Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
BeeMeR - Śro 17 Lut, 2010 11:36
Co do Glee - to ja sobie przesłuchałam kilkanaście piosenek, wrzuconych w odpowiednim wątku, ale to zupełnie nie mój typ muzyki więc za serial też się nie biorę.
Admete - Śro 17 Lut, 2010 14:33
Basiu serial jest bardzo zabawny, zrobiony z humorem, satyrycznie Ma takie cudnie przrysowane postacie i dziwaczne wątki Nie jest serio.
Aneby daj braciom szansę, ostatnio sie ciekawie zrobiło Firefly lubię za konteksty, humor i epicką historię. I cudne postacie
BeeMeR - Śro 17 Lut, 2010 14:46
Ja go Admete nie traktuje super serio - i owszem, będę oglądać dalej - ja po prostu mam (oby chwilowy) jakiś kryzys oglądaniowy - próbowałam nowe Cranford, i po półgodzinie padłam - mówią, że Cranford podupada, a wszystko takie cudne, świeci nowością, na ulicy widać ledwie jeden (serio: jeden!) ślad powozu
W dodatku jedna panna bardzo, o wiele za bardzo kojarzy mi się z demonicami z Supernatural niż niewinną panną z zaścianka
a Księżna mnie zaczęła irytować - mimo, że w podstawowym Cranford to fantastyczna postać.
Ech, maruda ze mnie
Admete - Śro 17 Lut, 2010 14:54
Czasami tak jest...Ja tęsknię za czymś z fantastyki, a tu taka posucha. Zaczęłam Stargate Universe, ale mi nie leży...
Mam Warehouse 13 w odwodzie.
aneby - Śro 17 Lut, 2010 15:14
| BeeMeR napisał/a: | | Ja go Aneby nie traktuje super serio |
Ekhem, to nie ja pisałam
A z tym kryzysem oglądaniowym jest coś na rzeczy
BeeMeR - Śro 17 Lut, 2010 15:15
| aneby napisał/a: | Ekhem, to nie ja pisałam |
to chyba przez to odwołanie się Admete do Ciebie
trifle - Śro 17 Lut, 2010 15:45
| BeeMeR napisał/a: | Co do Glee - to ja sobie przesłuchałam kilkanaście piosenek, wrzuconych w odpowiednim wątku, ale to zupełnie nie mój typ muzyki więc za serial też się nie biorę. |
Ja obejrzałam dwa odcinki, tzn tak półtora i się znudziłam. Piosenki jako takie nie są złe, całkiem niezłe, ale tych boysbandowych gestów nie mogę zdzierżyć A szkolna historia mnie nudzi. A myślałam, że mi się spodoba
Obejrzałam cały sezon I i jeden odcinek II Mad Men i też już się znudziłam, nie chce mi się dalej oglądać. Jak to koleżanka powiedziała, tam się nie liczy akcja jako taka, tylko klimat, czasy. Właśnie - na takie obserwacje wystarczyło mi moje 14 odcinków.
Wczoraj obejrzałam Pilota do "Kości" i choć mi się nawet podobał i bohaterowie główni fajny duet tworzą, to jakoś nie chce mi się oglądać dalej.
Kryzys, mówicie?
praedzio - Śro 17 Lut, 2010 17:39
Przesyt, moje drogie, przesyt. Porobią się hiatusy, posucha na rynku będzie - to wtedy zobaczymy.
Ja tymczasem znowu nie wyrabiam. A stos filmów i seriali do obejrzenia jakoś nie maleje.
Admete - Śro 17 Lut, 2010 17:56
No właśnie hiatusy to zuo
praedzio - Śro 17 Lut, 2010 18:01
Lekarstwo (potencjalne) na to zuo leci do Ciebie pocztą.
Admete - Śro 17 Lut, 2010 18:09
A to się cieszę Na razie pisze pracę. Pójdę zaraz do narzekalni, ponarzekac sobie...
BeeMeR - Śro 17 Lut, 2010 18:47
"Defying Gravity" (2009)
Obejrzałam już chwilę temu, ale nie składało się, żeby coś skrobnąć - otóż jest to dla mnie serial ple-ple (to nie jest wada, takie też lubię, tylko to ple-ple powinno być o czymś ), schowany za barwną przykrywką kosmosu i czegoś tam wielkiego. Ale tak naprawdę najważniejsze są relacje między ludźmi teraz oraz 5 lat temu, bo na tych dwóch płaszczyznach równolegle toczy się akcja - a właściwie - głównie gadanie .
Ogląda się sympatycznie, choć niektórzy bohaterowie są idealizowani ponad wszelką miarę np. Ajay
Chwilami może przysypiałam, chwilami było bardziej niż przewidywalnie, ale oglądało mi się całkiem sympatycznie
I mogłabym zobaczyć dalszy ciąg
Caitriona - Śro 17 Lut, 2010 20:23
Glee pierwsza żem odkryła i zawsze twierdzić będę, że to lekki, ale bardzo fajny i wciągający serial. Jest także inny od większości które normalnie oglądam. A że ja muzykę bardzo lubię, a piosenki są w tym serialu rewelacyjne to nie mogę się doczekac kontynuacji
Caitriona - Pią 26 Lut, 2010 17:25
Pochłonęłam serial Sons of Anarchy opowiadający o klubie motorowym, który tak naprawdę jest po prsotu gangiem. Faceci w skórzanych kamizelkach, na harley'ach albo inszych maszynach handlują bronią, bawią się w produkcję filmów pornograficznych, likwidują konkurencję. Jednocześnie trzymają narkotyki z dala od swojego małego miasteczka rodzinnego i urządzają pikinki charytatywne. Są też bardzo rodzinni, trzymają się razem.
Sporo napięcia, akcji, nerwów, ale też humoru. Czasami bywa brutalnie, ale nie jakoś niesamowicie. Mnie się bardzo spodobało.
Admete - Pią 26 Lut, 2010 17:27
Mam w planach na wakacje
Czy przesyłka z tego tygodnia doszła?
Caitriona - Pią 26 Lut, 2010 17:30
| Admete napisał/a: | | Mam w planach na wakacje |
Ja jestem ciekawa kolejnej serii, zakończenie było całkiem niezłe
Tak, dziękuję! Myślałam, ze dałam znać
praedzio - Sob 27 Lut, 2010 22:48
I tak odcinek po odcinku skończyłam pierwszy sezon Castle. Nawet nie sądziłam, że tak mnie wciągnie. Fillobsesja nadal trwa sobie radośnie.
Calipso - Czw 04 Mar, 2010 20:12
| Admete napisał/a: | | Taki dandys na pierwsz rzut oka, a jaka wredota |
Zobaczyłam Lafayeta Qrcze,ja chcę kolejną serię TB
damamama - Nie 07 Mar, 2010 22:51
Właśnie jestem po pierwszym odcinku "Małej Moskwy". Bardzo ciekawa byłam tego filmu, przede wszystkim ciekawiło mnie jak przedstawione zostaną relacje polsko-rosyjskie na płaszczyźnie "naszej" przyjaźni. Pod tym względem moim zdaniem jest ok. Pokazano trochę naszej indywidualności. Historia miłosna może być całkiem, całkiem. Przynajmniej aktorów wizualnie dobrych wybrali. Jeśli chodzi o ich grę, no cóż, Żurka widziałam tylko w kilku odcinkach "Londyńczyków" a pozostała główna obsada jest mi nie znana. Za tydzień na pewno będę oglądać.
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 12:30
Obejrzałam pierwszy odcinek V
i jestem niewymownie rozczarowana, że UFO wprawdzie zawisło w różnych interesujących częściach świata, ale znowu nie wybrało naszego Pałacu Kultury
a tak go wypatrywałam
a tak serio - nadlatywanie statku kosmicznego wraz z trzęsieniem ziemi nieco mi się dłużyło, ale potem zrobiło się nawet interesująco
Admete - Pon 08 Mar, 2010 13:42
Basiu wejdź do Fantastyki na małym i dużym ekranie. Gadamy tam o V i innych serialach fantastycznych.
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 14:23
Och, na razie się nie będę więcej wypowiadać, bo odcinek 2 V mnie niemożebnie znudził
milenaj - Pon 15 Mar, 2010 12:22
Obejrzałam wczoraj dwa pierwsze odcinki "Stanu gry" na Ale kino. Nastawiłam się na niezbyt wciągacjący seans powtórkowy, bo niedawno obejrzałam amerykańską wersję filmową z Russellem Crowe w roli głównej.
Moje założenie legło w gruzach po 20 minutach pierwszego odcinka. Twórcy filmu wprowadzili pewne skróty. Nie ma niektórych postaci. Ale to można zrozumieć. Inaczej się dysponuje czasem w filmie, inaczej w serialu.
Po dwóch odcinkach nie powiem też, która produkcja jest lepsza. Wydaje mi się, że nie w tym rzecz tutaj.
Serial trzyma w napięciu praktycznie od początku. Śmierć asystentki znanego polityka, który okazuje z tego powodu duo uczuć, wydaje się a początku tylko skandalem dotyczącym jego życia prywatnego. Okazuje się jednak, że ta śmierć powiązana jest z morderstwem. Kiedy jeszcze do się do tego dziennikarza, który chce pomóc przyjacielowi i osobiście angażuje się w rozwiązani całej sprawy robi się naprawdę ciekawie.
Atutem jest na pewno obsada. Masę znanych aktorów. Miło patrzy się na znajome twarze. Swietny jest Bill Nighby w roli naczelnego gazety. Naprawdę warto chociaż dla niego obejrzeć cały serial. Wisienką na torcie była jego rozmowa z Jamesem McAvoy'em.
trifle - Pon 15 Mar, 2010 12:24
Czytałam w wyborczej recenzję, która generalnie zmiażdżyła film w porównaniu z serialem
milenaj - Pon 15 Mar, 2010 12:36
Potrafię zrozumieć dlaczego, ale właśnie po obejrzeniu serialu, bo film sam w sobie jest też dobry.
W filmie roli polityka występuje Ben Affleck, a on aktorsko jest dosyć drewniany. To faktycznie psuło trochę odbiór. Ale mimo wszystko, moim zdaniem film traci w porównaniu z serialem, natomiast oceniany jako osobna produkcja, nie jest zły...
|
|
|