alicja - Nie 30 Sty, 2011 10:59

trifle napisał/a:
czy to już czasem nie są owe omawiane przez nas spoilery

jeszcze nie :mrgreen: chociaż wiemy z historii kto zostanie królem i czy sobie poradził z jąkaniem :-P
jeśli napiszę, że też oglądałam i również gorąco polecam, to chyba nie będę spoilerować :wink: dziewczyny powyżej widać wzięły sobie to do serca

chrapać gdy Colin gra :thud: :mrgreen:

milenaj - Nie 30 Sty, 2011 11:39

lady_kasiek napisał/a:
Bo wiedziałam i tak jak się skończy
Spoiler:
ale miałam głupią nadzieję, tak. cała ja, musi wierzyć w cuda nawet jak jej spada cegła w drewnianym kościele na głowie.
Kurczę no!
A ten Dudley nawet w moim typie nie jest :cry2:


W moim też nie.
Ale dałaś mi pomysł na film na dzisiaj.
Stres nie odpuszcza, więc ratuję się czym mogę.
Zasypiam przy audiobookach.

Anonymous - Nie 30 Sty, 2011 11:48

milenaj napisał/a:
Ale dałaś mi pomysł na film na dzisiaj.

Lady Jane?
Ja miałam jeszcze Merlina z Bellatrix oglądnąć, ale literki mi się nie dopasowały i spasowałam.
Spoiler:
SMutno mi po tym filmie nadal.

milenaj - Nie 30 Sty, 2011 12:05

Merlina z Bellatrix oglądałam setki razy. Na Hallmarku puszczali do znudzenia.
Podobał mi się. Ale ja uwielbiam po prostu Sama Neilla.

Poszukaj literek - warto w moim odczuciu.


Tak, "Lady Jane".

Anonymous - Nie 30 Sty, 2011 12:13

Byłam pewna, ze mam, ale miałam złe więc był jeden odcinek HIMYM i lulu.
Ale Lady Jane było dobrym przeżyciem, smutnym, ale dobrym.

trifle - Nie 30 Sty, 2011 18:27

Oglądam od wczoraj Incepcję na raty, tzn w moich przerwach. Jaki obłęd! Tzn jestem pod wrażeniem pomysłu :oklaski: Ogarniam akcję, ale nie zawsze ogarniam to, co oni mówią do siebie o tych wszystkich podświadomościach, ekstrakcjach itp ;)
Leonardo bardzo dobry :oklaski:

Admete - Nie 30 Sty, 2011 19:24

Leonardo swietny :) Jestem zdecydowanie jego fanką, jesli chodzi o aktorstwo.
miłosz - Nie 30 Sty, 2011 20:54

Admete napisał/a:
Leonardo swietny :) Jestem zdecydowanie jego fanką, jesli chodzi o aktorstwo.


a ja sobie przypomniałam onegdaj "Romea i Julie" - boszsz jaki Leo tam był słodki :) kurcze jak byłam młodsza to ta wersja podobała mi sie jakby mniej; widać sie starzeje, bo podobało mi sie bardzo :) I ten tekst :oklaski: :oklaski: :oklaski: Wiliam był geniuszem :serce:

Trzykrotka - Nie 30 Sty, 2011 22:27

Był! A Barańczak genialnie go przełożył. Oni chyba Barańczakiem szli.
Ten film jest przecudny, właśnie dzięki Leo i Claire Danes - byli tak młodzi, piękni, tak żarliwi. Nieważne otoczenie, scenografia, kostiumy - dla nich ten film chce sie oglądać.

trifle - Pon 31 Sty, 2011 00:08

Czy Incepcja kończy się rzeczywiście tak, jak się kończy? :mysle:

Spoiler:
Że w sumie nie wiadomo, czy ta zabaweczka się przewraca, czy nie? Fascynujące były te labirynty. Choć mogąc zrobić we śnie absolutnie wszystko, szkoda, że wybrali akurat jakąś strzelającą bieganinę ;)

Hortensja - Pon 31 Sty, 2011 13:09

Trzykrotka napisał/a:
Ten film jest przecudny, właśnie dzięki Leo i Claire Danes - byli tak młodzi, piękni, tak żarliwi. Nieważne otoczenie, scenografia, kostiumy - dla nich ten film chce sie oglądać.


A ja lubie wszystko, ich, i kostiumy, i scenografie i muzyke (!). Nie lubie wyglupow na sile, ale w tym filmie to sie jakos trzyma kupy i jakos spontanicznie to jest zrobione, ze automatycznie akceptuje te konwencje :)

Admete - Pon 31 Sty, 2011 14:52

Incepcja właśnie tak się kończy ;) Podobnie jak Hortensja lubię w R&J całość. Trzeba polubić i zaakceptować styl reżysera, wtedy całośc się podoba. Warto też pamietać, że Luhrmann przyznaje się do fascynacji operowych i bollywodzkich :) Stąd okreslony styl jego filmów, a na pewno trzech nazywancyh Trylogią Czerwonej Kurtyny.
trifle - Pon 31 Sty, 2011 15:47

Muszę sobie powtórzyć R&J, dla młodziutkiego Leonarda :wink:

Incepcja była fascynująca. Zaczęłam się zastanawiać, czy też bym chciała tak umieć. I właściwie nie wiem :mysle: To niesamowicie, niesamowicie pociągające, ale też może się jakimś piekłem skończyć :mysle:

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 15:58

Czytałam o Incepcji gdzieś w humorze. Komentarz w kinie jakiegoś gościa na pierwszą scenę, leżącego na plaży Leonarda.
"O a jednak się uratował z Titanika" :rotfl: :rotfl:

Agn - Pon 31 Sty, 2011 21:23

Przed chwilłą skończyłam Oorlogswinter, film holenderski.
Jest to dramat, rozgrywający się w holenderskim miasteczku w styczniu 1945 roku. Michiel, syn burmistrza, widzi, jak w nocy rozbija się samolot w pobliskich lasach. Nie tłumacząc całej treści, co i jak, okazuje się, że jeden z pilotów przeżył. Jest Anglikiem, musi się przedostać do Zwolle, gdzie jest jego kontakt. Tylko że jest ranny w nogę. Michiel zaczyna mu pomagać, co powoli uruchamia parę innych drobnych zdarzeń.
Film nie jest z gatunku "nie nadążam za akcją". Ogląda się dobrze (ani razu nie spojrzałam na zegarek!). Są momenty smutne, a czasem wręcz straszne (końcówka z wujkiem!), ale bez obaw - nikt nie epatuje przemocą czy ludzkimi wnętrznościami. A momentami napięcie jest naprawdę niezłe!
Polecam.

Hanula - Wto 01 Lut, 2011 10:00

lady_kasiek napisał/a:
Czytałam o Incepcji gdzieś w humorze. Komentarz w kinie jakiegoś gościa na pierwszą scenę, leżącego na plaży Leonarda.
"O a jednak się uratował z Titanika" :rotfl: :rotfl:

Jak to życie potrafi przyjemnie zaskoczyć miłośnika kina :rotfl: :rotfl: :rotfl:

BeeMeR - Wto 01 Lut, 2011 10:22

Tak odnośnie spoilerów i Titanica: pamiętam jak koleżanki umawiały się w tramwaju na wyjście do kina na Titanica właśnie, a do rozmowy wmieszała się nieznajoma starsza pani pytając, czy to ten film, gdzie chłopak tonie na końcu :P
Alicja - Wto 01 Lut, 2011 10:23

moje ulubione połączenie :kostiumowy i wojenny

Beneath Hill 60, gdy tylko obejrzałam trailer zapragnęłam go obejrzeć. Nie zmarnowałam czasu :-)

http://www.youtube.com/watch?v=uYOpCJCl5L4

i jeszcze jeden, którym umiliłam sobie wieczór- South Solitary. Niezamężna kobieta przybywa w 1927 r na wyspę. Ma sprzątać, gotować i pomagać wujowi latarnikowi.Na wyspie poznaje tam samotnego,doświadczonego przez I wojnę światową mężczyznę . Film z nostalgiczną, niespieszną akcją.

http://www.youtube.com/watch?v=VMlAFtTIXSo

Admete - Wto 01 Lut, 2011 10:45

Zapowiadają się ciekawie :)
miłosz - Wto 01 Lut, 2011 11:15

Alicja napisał/a:

Beneath Hill 60, South Solitary.


gdzie można obejrzeć owe?

byłam wczoraj na "ludziech Boga" - to historia siedmiu mnichów, zamordowanych w klasztorze w Algierze, w górach Atlas. film niezwykły, choć pewnie miejscami patetyczny, ale jak w obliczu takiej śmierci nie otrzeć się o patos. Oglądanie filmu polecę połaczyć wywiadem z Ojcem Michałem Zioło trapistą, który mógł zginąć wraz z współbraćmi, uratwał go brak wizy. http://wyborcza.pl/1,7548...ht=21&width=120

Trzykrotka - Wto 01 Lut, 2011 11:30

Byłam u dominikanów, kiedy mszę gościnnie odprawiał ojciec Michał - tuż po tym wydarzeniu. Wtedy w ogóle dowiedziałam się, co się stało.
bardzo chcę iść na ten film, ale i boje się. Nawet Jak zostać królem przezyłam bardzo ciężko.

miłosz - Wto 01 Lut, 2011 11:44

Trzykrotka napisał/a:
Byłam u dominikanów, kiedy mszę gościnnie odprawiał ojciec Michał - tuż po tym wydarzeniu. Wtedy w ogóle dowiedziałam się, co się stało.
bardzo chcę iść na ten film, ale i boje się. Nawet Jak zostać królem przezyłam bardzo ciężko.


przeczytaj wywiad i idz :) kiedyś miałam okazje wysłuchać jego rekolekcji u dominikanów :0)

Trzykrotka - Wto 01 Lut, 2011 11:50

Bardzo fajny wywiad :kwiatek: właśnie czytam.
Admete - Wto 01 Lut, 2011 12:02

Bardzo mi się ten wywiad podoba, a film bym chętnie obejrzała.
Yvain - Wto 01 Lut, 2011 12:52

Świetny wywiad, mądry człowiek, wspaniale się czytało, dzięki za link :kwiatek: :mrgreen: "Pijawki moczone w miodzie." mnie ubawiły :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group