To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Wampiry i wilkołaki

Agn - Wto 05 Sty, 2010 21:56

Ej, no spoko! A linka wrzuciłam po podziale. Nieważne. Na pewno coś napiszę o tym filmie. W końcu o wampirach jest. :mrgreen:
Kurczę, przydałaby się jakaś emotka wampirkowa... :mrgreen:

EDYCJA: Albo i nie po podziale. Nie mogę teraz znaleźć tego posta, kurczę...

Caitriona - Wto 05 Sty, 2010 22:45

asiek napisał/a:
A, czy Ktoś już obejrzał Daybreakes ?

O, kurczę, dobry film się zapowiada. Świat rzadzony przez wampiry, ludzie w podziemiu. I do tego Williem ;) Nie mam tylko z kim pójść...... :?

BeeMeR - Śro 06 Sty, 2010 09:36

Agn napisał/a:
podrzucałam linka do trailera do tego filmu i chyba nikt nie zauważył

ja go na pewno widziałam wczoraj - i pomyślałam sobie dokładnie to samo: :mrgreen:
Cytat:
Świat rzadzony przez wampiry, ludzie w podziemiu. I do tego Williem ;)

Agn - Śro 06 Sty, 2010 19:49

Oj, fakt. Willem to pokusa. Dawno go w niczym nie widziałam.
Calipso - Śro 06 Sty, 2010 20:07

Agn napisał/a:
EDYCJA: Albo i nie po podziale. Nie mogę teraz znaleźć tego po

No właśnie,szukałam tego linka i ni mo :-| Mogłabyś jeszcze raz go wrzucić ? :kwiatek:

Skończyłam TB :roll: I co ja teraz będę oglądać ? :cry2:
Wracając do nagiego Erica.... pupy nie było widać,to się nie liczy :? :-P

Agn - Śro 06 Sty, 2010 20:14

Proszę uprzejmie. :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=W9roxtugaUo

Co teraz? Nie wiem, pomysłów mnie brak. Acz jutro mam obiecany od kumpeli film szwedzko-rosyjski o wampirach (horroro-komedia). Oczekujcie relacji. :mrgreen:
Może przejdziesz na filmy? Come to the dark side... we have blood. ;)

Calipso - Śro 06 Sty, 2010 20:27

If you have blood,I'm in :wink:
Jakie filmy proponujesz ?

Agn - Śro 06 Sty, 2010 21:00

Mwhahahahahaha!!! We got Calipso! We got Calipso!
Rzecz jasna Draculę Coppoli widziałaś? Ale skoro wokół Willema chodziłyśmy...
http://www.filmweb.pl/f9466/Cie%C5%84+wampira,2000

Calipso - Śro 06 Sty, 2010 21:24

Agn napisał/a:
Rzecz jasna Draculę Coppoli widziałaś?

Ze wspaniałym Oldmanem? Oczywiście że widziałam :mrgreen:
Ochhh,do tego Malkovich....Mmmmm,już mi się podoba :wink:

Anaru - Śro 06 Sty, 2010 22:08

Calipso napisał/a:
If you have blood,I'm in :wink:
Jakie filmy proponujesz ?

Przypomniało mi się stare wampiryczne cudo bolly, takie czarno-białe :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jaki to miało tytuł...?

Wrzuciłabym recenzję nawet :mrgreen:
Skleroza.... :roll:

Agn - Czw 07 Sty, 2010 05:38

Bolly z wampirami?! Śpiewali? :mrgreen:
Anaru - Czw 07 Sty, 2010 12:13

Śpiewali :mrgreen:

Dooobra, przekleję machnięta kiedyś (tz aże 4 lata temu jak sprawdziłam :shock: ) recenzyjkę, pełną spoilerów oczywiście :mrgreen:

Zinda Laash (1967)

A teraz obiecane parę słów na temat przecudownej produkcji, jaką jest "Zinda Lash" czyli "Dracula w Pakistanie" sprzed 40 lat z hakiem. Film jest nie tak znowu bardzo stary, choć czarno biały, chwilami nieco nudnawy, ale oczywiście, kiedyś musiał robić duże wrażenie. Teraz też robi, choć z pewnością nieco inne od zamierzonego...

To niesamowity film, porażający wręcz swoim urokiem... Szczerze mówiąc, gdybym oglądała to cudo sama, to nie wiem, czy przedarłabym się przez nie do końca. Chociaż pewnie tak, z czystej ciekawości.
Film nie jest szczególnie przegadany, większość czasu wypełniają złowrogie skradania się wampirów, groźne łypanie, rozczapierzone palce, zadziwiające, chwilami lekko jakby orgazmiczne kobiece wrzaski (no dobra, tak nam się kojarzyło - wiem, że powinno brzmieć: przeraźliwe), pełne napięcia i namiętności oczekiwanie raz gryźniętych wampirzych ofiar na ich powtórne przybycie, bądź też rozterki jeszcze nie ukąszonych związane z dziwnym zachowaniem niektórych krewnych oraz swoim brakiem wiary w wampiry...
Szok...


Jako, że to produkcja pakistańska, były też i piosenki, ale odnoszę wrażenie, że wstawione bez ładu i składu, całkiem przypadkowo w najdziwniejsze miejsca filmu i szczerze mówiąc, pominąwszy jedną - taką dziewczęcą na plaży, to zupełnie niepotrzebne i całkowicie nie związane z akcją filmu. Na szczęście były dość krótkie. Ot, rozrywka dla rozrywki, żeby się nazywało, że piosenki są, bo ze względu na konwencję być powinny. Film w ogóle jest dość krótki - trwa jakieś 100 minut, zamiast typowych mniej więcej 180 (i jak zazwyczaj lubię długie filmy, tym razem muszę powiedzieć, że całe szczęście!!!).

Zarówno fryzury, stroje, jak i makijaż kobiecy (a chwilami również i męski) pozostawia bardzo wiele do życzenia. Film jest z lat 60, więc królują przedłużone oczy, mocnymi krechami wytyczone (normalnie namalowane!) brwi, natapirzone fryzury i niejednokrotnie okropne ubrania.




Kobiety myliły mi się równo, zwłaszcza te w piosenkach - ale one miały rolę wyłącznie ozdobników ekranowych, bo przecież nie odgrywały w filmie absolutnie żadnej roli. ;)
Mężczyźni bez wyjątku są niezbyt urodni i średnio zgrabni, choć pewnie w tamtych czasach odgrywali wielkich amantów. Ale Bodo też kiedyś był amantem... A oni mają podobne do niego, zupełnie nie wysportowane figury, odziane w niezbyt twarzowe marynarki i spodnie podciągnięte pod pachy. ;)

Akcja jest nieskomplikowana. Profesor Tabani (Rehan, wystylizowany na Christophera Lee) wymyśla tajemniczą miksturę, mającą mu zapewnić życie wieczne. Pije i budzi się w trumnie jako Dracula, ubiera oczywiście typową pelerynkę i sieje postrach w okolicy.


Oczywiście pierwszą ofiarą staje się jego wierna (piękna?) narzeczona (asystentka?), którą, sądząc po urodzie, grała pewnie żona, siostra czy ciotka kogoś z filmowców, bo chyba raczej nie dzięki swej własnej średnio pięknej twarzy czy równie średnio zgrabnej figurze zyskała tę rolę. ;) A jej uwodzicielskie pląsy dookoła niewzruszonego gościa - dr Agila - jakoś nam również nie przypadły do gustu... ;)
No, ale mogę się mylić, kanony urody z biegiem lat podlegają zmianom...


W nieco podupadłym domostwie profesora zjawia się, nie wiadomo po co, Dr Aqil Harker (Asad Bukhari) - pewnie ma przeprowadzić jakieś badania, albo szuka schronienia - nie pamiętam. Oczywiście jego narzeczona na zdjęciu wpada w oko Draculi, oczywiście Dracula się do niego dobiera, oczywiście dr Agil jest już stracony... Ale jest jeszcze jego dzielny brat, który przybywa zaniepokojony brakiem wiadomości od niego i odkrywa przerażającą prawdę... No i zmuszony jest teraz chronić rodzinę narzeczonej brata przed okrutnym Draculą, nie do końca wszakże skutecznie...
(tak szczerze, to już nie pamiętam, który to braciszek :mrgreen:


A tu część zagrożonej rodziny:


Akcja w zarysach jest nieco podobna do tej z powieści (i ekranizacji) Brama Stokera, ale oczywiście środki są znacznie skromniejsze. Dom Draculi to stary, dość interesujący z zewnątrz, natomiast wewnątrz ponury, zapuszczony i opustoszały budynek z gołymi podłogami, mizerną zasłoną w korytarzu, starymi nieszczelnymi drzwiami i urokliwymi malowidłami na ścianach, głównie wizerunkami nietoperzy. :wink:

Najbardziej ponurym miejscem w tym jakże ponurym domiszczu jest oczywiście miejsce dziennego spoczynku Draculi i jego narzeczonej - piwnica. Wielka, miejscami jasno oświetlona, miejscami tajemniczo ciemna, pełna ścian, dookoła których można się skradać i wielgachnych pajęczyn, rozciągających się w różnych otworach w tychże ścianach. I oczywiście wygodnych trumien. :wink:

Zadziwiające dla nas były bardzo niekonsekwentnie pojmowane odległości - otóż do domu Draculi było raz bliżej, raz dalej, raz sam Dracula musiał wiele godzin jechać samochodem, kiedy indziej chyba napadał niepostrzeżenie na piechotę, znienacka kąsając dziewczęta w lasku...
Ale przecież logika to ostatnie, co należy uruchomić przy oglądaniu tego filmu.
Należy się nim po prostu delektować... :mrgreen:

Spoiler dotyczący zakończenia :twisted:
Spoiler:

Chyba nie zdradzę żadnego wielkiego sekretu, jak powiem, że oczywiście wredne wampiry wygrać nie mogą, więc i Dracula źle kończy, w dość malowniczy sposób zresztą. ;)
Na dodatek, kiedy już kończy, to nie dość, że mu się nogi przekręcają w jedną stronę, a wielkie zęby gdzieś znikają wraz z całą resztą innych, ale i twarz mu się robi PRAWIE podobna do tej za życia. A że prawie czyni dużą różnicę... :mrgreen: :mrgreen:
No cóż, widać charakteryzatorom nie chciało się szczególnie pieczołowicie odtwarzać rysów twarzy, ani linii włosów i w efekcie owa twarz prawie tych rysów nie ma... Dobrze, że w ogóle widać, że to głowa;)



Ogólnie polecam w charakterze ciekawostki - dla odprężenia, w ramach przerwy w oglądaniu dobrych filmów. Najlepiej nie samotnie, bo można tego nie strawić, a w towarzystwie bawi, przynajmniej miejscami... :grin:

Agn - Czw 07 Sty, 2010 19:49

Jezusie, cudo! Muszę obejrzeć! Mniejsza, że na klimatyczne czy tam ambitne kino to nie wygląda, ale bolly z wampirami to ciekawostka przyrodnicza, z którą wypadałoby się zapoznać. :mrgreen:
Agn - Czw 07 Sty, 2010 20:38

Staramy się jak możemy. :lol:

Wracając do tematu wampirycznego - kumpela podesłała mi takiego sznurka: http://www.youtube.com/watch?v=ZPEeZHaPyJs
Teledysk zespołu Banane Metalik (Francuzi) do piosenki "Strip or die". Gatunek muzyki: psychobilly (trudno określić, musicie posłuchać). W teledysku a'la Tim Burton wredny wampir zmusza zombiaczkę do tańca. Wampira widać, kły ma niezłe. Polecam - zabawne wideo. :D

Admete - Czw 07 Sty, 2010 20:55

Ten latający duch ;) Filmik cudny wprost ;) I seksowna zombiaczka :D
Calipso - Czw 07 Sty, 2010 21:01

Cudniasty wampierz :lol:
aneby - Czw 07 Sty, 2010 23:42

Niedługo wraca Being human :excited: http://www.tv.com/being-h...news/18403.html
Agn - Czw 07 Sty, 2010 23:48

JEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :excited:

(Zawartość intelektualna tego wpisu jaka jest, każdy widzi.)

Caitriona - Czw 07 Sty, 2010 23:54

aneby napisał/a:
Niedługo wraca Being human

Super!! :D :D :D Bardzo się cieszę :D

Pemberley - Sob 09 Sty, 2010 13:34

Tutaj mozna tez zobaczyc zwiastuny, wywiady etc.
asiek - Sob 09 Sty, 2010 16:07

aneby napisał/a:
Niedługo wraca Being human :excited: http://www.tv.com/being-h...news/18403.html

Znowu serial, o którym nic nie wiem. :mysle:
Echhhhh...

Caitriona - Sob 09 Sty, 2010 16:08

Asiek, polecam. Fajny serial brytyjski; jeśli chcesz, możesz go mieć :cool:
Calipso - Sob 09 Sty, 2010 17:21

Caitriona napisał/a:
Asiek, polecam. Fajny serial brytyjski; jeśli chcesz, możesz go mieć

Ja też ? *patrzy nieśmiałym wzrokiem* :rumieniec:

Agn - Sob 09 Sty, 2010 22:30

Hura!!! Na Daybreakers idę szybciej, już w ten wtorek!!! :excited:
Swoją szosą to ciekawe, że reklamują ten film jako połączenie Matrixa i Zmierzchu - ja tam bardziej Underworld widziałam. Kumpela się nabija, że polski film ma podtytuł Świt i przewiduje, że będzie jakaś kontynuacja. Śmieje się, że kontynuacja będzie nosiła tytuł Zmierzch. *dławi się*

Agn - Nie 10 Sty, 2010 23:44

Hej, ho, w ramach wprowadzenia się w nastrój przed Daybreakers obejrzałam dwa filmy... Nie, wróć - 1,5 filmu w temacie.

Najpierw ten lepszy - Frostbiten. Produkcja szwedzko-rosyjska. Dziwny film, z dzieciakami na imprezie, które się szprycują nieznanym sobie dragiem i zostają wampirami, lekarzem, który usiłuje udoskonalić rasę wampirów i facetem, który również wziął magiczną tabletkę i przemienił się w wampira. Wszystkie te historie są ze sobą powiązane, główna akcja ma miejsce w czasie nocy polarnej (wyobrażacie to sobie? :shock: ), swój początek bierze na froncie wschodnim w 1944 roku. Dziwny, pokręcony film, krwawy jak nie wiem, ale... ma też elementy humoru. Np. rzeczony facet już po połknięciu tabletki i w trakcie przemiany (jeszcze nie wie, co się z nim dzieje) idzie na obiadek do swojej dziewczyny. Zabierają się do jedzenia, matka dziewczyny do Sebastiana:
- Mam nadzieję, że lubisz rybę w czosnku?
:lol:
Całkiem ciekawy, wampiry niebezpieczne i wyglądają naprawdę nieprzyjemnie, choć doktorek po zmianie wygląda jak nietoperzowaty stwór z Draculi Coppoli.
Można obejrzeć. I trochę się pośmiać. Ma piękny wstęp z pełnią księżyca i opadającymi gęsto płatkami śniegu.

Drugim było Ginger snaps - to z kolei o wilkołakach. Jeden z najdurniejszych filmów w temacie wilkołaczym, jakie dane mi było obejrzeć. Dwie nastolatki lubią robić zdjęcia, na których są upozowane na trupy. Jak po samobójstwie (np. powieszone) czy rozjechane przez kosiarkę albo np. zaszlachtowane nożem. Siostrzyczki, oczywiście. Mają w szkole wredną jędzę, która wiecznie czepia się młodszej. W ramach zemsty postanawiają zwinąć jej psa, zrobić mu upozorowaną fotkę i wysłać. W trakcie wyprawy (w nocy, rzecz jasna), nie zgadniecie, zostają napadnięte przez wilkołaka, który akurat w tej okolicy pożera okoliczne psy. Starsza z sióstr zostaje pogryziona. Oczywiście stopniowo się zmienia. Mroczna do bólu młodsza (wiecznie gapiąca się spode łba i zasłonięta kudłami) ma niewąski problem, ponieważ jak raz jej siostra dodatkowo dostała po raz pierwszy okres i, to już dziw nad dziwami, w tym momencie rozkwita, robi się piękniejsza etc. Acz także powolutku brzydnie - rośnie jej obleśny zarost, ogon, pazury...
Dobrymi rzeczami w tym naprawdę beznadziejnym filmie (od połowy przewijałam, bo nie mogłam znieść tej głupoty) to zęby, jakie zrobili wilkołaczycy - fajnie wyglądała. I czołówka złożona z tych, bądź co bądź, koszmarnych fotek, jakie sobie dziewuszki pstrykają. W tle niepokojący, dość mroczny utwór. Ale jeśli chodzi o oglądalność tego filmu, to jest zerowa. Jak sobie pomyślę, że są jeszcze 2 części nakręcone, to mnie słabo...
Omijać szerokim łukiem!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group