Fantastyka - LOTR
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 14:58
| Admete napisał/a: | | Aragonte jest z Rivendell bardziej | a może
Deanariell - Pią 13 Sty, 2012 15:11
| Admete napisał/a: | I uwierzcie mi Riella może mieć elementy hobbiciej natury, smoczej też , ale za elfem przemawia upodobanie do cyzelowania pięknych przedmiotów i dziwne traktowanie czasu Ona żyje w innym wymiarze czasowym |
Oj, uwierzcie, uwierzcie. I to zamiłowanie do nocnych spacerów pod gwiazdami.
Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 15:11
dlugo sie zastanawialam, czy Aragonte zakwalifikowac do elfow, czy Gondoryjczykow. I jednak mojn wybor padl na Gondor. Dla mnie Aragonte jest Dunadanem, Obiezyswiatem, Straznikiem. Czlowiekiem, ktory nosi w sobie elfia krew, ale ciagle pozostaje czlowiekiem. Ma elfia tesknote, ale ludzkie zrozumienie...
praedzio - Pią 13 Sty, 2012 15:21
| Deanariell napisał/a: | | I to zamiłowanie do nocnych spacerów pod gwiazdami. |
Ba! Takie cuś to i ja posiadowywuję.
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 15:32
| praedzio napisał/a: | | Deanariell napisał/a: | | I to zamiłowanie do nocnych spacerów pod gwiazdami. |
Ba! Takie cuś to i ja posiadowywuję. |
Ja tyż
Ale spoko, mogę być jednym ze Strażników
Tempo marszu mam w sumie odpowiednie, mało kto może mnie prześcignąć
RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 15:48
| AineNiRigani napisał/a: | | dlugo sie zastanawialam, czy Aragonte zakwalifikowac do elfow, czy Gondoryjczykow. I jednak mojn wybor padl na Gondor. Dla mnie Aragonte jest Dunadanem, Obiezyswiatem, Straznikiem. Czlowiekiem, ktory nosi w sobie elfia krew, ale ciagle pozostaje czlowiekiem. Ma elfia tesknote, ale ludzkie zrozumienie... |
Ale Strażników trudno zakwalifikować li tylko do Gondoru. Dunadanowie przekraczają moim zdaniem taką prostą przynależność do swego kraju... Chciałabym być takim Dunadanem, ale jeszcze bardziej takiego spotkać
asiek - Pią 13 Sty, 2012 15:57
Ciekawe toczycie tu dyskusje... aż nabrałam ochoty na lekturę powieści. Póki co jestem fanką ekranizacji. Zachwyca mnie robota Jacksona. Właśnie zamówiłam wersję rozszerzoną filmu. Rzecz jasna nie wiem jak on się ma do książki, ale może w końcu się dowiem.
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 16:02
Ja jestem fanką tylko rozszerzonej wersji filmu, zwłaszcza Powrotu Króla
Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 17:21
Mag, to nie jest rasizm - gdyby tak bylo, z poszczegolnymi elementami nie identyfikowaloby sie tak wiele osob, a walki pomiedzy poszczegolnymi rasami nie wynikaja z uprzedzen i przeswiadczenia o doskonalosci/kompleksu wlasnej rasy, co z nalecialosci z przeszlosci, nieufnosci wynikajacej wylacznie z historii i kontaktow. To zasadnicza roznica.
Ten podzial jest bardziej oparty na typach osobowosciowych - moze nawet bardziej Pawlowa niz Hipokratesa-Galena.
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 17:23
Ja się mogę nie znać, ale już prędzej bym znoszenie podziału ras niż ich tworzenie/separowanie czy rasizm znalazła w Tolkienie
np. tak na szybko:
- przyjaźń: krasnolud Gimli - elf Legolas
- zabranie przez elfy Hobbita za morze
- nawet sama rada u Elronda i powstała Drużyna Pierścienia to miszung ras
RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 17:43
Rasizmu u Tolkiena w ogóle nie ma. Wręcz przeciwnie. Przedstawiciel najmniej poważanej rasy staje się powiernikiem pierścienia (był tam gdzieś jakiś odpowiedni cytat ale nie pamiętam).
ja podziwiam w WP to, ze każda rasa ma swoja historię, język, kulturę, swoich bohaterów, i - ogólnie rzecz biorąc - swoją godność.
A być krasnoludem - to coś znaczy. Serio, serio.
(Strasznie lubię krasnoludy, nie tylko u Tolkiena, ale np. u Pratchetta też )
Deanariell - Pią 13 Sty, 2012 18:24
| RaczejRozwazna napisał/a: | podziwiam w WP to, ze każda rasa ma swoja historię, język, kulturę, swoich bohaterów, i - ogólnie rzecz biorąc - swoją godność.
|
No właśnie... Dla mnie jest to podobne do stanu rzeczy w realnym świecie - nie da się zaprzeczyć, że istnieją różne rasy ludzi, nie jesteśmy wszyscy tacy sami pod względem wyglądu. Co nie przeszkadza istnieniu cech wspólnych składających się ogólnie na człowieczeństwo. Różni nas także język, kultura, historia, zwyczaje, upodobania itp. itd. - dlaczego w świecie Śródziemia miałoby być inaczej? Arda wszak do złudzenia przypomina Ziemię.
| Mag113 napisał/a: | | Pachnie mi to już nie fantasy, lecz zwyczajnym antropologicznym rasizmem, obecnym w czasie, gdy tworzył Tolkien, niekiedy w zawoalowanej formie |
Doszukujesz się zazwyczaj czegoś, czego tam zupełnie nie ma, nawet w zawoalowanej formie. W ogóle pierwszy raz słyszę, żeby ktoś miał takie skojarzenie związane z Tolkienem.
| Mag113 napisał/a: | | Nie chodzi o wsparcie innych osób, chodzi o wsparcie np. w systemie religijnym. |
Więc obie miałyśmy zupełnie co innego na myśli, bo ja akurat nie nawiązywałam do religii, ponieważ nie jest ona dla mnie jakimś szczególnym wsparciem. Wierzę w istnienie sprawczej siły/energii nazwanej na potrzeby ludzi Bogiem, ale nie czuję się zbyt mocno związana z żadnym wyznaniem.
Nawet jeśli u Tolkiena występują jakieś odwołania do myśli chrześcijańskiej, to nie są one zbyt nachalne, w moim odczuciu ma to drugorzędne lub nawet trzeciorzędne znaczenie (Tolkien to nie C.S. Lewis, nie Narnia ) - nie jest więc najlepszym pomysłem interpretowanie jego prozy (naturalnie wcześniej należałoby to w ogóle przeczytać ) głównie wg klucza religijnego, owszem można, ale "obawiam się", że jednak jest to lektura bardziej uniwersalna.
RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 18:33
Dla przypomnienia - kilka testów z cyklu 'kim jesteś w WP'
http://www.selectsmart.co...ent=katzechen44 (tu jestem Frodo - ale dlaczego na drugim miejscu Grima )
http://grono.net/dev/app/...y=911&ajax=true (Elf )
http://quizfarm.com/quizz...-you-most-like/ (Legolas 77% - to musi byc pomyłka, Galadriel 70 % - miło mi , Frodo 70 % )
Deanariell - Pią 13 Sty, 2012 19:21
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Dla przypomnienia - kilka testów z cyklu 'kim jesteś w WP |
W pierwszym mi wyszło: Galadriela ; w drugim - elf ("ziemi" miałam najwięcej ); w ostatnim: 67% Galadriela (cóż za niespodzianka ), 63% Arwen, 60% Boromir, 57% Aragorn, 50% Gandalf i 50% Peregrin Took (Pippin) - to by była cała "czołówka".
Owszem więc, pierwiastek hobbici obecny jest w mojej naturze, jednak na dalszym miejscu - ale czy elfy nie mogą być radosne, optymistyczne z odrobiną słońca w duszy (przecież były takie zaraz na początku świata)? Jednak ten specyficzny cień melancholii zawsze w końcu bierze górę.
Aine napisała: | Cytat: | | maja w sobie melancholie i smutek duszy. Jakas wielka melancholie, jakby teskonte za czyms, co im kiedy obiecano i na co czekaja. |
A o czym ja ciągle piszę w Wypłakiwalni?
Może jestem elfem wychowanym przez hobbitów?
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 19:26
Ja miałam 2x Samwise Gamgee i raz Elf - gdzie ten mój Rohan, hmmm
Admete - Pią 13 Sty, 2012 19:28
Rasizm u Tolkiena
RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 19:42
| Deanariell napisał/a: | | czy elfy nie mogą być radosne, optymistyczne z odrobiną słońca w duszy |
Oczywiście, ze tak. I w Silmarillionie, i w Hobbicie przecież takie były.
Fibula - Pią 13 Sty, 2012 20:15
A u mnie w pierwszym Boromir , Gimli i oberżysta , za nimi Faramir, Legolas, Aragorn, Eomer i Eowina , w drugim elf, a w trzecim Frodo i Legolas/Aragorn.
Admete - Pią 13 Sty, 2012 20:16
W pierwszym Faramir W drugim elf ( ale to łatwo zmanipulować ). Trzeci niestety nie wyrzucił mi wyników - pewnie nie można mnie zaklasyfikować
Deanariell - Pią 13 Sty, 2012 21:45
Nie chcę nic mówić, ale wszystkie trzy testy łatwo zmanipulować - drugi faktycznie najłatwiej.
Anonymous - Sob 14 Sty, 2012 02:25
| Deanariell napisał/a: | A o czym ja ciągle piszę w Wypłakiwalni?
Może jestem elfem wychowanym przez hobbitów? |
Rielka, Ty nawet z deszczu potrafisz sie cieszyc. A ze proza zycia bywa dolujaca, to i sie tam wyplakujesz. Wyplaczesz sie, wyplaczesz, po czym zakasujesz rekawy i wioooo
Mozesz byc elfem wychowanym przez hobbitow, chociaz ja bym obstawala przy zelfialym hobbicie. Bilbo, czy Frodo tez byli inni, bardziej melancholijni, pelni swojego wewnetrznego smutku - tylko przez kontakt i fascynacje elfami. Z Toba moze byc tak samo
Deanariell - Sob 14 Sty, 2012 08:50
| AineNiRigani napisał/a: | | Mozesz byc elfem wychowanym przez hobbitow, chociaz ja bym obstawala przy zelfialym hobbicie. Bilbo, czy Frodo tez byli inni, bardziej melancholijni, pelni swojego wewnetrznego smutku - tylko przez kontakt i fascynacje elfami. Z Toba moze byc tak samo |
No dobra - jestem mieszańcem.
Admete - Sob 14 Sty, 2012 09:05
Feanor na przykład - bardzo hardy i bardzo uparty. Riella włącz sobie ignorowanie Bardzo pomocne. I druga strona też niech to zrobi, będzie spokój, innego wyjścia nie widzę.
Admete - Sob 14 Sty, 2012 20:01
Jeszcze jeden z moich ulubionych fragmentów - ręce króla leczą. W gruncie rzeczy bardzo bliskie Biblii:
| Cytat: | Aragorn ukląkł przy łóżku Faramira trzymając wciąż rękę na jego czole. Wszyscy obecni wyczuli, że toczy się tutaj jakaś ciężka walka. Twarz Aragorna bowiem pobladła z wysiłku; powtarzał imię Faramira, lecz głos jego coraz słabiej dochodził do uszu świadków tej sceny, jak gdyby Aragorn oddalał się od nich i zagłębiał w jakąś ciemną dolinę nawołując zabłąkanego w niej przyjaciela.
Wreszcie nadbiegł Bergil niosąc sześć liści zawiniętych w chustkę.
- Proszę, oto królewskie liście – oznajmił. – Niestety, nie są świeże. Zerwano je przed dwoma co najmniej tygodniami. Mam nadzieję, że pomimo to przydadzą się na coś.
I spojrzawszy na Faramira chłopiec wybuchnął płaczem. Aragorn wszakże uśmiechnął się do niego.
- Przydadzą się na pewno! – powiedział. – Najgorsze już przeminęło. Zostań tutaj i bądź dobrej myśli.
Wybrał dwa liście, położył na swej dłoni, chuchnął na nie, a potem skruszył je w ręku; natychmiast ożywcza woń napełniła pokój, jakby powietrze samo zbudziło się i zaperliło radością. Aragorn rzucił ziele do misy z wrzącą wodą, którą przed nim postawiono. W serca wszystkich wstąpiła nagle otucha, zapach ten bowiem każdemu przyniósł jak gdyby wspomnienie błyszczących od rosy wiosennych poranków pod bezchmurnym niebem, w krainie, która sama jest wiosną, przelotnym wspomnieniem piękniejszego świata. Aragorn wstał jak gdyby pokrzepiony na nowo, z uśmiechem w oczach podsunął misę przed uśpioną twarz Faramira.
- Patrzcie państwo! – powiedziała Joreth do stojącej obok kobiety. – Któż by się spodziewał? Lepsze to ziele, niż myślałem. Przypomina mi róże z Imloth Melui, które widziałam, kiedy byłam jeszcze młodą dziewczyną; sam król nie mógłby żądać wspanialszego zapachu.
Faramir poruszył się, otworzył oczy i spojrzał na schylonego nad łożem Aragorna wzrokiem przytomnym i pełnym miłości, mówiąc z cicha:
- Wołałeś mnie, królu. Jestem. Co mój król rozkaże?
- Abyś się dłużej nie błąkał w ciemnościach. Zbudź się, Faramirze! – odparł Aragorn. – Jesteś zmęczony. Odpocznij, posil się i bądź gotów, gdy po ciebie wrócę.
- Będę gotów, miłościwy panie – rzekł Faramir. – Któż chciałby leżeć bezczynnie w chwili, gdy król powraca?
- Tymczasem żegnaj! – powiedział Aragorn. – Muszę iść do innych, którzy także mnie potrzebują.
Wyszedł wraz z Gandalfem i Imrahilem, Beregond jednak i jego syn pozostali przy Faramirze; nie usiłowali nawet taić swej radości. Pippin idąc za Gandalfem usłyszał, nim zamknął drzwi, okrzyk starej Joreth:
- Król! Słyszeliście? A co, nie mówiłam? Ręce królewskie mają moc uzdrawiania. Dawno to wiedziałam!
Wieść obiegła błyskawicą Dom Uzdrowień i wkrótce rozeszła się po całym grodzie nowina, że król prawowity wrócił i uzdrawia tych, którzy w bitwie odnieśli rany. |
Anonymous - Sob 14 Sty, 2012 21:12
kobielki, LOTR leci w piatki, soboty, czy niedziele?
|
|
|