To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes

Harry_the_Cat - Nie 10 Lut, 2008 13:37

Gosia napisał/a:
17-letnią, wychowaną w klasztorze dziewczynę i znacznie od niej starszego, dobrze sytuowanego mężczyznę z wyższych sfer


I to jest alternatywa dla związku homoseksualnego lub braku związku jakiegokolwiek???? :shock: Że zacytuję Miłosza - ja pierdziu.... :paddotylu:

Gosia - Nie 10 Lut, 2008 13:40

To JEST alternatywa. Myślę, że film może być ciekawy :lol:
Harry_the_Cat - Nie 10 Lut, 2008 13:41

Ciekawe, czy Gitka przychyli się do Twojego entuzjazmu :rumieniec:
Gosia - Nie 10 Lut, 2008 13:45

Mysle, ze na pewno. Zalozymy się? :mrgreen:
Na przyklad o to, ze pewien film zostanie u mnie na zawsze :rotfl:

Harry_the_Cat - Nie 10 Lut, 2008 13:48

Gosia, to by była kradzież.... :shock:
Gosia - Nie 10 Lut, 2008 13:51

Nie, zakład, i to o dużą stawkę :mrgreen:

No przeciez żartuję, nie bój się :mrgreen:
Oddam Ci ten film, jak się nim nacieszę :D

Harry_the_Cat - Nie 10 Lut, 2008 13:57

No to dobrze, że mam drugi, bo się szykuje powtórka z Dear Frankie i moja mamą... :?
Gosia - Nie 10 Lut, 2008 14:21

Moge Ci oddać, żebyś nie ruszała tego drugiego z kasy pancernej :mrgreen:
A kiedy ten seans ma być?

Harry_the_Cat - Nie 10 Lut, 2008 14:30

No co Ty, potrzymaj sobie jeszcze :D
Gitka - Pon 11 Lut, 2008 09:12

Harry_the_Cat napisał/a:
Ciekawe, czy Gitka przychyli się do Twojego entuzjazmu :rumieniec:


Nie wiem o jaki film się zakładacie ale on tak jakby był już Gosi :mrgreen:
Dla mnie Ralph może zagrać nawet drzewo, będę oglądać z pełnym entuzjazem i zainteresowaniem.
Nie muszę dodawać, że rolę Lorda Voldemorta oglądam z zachwytem!!! :-P

Gosia - Pon 11 Lut, 2008 17:49

Giteczko, chciałabym, ale nie ośmiele się odebrać Harry jej skarbu :mrgreen:
Co do Lorda Voldemorta, to gdy patrzę na zdjęcia, wygląd Ralpha budzi mój estetyczny sprzeciw. Dlatego darowałam sobię tę jego rolę..

Caroline - Pon 11 Lut, 2008 20:10

Gosia napisał/a:
Dlatego darowałam sobię tę jego rolę..
Niesłusznie, Gosiu, niesłusznie. Już w "Zakonie Feniksa" był bardziej podobny do siebie. I naprawdę jest niezły w tej roli. A w kolejnej części jego młodsze, nastoletnie wcielenie zagra jego siostrzeniec! To może być bardzo interesujące.
Harry_the_Cat - Pon 11 Lut, 2008 20:43

Ja się Gosi dziwię. Taka zagorzała fanka... :roll:
Caroline - Pon 11 Lut, 2008 20:48

Bo Gosia wierzy zdjęciom, a na nich nie widać, że Ralph zagrał tę rolę bardzo charyzmatycznie. Chociaż postać parszywa. Ble, ble, tfu, brrr.
Prawda, Gosiu?

trifle - Pon 11 Lut, 2008 22:45

Caroline napisał/a:
Gosia napisał/a:
Dlatego darowałam sobię tę jego rolę..
Niesłusznie, Gosiu, niesłusznie. Już w "Zakonie Feniksa" był bardziej podobny do siebie. I naprawdę jest niezły w tej roli. A w kolejnej części jego młodsze, nastoletnie wcielenie zagra jego siostrzeniec! To może być bardzo interesujące.


Ja myślę, że jest świetny w roli Voldemorta. Oglądając początek Oniegina nie mogłam się oprzeć skojarzeniu z tym beznosym potworem ;)

Gitka - Pon 11 Lut, 2008 23:29

Gosiu, to nie musisz patrzeć ale słuchać :mrgreen: Głos, jego głos to jest magnez.
Moje dziewczynki wiedzą, że jeśli z nimi oglądam Harrego P. to tylko z napisami.
Tego siostrzeńca to też jestem ciekawa, jak by to powiedzieć...
Ralph też się starzeje niestety, no i młoda krew :cool: [size=7]

Wiedźma - Wto 12 Lut, 2008 17:49

A, to już wiem dlaczego Voldemort wydawał mi się nieodparcie znajomy :) Rola, swoją drogą, znakomita.
migotka - Czw 14 Lut, 2008 18:49

ostatnio widziałam Go w "Koniec romansu". Zazwyczaj gra kochanków, a gdzie spełniony mąż?
Gosia - Czw 14 Lut, 2008 19:53

W "Wiernym ogrodniku" grał męża.
migotka - Nie 17 Lut, 2008 14:41

Gosia napisał/a:
W "Wiernym ogrodniku" grał męża.


a to jeszcze nie widziałam

RaczejRozwazna - Wto 26 Lut, 2008 21:07

A ja nie znoszę tego aktora. po raz pierwszy widziałam go w Liście Schindlera i tak przekonywująco zagrał tego zbrodniczego komendanta obozu, że juz na zawsze zafiksował mi się z tą rolą. Ostatnio widziałam Pokojówkę na Manhattanie, ale cały czas miałam przed oczyma Listę... cóż, dla mnie - aktor spalony do romantycznych ról, może grać tylko wredniaków, albo szaleńców - do Heatcliffa pasuje.
Harry_the_Cat - Wto 26 Lut, 2008 21:11

Uuuu... Gosia zaraz wyciągnie kałasza :mrgreen: ;)
Gosia - Wto 26 Lut, 2008 21:17

Wlasnie blad polega na tym, ze sie go utozsamia z tą rolą Niemca-sadysty.
Ale przeciez to aktor i mial wiele fajnych rol, poza tym.
Ja "Listy Schidlera" nie widzialam, wiec jestem nieskazona takimi myslami (choc film mam, ale jeszcze nie odwazylam sie go obejrzec).
Ogladalam co prawda "Czerwonego smoka", on tez tam gra role szalenca i akurat za tym filmem nie przepadam.
Ale ja Ralpha bardzo lubie i w wielu rolach byl swietny i potrafi grac role zakochanych facetow i nie tylko takie... Na przyklad w "Oskarze i Lucyndzie" byl slodziutki ;)

Gitka - Wto 26 Lut, 2008 22:14

To tylko potwierdza tezę, że aktor z niego jest doskonały!
Ale fakt, jak ktoś się zrazi do jakiegoś aktora to potem ciężko to odkręcić.
I nie ma sensu przekonywać kogoś na siłę :mrgreen:
My z Gosią wystarczymy za wszystkie "wątpiące" w jego talent :-P


Moja koleżanka kiedyś widziała Zapasiewicza w jakimś filmie gdzie popluł się niesamowice i od tego czasu patrzeć na niego nie może (tak mi się to teraz przypomniało;-)

Gosia - Wto 26 Lut, 2008 22:25

Otoz to Giteczko, trzymamy sie dzielnie. I nie straszne nam żadne McAvoye :lol:
Zamienilabym 100 McAvoyow na jednego Ralpha Fiennesa ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group