Literatura - Proza i poezja - "Jeżycjada"
BeeMeR - Śro 09 Lis, 2011 09:58
| Ania Aga napisał/a: | | Czy występuje jakaś stara panna? | właśnie się nad tym zastanawiałam - czy jest jakaś spełniona singielka u MM - ja takie znam, a ona? Czy to zawsze stereotyp zgorzkniałej starej panny?
wątek "małżeński" pozwolę sobie jakby kontynuować tu:
http://forum.northandsout...5466.htm#315466
milenaj - Śro 09 Lis, 2011 10:04
Właśnie jak się nad tym zastanowić to nie ma szczęśliwej singielki u MM. Co więcej wszyscy są pod wrażeniem domu Borejków. I uważają całą rodzinę za ideał.
Stare panny są zdecydowanie samotne i ponure, np. siostra Pyziaka z Torunia i jej asystentka.
Aragonte - Śro 09 Lis, 2011 19:29
Tak zerknęłam na gazetowe forum MM i chyba ten wątek jest na poruszany temat:
http://forum.gazeta.pl/fo...ezowie.html?v=2
Ania Aga - Śro 09 Lis, 2011 20:30
"nie wiem KTO dzis czyta Musierowicz, ale obstawialabym ze chyba bardziej 30latki ktore wychowaly sie na jej pierwszych ksiazkach, niz dzisiejsze nastolatki"
Hm, w 1977 r, wydana została "Szósta klepka", załóżmy, że pierwsze czytelniczki miały 12, 15 lat to obecnie mają 46, 49 lat. Tak wynika z moich wyliczeń. Znam Jeżycjadę, czytałam będąc nastolatką, a trzydziestka ... tylko wspomnienie. 30 lat to zdecydowanie najlepszy wiek w zyciu kobiety...
nicol81 - Śro 09 Lis, 2011 21:20
Starą panną była też ciotka Lila chyba, a na pewno Stefania Majewska.
Nie wiem, czy Terpentulę można uznac za spełnioną...
Babcia Marta i Gizela większość życia przeżyły jako singielki...
nicol81 - Śro 09 Lis, 2011 21:25
| Aragonte napisał/a: |
I tak po namyśle dochodzę do wniosku, że to do końca nie jest offtop, bo MM nie widzi - moim zdaniem - kobiet poza rodziną. I bez faceta. |
Nie wiemy, co widzi, a co nie- pisze takie książki, zgodnie z konwencją. Kobieta poza rodziną nie ma miejsca w świecie przedstawionym.
nicol81 - Śro 09 Lis, 2011 21:32
| AineNiRigani napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | A prawde mówiąc, dorosła osoba potrzebująca pracy, by sobie zająć czas, nie nudzić się i wypełnić pustkę to takie trochę moim zdaniem żałosne |
Nicol, roznie sie zycie uklada. Czasem kontekst sytuacji jest na tyle skomplikowany, ze taka szybka ocena jest pocjopna i falszywa. |
Jaki może być kontekst sytuacyjny, jeśli komuś się nudzi bez pracy? Trudno ocenić to inaczej, jak tylko jako niedobór zasobów wewnętrznych. Czas obecnie jest tak cennym dobrem, że życia ludziom nie starcza.
nicol81 - Śro 09 Lis, 2011 21:39
| AineNiRigani napisał/a: | | nicol81 napisał/a: |
I praca przy prowadzeniu domu jak najbardziej przekłada się na kasę- nawet pomijając przedszkole, za które się płaci jak za zboże, czy nianię, za którą się płaci jak za zboże z brylantami. Osoba prowadząca dom to niezmierne oszczędności. |
Nicol, jak zwykle przesadzasz.
Nianka i owszem bywa droga - szczegolnie wykwalifikowana i w wiekszym miescie. Pewnie dlatego tak popularna jest instytucja babci. Ale przedszkole to juz nie przesadzajmy - nawet prywatne przedszkola maja dofinansowania z gminy, wiec sa jedynie niewiele drozsze (a przy tym bywa wieksza ilosc zajec fakultatywnych). U mnie w miescie przedszkole panstwowe to koszt ok. 200-380 zl (w zaleznosci od zajec dodatkowych), a prywatne 350-450 (z tym, ze rytmika i jezyk sa w cenie normalnego czesnego). A przy tym zostawienie dziecka na 5 godzin dopoludniowych w przedszkolach samorzadowych jest bezplatne.
Poza tym osobiscie uwazam, ze od 3 roku zycia dziecko bezwzglednie powinno wyjsc spod skrzydelek mamy/babci i isc do przedszkola - dla zdrowia dziecka i jego prawidlowego rozwoju. Czy mama poracuje, czy nie. |
Nie przesadzam- u nas przedszkole to koszt od 500 do nawet tysia. Koleżanka z pracy posłała wczesniej do szkoły, bo nie było ich stać. Okazało się, że całą klasę utworzyli z takich dzieci.
Mama niepracująca nie ma szansy na miejsce w przedszkolu, pomijając finanse.
nicol81 - Śro 09 Lis, 2011 21:42
| AineNiRigani napisał/a: | Ja tez bym sie nie nudzila. Kiedys nawet wymyslilam sobie takie scenariusz, zeby wyjsc bardzo bogato za maz i zamiast isc do pracy - ukonczyc wymarzone kierunki studiow |
Też pasowałby mi taki scenariusz
Alicja - Śro 09 Lis, 2011 22:12
| AineNiRigani napisał/a: | | Alicja napisał/a: | | myślcie sobie co chcecie, te powody nie nazwałabym może żałosnymi , jednakże dziwnymi już tak. Dorosła osoba nie umie znaleźć sobie zajęcia by wypełnić czas? |
Ja mam pytanie - czy ta dyskusja jest niejako pozostaloscia po przykladzie mojej przyjaciolki, czy tak ogolnie. Bo to ja pisalam o kobiecie, ktora niestety ma niewypelniona pustke zwiazana z decyzja o zamianie swojego etatu terapeuty na etat supermamy...
Jesli to jest pozostalosc po tym przykladzie, to z cala pewnoscia nie pisalam o nudzie... To jednak zasadnicza roznica.
W niej jest trudna do wypelnienia pustka - a juz na pewno niemozliwa w obecnych okolicznosciach. |
raczej ogólnie o znikomej możliwości nudzenia się w domu, a bardziej w nawiązaniu do dyskusji, którą sama zapoczątkowałam - o nierozumieniu i wyśmiewaniu niepracujących kobiet, które rzadko nudzą się w domu, bo zwyczajnie nie mają na to czasu.
Ania Aga - Śro 09 Lis, 2011 22:18
Jeżycjada jest bajką, Musierowicz przedstawia w niej bohaterów, których spotykają różne przeciwności, ale na końcu żyją długo i szczęśliwie. Opowiada o swojej wizji szczęścia, gdzie ważna jest przede wszystkim rodzina, małżeństwo, dzieci i tą wizją chce zarazić swoje czytelniczki. I jeżeli którejś z nich udało się pokierowaś swoim życiem tak jak bohaterkom Jeżycjady i jest z tego powodu szczęśliwa, chwała Musierowicz za to.
Tyle, że prawdziwe życie nie gwarantuje tego "żyli długo i szczęśliwie". Ale ja od książek nie oczekuję prozy życia.
Zwróciłam uwagę na jedną wypowiedź na forum gazet, - "Zgadzam się z ding_yun, że tematyka rozwodów i małżeńskich zdrad po prostu nie jest tematem książek dla młodych dziewcząt. Nie dlatego, że nie powinny wiedzieć, że na świecie tyle zła , ile dlatego, że to nie ich zainteresowania - co obchodzi 16-latkę moralny dylemat "starej" 35-letniej mężatki rozważającej skok w bok. " - tak jakby te hipotetyczne szesnastolatki nie mogły sie zetknąć z tym problemem w swoim rodzinnym domu patrząc na swoich rodziców
Alicja - Śro 09 Lis, 2011 22:20
| Ania Aga napisał/a: | | Jeżycjada jest bajką |
jeszcze 20 lat temu inaczej czytało się ksiażki Musierowicz, inna rzeczywistość była dookoła i inny był odbiór jej książek. Zmienił się świat, a bohaterowie jej książek zamiast napawać optymizmem tylko drażnią
Aragonte - Śro 09 Lis, 2011 22:28
| nicol81 napisał/a: | | Aragonte napisał/a: |
I tak po namyśle dochodzę do wniosku, że to do końca nie jest offtop, bo MM nie widzi - moim zdaniem - kobiet poza rodziną. I bez faceta. |
Nie wiemy, co widzi, a co nie- pisze takie książki, zgodnie z konwencją. Kobieta poza rodziną nie ma miejsca w świecie przedstawionym. |
Sprecyzuję, bo moja retoryka mogła wprowadzić w błąd: określenie, że MM nie widzi miejsca dla kobiet poza rodziną i bez facetą, dotyczy jej książek i świata tam przedstawionego (o tym w końcu tak naprawdę rozmawiamy). Li i jedynie
Poglądy samej Musierowicz interesują mnie umiarkowanie
Anonymous - Śro 09 Lis, 2011 22:33
| Alicja napisał/a: | | raczej ogólnie o znikomej możliwości nudzenia się w domu, a bardziej w nawiązaniu do dyskusji, którą sama zapoczątkowałam - o nierozumieniu i wyśmiewaniu niepracujących kobiet, które rzadko nudzą się w domu, bo zwyczajnie nie mają na to czasu. |
Zastanawiam sie jak personalnie lapiemy komentarze innych, bo jak naprawde rzadko spotkalam sie z wysmiewaniem matek-polek, tak czesto i na kazdym kroku spotykam sie z wysmiewaniem i wspolczuciem wobec singielek - ze takie nieszczesliwe, samotne. Jak ktoras sie zdenerwuje tym, ze syn sasiadki nasral jej w ramach "zartu" na wycieraczke, albo gdy puszcza na caly regulator muzyke itp. to zaraz slyszy, ze przesadza, ze pewnie dawno chlopa nie miala to i wszystko ja z rownowagi wyprowadza.
A nie daj Bog Singielka pojawi sie na rodzinnym spedzie i wejdzie pomiedzy imadlo ciotek i wujkow (chociaz glownie ciotek... )
Alicja - Śro 09 Lis, 2011 22:38
| AineNiRigani napisał/a: | | Zastanawiam sie jak personalnie lapiemy komentarze innych, bo jak naprawde rzadko spotkalam sie z wysmiewaniem matek-polek, |
personalnie to chyba każdy , nigdy nie usłyszałam komentarzy wobec mojej skromnej osoby ( a jestem matką polką pełną gębą tylko mam ją szeroką ) za to w pracy i odnośnie klientek zbyt często by nie zaczęło mnie to bardzo mocno drażnić
Anonymous - Czw 10 Lis, 2011 07:26
To ja przyznam, że nie tyle wyśmiewam, co wyzywam moją siostrę ktora siedzi w domu i nie wychowuje dziecka, bo swego czasu jej podchowałam, nie piecze, nie gotuje, nie prowadzi domu, nie ma ogródka. Co robi? na zmianę siedzi na nk i przed tv.
Tak i to jej lenistwo, brak perspektywicznego myślenia doprowadza mnie do szewskiej pasji.
BeeMeR - Czw 10 Lis, 2011 07:40
| AineNiRigani napisał/a: | A nie daj Bog Singielka pojawi sie na rodzinnym spedzie i wejdzie pomiedzy imadlo ciotek i wujkow (chociaz glownie ciotek... ) | oj, dużo w tym jest. Niestety takie nasze polskie piekiełko, że niektórym nigdy i nic się nie podoba. Przypomina mi się opis koleżanki z fb (prawie polubiłam się z tym strasznym, złym fb ) - pewnie znacie:
"Jeśli jesteś samotna, pytają o narzeczonego. Kiedy masz narzeczonego, pytają kiedy ślub. kiedy wychodzisz za mąż, pytają kiedy będą dzieci. kiedy już masz jedno, pytają kiedy braciszek. jeśli się rozwodzisz pytają dlaczego. Jeśli próbujesz zacząć żyć na nowo pytają dlaczego tak szybko. Ludziom nic nigdy nie będzie się podobać. Jeżeli jesteś dumna z tego, kim jesteś i gówno Cię obchodzi co ludzie o Tobie myślą, wklej to na Twoją ścianę, ponieważ możesz przeżyć swoje życie tylko raz "
Ania Aga - Czw 10 Lis, 2011 14:01
| lady_kasiek napisał/a: | To ja przyznam, że nie tyle wyśmiewam, co wyzywam moją siostrę ktora siedzi w domu i nie wychowuje dziecka, bo swego czasu jej podchowałam, nie piecze, nie gotuje, nie prowadzi domu, nie ma ogródka. Co robi? na zmianę siedzi na nk i przed tv.
Tak i to jej lenistwo, brak perspektywicznego myślenia doprowadza mnie do szewskiej pasji. |
Kasiek,coś jednak robi skoro do domu da się wejść, nie umarła z głodu i nie chodzi brudna. No chyba,że ktoś za nią sprzata,gotuje, pierze
Anonymous - Czw 10 Lis, 2011 17:59
| Ania Aga napisał/a: | | Kasiek,coś jednak robi skoro do domu da się wejść, nie umarła z głodu i nie chodzi brudna. No chyba,że ktoś za nią sprzata,gotuje, pierze |
Aga mieszka dwie osoby sprzątasz raz na tydzień, gotuje hmmm szumne określenie naprawdę i pierze jej pralka. Tak dla mnie to obijanie się. I tyle.
Ania Aga - Czw 10 Lis, 2011 20:02
A co chciałabyś, żeby jeszcze robiła? Podstawowe obowiązki wypęłnia
Anonymous - Czw 10 Lis, 2011 20:06
hmmm wiesz co to zależy od sytuacji. Dla mnie to za mało. Nie czuję potrzeby wtajemniczania całego forum w sytuację rodziną mojej siostry. Kilka osób wie jaka jest sytuacja i wydaje mi się że się akurat nie czepiam.
Ania Aga - Czw 10 Lis, 2011 20:50
Kasiek, oczywiście nie chcę się dopytywać i nie chcę znać szczegółów, ale może ona ma po prostu inny pomysł na swoje życie i jest jej z tym dobrze.
Anonymous - Czw 10 Lis, 2011 20:53
To świetnie bo i ja też chce kończyć ten temat, bo nie ten ptak, ptak co własne gniazdo kala.
Jeśli brak pomysłu to pomysł to ok
Ania Aga - Czw 10 Lis, 2011 20:59
| lady_kasiek napisał/a: | To ja przyznam, że nie tyle wyśmiewam, co wyzywam moją siostrę ktora siedzi w domu i nie wychowuje dziecka, bo swego czasu jej podchowałam, nie piecze, nie gotuje, nie prowadzi domu, nie ma ogródka. Co robi? na zmianę siedzi na nk i przed tv.
Tak i to jej lenistwo, brak perspektywicznego myślenia doprowadza mnie do szewskiej pasji. |
?
Anonymous - Czw 10 Lis, 2011 21:08
Możesz rozwinąć pytajnik? Bo naprawdę nie czytam w myślach. A nawet jeśli czytam miedzy wersami to tu nie mam między czym.
|
|
|