Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Maryann - Czw 17 Sty, 2008 18:46
| RaczejRozwazna napisał/a: | | jakby Ciaran wyglądał jak Rupert a grał jak grał miałybysmy Wenthwortha jak ta lala! A tak to 1:0 dla Ruperta, ofkors... |
Czyli mniej ważne, jak grał, ważniejsze, czy wygląda jak z cukierni ?
RaczejRozwazna - Czw 17 Sty, 2008 18:46
| Sofijufka napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | Poza tym uważam, że jakby chciał, to byłby swietnym kapitanem mrynarki wojennej Wystarczy sobie wyobrazić, że ząbki zaciśnie i brew zmarszczy i mamy.... |
Sorrry |
a nie???
RaczejRozwazna - Czw 17 Sty, 2008 18:49
| Maryann napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | jakby Ciaran wyglądał jak Rupert a grał jak grał miałybysmy Wenthwortha jak ta lala! A tak to 1:0 dla Ruperta, ofkors... |
Czyli mniej ważne, jak grał, ważniejsze, czy wygląda jak z cukierni ? |
pozwolę sobie powtórzyć - a nie??? Zresztą całkiem nieźle gra. Oddać tyle buczuć wzrokiem i twarzą nie jest wcale proste. i ta końcowa scena gdy z takim ciepłem i czułością patrzy na Anne - toz to piękne jest. Myślę, że scenariusz naprowaził go na takie a nie inne odgrywanie postaci...
Swoja droga, jakbysmy go zobaczyły w mundurze mogłybysmy porównywać.
Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 18:50
No wybacz, ale nie [na przeprosiny]. Dałabym mu w jednym roku zagrać Draculę, potem.... no nie wiem - wrednego Darnleya może, jakiegoś soczystego faceta z Hardy'ego - i dopiero Wentwortha....
nicol81 - Czw 17 Sty, 2008 18:50
Ja akurat w przypadku postapi Wenwortha preferuję go mniej cierpiętniczego, bardziej obojętnego. Niech Anna cierpi, a co- mamy równouprawnienie? Dlatego Ciaran ma u mnie plusa. Ale to nie wina umiejętności aktorskich Ruperta, a innej koncepcji postaci- wypływającej również z wizji reżysera i scenarzysty.
RaczejRozwazna - Czw 17 Sty, 2008 18:53
de gustibus est non disputandum - hehe pamiętam coś jeszcze z tej łaciny
Przeprosiny przyjmuję. Zgadzam się - podkreślam - że z Ciarana jest wilk morski pierwszej klasy i nie trzeba do tego nawet munduru. Ale ja wolałabym Ruperta... jeśli nawet taki z niego kapitan jak....
Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 18:55
| RaczejRozwazna napisał/a: | de gustibus est non disputandum - hehe pamiętam coś jeszcze z tej łaciny
Przeprosiny przyjmuję. Zgadzam się - podkreślam - że z Ciarana jest wilk morski pierwszej klasy i nie trzeba do tego nawet munduru. Ale ja wolałabym Ruperta... jeśli nawet taki z niego kapitan jak.... |
Proszę Cię bardzo - miej go [nie pobijemy się, choć miło na nim oko zawiesić.A nawet dwa!]
Admete - Czw 17 Sty, 2008 20:27
Rupert dobrze gra. Ja go akurat sporo oglądałam w roli szpiega w Spooks Niezły jest i bywa bezwzględny
maenka - Pią 18 Sty, 2008 12:23
Moje kochane, nie od dziś wiadomo, że nie to ładne co ładne a co się komu podoba tak, że pewnie nie dojdziemy tu do jednomyślnej zgody. Jedne wolę Ciarana drugie Ruperta. Ja uwielbaim obydwu Ciarana jako Wenwotha a Ruperta samego w sobie.
Admete - Pią 18 Sty, 2008 13:52
Maenko i to jest jedyne słuszne podejście
Sofijufka - Pią 18 Sty, 2008 13:55
| Admete napisał/a: | Maenko i to jest jedyne słuszne podejście |
No!
Caitriona - Pią 18 Sty, 2008 14:57
Ha! Ja mam jeszcze inaczej bo lubię ich obu w roli kapitana W. - ani jeden, ani drugi nie jest idealny, ale każdy z nich wnosi do tej roli coś fajnego za co ich jednakowo lubię.
Admete - Pią 18 Sty, 2008 15:06
Ja miałam na myśli raczej to, że Maenka wie jak korzystać z życia i ma obu panów w swojej szafie, każdego z innych względó ;-D
primavera - Nie 27 Sty, 2008 17:48
Właśnie obejrzałam tę ekranizację Persuasion i bardzo mi się podobała. A Anna to postac idealnie zagrana i własnie tak ją sobie wyobrażałam gdy przeczytałam książkę. Brawa dla twórców tej wersji.
kikita - Nie 27 Sty, 2008 23:17
Nareszcie i ja obejrzałam ( z pewną taką niesmiałoscia) i podobało mi sie ,nawet bardzo.Brakowało mi koncowej sceny z ukratkiem schowanym listem.Brakowało mi końcówki typu-on przy wszystkich(szczególnie miny Lady Russel i szanownego kuzyna).Podobało mi sie że - jakby to powiedziec - klimat filmu jest wilgotny acz mniej zachmurzony.Kapitan na pewno przystojniejszy,choc nie tak meski jak Ciaran.Anna w dalszym ciągu nieładna(ale taka powinna byc),natomiast ma o wiele wiecej delikatnego wdzieku .A teraz mi sie nie podoba,że mi siada klawiatura i nie moge robic haczyków kiedy chcę -krew mnie zaleje-koncze - pa.
kikita - Nie 27 Sty, 2008 23:31
Dobra ,jeszcze raz"przeleciałam sobie fragmenty filmu i odszczekuje co wyżej naszczekałam.Hau,Hau.Hau.
Kapitan jest meski i ma w oczach to cos co lubie!!!
Gosia - Pon 28 Sty, 2008 11:50
No! Teraz lepiej!
maenka - Pon 28 Sty, 2008 13:39
ja zaczęłam swoje opisy/recenzję Perswazji 2007 od zdegugustowania a teraz:
1. Uważam że Rupert to zaraz po Ciaranie najlepszy kapitan JKM, a napewno najprzystojniejszy.
2. uwielbiam sposób w jaki patrzy na Annę
3. Nawet Annę już lubię
4. Uwielbiam Harvilla
5. Uwielbiam ten film
Ciągle jeszcze po już chyba tysięcznym (w ciąglu zaledwie miesiąca) obejrzeniu przeszkadza mi:
1. Bieg Anny ulicami Bath
2. Błaganie o pocałunek (nadmierne przeciąganie sceny) - moj ślubny ogladając to ze mna, będąc cały w emocjach (negatywnych) nie wytrzymał i krzyknął "no nie daj, żeby cię błagała'
3. No i chyba wolałabym tradycyjne zamieszanie z listem.
kikita - Pon 28 Sty, 2008 14:03
Przeciąganie pocałunku i mnie wnerwiło,to samo dotyczy tej galopady Anny .Jeszcze niuansik na minus - ciągle spierzchnięte usta Anny,co to oblizać się nie mogła?Natomiast w końcowej scenie kiedy Kapitan daje "prezent ślubny" i patrzy na Annę , ach i ten jego głośny śmiech Normalne miałam miękkie kolana co przy mojej"lekkiej" nadwadze jest niebezpieczne bo se mozna d... strzaskać.
Ulka - Pon 28 Sty, 2008 15:25
| kikita napisał/a: | | ciągle spierzchnięte usta Anny,co to oblizać się nie mogła? |
Toż to właśnie od ciągłego oblizywania się na myśl o kapitanie... och, gdzie też zawędrowały moje myśli
Sofijufka - Pon 28 Sty, 2008 15:39
| kikita napisał/a: | | Przeciąganie pocałunku i mnie wnerwiło,to samo dotyczy tej galopady Anny .Jeszcze niuansik na minus - ciągle spierzchnięte usta Anny,co to oblizać się nie mogła?. |
Kiedy wlaśnie ciągłe oblizywanie daje taki efekt. Może co sobie pomyslała o kapitanie, to tak wargi zwilżała, a w Barth - wiadomo - wieje, no i taki skutek. A że sierotą była, to nie miał jej kto poradzić, by wargi miodem smarowała...
Sofijufka - Pon 28 Sty, 2008 15:40
| Ulka napisał/a: | | kikita napisał/a: | | ciągle spierzchnięte usta Anny,co to oblizać się nie mogła? |
Toż to właśnie od ciągłego oblizywania się na myśl o kapitanie... och, gdzie też zawędrowały moje myśli |
To samo mnie przyszło do głowy. Hihi - głowdnemu chleb na mysli?
Gosia - Pon 28 Sty, 2008 18:11
| maenka napisał/a: | Ciągle jeszcze po już chyba tysięcznym (w ciąglu zaledwie miesiąca) obejrzeniu przeszkadza mi:
1. Bieg Anny ulicami Bath
2. Błaganie o pocałunek (nadmierne przeciąganie sceny) - moj ślubny ogladając to ze mna, będąc cały w emocjach (negatywnych) nie wytrzymał i krzyknął "no nie daj, żeby cię błagała' |
To sa dwie rzeczy, ktore mi przeszkadzaja w ogladaniu tej wersji "Perswazji".
A zwlaszcza ta pierwsza Kto to w ogole wymyslil i co mu odbilo?
Ulka - Czw 28 Lut, 2008 21:34
Zobaczymy już niebawem
Gosia - Czw 28 Lut, 2008 21:54
To ciekawe, bo na stronie TVN Style jest o tej porze zupelnie co innego
To nie najlepiej swiadczy o stacji, jesli jednak Perswazje beda ...
Jesli nie bedzie emisji, tym gorzej, bo byla zapowiadana.
Ale czekam, czekam. Kaseta video przygotowana
A w zajawce widzialam nowa Annę z wersji 2007.
|
|
|